-
Posts
28801 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
28
Everything posted by Ewa Marta
-
To pies, którego nie da się nie pokochać:loveu: Bardzo martwi mnie to, że on ma tam tak niewiele miejsca dla siebie i siedzi przywiązany smyczą do stołu... Tak bardzo potrzebny jest mu choćby tymczas, w którym bez problemu będzie mógł pospacerować, kiedy chce albo pooglądać, co dzieje się dookoła.... Czy zastanawiałyście się nad poszukaniem mu płatnego tymczasu?
-
A ja, zmieniając temat zapytam, czy będzie Ci potrzebny Gusiu kołnierz dla Radara po kastracji? Mam na pewno gdzies w piwnicy kołnierz, który miał nosić mój Samik w październiku. Niestety nałożyłam mu go kilka razy na krótko, a potem po prostu pilnowalam dniami i nocami, żeby się nie rozlizał, bo psisko było przerażone i nie miałam serca mu tego zakładać. Podobno jednak to nie jest takie straszne, jeśli właściciel jest konsekwentny:roll:
-
Utopili jej dzieci,a ją wyrzucili - Maleńka Nela ma już super domek
Ewa Marta replied to gallegro's topic in Już w nowym domu
Miała niesamowite szczęście:loveu: Po pierwsze dlatego, że nie odwróciliście się od niej tam na parkingu, tylko przygarnęliście nie patrząc na stopień zagęszczenia psami w domu:lol: Po drugie, że Beniusia delikatnie wprowadziła ją w stado i chroniła, jak własne dziecko. A po trzecie, że trafił jej się taki domek:loveu: Gdyby wszystkie psie nieszczęścia kończyły się tak szybko i tak wspaniale... -
Oj, to masz problemy:shake: Trzymam kciuki, żeby wszystko się dobrze skończyło. Rozumiem, że naprawiacie dach?
-
Wioletat, to absolutnie nie tak, jak myślisz. Ja byłam raptem na dwóch spacerach i mogę już w tej chwili cieszyć się poprawą zdrowia tego cudownego psa. Ogromne podziękowania i wielki ukłon do ziemi należy się dziewczynom, które go wyciągnęły z Boguszyc, załatwiły klinikę, finansowanie i nadal tam jeżdżą do niego:loveu: Ja przyszłam na gotowe, do tego będąc tam tuż obok i tak naprawdę, sama sobie robię przyjemność, mogąc przez jakiś czas być z psem, który jest taki dzielny, tak bardzo chce żyć i jest niesamowicie grzeczny.
-
Dla mnie to właśnie, ta walka ludzi o sunię jest najlepszym świadectwem, jakimi są ludźmi. Milka - Psotka naprawdę dobrze trafiła:lol: Najpierw doskonały DT, w którym zobaczyła, że nie każda ręka bije, a teraz DS:loveu:
-
To ostatnie zdjęcie jest rewelacyjne:loveu: Jeszcze chwilka i poczuje się jak u siebie w domu.
-
Utopili jej dzieci,a ją wyrzucili - Maleńka Nela ma już super domek
Ewa Marta replied to gallegro's topic in Już w nowym domu
Hurrraaa! Znakomita wiadomość! Tyle, że żal tej ich zażyłości z Benią:roll: No, ale ma własny stały domek, a to najważniejsze. W końcu beniusia też niebawem opuści przyjazne progi Waszego domu, więc rozstanie było i tak nieuniknione. -
Cała przyjemność po mojej stronie:lol: To naprawdę wspaniałe uczucie móc choć na chwilę wywołać zadowolenie na tym pysiu. Mysza, teraz musi czuć wielką ulgę w stosunku do tego, co było kiedyś. W końcu ten ogromniasty guz na genitaliach zniknął. Musiało mu to bardzo przeszkadzać, więc skąd mial mieć siłę na dłuższe wyprawy...
-
[quote name='gusia0106']Mysza, się nie martw, w październiku będzie jeszcze druga edycja. Ewa Marta też być może skoczy na październikowe więc się zintegrujecie ;)[/quote] Dokładnie tak. Miałam być teraz, ale różne zawirowania osobiste mi na to nie pozwolą. Chciało mi się płakać, kiedy odwoływałam swoją obecność, ale takie jest życie.
-
Byłam dzisiaj u Ajaksa. W sumie spędziliśmy czas od 11:10 do 11:55. Kiedy zorientował się, że jest okazja do spaceru, bardzo ochoczo ruszył naprzód:lol:. Dosyć energicznie szedł do przodu. Poza załatwieniem swoich potrzeb, co chwilę stawał i obwąchiwał trawkę. Był wyraźnie zainteresowany otoczeniem. Kiedy mijaliśmy niedużego psiaka, zatrzymal się i z zainteresowaniem go obserwował. Nie było w nim żadnej wrogości, mam wrażenie, że gdyby tamten podszedł, chętnie by go obwąchał;) Po ponad 20 minutach marszu, którego kierunek chwilami ciągnąc wymuszał Ajaksik, usiadłam na ławce i przywołałam go do siebie. Przyszedł i podstawil się pod moje kolana. Pozwolił się miziać i głaskać. W końcu objęłam go i przez chwilę przytulałam mówiąc coś cały czas. W ogóle stale do niego mówiłam na obu spacerach. Opowiadałąm mu jaki jest dzielny i kochany:lol: To przylepa, pies lubiący kontakt z człowiekiem. Mam wrażenie, że jednak byl wykąpany, sierść miał taką mięciutką. Niestety nie dostalam dzisiaj buziaka:shake: ale za to mogłam dużop dłużej go głaskac i tulić. Zreszta sama sobie wzięłam na do widzenia cmoka w kochany łepek. Trudno się go tam zostawia takiego przypiętego smyczą z niewielką możliwościa ruchu... On jednak dzielnie wszystko znosi. Przyniosłam mu zabawkę - pluszala, ale kompletnie nie był nią zainteresowany, więc wzięłam ją z powrotem. Teraz będę obok w środę koło 12 i chętnie ponownie wybiorę się z nim na spacer. Ten pies chwyta za serce.....
-
[quote name='auraa']wszystko jest w porządku. Milka zdobyła serca nowych państwa i sympatię suni rezydentki. Otrzymała nowe imię Psotka:cool3:. Mam zdjęcia ale wstawię jutro bo padam.[/quote] Że zdobyła serca, to normalne:lol: Najważniejsze, czy ona zaakceptowala nowy dom i otoczenie. Czekam na zdjęcia, bardzo ich jestem ciekawa:lol: Aura, jeszcze raz dziękuję za troskliwe zajęcie się małą przez tak długi czas. Miała dużo szczęścia, że wzięłaś ją wlaściwie z marszu.
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
Ewa Marta replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='irenaka']Tylko czy ktoś będzie dzisiaj chciał słuchać Ryszarda Rynkowskiego oprócz mnie?[/quote] JA! JA! Dla mnie jego kolędy są genialne! No i w ogóle lubię go, tyle, że mam jego płyty:roll: -
[quote name='rufusowa']plemniki w moczu??? no nie spotkałam się z tym ale mało jeszcze wiem o psich dolegliwościach ;)[/quote] Mój wet oglądając te wyniki, na moje zaniepokojenie, że w moczu są plemniki powiedzial spokojnie. To normalne, przecież to pies...:lol: Stwierdził, że podwyższone leukocyty i białko w moczu, to lekki stan zapalny. Powiedział, że jeśli będzie robił kastrację (a wygląda na to, że będzie;)), to przy okazji zrobi też USG pęcherza i wszystko będzie jasne. Oczywiście USG w ramach zabiegu:multi:
-
Kosiarzy 37, tam gdzie jest w tej chwili Ajaks? To też niedaleko:lol: Edit: odp. na post poniżej...
-
[quote name='gusia0106']Kastracja psa powyżej 20 kilo kosztuje w mojej lecznicy 450 zł. To dużo? Mało? Ma ktoś porównanie?[/quote] Mój wet z uwagi na fakt, że pies jest w DT i tyle w życiu już przeszedł, zgodził się zrobić tę kastrację za 200 zł. Nie mogę go za bardzo reklamować, bo cena jest taka niska również dlatego, że leczę u niego swoje psy. Poza tym Sam był kastrowany, a Barsa sterylizowana. Nie jest to jednak cena normalna, zazwyczaj kosztuje to porównywalnie z tym, co Wy się dowiedziałyście. Mogę zapewnić, że ufam mu całkowicie. Barsunia miała też wycinane grudki z trzeciej powieki pod narkozą i zniosła to bardzo dobrze, poza tym z dobrym skutkiem. Sam jest wielkim panikarzem, więc ostatnio na płukaniu ucha chciał stamtąd zwiewać, ale Barsa uwielbia tam chodzić, bardzo lubi swojego Pana doktora:lol: On ma takie spokojne podejście do psów, tworzy taką fajną atmosferę, że wszystko dają ze sobą zrobić.
-
No tak, Dianusia ciężko zniosłaby taką podróż.... W razie czego damy radę tutaj na miejscu. Ktoś jeszcze na pewno pomoże i poradzimy sobie Irenko!
-
[quote name='irenaka']Ale pewnie to wiesz, że ja muszę wszystko sprawdzić, [COLOR=black][FONT=Verdana]dotknąć[/FONT][/COLOR], żeby robić coś pełnym przekonaniem.[/quote] No to nie masz wyjścia i musisz przyjechać:loveu:Zapraszam Cię serdecznie do siebie, jak tylko będę w tym czasie w Warszawie. Dobrze by było, żebyś została na jeden dzień i była z Aresikiem przed samą operacją. To dla niego będzie i tak duży stres. [quote name='irenaka']Tylko nie zgadzam się na to, jeżeli będziesz bez samochodu. Już Ty dobrze wiesz dlaczego:evil_lol:.[/quote] Irenko, właśnie sprawdziłam i dr Bisennik przyjmuje w klinice SGGW! To na mojej ulicy rzut beretem ode mnie! Nie potrzeba samochodu, żeby być u niego dwa, trzy razy dziennie:-)