-
Posts
2850 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by NaamahsChild
-
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
NaamahsChild replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
Myrkurku, co zrobić z pieniążkami z bazarku na Rufusa? Przelać na Twoje konto? Czy Rufus ich jeszcze potrzebuje? -
[quote name='Korenia']Naa byłaś może nad Ślumpą ostatnio? Da radę przejść bez uszczerbku na zdrowiu, czy takie błoto, że się tonie?[/QUOTE] Chodź, idziemy, damy radę! ;) Jak masz buty do odżałowania, a przypuszczam, że tak jak ja, masz takowe - zapraszam do mnie, wały są, rzeka jest, kaczki też się meldują:) A i 3 psy.. a od piątku będzie 4:D (współlokatorka Kacha sobie coś zaadoptować chce).
-
Byłyśmy na konsultacji, Molly jak zawsze wszystkich w zdumienie i na łopatki rozłożyła:) Będzie operowała dr Ochota, ta sama pani dr, która robiła cesarkę Miszce (5 minut po zabiegu była już na nogach!). Cena sterylki zmieści się do 100 zł (za same materiały). Operujemy we wtorek o 8 rano (w tym samum dniu, zabieg będzie miała Iskierka), także dzień będzie pracowity:) Dwie specyficzne pacjentki.. _Laro, thx, skrzynka już opróżniona:)
-
Dzisiaj lecimy na tą konsultacje, bo wczoraj miałam zajęcia, na których z psami nie wolno chodzić niestety (choroby owadów użytkowych..) - ale dziś cały dzionek wolny, także radośnie pomykamy na kliniki. Dzisiaj będę dzwoniła do Państwa i z nimi spokojnie i szczegółowo porozmawiam - jeśli ma być wizyta to już u nieco uświadomionych w związanych z Molly zdrowotnych sprawach. Natomiast fakty związane z adopcją wolałabym zrzucić na osobę wizytującą (wytłumaczyłam im już podstawowy szkielet adopcji i jej podstawowe warunki) - bo przez telefon to tak trudno wytłumaczyć, czasem lepiej pokazać przykładową umowę itd. [B]Fiziu[/B], czy Molly będzie wydawana na Waszej umowie adopcyjnej? [B]_Laro[/B], dzisiaj wieczorem podam Ci adres, jakbyś skrobnęła mi na PM swój numer telefonu, to wyślę Ci SMSkiem:) [B]A tutaj malusi prezencik:) Wspólny niedzielny spacerek:[/B] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=xImjoO8lVYU[/URL] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/100_6271.jpg[/IMG] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/micha1.jpg[/IMG] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/michs.jpg[/IMG] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/100_6272.jpg[/IMG]
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
NaamahsChild replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Jaszo, ja ze swojej strony tak ciuchotko chciałabym napomknąc o lambliozie. Nie, żebym uważała to za absolutną przyczynę biegunki, ale tak sobie pomyślałam. -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
NaamahsChild replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Jest przecudna. Jaszo, w jej oczach zagości wiara w Ciebie i Twoje dobro, to pewne. Zobacz, jak wielkie już postępy poczyniła! Jeść zacznie, daj jej po prostu troszkę czasu i mnóstwo miłości:) -
Powiem krótko: potrzebna wizyta przedadopcyjna w Świętochłowicach k. Katowic:) Napisałam w tej sprawie już do kochanej _Lary. Duża doza optymizmu, z maili wyłaniają się bardzo fajni ludzie, domek z kotką.. W pon idę skonsultować datę i cenę sterylki Molly (bo wydam ją tylko po przeprowadzonym zabiegu). Oby się udało..:)
-
Jedni z forum labów (napisali dzisiaj), drudzy z przypadku, a trzeci... to właścicielka mojego mieszkania (na dniach zmuszona była uśpić swojego 12letniego przyjaciela z powodu choroby nowotworowej, przez którą już bardzo cierpiał.. wiem, że potrzebuje czasu, by dojść do siebie, więc jestem cierpliwa).. Więcej nie chce mówić, póki nie wyjdzie z tego coś konkretnego.. Jak to jest, że jak milczenie, to zgodne, a jak ruch, to niczym owczy pęd..?
-
Mówiłam, że będzie dobrze, Iskierka podbiła serca doktorantek i lekarek, one od razu skojarzyły mnie z małą i pomogły w ustalaniu ceny, także podziękowania należą się im:) Ja tylko się słodko uśmiechałam (to była krótka rozmowa, on rekonstruował właśnie staw, a ja uczestniczyłam w ropomaciczu;) ). Zapraszamy do nas 9 marca:D
-
Feliksiku, zamilkłam, bo miałam pracę, byłam troszkę wykończona i ciężko było mi pozbierać myśli ;) Szczerze mówiąc, to żyłam jak w jakimś letargu. W ogóle - pogoda zrobiła się piękna, więc były dłuuuugie spacery pomiędzy moimi katatonicznymi napadami senności. Dzisiaj wróciłam dysząc jak parowóz, bo biegałyśmy jak wariatki (ilością wywiniętych orłów chwalić się nie będę), mam dzisiaj świetny humor, jakiego nie miałam od dawna, aż mnie nosi! Molly z Blanche wcinają ogromne kości wędzone, w całym mieszkaniu słychać ich chrupanko ;) Co do Molly.. nie mogę zostawić jej sobie na stałe. Ogółem - ja się do niej przyzwyczaiłam strasznie, ale mieszkam też z moim TŻtem, a przyszłym mężem (kiedyś tam, bo mu się nie spieszy), a on oznajmił, że się na to nie zgadza :( Poza tym, mam niepełnosprawną umysłowo siostrę, muszę bardzo uważać z Blanche, a boję się przyjechać z Molly, bo to chwila nieuwagi, a coś się może stać - wiem, że to brzmi tak mało prawdopodobnie, ale jak sobie wyobrazicie osiemnastoletną dziewczynę, dwa razy cięższą ode mnie.. W każdym razie - Molly nie jeździ ze mną do domu, zostawiam ją albo z Kachą (współlokatorką) albo u kochanej ciotki ulv. Tak czy inaczej - u mnie czeka na wymarzony domek. A Was, cioteczki, proszę o cichutkie trzymanie kciuków, bo pojawił się promyczek nadziei na domek..
-
[FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][COLOR=Purple][B]Leniwa sesja:[/B] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/Zdjcie005-3.jpg[/IMG] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/Zdjcie017.jpg[/IMG] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/Zdjcie013-2.jpg[/IMG] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/Zdjcie018-1.jpg[/IMG] [B] Mój skarbek:loveu: Nie dam nikomuuu![/B] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/Zdjcie007-3.jpg[/IMG] [/COLOR][/SIZE][/FONT]
-
ruda FRYTKA, czarny IWAN (od postu 550, str 55) i reszta tałatajstwa ;P
NaamahsChild replied to Goś's topic in Galeria
Goś, identyczne legowisko jakie ma Max, mam pożyczone od Ulv:D -
[quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia][COLOR=Olive][B] No niestety czasami moja cierpliwość się kończy, z reguły milczę ale jeśli na jednym spacerze podbiega do mnie kilka psów i z każdym kolejnym Salsa się robi coraz bardziej nerwowa to łapie mnie wkurw, inaczej tego nazwać nie można...to ja muszę się z nią szarpać i pilnować aby żadnemu z tych kundelków nic nie zrobiła. Wygląda na to że nie powinnam w ogóle ruszać się z domu z psem skoro wykazuje on agresje mimo że nigdy nie pozwalam aby to ona podeszła do jakiegoś psa. Najbardziej drażni mnie to że jakby dziabnęła to byłaby nasza wina bo to mój pies jest agresywny, nikt nie weźmie pod uwagę że była na smyczy i gdyby tamten pies nie podlazł to by się nic nie stało. Dlatego właśnie czasami mam dość i się na kogoś wydrę. [/B][/COLOR][/FONT][/QUOTE] Kochana, jak miałam na tymczasie wilczura, to podbiegł do niego kiedyś jamnik (też samiec). Zaczęła się walka - bo ten drugi oczywiście bez smyczy, a właściciel.. złapał mojego psa, on go dotkliwie pogryzł.. była mega awantura, łapa cała we krwi.. a wszystko o godzinie 6:30 rano.. Dobrze, że się za mną wstawiło parę osób, bo gościu zaczął opowiadać, że mam agresywne psy..
-
Oj, niestety, kochana, takich sytuacji niestety się nie uniknie. Ludzie są totalnie bezmyślni. Blanche nie trawi bokserów. Myślisz, że obchodzi to ich właścicieli? Paradują bez smyczy ze swoimi psami, a Blanche, mimo, że na flexi to dostaje szału, wydziera się, jazgocze, słowem zachowuje się ja wariatka. Tamte doskakują do niej, a ona zacietrzewia się jeszcze bardziej. Już było kilka sytuacji, że i Blanche i boksia były luzem. I Blanche tak jej wlała, że tamta.. uciekła pod swój dom. Niestety, wiele jest różnych niezręcznych sytuacji, wynikających z braku odpowiedzialności innych "psiarzy" samozwańców.
-
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
NaamahsChild replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
Już wysłałam. -
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
NaamahsChild replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
[quote name='MyrkurDagur'] Kto wie, jak przygotować umowę adopcyjną? [/QUOTE] Kasiu, mogę Ci wysłać na maila wzór mojej przykładowej umowy, możesz ją potraktować jako szablon. -
Umarły tuż po porodzie.. [B]A tutaj Molly śpi.. w obiektywie Agnieszki[/B]: [URL="http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/ResizeofRotationof12022010083.jpg"][IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/ResizeofRotationof12022010083.jpg[/IMG][/URL] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/Obraz.jpg[/IMG] [URL="http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/ResizeofRotationof12022010083.jpg"] [/URL]