-
Posts
2850 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by NaamahsChild
-
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
NaamahsChild replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
Licytacja Rufusowo-Miszkowa trwa! Odzew cudowny, obrazy robią furrorę!:) -
Myślę, że decyzja pani Lucyny mówi sama za siebie. Przebrnęła przez te ogromne ilości stron, by czytać bezsensowne spory, w większości nie podparte ŻADNĄ wiedzą. Czytała także te obraźliwe, wybiórczo ujmujące temat. Najdziwniejsze są domysły, iż to ja podejmowałam decyzję o odwołaniu sterylki. Pierwsza kasacja odbyła się na prośbę ewab, druga - z decyzji lekarza. Gdybym wiedziała, że do porodu Miszki zostało niewiele czasu, zabieg przeprowadzony byłby o wiele wcześniej. Przy późnej ciąży stosuje się też inne i proporcjonalnie większe ilości leków. Moim błędem było, że zaufałam badaniom przeprowadzonym przez innego weta i mam nauczkę, żeby polegać tylko na swoich. Chciałam jeszcze raz bardzo podziękować Ulv i Agnieszce, za wsparcie i pomoc dla Miszki. Wiem, że wątek ten czyta dużo osób, które nie będą włączać się do dyskusji, która się tutaj rozgrywa, a nic nie wnosi. Wam też dziękuję. Dzięki pomocy dr Lucy, badania na gen MDR również zostaną przeprowadzone. Wcześniejszy zabieg sterylizacji aborcyjnej został zaplanowany tak, jakby owy defekt istniał, więc profilaktycznie zastosowane miały zostać leki, które nie znajdują się na liście specyfików, które collie podawać się nie powinno (w tym narkoza wziewna). Miszka leniwa, ociężała, z gruczołów sutkowych leci mleko, co tylko potwierdza wyniki badania USG, które zostało przeprowadzone. Dziś postaram się wkleić zdjęcia z ostatnich dni. Na spacery wychodzi bez smyczy, ogranicza bieganie, uczy się podawać mi łapę. Postaram się nagrać dźwięki, jakie wydaje, gdy jest głaskana i domaga się pieszczot. Dziewczyny miały okazję usłyszeć.
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
NaamahsChild replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Już 2 razy wróciła, ciągle szukamy domu dla niej, jednak nie jest to łatwe z uwagi na charakter Kseni -
[quote name='Agucha']A to nie jest tak, że Ty wyniki tak samo jak faktury musiałaś dostać aby je przedstawić Stowarzyszeniu? Nie robiłaś tych badań kolejnemu przypadkowi na praktykach weterynaryjnych, tylko psu, który jest u Ciebie na DT i MUSISZ się konsultować z osobami odpowiedzialnymi za zwierzę odgórnie... Nie mogłaś tego zaznaczyć przed badaniem?? 4 luty był w czwartek...do weekendu było 2 dni...[/QUOTE] Tak, ale ewab prosiła o odwołanie sterylki aborcyjnej, bo była przeciwna temu zabiegowi w tak wysokiej ciąży. I ja w pełni się z nią wtedy zgadzałam. Martuś, w weekend, ponieważ tak chciała Ewa (rozmawiałyśmy wczoraj późnym wieczorem), żeby zabieg był dziś i dopiero rano dzwoniłam się pytać.
-
[quote name='andzia69']beznadziejne...to fakt - na pewno nie jest to decyzja podejmowana bez drzenia serca:( ale czasem trzeba wybierać mniejsze zło.... EwaB - jak dla mnie...to naliczyłam 8 maluchów...no ale ja wetem nie jestem:([/QUOTE] My liczyliśmy, że jest 6. 7 cieniował podobnie, ale dr Lorenc stwierdził, że jego zdaniem to tylko przejaśnienie. Studenci nie dostają opisów zdjęć od wetów, bo nam jest to niepotrzebne. Napisałam natomiast w mailu co widać na USG. [quote name='xmartix']za sterylkę aborcyjną z tego co wiem płaci się 450 - 500 zł za dużego psa we Wrocławiu[/QUOTE] Tak, ale nie w weekend, kiedy trzeba zaprosić anestezjologa i zarezerwować co najmniej jednostkę krwi. Spokojnie. Agucha ja myślę, że jak termin jest umówiony na sterylkę tak jak pisała ewab, to sterylka będzie, nawet jak Miszka przejdzie pod LUCY to dlaczego sterylka miała by zostać odwołana? No chyba, że jest tak jak pisała ewab w ostatnim zdaniu, ze LUCY przejmuje sukę i łoży na szczeniaki. Ale w takim wypadku to ja wątpię całkiem w instytucje zwane fundacjami....bo przynajmniej one powinny zmniejszac ilość bezdomnych psów, aczkolwiek, jeśli sa gotowi sponsorować akurat te maluch ( choć w sumie tyle jest czekających na pomoc), no to ja im w drogę nie wchodzę, skoro chcą, mają fundusze, niech pomagają kto im broni, to ja w takim wypadku zmywam się z tego wątku, chyba, że poczekamy na ostateczną decyzję dość już mieszania na tym wątku, mam nadzieję, że niebaweim LUCY nam rozjaśni sytuacje. Naam. no widzisz, a ja byłam przekonana, że jestem zainteresowana losami Miszki, widać pytanie o kondycję i oferowanie pomocy w ogłoszeniach zaginęły w feroworze dyskusji. Po za tym, uważam, że każdy kto walczył o sterylkę, czy uśpienie małych interesował się suką i miał na uwadze jej dobro jak i dobro jej przyszłych szczeniaków, może ujrzysz to pod pokrywa przykrości.
-
[U]Miot zostanie uśpiony tuż po porodzie.[/U] Jestem zwolenniczką sterylizacji i staram dopilnować się tego zabiegu u każdego psa. Ale nie przy wysokiej ciąży. Co uzasadnił również dr Niedzielski w swoim piśmie. Dobry lek wet nazwiska sobie szargać nie będzie takim nieuzasadnionym zabiegiem, skoro można przeprowadzić go spokojnie po porodzie. Choćbym miała zapłacić za sterylkę w przyszłości z własnej kieszeni. Kieruje mną dobro psa, którego pokochałam i zasługuje na najlepsze.
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
NaamahsChild replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
alibab, interesuję się, jednak nie szukam jej domu przez dogomanię. Dzwoniło do mnie kilka osób z ogłoszeń, skierowałam je do Agnieszki, jednak one się do niej nie odezwały -
Ja Rufusa nigdzie nie wydałam. Zrobił to właściciel przytuliska. A ja miałam nogę usztywnioną, nie mogłam chodzić. Prosiłam dziewczyny o pomoc w wyprowadzaniu, żadna chętna się nie zgłosiła jakoś, Ty także milczałaś jak zaklęta. Zabieg się nie odbędzie, tu oficjalne pismo doktora w tej sprawie. [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/img150-1.jpg[/IMG]
-
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
NaamahsChild replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
Kasiu - nie dziękuj, Rufus musi znaleźć swój szczęśliwy dom. Ja cholernie żałuję, że skręcenie kostki uniemożliwiło mi wtedy opiekę nad tym pięknym psem - kto wie, może i na smyczy nauczy się pięknie chodzić? Wierzę w jego potencjał. Rufusie, bardzo mocno zaciskam za Ciebie kciuki. -
[quote name='ewab']Konsultowałam sprawę przypadku Miszki z naszymi weterynarzami. Usłyszałam od nich informację, że możliwa jest aborcja nawet w ostatnim tygodniu ciąży. Są to w stanie zrobić. Oczywiście ze względu na większe ukrwienie macicy, do zabiegu należy się odpowiednio przygotować. [B]Mając na względzie zaistniałą sytuację, bardzo proszę Naa, wykonaj sterylkę w trybie pilnym[/B].[/QUOTE] Mój wet również powiedział, że jest w stanie to zrobić. Informował mnie też o zagrożeniu dla suki, o którym ja również Was powiadomiłam. W takim razie jutro rano zadzwonię do weta i umówię zabieg aborcji. Ponieważ idzie weekend, nie wiem czy uda się go wykonać wcześniej niż w poniedziałek. Jutro rano zadzwonię i dam znać jak wygląda sprawa. Trzeba liczyć się z tym, że zabieg wykonany na gwałt i w święto będzie więcej kosztować. Pytanie zasadnicze: jakimi funduszami dysponujecie, żeby szukać wolnego terminu? Bo jedyne pieniążki jakie mam na koncie to 480 zł od fundacji dr Lucy. [B]ewab[/B] - proszę Cię o telefon.
-
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
NaamahsChild replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
[quote name='zuzlikowa']No,to czekam...na obrazy aż się ciesze!!!!...a jeszcze dla Rufuska![/QUOTE] Przesłałam opis. Ciotki, zajrzyjcie koniecznie na bazarek, raz, że Zuzlikowa zrobi go na błysk, a i obrazy cuda! -
Chciałam też tylko jedną rzecz uściślić: ja dowiedziałam się, że suka jest w połowie ciąży (ok. 30 dnia). To zupełnie inaczej stawia sprawę niż mniej więcej dzień 46! To ponad 2 tygodnie różnicy! Dla ścisłości, 2 tygodnie to praktycznie 1/4 ciąży. Gdybym zignorowała sprawę, to dopiero wtedy mogłabym sobie pluć w brodę, że zaniedbałam temat. Ja dostarczyłam konkretnych, rzetelnych informacji, przez 40 minut na USG liczyliśmy wysokość ciąży, a potem wybitny specjalista od rozrodu, autor wielu książek, z których niejedna dogomaniaczka czerpie swoją wiedzę, badał ją osobiście i oświadczył, że Miszka absolutnie już nie kwalifikuje się do zabiegu. Nikt nie pomyślał o szoku i zaskoczeniu z jakim się spotkałam. Termin sterylki był znany już ponad tydzień przed nim, wet pytał się także o wysokość ciąży. Różnice w postępowaniu w trakcie samej aborcji również istnieją, ponieważ w tak wysokiej ciąży stosuje się inne leki o troszkę jednak odmiennym działaniu oraz dołącza inne, które muszą wzmocnić sukę. Co do mojego doświadczenia - odbierałam niejeden poród, wychowywałam odrzucone mioty, głównie kociąt, owszem, ale wiedzę w tym zakresie mam. A przede wszystkim kompetentnych specjalistów, którzy w razie jakichkolwiek komplikacji są gotowi służyć mi pomocą. Asystowałam przy wielu sterylkach aborcyjnych, tym bardziej więc rozumiem istotę procesu oraz szereg zmian ustrojowych, które to za sobą pociąga. I zresztą, nie tylko ja, bo wiem, że wątek ten czyta kilka osób, których wiedza zawstydziłaby niejedną komentującą. Ulv, cieszę się, że rozumiesz temat i mogę na Tobie polegać!
-
[quote name='divia_gg']Tez sie ciesze, tym bardziej jak dzis zadzwonilam to sie pani bardzo ucieszyla;) Sunia podobno juz sie ponownie zainstalowala, obszczekuje. Powiedzialam, ze bede co jakis czas telefonem czy odwiedzeniem i pani nie widziala zadnych przeszkod.:) Wiec pewnie niebawem sie wybiore do dziewczyny zobazcyc czy mnie choc troche bedzie pamietac...[/QUOTE] Daj znać, jak odwiedzisz Państwa, jak się ma panienka:) Mam tez nadzieję, że rana zagoi się bez zbędnych komplikacji!
-
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
NaamahsChild replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
[quote name='zuzlikowa']Jeśli nie ma chętnych, to ślij fotki i opisy obrazów do mnie na maila i wystawimy szybciutko!...chyba,że wolisz inaczej! [B]roma201157@gmail.com[/B][/QUOTE] Zaraz poślę kochana, dziękuję!:) -
Zgadza sie, wszystko co do joty:) My również bardzo się cieszymy, że mogliśmy Was poznać! Głęboko wierzę, że Iskra będzie sprawnym pieskiem, chodzącym na swoich paluszkach! Dr. Bieżyński jest świetnym specjalistą, skoro dał nam nadzieję, to jest o co walczyć. Po 15. już ja go zamęczę, żeby nas umówił na termin zabiegu:) Będzie dobrze, Evelko. Duże uściski dla Was za mace pozytywnych myśli!:)
-
[quote name='jusstyna85']Duży pies kręcił się przy niej,więc na pewno będą sporych rozmiarów,oby jeszcze były bure,brzydkie i nieadopcyjne... Naa...mam pytanie,powiedziałaś mi na gg przedwczoraj bodajże ,że jeśli Ewab podejmie decyzje o sterylce aborcyjnej,albo o uśpieniu,to zgodzisz się z nią.Nadal to podtrzymujesz? bo jeśli tak,to Jaaga nawet nie musiałaby brać jej do siebie i mogłaby od razu wziać suke z parkingu z Kielc.[/QUOTE] Tak, podtrzymuje. Od samego początku tak pisałam.
-
Rufus już w DOMU !!! :) Przy boku kochającej Pani !!! :)
NaamahsChild replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
Ciotki kochane, czy ktoś pomoże mi w tym bazarku dla Rufusa? Piękne obrazy czekają. Są tylko trzy, może ktoś dołożyłby od siebie jakieś fanty? -
[quote name='wellington']Jestes dopiero od czerwca 2009 na forum, nie znasz wiec poprzednich watkow dot. psow na platnym dt u NaamahsChild. JA dobrze pamietam i widze ze historia sie powtarza.[/QUOTE] [U]Tosia nie była u mnie na żadnym tymczasie[/U], radzę Ci samej dobrze przeczytać jej wątek. Na płatnym dt u mnie były łącznie, nie licząc Miszki, dwa psy. W ciągu 2 lat. To dużo? W tym jeden, za tymczasowanie którego nie dostałam pieniędzy do dziś. Od reszty moich tymczasów prosiłam o fundusze tylko na opiekę wet. Ja też polecam lekturę historii moich prawdziwych tymczasów, mam na to osobny wątek. Wstyd, że ktoś sądzi, że na tymczasowaniu psów można się wzbogacić, bo ja jakoś zawsze jestem na minusie. Mam u siebie na dt Molly, niepełnosprawnego psa na tymczasie od pół roku. Jedyne pieniążki jakie otrzymuję - są na karmę i ewentualne leczenie. Jest mi przykro czytać takie pomówienia pod moim adresem. Swoją drogą, Miszce cieknie gęsty śluz z dróg rodnych. Moim zdaniem urodzi szybciej niż za tydzień.