-
Posts
28801 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
28
Everything posted by Ewa Marta
-
HUUURRRRAAAAAAA!!!!!!! Boże, ale wiadomość:loveu::loveu::loveu: Chociaż wszystkie znaki na niebie i wodzie mówiły, że rozstanie będzie dramatem nie tylko dla Beniusi i że może tak się stanie;) Ona Was pokochała równie mocno, a może i bardziej, niż Wy ją:loveu: Ma swój domek, towarzystwo wielu psów, totalną wolność w ogrodzie, no i co tu dużo mówić - jest szczęśliwa!!!! Ania i Artur są wspaniali, że pogodzili sie z tym, ale jak tu sie niepogodzić, skoro to miłość totalna:loveu: Dziękuję, że pozwalacie uwerzyć w ludzi, dziękuję, że mogłam być obserwatorem tych wydarzeń i bardzo proszę o kolejne informacje tu na wątku o Beni. jak zniesie sterylkę, co u niej słychać. Idę sobie potanczyć, bo mnie nadmiar energii rozpiera:loveu:
-
[quote name='gusia0106']Aaaaa, i wiecie co...postanowiłam, że zawiozę Radarka do domu 10 lipca jednak. Nie chcę go wieźć z raną pokastracjną, kołnierzem i złym nastawieniem. Domek już wie - westchnął ciężko, ale powiedział, że jakoś wytrzymają. I żebym zmierzyła jaką długość powinna mieć Radarkowa obroża bo chcą mu wyprawkę sprawić przed przyjazdem ;)[/quote] Doskonały pomysł Gusiu! Będzie już wtedy po zdjęciu szwów, nic go nie będzie w trasie ciągnęło i swędziało... Ci Państwo podobają mi się coraz bardziej:lol:
-
No nic, narazie nie ma się co zamartwiać. Najważniejsze, że Ajaks czuje sie dużo lepiej, ma mnóstwo energii w sobie. A nawet, jeśli to nowotwór, to może operacyjny? Oby decyzja zapadła jak najszybciej... Jeżeli nikt do Ajaksika nie może podjechać, to postaram się podjechać do niego jutro po południu. Nie wiem, na ile czasu dam radę, bo mam bardzo ograniczony czas, ale jeśli miałby cały dzień siedzieć sam, to podskocze choć na 20 minut. Pięknie Wam dziękuję za transport i opiekę nad nim. Chłopak nie wie, ilu ma wielbicieli:loveu:
-
[quote name='irenaka']Przeczytałam teraz na wątku Miszy, że prowizja allegro to 4% od sprzedanych cegiełek + 12 za wyróżnienie:placz:. Magda się nie przyznała, że są to takie wysokie koszty, choć pytałam. To było czwarte, łatwo obliczyć jakie poniosła koszty:placz:. Może ktoś z Was może zasponosorawać kolejne allegro? To kwota 52,00 za 200 cegiełek. A może ktoś ma coś na bazarek, zrobię żeby było na opłaty. W ostateczności mogę zrobić opłatę z tego co wpływa na fundację, sama jestem teraz bez kasy:shake:. Może ktoś pomóc?[/quote] Wydaje mi się, że te koszty powinny zostać pokryte z wpływów do fundacji. Gdyby nie allegro, nie byłoby na nim całej tej kwoty. Opłata za allegro, które zbiera pieniądze na psiaki, to zwykły koszt uzyskania przychodu i należałoby wszystkie te allegra z tych właśnie pieniędzy opłacić. To oczywiście tylko moje zdanie...
-
Irenko, tuż obok kliniki (w tym samym budynku) jest cukierenka, w której będziesz mogła spokojnie poczekać, napić się kawy i zjeść najpyszniejsze na świecie malutkie eklerki:loveu: Bardzo żałuję, że mnie nie będzie, bo ktoś MUSI Cię stamtąd wyciągnąć na kilka metrów chociażby, żebyś nie słyszała tych odgłosów, nie wariowała z nerwów. Wiem coś o tym, ja po operacji oczu mojej suni warowalam pod drzwiami i umierałam ze strachu, że usłysze jej pisk, a lekarz mi jej nie da na ręce. To koszmarne chwile i uważam, że nie wolno siedzieć i czekać. Ty musisz być spokojna, jak pójdziesz do Aresika po wybudzeniu,. Niepotrzebna mu będzie rozdygotana opiekunka, tylko spokojna i pewna siebie Irenka:lol:
-
Kiedy pomyślę, że Benia mogłaby zostać wyrzucona kilka kilometrów dalej i mogłoby dojść do tragedii, to skóra mi cierpnie i nóż się w kieszeni otwiera:angryy: Przecież wtedy były mrozy, Lucek nie miał szans na przeżycie, Beniusia pewnie też nie:shake: A teraz patrzcie i podziwiajcie:loveu: Lucuś grzeje pupcię we wspaniałym domku, Beniusia ma aż dwie możliwości stałego domku:loveu: To mi się bardzo podoba i chciałabym, żeby więcej było takich ludzi jak Gallegro i jego Tz-ka:loveu:
-
Utopili jej dzieci,a ją wyrzucili - Maleńka Nela ma już super domek
Ewa Marta replied to gallegro's topic in Już w nowym domu
Gdyby zawsze mogło się tak układać i psiaki znajdowały swoje domki, świat byłby piękniejszy... dzięujemy za wiadomości o Neli, tak dobrze jest poczytać coś optymistycznego:lol: -
[quote name='mysza 1']Jutro postaram się umówić tą operację, zgodnie z sugestią Irenki, ma byc po 10 lipca. Ale się będzie działo:eviltong:[/quote] Masz babo placek, a ja w tym czasie będę na urlopie:-( Ominie mnie taka okazja poznania Irenki i Aresa.... Życie nie jest sprawiedliwe czasami:shake:
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
Ewa Marta replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Weszłam i..... padłam z zachwytu:loveu: Jeżyk jest przepiękny, slodziak taki, że natychmiast chciałoby się nim zaopiekować:loveu: -
Martwi mnie jeszcze coś.... Ajaks ma prawie łysą szyję pod łebkiem i ta niezaprzeczalnie piękna obroża dosyć intensywnie mu tę szyje podrażnia. On w niej jest cały czas, nie ma chwili na złapanie tam powietrza. Zastanawiam się, czy nie warto zmienic mu jej na węższą... Przypatrzcie się temu może, bo ja czasami przesadzam z nadgorliwością:roll:
-
W takim razie ruszam szukać:lol: Ten pies jest wart najlepszego domu. Mimo, że jest chory, pachnie bardzo nieciekawie, nie mogę się powstrzymać, żeby go nie przytulać, całować i głaskać. Bardzo żałuję, że nie mam żadnej szansy na wzięcie go do siebie:shake: Zofia, zdrowiej i oszczędzaj nogę! Nie wyobrażam sobie lepszego fotografa od Ciebie w Boguszycach. To dzięki Twoim zdjęciom, psiaki znajdują domy. To Twoje zdjęcia chwytają ludzi za serce i portfele;) Mam nadzieję, że mimo wszystko jeszcze tam pojedziesz. Cieszę się, że pilotujesz Ajaksika. Dzisiaj pod wieczór jedzie do niego Gusia:lol:
-
Byłam dzisiaj u Ajaksia. Chłopak z każdym dniem nabiera więcej sił i dzisiaj, kiedy wychodziliśmy na spacer, obszczekał w lecznicy 2 psy z kolejki. Potem ruszyl żwawo za kolejnym na spacerze. Musiałam bardzo mocno zapierać się nogami, żeby mnie nie pociągnął. Wcześniej, przed wyjściem na spacer, wetka prosiła, żebym poczekała, aż trochę psów opuści korytarz. Weszłam do niego, zaczęłam głaskać, w końcu usiadłam na pdłodze, a Ajaksio obok mnie i zaczął sie przymilać, żeby mu drapać uszy. Podrapałam i nagle jednym ruchem walnął się koło mnie i położył łeb na kolanach. Łzy stanęły mi w oczach, bo to było niesamowite wrażenie:loveu: Na spacerze wąchał, rozglądal się. Kilkakrotnie odwracał łeb w moją stronę i patrzył mi w oczy, nareszcie mialam wrażenie, że jesteśmy na tym spacerze razem, bo wcześniej Ajaksio był skupiony na czym innym. Każdy odgłos budził dzisiaj jego zainteresowanie, stawiał uszy i rozglądał się żwawo. Na koniec obszczekał mocnym głosem małego, białego psiaka koło lecznicy i wróciliśmy. Kiedy już go wytuliłam i wycałowałam i wychodziłam, cichutko zaskamlał:shake: Jemu zaczyna tam być za ciasno i za nudno.... Do tej pory źle się czuł, teraz wyraźnie czuje się dużo lepiej i zaczyna szukać wrażeń. Trzeba szukać jakiegoś DT. dzisiaj wetka mówiła mi to samo, co Gusi, że szkoda go na te warunki, które tam ma. Bardzo go wszyscy lubią i zależy im na jego losie...
-
Szkielet suki z 5 dzieci - karma potrzebna na cito.
Ewa Marta replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
Czy ktoś, kto zna adres nie mógłby zadzwonić do eko-patrolu i powiedzieć, że te siedem psów jest bez jedzenia i wody co najmniej od wczoraj rano? kto to zresztą wie, od kiedy. Równie dobrze facet mógl byc u nich jeszcze poprzedniego dnia:-( To jakiś koszmar... Dobrze, że chociaz ta czwórka już bezpieczna. Ruszmy ze zbiórką kasy, Neigh podaj jakieś konto, na które można wpłacić. Przecież jakoś musimy pomóc, prawda? Jestem przed urlopem, ale nie mogłabym odpoczywać nie dając choć paru groszy na te bidy. Wyskrobię co się da i innych bardzo proszę o to samo!!!!! -
Ja przechodziłam to w lipcu ubiegłego roku. Pojechałam na operację kolana do szpitala i miałam wrócić na gotowe. Niestety coś się przesunęło w czasie i wpadłam w środek remontu, chodząc o kulach:shake: Nie byłam w stanie leżeć, kiedy moi panowie zwijali się jak w ukropie i ruszyłam myć okna i szorować podłogi. Efekt? Po wielu miesiącach bólu właśnie rozpoczęłam rehabilitację operowanego wtedy kolana i być może nie obejdzie się bez operacji:shake:
-
Gusiu, to wspaniała wiadomość!!! Brzmi tak, że chyba nawet Radar będzie zadowolony, że tam jedzie;) Troszkę się martwię, że będzie tęsknił za Wami, ale przecież od początku było wiadomo, że jest na tymczasie.... Mam nadzieję że Radar przełamie złą passę krzyczkowych psiaków i teraz kolejne adopcje posypią się jak z worka. Bardzo mocno trzymam kciuki, żeby wszystko się udało! Dobrze, że z nim jedziesz, wtedy ta podróż będzie spokojna. Bardzo poproś od nas wszystkich o dużo informacji już po dojechaniu tam Radara. Zwłaszcza na początku będziemy wypatrywać zdjęć i informacji jak mu się tam układa.... Ale powiem szczerze, że mam mieszane uczucia:roll: Z jednej strony wielka radość z drugiej myśl, że znowu jakaś zmiana w jego życiu... Faktem jednak jest, że kiedy przyjechał do was, bardzo szybko się zaklimatyzował, więc mam nadzieję że i tam będzie tak samo.
-
[quote name='irenaka']A ja myślałam, że jesteś na urlopie:-o Nawet długaśny mail napisałam i nie wysłałam. Oj, sierota ze mnie;)[/quote] Irenko, na urlop jadę 3 lipca, w związku z rozbitym samochodem i rozpoczętą rehabilitacją kolana nigdzie nie ruszyłam się wcześniej. Kombinuję jednak, jak mieć stały dostęp do internetu na wakacjach, bo chyba już nie dam rady wytrzymać bez informacji o tym, co się dzieje z naszymi podopiecznymi:roll:
-
ja też zaznaczam swoją obecność:loveu: