-
Posts
2850 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by NaamahsChild
-
[quote name='jogi']dotałam linka do tego tematu, weszłam i oczom nie wierzę. Naa jesteś o ile się nie mylę na wecie i dopuściłaś do rozmnożenia tej suki:-o My mamy nieść oświaty kaganek, klarować po co sterylka i dlaczego. Ja podpisuję sie pod tym co napisała Potter. Będę do końca życia robić sterylki choćby i dzień przed porodem. Jeśli suka faktycznie nie mogła być operowana, to jak można zachować cały miot. Nie mieści mi się w głowie:([/QUOTE] Jogi, ja nie będę robiła sterylek aborcyjnych przy wysokiej ciąży. Jestem tego przeciwniczką, i mam do tego prawo.
-
[quote name='AleksandraJ']Kochani jak co to jest mozliwosc domku badz domku tymczasowego dla kóz. tel. kontaktowy 608-378-488 dla Pana-lekarza, ktory ma sentyment do kóz i ma domek na wsi z duża łaka. Nie gwarantuje ale wiem, ze niedawno wyrazal chec adopcji innych kozek, ktore naszczescie znalazly dom.[/QUOTE] Witaj znów, Oluś:)
-
[FONT=Franklin Gothic Medium][FONT=Verdana][SIZE=2]Ciotki, co o tym sądzicie?[/FONT] Czas. Jak gwałtownie przemyka po stronicach życia, ledwo mierzwi sierść. Lecz jednocześnie rzeźbi na twarzach nieuchronne zmarszczki. Rysy nabierają szlachetności, wzrok nieco słabnie, ruchy stają się spokojniejsze, pełne ostrożności. Jednych starość wyniszcza, innym dodaje niezwykłego blasku.. .. taki właśnie jest Dog. Schroniskowa rzeczywistość nie pozbawiła go pokładów dobroci, ciepła i zaufania do człowieka. Ten wspaniały duży pies (wielkości owczarka niemieckiego) ciągle się uśmiecha - do ludzi - bo ich w swoim życiu brakuje mu najbardziej. Uwielbia pieszczoty, prawdopodobnie doskonale sprawdzi się jaki towarzysz dzieci. Dog jest pełnym wyrozumiałości dojrzałym panem w wieku 11-12 lat. Na inne zwierzęta patrzy z dobrotliwie roześmianą mordką, zgadza się z psami, sukami i kotami. Nie pozwoli sobie jednak wejść na głowę, jak na prawdziwego dżentelmena przystało. Starość przysporzyła Dogowi troszkę problemów z poruszaniem, jednak odpowiednie leczenie prowadzone już teraz oraz ciepło domowego ogniska w przyszłości zniwelują te przypadłości. [/FONT][FONT=Franklin Gothic Medium]Ów niesamowity pies, jakim jest Dog, patrzy w nasze oczy. Uśmiecha się wyrozumiale, mówi "Witaj, kochany człowieku, jak miło Cię widzieć! Może dasz mi szansę? Oddam Ci się bez reszty".[/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium]Czy potrafiłbyś odwrócić wzrok?[/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium] Jeśli jesteś zainteresowany adopcją Doga, skontaktuj się z jego Opiekunem, a on rozwieje Twoje wszelkie wątpliwości: Agnieszka, mail : agnieszka.deptula4@wp.pl; gg: 9046103 ; tel: 667 693 239; [/FONT][FONT=Franklin Gothic Medium]Warunkiem adopcji jest wizyta przedadopcyjna oraz podpisanie umowy adopcyjnej.[/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium]Pamiętaj, że Dog nie jest zabawką, wymaga miłości, zainteresowania i opieki człowieka Nie nadaje się do budy, a z uwagi na swój wiek nie powinien być trzymany na podwórzu.[/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium]W miarę naszych możliwości pomożemy w transporcie psa na terenie Polski.[/FONT]
-
[quote name='Magnesiatko']Niestety, ale czytając niektóre Wasze wypowiedzi takie właśnie odniosłam wrażenie. I nie chodzi mi o ratowanie Miszki, tylko o fakt, że nie została wykonana sterylka i że będą kolejne psiaki do oddania.[/QUOTE] Sterylka aborcyjna nie została wykonana z innych, przedstawianych już tutaj i nie tylko powodów. Wierz mi, że wolałabym, żeby była w niskiej ciąży - w tej chwili już dochodziłaby do siebie po zabiegu.
-
Ja też, strasznie mocno!
-
Belgia-jej uroda zniewala.Sunia ma dom.
NaamahsChild replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
No proszę.. Belgia - psi ideał! :) Czekamy na zdjęcia! -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
NaamahsChild replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jasza']Wiem Naa, bo czytam wątek Miszki. Nic nie piszę bo nie znam się na tym w ogóle. Wiem, że Misia nie jest jedynym psem w potrzebie, ale teraz moje myśli krążą ciągle wokół niej i nic na to nie poradzę. Rozpisuję się na tym wątku, uspokajając w ten sposób kotłowaninę, którą mam w głowie.[/QUOTE] Rozumiem, sama wolałabym tylko czytać.. Misia miała niedawno cieczkę, więc czas na sterylkę aborcyjną jest bardzo dobry. -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
NaamahsChild replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jasza']Mam nadzieję. Mocno w to wierzę. Licząc, że ciąża trwa około 63 dni, to Misia rodziłaby około końca marca, lub na początku kwietnia. Pan Adam prosił, żebym zapytała, do jakiego momentu mozna sterylizować, kiedy taki zabieg staje się niebezpieczny dla suczki?[/QUOTE] Jaszo, o to mam mega awanturę na dogo, ale w oparciu o rozmowę w weterynarzami, zabieg ten jest bezpieczny w miarę do połowy ciąży. Na pewno największe ryzyko jest tuż przed porodem (7-10 dni, nie mówiąc o zabiegu "na ostatnią chwilę"). Na podparcie, cytat z książki "Rozród Psów" pod pieczą Andrzeja Dubiela: "Zabieg ten powinien być przeprowadzany w pierwszej połowie ciąży (3-4 tydzień), kiedy jest technicznie łatwiejszy i istnieje mniejsze ryzyko pooperacyjnych komplikacji". -
Melduję się na wątku. Pomogę jak tylko będę mogła. Jako tymczas niestety, ale jestem zapsiona po czubek głowy:( Mów amikat, co mogę zrobić na tą chwilę.
-
Ja będę, ulv - też musisz przyleźć:)
-
[quote name='gonia66']NO a nie????takie piekne np jak ja:p....buahahahahahahahhahah:D Ciebie na szczescie MOlly ratuje, wiec trzymaj sie jej zawsze mocno i miej ja przy sobie zawsze blisko:p:D;)[/QUOTE] Całe szczęście, że są psiaki, odwracają uwagę od właścicielki. To odwrotnie niż w przypadku facetów, oni uwielbiają podryw "na psa" ;)
-
[quote name='donacja']Podmienić kojec, nie rozumiem....może na początek postawcie go tam, gdzie suka najchętniej leży,bo jak się zacznie szczenić na waszym łóżku pod Waszą nieobecność w towarzystwie innych psów, to może być nieciekawie(to nie jest żadna złośliwość).[/QUOTE] Kojec jest położony przy naszym łóżku.
-
[quote name='Bila']No przecież fundacja się zobowiązała, podejmując taką, a nie inną decyzję, do pokrycia wszelkich kosztów[/QUOTE] Tak, ale przecież każdy, kto chce może pomóc. Miszka ma przygotowany kojec porodowy, ale skoro opuściła go, by przenieść się do mnie do pokoju i totalnie zignorowała owo miejsce - nie zmuszę jej, by siedziała tam, gdzie nam się podoba. Będziemy próbowały podmienić ten kojec na inny.
-
donacjo, domu dla Miszki i maluszków nie zaszkodzi szukać już teraz. Wsparcie finansowe również ucieszy i na pewno się przyda. A jeszcze bardziej w formie materialnej - np. podkłady, karma, zabawki. A przede wszystkim liczę na doświadczenie osób, które odchowywały mioty, wiedzą co i w jakich ilościach szacunkowo będzie potrzebne.