Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    28801
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    28

Everything posted by Ewa Marta

  1. Niestety narazie Irenko czekam, aż mój TZ wyremontuje mój samochód po wypadku, który miał. Jestem bez samochodu, bez TZ, który siedzi w Niemczech i szuka części i bez mojego totalnego optymizmu:shake: Ale przyjadę, tego możesz być pewna. Bardzo chcę poznać wszystkie niepołomickie psiaki...
  2. No ja się wczoraj nie odważyłam:shake: Tyle, że mnie ostatnio straszny pech prześladuje, więc natknęłabym się na niego (albo na nią jak sugeruje mąż koleżanki - myśliwy) na bank. Psy nie rozumieją, dlaczego w południe skręcamy w lewo, zamiast jak zwykle w prawo iu parcie usiłują pokazac mi gdzie powinnam iść, ale mówi się trudno...
  3. Piękny jest.....
  4. Hmm.... nie będę zbyt orginalna, jeżeli powiem, że moje psy dla mnie PACHNĄ. Poza może rzadkimi przypadkami, kiedy wytarzają się w padlinie albo czymś równie intensywnie wydającym smrodek:roll: Ale łapy, sierść, uszy mają niepowtarzalny zapach, każdy inny i mnie on bardzo pasuje,. Lubię zasypiać wtulona w któreś futro...
  5. A tak zupełnie po cichu możesz podać link do tego bloga? Ja też Cie lubię czytać (sluchac zresztą też;)), chętnie tam wpadnę w wolnej chwili.
  6. Tych twoich fantastycznych historii starczyłoby na kapitalną książkę którą wiele dogomaniaczek kupiłoby i czytało z zapartym tchem Aga:lol: Pomyśl, może warto wystawić na aukcję kolejne historie. ktoś np, płaci pięć dyszek i kolejne wspomnienie ze specjalną dedykacją dla płacącego znajduje się na dogo... ja byłabym pierwsza, która by się licytowała:lol:
  7. Gusiu, bardzo uważaj na spacerach na skarpie. Godzinę temu na spacerze zaatakował tam syna mojej koleżanki i jej psa wielki dzik:crazyeye: Wyskoczył nagle i ruszył na tego młodego chłopaka. W zasadzie uratował go jego pise - ogromny wilczur, który rzucił się z kolei na dzika. Zaczęli się kotłować, chłopak przerażony przyłożył dzikowi smyczą, jego pies jakoś się uwolnił i obaj zaczęli zwiewać, a dzik za nimi.... Na szczęście dotarli cali do domu. Dziewczyna zadzwoniła do mnie, kiedy byłam na spacerze z moimi psami mniej więcej w tym samym miejscu. Nigdy w życiu tak szybko stamtąd nie zwiewałam... To było na łące, na którą schodzi się obok stajni. Idziesz na dół, potem jeszcze kawałek polną drogą i odbijasz w prawo. Tereny wspaniałe, żeby się psy wyganiały, ale ja narazie sobie podaruję, zwłaszcza samotne z nimi spacery:shake:
  8. [quote name='gusia0106']Spokojnie, spokojnie.....jeszcze nic nie wiemy - ani czy dom, ani czy go zechcą, ani czy my ich zechcemy :diabloti:[/quote] Jasne, że spokojnie:lol: Ale jakby nie patrzeć Neigh jedzie obejrzeć potencjalny domek, więc i tak wszystko wyniucha, obejrzy. A zrobi to tym dokładniej, że to Radar, który w końcu tylko dzięki niej żyje miałby tam ewentualnie mieszkać;) Ja też bardzo go lubię, fajny z niego rudzielec:loveu:
  9. Ja nie mam już siły. Czasami nienawidzę ludzi:-(
  10. [quote name='Neigh']Machnę, zamieszkam u nich pod bramą, co 2 dzień będę "tamtędy przejezdzać".......zrobię wywiad środowiskowy. Dowiem się jakie oceny w podstawówce mieli, kto z sąsiadów ich nie lubi i dlaczego....Moja ciotka od urodzenia mieszka w Jabłonnej.....:diabloti:[/quote] Jestem pewna, że Ciebie Neigh na to stać, zwłaszcza, że wybierasz dom dla Radara:loveu:
  11. Co za pech.... A przecież Milka jest taka słodka:-(
  12. [quote name='slapcio'][SIZE=1]...tylko ja jej wcale nie chcę oddawać... Wiem, że trzeba, dla dobra Ninki i reszty naszych zwierzaków, ale nie chcę :placz::placz::placz:[/SIZE][/quote] Rozumiem Cię doskonale. To wyjątkowy psiak. jest w niej coś, o czym pisąłam wcześniej. Po prostu człowiek zakochuje sie w pierwszej minucie kontaktu. Jestem psiarą, mam dwa psy, które są bardzo ważnymi członkami mojej Rodziny. Ale Ninka tak niewiarygodnie chwyciła mnie za serce, że gdybym tylko miała taką możłiwość, wzięłabym ją natychmiast do domu. I wiem już, że mój syn mial rację nie godząc się, żebym ją na kilka dni wzięła na DT. Nie byłoby siłu, która pozwoliłaby mi ją oddać. Tyle. że Ty mas zkocury, które małej nie akceptuję slapcio i musisz niestety myśleć także o nich. To członkowie Twojej Rodziny i o ich komfort też trzeba zadbać... Smutno mi było, kiedy słyszałam Twój zapłakany głos w czasie rozmowy. Widzę, jak bardzo się do małej przywiązałaś i chwała Ci za to, ale Ninka ma szansę na domek, gdzie też będzie szczęśliwa.....
  13. Gusiu, jeśli robisz kolejny bazarek, to ja chętnie dorzucę coś jeszcze. Mam jeszcze jeden srebrny pierścionek, nową kosmetyczkę turystyczną - taką rozkładaną i zawieszaną - idealną na campingi i 500- elementowe puzzle. Może uda się znaleźć nabywcę...
  14. Czy coś się ruszyło u suni?
  15. [quote name='slapcio']Mama Kuby sie ciągle pyta, jak ida poszukiwania domu - niby że już ma dość małej. A potem dodaje, ze dopóki sie nie znajdzie dom na 1000% superowy to Ninka ma miejsce u nas. A potem narzeka, że przez małą robota w ogrodzie leży odłogiem, bo przy niej nic sie nie da robić bo trzeba ciagle pilnować co akurat broi. Ale jak mówię, żeby włożyla małą do kojca na te 2-3 godziny to nie ma takiej opcji :evil_lol: [/quote] Przekaż Mamie Kuby ogromne podziękowania za jej dobre serce i opiekę nad Ninką:loveu: Kochana jest, że się niż tak zajmuje:loveu:
  16. Fakt, maleństwem to ona nie jest, ale mam w sobie tyle czułości do niej, że jakoś tak samo to "maleństwo" wychodzi. Nawet nie wiesz slapcio, jak bardzo cieszę się, że podjęliście z TZ-em błyskawiczną decyzję, żeby Ninkę zabrać do domu. Bo trzeba Wam wiedzieć, że oboje przyjechali do Ninki w odwiedziny, pomyśleli chwilkę i ruszyli do domu budować dla niej kojec na środku pokoju, który chroniłby Nineczkę przez zazdrosnymi kocurami;) Jestem Wam bardzo wdzięczna, bo dzięki Wam mogłam zasnąć nie myśląc o tej wspaniałej suni siedzącej samotnie w małej klatce... Ona jest po prostu niesamowicie kochana, radosna, ufna i naprawdę potrzebuje domku i kontaktu z człowiekiem....
  17. Wpadłam do maleństwa, żeby ją podrzucić:multi:
  18. [quote name='slapcio']Specjalny smrodliwy buziaczek dla ulubionej odwiedzaczki![/quote] Jeśli to dla mnie, to biorę natychmiast:loveu: Ta sunia siedzi w mojej głowie cały czas. No kochana jest i tyle:loveu:
  19. To prawda, myślę, że lepiej poczekać. Tyle, że malutka przywiązuje sie do DT i im dłużej, tym trudniej jej będzie:shake: Ech domku, nie odzywasz się, a tu takie słodkie maleństwo na Ciebie czeka....
  20. A ja dodam, że malutka Ninka łapie za serce w pierwszej minucie spotkania:lol: Jest przeurocza, kochana, przytula się, rozdaje całuski i koniecznie chce być jak najbliżej człowieka. Miałam okazję być u niej w klinice i przyznam, że za każdym razem ciężko było się z nią rozstawać. Jest śliczna i jej umaszczenie powoduje, że niemal nie widać braku oczka. Wspaniały, radosny i pełen życia szkrab, który bardzo potrzebuje swojego miejsca na zawsze. Mam nadzieję, że odnajdzie ją ten właściwy człowiek lub Ci właściwi ludzie i zaopiekują się nią tak, jak na to zasługuje.
  21. Nawet sobie nie chcę wyobrażać. Kiedy pomyślę, że którys z moich psiaków mógłby zginąć i spędzić choc jedną noc w takim miejscu, to mnie ciarki przechodzą:shake: A ile jest takich psów, kanapowców wychuchanych, które giną i tam trafiają.....
  22. Może poszła na spacer, bo nie pada;)
  23. Irenko, zdrowiej, bo jesteś nam tutaj bardzo potrzebna!
  24. Irenko, czy kiedykolwiek były między psami jakieś zatargi? Z tego, co pisze Paulina, psiaki bardzo się lubią... Może teraz, kiedy ataki minęły, warto dać Patoskowi jakieś towarzystwo? Tu nie chodzi o zejście z kosztów, a o to, żeby nie był samotny...
×
×
  • Create New...