-
Posts
28801 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
28
Everything posted by Ewa Marta
-
Ależ ona wydoroślała:loveu: Robi się z niej konretny pies. Bardzo sie zmienila od czasu, kiedy odwiedzałam ją w klinice...
-
Wzrusza mnie ten pies i jego historia:lol: Jest tak wspaniały, kochany, że bardzo mu się ten domek należy. Gusiu, pozdrów nowych Państwa Radara od nas najserdeczniej i przekaż, że bardzo jesteśmy wdzięczni, że pokochali Radarka, tak jak my:loveu: No i oczywiście nadal czekamy na zdjęcia i relacje:lol:
-
[quote name='gallegro']Zapraszam na wątek Kamy, gdzie ostatnio zamieściłem film, w którym drugoplanową rolę gra nie kto inny, jak nasza Beniucha ;). [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f85/kama-xenia-ofiara-krzyczek-zostaje-z-nami-na-zawsze-105063/index32.html#post12601599[/URL][/quote] Benia jest niewiarygodnie podporządkowana każdemu psu... To chyba pozwoliło jej wejść w skład stada:lol: Chodzi na podkurczonych łapach... Musiała kiedyś mocno dostać od jakiegoś psa...
-
[quote name='Neigh']To nie ja :-) To dt - ciągle było Kajuś, Kajutek, Kaluchna. Noo i nam się wydaje, ze tam bardziej miękko, ciepło jest lepiej.....Twarde do niego mniej pasuje. A co do Sonieczki.......no to pomyśl o przerzucie;-)[/quote] Do nowego Kajusia zupełnie nie pasuje takie twarde imię Kair. To przytulanka i chodzący za swoją ukochaną tymczasową panią pies. Ciągle uśmiechnięty, okazujący radość i miłość:loveu: Ja sama pojechałabym do takiego DT, gdzie poświęcają mi tyle czasu i mam wszystko, czego mi potrzeba;) No i Kajuś integruje się z kolejnymi tymczasami!!!
-
Takie małe, białe, nawet nie do połoy łydki to i ze mną pogonił któregoś dnia. On go po prostu nie lubi i już. Nie wszystkie psy wywołuja u niego takie reakcje, ale jak już się zaweźmie, to trzeba trzymac smycz dwiema rękami i modlić się, żeby dac radę;) Pomyśłcie jednak, jak kompletnie bez życia był na początku.... To metamorfoza totalna! Ostatnio ogładałam jego zdjęcia z początku i obecne. To jakby patrzeć na dwa różne psy....
-
Jedzie do domu i to jakiego! Tylko, żeby on to zrozumiał i docenił:shake: Jakoś dziwnie mam wrażenie, że będzie tęsknił. Mam tylko nadzieję, że krótko i nowi Państwo szybko wynagrodzą mu tę zmianę. Gusiu, to nie jest uwaga do Ciebie., Zrobiłaś rzecz niesamowitą, bo z głebokiego ukrycia, wyciągnęłaś go do "na pokoje", sprawdziłaś, że w domu zachowuje się doskonale. Od początku wiadomo było, że to DT.... Tylko, ze mi smutno, bo myślę sobie, że i Wam i jemu było ze sobą dobrze... Bardzo prosimy nowy domek o informacje i najlepiej zdjęcia Radara. Trzymam za niego mocno kciuki, zasłużył na najlepszy domek na świecie za to wszystko, co przeszedł i za to, jakim wspaniałym jest psem!!!
-
[quote name='gusia0106']A takie postępy robi Kair w nowym DT :lol: [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/8858/kair35.jpg[/IMG][/quote] Piękny pychol:loveu: Nowy DT dokonał cudu! Wystarczyło kilka godzin dziennie zajmowania się tylko Kajusiem, poświęcenie mu czasu i proszę jakie wyniki!!!! Czy ktoś umie klonować DT? :loveu:
-
[quote name='gusia0106']A tak z rzeczy zaskakujących, znaczy mnie zaskoczyły - Radar boi się piłki. Bardzo się boi. Nie podchodzi jak mam piłkę, kuli się, aż patrzeć na to nie mogę..... No a już pojutrze....wyprawa do domku nas czeka ;)[/quote] On i tak jest niesamowicie dzielny. Może ktoś go piłką uderzał? Trzymam kciuki za Radarka, za to, żeby się zaklimatyzował w nowym domu!
-
Ja bardzo bym go chciała, ale w domu jest stanowcze veto na kolejnego psa. Syn oznajmił, że w dniu, w którym przyprowadzę psa, on wyprowadza się z domu. Poza tym mam już w domu jedną bidę, której po 5 latach pozbyła się rodzina i on bardzo pilnuje swojego nowego domu. Broni wszystkich przed każdym nowym intruzem, kóry chciałby zająć jego miejsce. Poza tym bardzo broni mojej suni, którą uważa za swoją własność. Ajaks jest wspaniałym psem, ale niestety nie moge go zabrać do siebie:-(
-
yłam dzisiaj pożegnac się z Ajaksem przed urlopem. Jak tylko mnie zobzcaył, natychmiast chciał wychodzic na zewnątrz. Pani doktor zdęła mu kołnierz i jak tylko poczuł, że go nie ma, to ruszył z kopyta przed siebie:lol: Jak zwykle pól godzinki spaceru, krótki odpoczynek w połowie, dużo głaskania i przytulania. Ajaks ma jeszcze wenflon w łapce, ale nie prezeszkadza mu za bardzo. No i uwaga! Ma obcięte pazury:lol: Może trochę za mało, ale tez mogło być tak, że ma daleko wysunięte nerwy, jeśłi paznokcie nie były obcinane. W każdym razie łatwiej mu się chodzi. Po powrocie ruszył do picia (w za dużym kołnierzu pić nie może i zdejmują mu go co jakis czas, żeby się napił) i ruszył pod stół. Łypal stamtąd oczami i za nic nie chciał wyjść:lol: Wiedział skubaniec, co go czeka. W końcu panie zostawiły go na jakiś czas bez kołnierza. Ja nie mogłam wyjść. Wracałam, głaskałam i całowałam go. Ale w końcu położył się, bo spacer go troche zmęczył. No więc wyszłam, ale z ciężkim sercem. Zdjęć dzisiaj nie ma, bo Zofia robiła mu wcześniej fotki. Na pewno jakies pojawią się tutaj, jak będzie miała dostęp do komputera.
-
[quote name='Nutusia']3. że nie poznaję Gusi - bo niby do Radara NIC NIE CZUJE, wcale go nie kocha a na stole całowała, przytulała i bardzo "przejmująca" była! :evil_lol:[/quote] Czytasz Nutusia w moich myślach:lol: A poza tym od zabiegu co chwila wymyka jej się "mój Radar". Ale właśnie za to lubię Gusię najbardziej. Taki niby twardziel z niej:eviltong:
-
Lepszy taki półśrodek, niż ten kawałek podłogi w ciemnym pomieszczeniu. Ajaks ma niesamowitą umiejętność przystosowywania się, akceptowania ludzi. Jemu potrzeba więcej swobody na szybko! Poza tym i tak większość czasu przesypia, więc byłby naprawdę niekłopotliwym lokatorem... Jeśli tylko możecie, zabierzcie go stamtąd, błagam!
-
A ja już będę 25:lol: