Jump to content
Dogomania

NaamahsChild

Members
  • Posts

    2850
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by NaamahsChild

  1. A w razie czego jesteście w stanie zapewnić Heidi wyżywienie w dt? Popytam kilku osób.
  2. [quote name='gonia66']Ona się ciągle uśmiecha....:):) NAsza Kochana Miss....prawdziwa Miss Dogo:D[/QUOTE] O tak, ciągle się uśmiecha.. taka bezbronna i zdana na nasze działania..
  3. I ciąg dalszy, dwa jeszcze;) [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/mollka1-Kopia.jpg[/IMG] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/Zdjcie034-1.jpg[/IMG] Wiecie, dla mnie najgorsze było to, jak zobaczyłam jak Molly zareagowała na powrót bólu. Jak wyła, gdy zrozumiała, że to, z czym żyje tak długo, powróciło:-( Poczułam się trochę jak zbrodniarz. I zrozumiałam dr House'a, dlaczego Vicodin był dla niego taki cudowny. Molly łykałaby go tonami.
  4. [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/mollka3.jpg[/IMG] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/Zdjcie065.jpg[/IMG] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/mollk2.jpg[/IMG] [IMG]http://i488.photobucket.com/albums/rr247/adopcjenaa/molka-Kopia.jpg[/IMG] Ze spacerku z przedwczoraj;)
  5. Molly dzisiaj nie czuje się najgorzej, trochę zdjęć porobiłam, to jutro wrzucę;)
  6. Pani czyta wątek, proszę Cię Malwi o skasowanie linka:) Niech to zostanie dla nas:) Podam linka chętnym na PM. Napisze wieczorkiem.
  7. Wizyta adopcyjna nieudana, to wiemy napewno. Będzie wpis na CK, tam troszkę więcej odsłonię rąbka tajemnicy. Molly dzisiaj lepiej, tylko jedno rzygu było, ale ja i tak teraz patrzę na nią z lękiem, po prostu się boję..
  8. Tak, tzn jest jej mniej (wymiotowała), ale stała, bez biegunki.
  9. Wymiotować przestała dopiero dzisiaj.. jest na Ranigaście, probiotyku i kleiku ryżowym.. Lekarz mówi, że to wygląda trochę jak choroba wrzodowa:(
  10. To czekam na wiadomość od Ciebie, podaj mi też swój numer kontaktowy.
  11. Dziękuję Laro, jak możesz to prześlij mi jej nr telefonu, to skontaktuje się z nią - skończyły mi się środki na koncie, uzupełnię dopiero jutro. Goniu, ja po prostu się boję, że to może oznaczać najgorsze, boję się, że jej organizm zaczyna wysiadać:( Widok jej "pięknej" macicy mnie bardzo zafrapował. W pt będą wyniki co toto jest w ogóle..
  12. Ufff, udało mi się zalogować na dogo! 1,5 dnia walczyłam - pojechałam na wesele przyszłego szwagra, ale miałam tam dostęp do internetu, mimo tego, nie udawało się niestety:( Molly pod względem bólowym czuje się nieco lepiej, sprawniej chodzi, od wczoraj wieczora nic przeciwbólowego nie dostała, natomiast cały dzisiejszy dzień wymiotuje brązową papką, ma średni apetyt. Oszalała z radości na mój widok, na spacerze wygłupiała się jak tylko mogła, ale strasznie się o nią martwię:( Boję się wymawiać to, co kłębi mi się po głowie.. Postaram się jutro, najpóźniej we wtorek, pojechać z nią do weta na konsultacje, lecz obawiam się, że można przewidzieć co usłyszę..
  13. Molly dzisiaj wstała piszcząc z bólu. Bolą ją łapki, może kręgosłup. Kacha poleciała po Pyralginę w czopkach. Zobaczymy co dalej..
  14. Jasza na innym wątku napisała, że w nd. Mi nie powiedziała dokładnie kiedy, wiem tylko, że w tym tyg. W takim razie - czekamy;)
  15. Blacky, są sliczne, ale chyba lepiej byłoby zamieścić na nich aktualne zdjęcia Molly:)
  16. [quote name='__Lara']A Naa podała Ci historię Molly?[/QUOTE] Tak, napisałam maila do Jaszy w nd czy pon z informacjami na temat Molly i jej właścicieli oraz faktami, z którymi chciałabym, żeby ich zaznajomiła. Jestem pewna, że Jasza sobie poradzi;)
  17. Piękna jest!:) Zaglądać będziemy! A Molly super, spacer, jedzenie i kuupa szaleństwa!:) Jutro antybiotyk, druga dawka pooperacyjna przed nami.
  18. Dr. Bieżyński powiedział niestety, że nie rokuje to dobrze:( Nie znamy przyczyny, nie wiemy, czy jest co i jak leczyć.. może rezonans w jakiś sposób da nam odpowiedź?
  19. Dr. Bieżyński powiedział niestety, że nie rokuje to dobrze:( Nie znamy przyczyny, nie wiemy, czy jest co i jak leczyć.. może rezonans w jakiś sposób da nam odpowiedź?
  20. [quote name='Asior']czekajcie, to ona kupki nie kontroluje??????[/QUOTE] Nie kontroluje żadnych potrzeb fizjologicznych.
  21. U mnie jest inne, równie wypasione miejsce, leśno-polne: [URL]http://www.zumi.pl/namapie.html?qt=&loc=Bytom%2C+Musio%B3a&Submit=Szukaj&cId=&sId=[/URL] także można zawsze zrobić więcej niż jeden spacerek:) Tutaj raz dziennie szaleję z psami, jak jestem na Śląsku, oczywiście;)
  22. Diano, masz rację. Nigdy się wszystkich nie zadowoli. Ale zależy nam na szczęściu Misi. Jaszo, zauważyłaś ją, dostrzegłaś jej problem, w optymalnym momencie wysterylizowałaś, zobowiązałaś się do opieki w trakcie rekonwalescencji. Zachowałaś się wspaniale i dałaś Misi całe swoje serce. A teraz decyzję musi podjąć ona sama. Buziaki od nas dla całej gromadki. A może w okolicach świąt wielkanocnych zorganizujemy sobie taki śląski dogospacerek? p.s. Mój TŻ przybija piątkę Twojemu, bo i on ma podobne podejście do tematu;)
  23. Na szczęście, można jej pomóc farmakologicznie. Spróbujemy pół czopka Pyralginy/ 8 h. Jak nie zadziała - zastrzyki przeciwbólowe dla naszej kruszynki.
  24. Ha, ja też wiem jak to jest. Ile rozmów odbyłam, zanim mój TŻ zgodził się na Miszkę.. ciągle kolejne argumenty: a jedzenie, a wyjazdy, a wakacje, a przeprowadzki ewentualne, bla bla bla. Ostatecznym było, iż nie chce rywalizować o moje serce z 2 psami, bo jest z góry na przegranej pozycji (i tak w pewien sposób był, hihi). Jednakże, zgodził się, chyba dlatego, że widział to, co narodziło się pomiędzy mną a Miszką, a także fakt, iż jest ona naprawdę bezproblemowa, grzeczna, cicha i opanowana - jej charakter bardzo mi pomógł. Teraz czekam na decyzję "z góry" czy Miszka zostanie z nami, ale z naszej strony wreszcie została podjęta. Trzymam za Ciebie kciuki Jaszo, wiem przez co przechodzisz. Ściskamy Ciebie ciepło (ja i wszystkie piesiory).
  25. Zabieg został przeprowadzony zgodnie z planem, inaczej jednak niż chcieliśmy. Po uśpieniu Iskierki, dr Bieżyński mógł dokładniej zbadać jej nóżki. Ze stópką jest gorzej niż podejrzewaliśmy, okazało się, że albo nie ma paru ścięgien, albo uległy one regresji - dlatego po znieczuleniu nadoponowym wyprostowaliśmy jej łapki "na siłę" - to niosło za sobą ryzyko złamania jej przy tym nasad kości, ale na szczęście udało się bez żadnych wypadków;) Łapki zostały usztywnione w anormalnej dotychczasowo dla Iskierki pozycji - mamy nadzieję, że to zmusi ścięgna do rozrostu i pracy. Ściągnięcie nastąpi za 2-3 tygodnie. Do tego czasu zalecana jest bardzo dokładna obserwacja łapek małej. I przede wszystkim! Czystość! Ewelinku, musisz cholernie uważać, żeby opatrunek nie został zasiurany! Pieluszki konieczne! Także teraz pojawił się nowy wydatek.. Za zabieg nie zapłaciliśmy ani grosza i to jest również bardzo ważne:) Dr Bieżyński sugerował, że warto wykonać małej RTG z kontrastem w kierunku ektopii moczowodów, ale jak usłyszał, że nad wydalaniem kału też nie panuje, to teza ta zrobiła się mniej prawdopodobna.. Ale za 2 tyg możemy spróbować wykonać to badanie. p.s. a ja znowu dowiedziałam się, że jestem cholerą, że tylko dziwne psiaki przyprowadzam, no i generalnie problematyczna jestem;)
×
×
  • Create New...