[quote name='basia0607']Pies byl tak schowany, że nikt by go nie wypatrzyl. Stal tam długo ,bo jak sie okazało jego wycie słyszało wiele osób a nawet myśliwi. Jedna pani nawet powiedziała, że pózniej już go nie słyszała więc myślała ze zdechł !
Pajda stał nie krócej niż tydzień.[/quote]
Ja chyba nigdy nie zrozumiem ile okrucieństwa jest w jednych ludziach, ale też ile znieczulicy w tych, którzy uważają się za "dobrych ludzi". Po protu szlag mnie trafia jak to czytam i mam ochotę jechać tam i poprzywiązywać do drzewa tego gościa, ale też tych wszystkich, którzy nic nie robiąc przyczynili się do cierpień tego psiaka. Stał nie krócej niż tydzień.... to zdanie nie da mi dzisiaj zasnąć spokojnie. Boże, co on musiał przeżywać, głodny, cierpiący z bólu i zimna.... Dla mnie to niewyobrażalne, że nasze prawo jest tak łagodne dla takich oprawców.
Nie mam żadnych szans na zaadoptowanie małego, bo moje dwa zazdrosne duże stwory zrobiłyby z niego miazgę, ale bardzo chętnie wspomogę jego utrzymanie, czy leczenie.
Cieszę się, że trafił tak dobrze, do Twojego domu, pełnego miłości do czworonogów. Czy będziesz zbierała jakieś pieniądze na Pajdę Basiu? To, że masz pieniądze do końca roku, niewiele daje, bo rok kończy się za moment. Może warto już teraz pomyśleć o jakiejś zbiórce?
Pozdrawiam Cię ciepło i życzę dużo sukcesów w adopcjach psiaków. Chociaż ideałem byłoby, gdyby tych bezdomnych było jak najmniej:roll: