Jump to content
Dogomania

Dżdżowniś

Members
  • Posts

    2781
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dżdżowniś

  1. No, i podobno on jest już stary według coponiektórych.Rozrabia ,szaleje z zabawkami.Na spacerach biega tak szybko i wszędzie że trzeba go mieć na oku.Przy tym ma to ucho zmasakrowane więc niedosłyszy, albo słyszy odbicie głosu i jak mu się pomyli, to biegnie w inną stronę, więc trzeba na niego uważać.Ogólnie mega kochany ultra pupil: ).Nawet teraz jęzor mam na laptopie.Najlepiej to kupić sobie nosidełko dla tego przerośniętego cholera .Przynajmniej się o niego nie potkniemy chodząc po domu, inaczej może być różnie: ))
  2. Klikasz "free download", czekasz aż skończy odliczać, wpisujesz w okienko sekwencję liter ktora się wyświetliła, klikasz "go", zapisujesz plik, odtwarzasz w programie do oglądania wideo.
  3. Kurde znowu miałam tymczasowiczów.Pojechały do domków w tempie natychmiast ale co Ja sie z tym stadkiem miałam. Zapraszam na krótki film o rozrabianiu: ) przed operką.Przypominam że Bombi 17.11 będzie cięty.Zaraz po,postaram się wstawić foty biedactwa i napiszę jak się czuje.Na razie czuje się tak jak na filmiku. [url]http://speedy.sh/GPYFg/bombat.mp4[/url]
  4. Trochę strasznie brzmi słowo "Oferta" czy ktoś mnie może uprzedził i wysłał "ofertę" Bombsona w sensie linka do wątku ?
  5. Czajka jest nie zadufany w sobie,to mogę o nim napisać po dzisiejszej wizycie. Zlikwidowanie przepukliny po drugiej stronie będzie kosztowało 450 zł ale.. ogladając Bombsona stwierdził że ma postępujące entropium, czyli zawija mu się powieka w stronę gałaki ocznej z obu stron, powodując podrażnienie ,a w przyszłości może spowodować utratę wzroku.Wiedziałam o tym jak Bombsona zabierałam, ale wet mówił że to może z powodu schudnięcia psa itp.więc mieliśmy czekać.Czajka sam to dziś zauważył i stwierdził że to już samo nie zniknie, więc trzeba ciąć i tniemy.Całość będzie kosztować z dzisiejszą wizytą 700zł.Tak ustaliłam z Czajką. I widziecie drogie oponentki jak to w naszym życiu jest.Kołodziejski chciał więcej, ale oczu zwierzaka w ogóle nie uwzględnił, mimo że zwracałam mu na to uwagę.Czajka uwzględnia.Więc teraz Bombson będzie "bardziej wyremontowany".Zabieg na 100% umówiony mamy na 17.11 A darł się u niego w trakcie badania w takie niebogłosy że psy w poczekalni zaczeły wyć i szczekać.Biedactwo, ale napiszmy sobie szczerze, nikt nie lubi wsadzania palców do pupy/prawie nikt/:lol:
  6. [quote name='Ewaunia']Dzdzowniś nie do końca się zgadzam z tym co napisałaś powyżej, ale sądzę, że to nie miejsce na tego typu zaczepki i oskarżenia (że nie ogarnia). Po co się kłócić. Szkoda czasu i nerwów.[/QUOTE] Zaczepki i kłótnie hmm : )Najpierw podajesz coś jako argument/ którym nawet twój mąż się zasłania, a za chwilę moją odpowiedz traktujesz jak powyżej.Cóż skoro ktoś ma psa i ma zdemolowane, zanieczyszczone mieszkanie, to w moim jak i mojego otoczenia zrozumieniu /nie ogarnia sytuacji czyli w jakiś sposób sobie nie radzi/ No chyba że ty znasz całą mase osób mieszkających w zdemolowanych i zanieczyszczonych mieszkaniach przez zwierzęta/czasem i ludzi/ ale ogarniających : ) co w moim jak i mojego otoczenia zrozumieniu byłoby ciut dziwne. Aaa chyba że to całkowita wina tego psiaka ,bo wiadomo jest z adopcji, to musi być z nim coś nie tak.Tak to na bank z tego co napisałś widzi twój facet. Ani to zaczepka ani początek kłótni.Napisałaś coś, Ja stwierdziłam fakt i tyle: ) No i oczywiście jest mi przykro że Bombat stracił możliwość posiadania stałego domku z tak "błachego" powodu jak niewiedza i brak zrozumienia.
  7. [quote name='Ewaunia']Już się odzywam... Dopiero wróciliśmy od mojej mamy z Łodzi (odwiedziny grobów...). Niestety z bólem serca (mojego serca) muszę zrezygnować. Mój mąż po przeczytaniu o Bombim i jego temperamencie stanowczo powiedział NIE. Mieliśmy nawet przez to "cichy dzień". Szkoda słów aby opisywać tą sytuację... "Czara się przepełniła" gdy odwiedziliśmy naszą łódzką znajomą, która przed ok. 4 miesiącami adoptowała szczeniaczka poprzez facebooka. Szczeniaczek jak to szczeniaczek psoci ale - ten jest szczególnie nadpobudliwy - w ciągu tych kilku miesięcy nasza koleżanka dom ma zdemolowany, pogryziony i zasikany. W dodatku bardzo bał się dzieci i okropnie wtedy szczekał. Mój mąż wyszedł stamtąd w szoku i jeszcze bardziej stanowczo powiedział NIE adopcji. Dlatego przykro mi bardzo ale nie mogę wziąć Bombata choć bardzo bym chciała. Bardzo przepraszam.[/QUOTE] Bombat to nie szczeniak.Nie niszczy, nie sika w domu.Ogólnie jest normalnym,całkiem grzecznym facetem: )A co do koleżanki, to cóż nie daje sobie rady z psem.Każdy szczeniak ma okres niewychodzenia z powodu szczepień więc załatwia się w domu.Gryzie, bo taka natura i trzeba psu dostarczać w tym okresie dużo zabawek gryzaków.Ogólnie poświęcać mu dużo czasu.Ja nie znam bardzo spokojnych szczeniąt i myślę że to co opisałaś to całkiem normalna sytuacja u kogoś kto nieogarnia. Laski jutro śmigamy do weta.Jak tylko wócę to napiszę co i jak i na kiedy.
  8. Ewaunia halo.Nie odzywasz się.Czy nadal jesteś zainteresowana adopcją Bombata?
  9. Kurde jak Ja nie lubię święta zmarłych.W ogóle świąt:)Spotkań rodzinnych przy tym wódki i wspominek ze łzami w oczach.Po tym kłótni i docinek.Moim zwierzakom też się dostało.Eh Święto.
  10. [quote name='malami']Mam Cię, Marcelina. W końcu udało mi się odnaleźć Ciebie i Bombata. Przywiozłam do ciebie starutkiego yorka, któremu zrobiłaś spa, kilka miesięcy temu. Dobrze, że Bombacik ma się lepiej i operacja się udała, trzymam kciuki, za następną. Trochę prywatny zrobię. Zapraszam na wątek psiaka , trzeba go trochę poreklamować. Psiak poszukuje dt a najlepiej ds. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/216406-1-5-roczny-piesek-pilnie-szuka-domu%21"]http://www.dogomania.pl/threads/216406-1-5-roczny-piesek-pilnie-szuka-domu![/URL][/QUOTE] Aaaa witam serdecznie.Kurde ciekawe czy ten dziadzio jeszcze żyje?
  11. Nelka, będzie dobrze.Widziałam zwierzaki pod jego opieka.Co do Kołodziejskiego ,to Ja nie twierdzę że już nigdy do niego nie pójdę czy nie pójdziemy.Ale następnym razem, żeby się nie denerwować i żeby zwierzak nie cierpiał na tym, to go poproszę o pisemne potwierdzenie ceny zabiegu.Albo np.można zawsze wpłacić zaliczkę żeby się potem nie wycofał.Weci są różni.Ja osobiście Kołodziejskiego nie znam.Nie wiem czy ulegając zachował by profeskę przy zabiegu.Za to znam przypadki robienia zabiegów na odwal się.Miałam okazję poznać takiego weta, co to koty miejskie ciachał jak by to był tylko kawałek mięsa.Szybko zniknął z firmamentu ale zdążył zrobić dużo zła.Poznałam takiego weta co jak wiedział że zabieg z racji choroby może być powtórzony,to robił zawsze tak żeby był powtórzony.Ten podobno na wiochę się przeniósł.Są tacy co za pól ceny robą pół zabiegu.Nie każdy lubi naciskanie czy wymawianie, że inaczej się umawialiśmy itp.Nie należy być namolnym, bo tu chodzi o życie, a nie zakup mebla po niższej cenie.
  12. Nelka pliss.Czajka jest dobry.To nie jest lekarz znikąd.Ludzie też lekarzy zmieniają i żyją.A przepuklina po drugiej stronie jest mała.I nie jest to choroba nie wiadomo jaka.Tak że Ja podjęłam już decyzję z Germaine i tyle.I się nie unoszę tylko skoro ktoś ściemnia, to na własną szkodę.Ja do lekarza nie chodzę po prośbie.A pieniądze są zbierane nie tylko na weta ale i na np.jedzenie,ogólne utrzymanie i nie musisz mi tu o tym przypominać że się wszyscy zrzucają. I tak jeszcze ci zwrócę uwagę że wet którego sie namoli i naciska,a przez to wchodzi z nim w lekki zatarg może nie wykonać zabiegu dobrze.Po złości albo bo nie dostał tyle kasy ile chciał pierwotnie.Więc Ja nie będę ryzykować zdrowia Bombata u kogoś do kogo starciłam zaufanie.
  13. [quote name='Inez de Villaro']A może po prostu przypomnijcie doktorowi K. że umawiał się na 600 zł? Może zapomniał...nieraz tak miałam, ale wtedy "upominam " sie o swoje... bo zmiana lekarza w trakcie leczenie to nie najlepszy pomysł moim zdaniem.[/QUOTE] Zdaje sobie sprawę że zmiany weta nie są najlepszym rozwiązaniem.Ale tak jak napisałam ,nie wolno dawać się naciągać.Germa rozmawiając z nim powtarzała mu jak mantrę, że się inaczej po pierwszej operacji umawialiśmy, on twierdzi coś innego.Jak zabierałam Bombata, to pamiętam jak dziś, jak sam mówił że 'przepuklina z drugiej strony jest mniejsza i kastracja już jest zrobiona.Kurde miał mega wielką gulę na pupsku z jednej strony i do tego doszła kastracja, więc 2-gi zabieg nie może kosztować tyle samo co pierwszy! Trudno.Robimy u Czajki.Decyzja podjęta.
  14. [quote name='Nutusia']Dr Czajkę bardzo polecam - świetny specjalista, a do tego Człowiek![/QUOTE] O widzę że i Ty masz o nim dobre zdanie.Dobra laski przekonamy się osobiście.Jak pójdę z Bombsonem na konsultację, to od razu o zębach pogadam.Zobaczymy ile za całośc remontu nam policzy.No i licząc że nie będzie komplikacji pooperacji zostanie trochę kasy na utrzymanie czy ewentualnego weta do czasu adopcji.
  15. [quote name='Nelka']Dzydzowniś ale kasa jest, bez sensu zmieniać lekarza, po co psa znowu konsultować u kolejnego weta. Nawet jesli weżmie za operacje 800zł to i tak zostaną Bombiemu jeszcze ze 4 stówy górką, a będą wszyscy mieli komfort psychiczny ze zabieg będzie zrobiony najlepiej. Moim zdaniem nie ma co oszczędzać.[/QUOTE] Wiesz co, chodzi o zasady.Przepuklina z drugiej strony jest naprawdę mała.Poza tym znalazłam kartkę na której sobie zapisałam/kiedy następny zabieg mam umawiać i że nie chciał 700zł tylko powiedział mi 600.To jest mega nie w porządku wobec nas.Zwłaszcza że kasa nam z nieba nie spada.Czajka jest polecany przez moje koleżanki z palucha.Wożą do niego zabrane psy w różnych stanach.Daje upusty bezdomniakom.Stwierdziłam że go przetestujemy.Operował wszystkie psy mojej/prawie sąsiadki z guzów, to może ciachnąć przepuklinę Bombsona.Też widziałaś że byłam mimo wszystko za Tym żeby Kołodziejski go zrobił, ale po znalezieniu kartki się w kurzyłam.200zł to nie jest mała różnica.To tak jak by wymyślił sobie od początku że to będzie 1600 za całość i ani grosza mniej.A mamy przecież i inne wydatki z nim związane. A i w tej jego lecznicy"Boliłapka" w Listopadzie jest50% na sterylki i kastracje.Wstawiłam info w dziale wet. [quote name='Ewaunia'] AAAAA mam jeszcze jeden dowcip dot. mojej Loliny. Kiedyś mieszkaliśmy w bloku z windą. Lola miała może ok. roku. Wsiadam do windy a facet, który już był windzie, krzyczy na mnie "niech pani weźmie tego psa mordercę!!!". Bulldog francuski - morderca, dobre co? W naszym domku mieszka jeszcze wielki kocur imieniem Feluś - wzięty ze schroniska w Katowicach i dwuletni labrador Bono. Baaardzo przyjazne i koleżeńskie stworzenia. Czy się dogadają z Bombiszonem? Jak myślicie?[/QUOTE] Byś się zdziwiła jakie one mogą być agresywne.Znam kilka.Po sąsiedzku mam 2. Suka z bloku obok się rzuca i nie toleruje żadnych zwierząt i pies z następnego.Facet z nim tylko czmycha, bo tamten jak widzi inne psy, to normalnie wisi na smyczy.Najgorsza? była suka która rzuciłą się na swoją pańcię kilkukrotnie dosłownie zmasakrowała jej dłonie.Dziewczyna /podobno ją oddała, ale chyba uśpiła/ po tym jaka którejś nocy obudziła się słysząc warczenie nad uchem i czująć ucisk na klatce piersiowej.Suka weszła na nią i warczałą przy twarzy.To może szokować. Bombat jest żywiołowy,nadpobudliwy,ma niezależny charakter.Z kotem się dogada.U mnie jest kotka od której non stop obrywa baty: ) natomiast z psami u niego różnie bywa.Mogę szczerze napisać że jak mi ostatnio przywieziono 2 małe psy z których jeden pojechał do domku od razu, a drugi kilka dni koczował.To początek był trudny.Bombat go atakował.Nie wolno mu było podchodzić do kanapy i do mnie: )) Po 2dniach mojego mówienia do niego wyluzował, choć miodowo nie było.Bombat agresywny nie jest, ale awanturujący się i ma tendencje do szybkiego nakręcania się,robienia rozruby i paniki.Ogólnie to przytulak ale taki że to on się przytula i to mega na siłę.Andrzej go ostatnio 10x pod rząd z łóżka zwalał w końcu skapitulował.Nie będzie spał na posłaniu.Chyba że opanujesz do perfekcji wywoływanie w nim poczucia winy, ale to i tak na krótko działa.Będzie polował na pozostawione papu w jego mniemaniu w jego zasięgu.Ale bez cienia watpliwosci to mega kochany panikarz,histeryk,sprytek,piekielnik i czołg:) [quote name='mussimusk']Więc zanim zaczniesz wydawać opinie nawet na 2 % , proszę zapoznaj się z całym materiałem , żeby niepotrzebnie nie szkodzić zwierzakom które potrzebują pilnej pomocy , wydając pochopne sądy .[/QUOTE] Hmm a może neris dla dobra psiaków następnym razem przyjży się fotom i wtawi te ktore nie będą budzić wątpliwości.W końcu Ja ani nikt inny nie ma obowiązku wchodzić na stronę i przeglądać wszystkiego, albo po prostu może nie mieć czasu tego zrobić.Albo otwierająć i widząc taką, a nie inną fotę może już nie chcieć dalej przeglądać.W ogóle piszesz z takim fochem jak byś sama sobie z tego sprawy nie zdawała.Siedzimy w necie ,a nie w realu.Daleka jestem od szkodzenia zwierzakom i ogólnie szanuje innych, ale nie mam dobrego zdania o tych którzy zamiast myśleć, wchodzą z bezmyślności w idiotyczny konflikt,ubliżają, bo nie chce im się czegoś zauważyć.
  16. [quote name='Neris']Przepraszam, jakim z tak wielką pewnością pomawia się mnie o oszustwo? Jestem autorką wszystkich zdjęć tych psów, przebywają one półtora kilometra ode mnie. Bardzo proszę o zapoznanie się z wszystkimi zdjęciami i odszczekanie pomówienia.[/QUOTE] Po pierwsze nie tym tonem.Ja tu za za wredną sukę nie robę. Za to robie w reklamie i napisałam to co widzę, ale nie stwierdziłam że to ściema100% bo wiem że różny sprzęt różnie może obraz interpretować.Ale faktem jest że fota? wygląda jak zmontowany obraz i włosów na psie nie widać i kontury sa przerysowane.Więć za nim zechcesz prowokować do drak na wątkach radzę zacząć myśleć.W końcu mam prawo do wątpliwości.Tym bardziej że zostałam już nabrana na kasę,na super zdjęcia porzuconych zwierząt.Może zamiast się pieklić wykasuj foty budzące watpliwości i wstaw te realnie wyglądające.W końcu nie tylko Ja mogę to dostrzegać, ale niekoniecznie inni muszą o tym pisać.A potem nie dziwne że nikt się nie interesuje. Zmiana planów opracyjnych.Mega się wkurzyłam na Kołodziejskiego.Stwierdziłyśmy z Germą ze olewamy go ,bo chce nas ewidentnie naciągnąć na kasę.Inaczej się z nim umawiałyśmy i nas zapewniał ze weźmie mniej.Na dziś Bombson jest umówiony z dr Czajką na 08.11 na konsultacje.Zabieg ma kosztować 450zł Aaa i co do adopcji tej cholery bOmbsona/Czołga/.Bez cienia wątpliwości Bombat się odnajdzie z sunią w domku z ogrodem:) Jest bezwzględny,ma swoje zdanie i na tym polega jego urok.:)) A ostatnio znajomi nazwali go Diabeł, cóż zasłużył.
  17. [quote name='Kapsel']Krysia z FB bardzo prosiła, żeby rozpropagowała ta wiadomość wśród buldożkowych cioteczek [url]http://www.facebook.com/photo.php?fbid=10150326161141389&set=o.306943602654720&type=1&theater[/url][/QUOTE] Eee to zdjęcie to fotomontaż.Bulwa jest gładka więc nie m aprawa jej nic wystawać apropo okrywy,ale drugi pies jest dłuższej sierści, a na focie nawet włosek mu nie wystaje????? Czy to nie jakas ściema?Tło ,buda ma jakiś mikro dystans do psów i widoczny kontur.
  18. Zabieg umówiony jest na 4.11 ale kurde Kołodziejski zaśpiewał tyle samo co za poprzedni czyli 800zł Hmmm? Germa mu przypomniała że Bombi miał wtedy kastrację i że przepuklina z drugiej strony była mega duża.Po stronie do zrobienia przepuklina jest nie duża.Widoczna tylko przy załatwianiu potrzeb.Chyba wet się kryzysu boi ,bo nie kumam dlaczego tyle chce.Zbiera kasę na zaś? Faktem jest że poprzednia operacja była zrobiona bardzo dobrze.Bombat ma ledwo widoczną bliznę.Kupy bardzo ładnie robi.Germa uważa że to za dużo,Ja również, ale co teraz zrobić? Iść do innego? Jak inny chirurg coś spartoli ,to zawsze może zrzucać winę na "według niego,źle wykonany pierwszy zabieg".Kurde kryzys mamy to ceny usług powinny spadać.
  19. Sorki sprawy własne. Kołodziejski miał kilka dni wolnego i dopiero teraz można się z nim umawiać na zabieg.czyli laski jesteśmy tuż,tuż od zakonczenia remontu Bombsona.Ufff :kciuki:
  20. [quote name='ick']Bardzo dziękuję za umozliwie kupna torebeczki przez przemiłą dogocioteczkę adav. Przesyłam buziaczki dla Bombatka[/QUOTE] Bombson dziękuje za pieniążki na leczenie.Kurde tak sie na niego patrze i sobie myśle że ta cholera, to nie buldożek francuski tylko francuski bullterier:lol:Co ten pies odpyndala w domu i na zewnątrz.Wymiękam.Muszę coś nakręcić.To jest czubson francuski o muskulaturze bulika.No taki urósł.Ten chodzący nabity mięśniak się nigdy nie poddaje.Wymusza, wyżera i mega się pcha do bycia całkowitym pupilem.Choć trzeba przyznać że wiedząc że narozrozrabiał jest grzeczny/udaje:evil_lol:/
  21. Dzięki laski.Germa po kontakcie z Kapslem zliczy ile mamy w całości.
  22. Co za masakra.
  23. Ona ma 3lata, on ok 6lat.Raczej to nie jest instynkt macierzyński ,tylko Bombson jest mega przytulakiem i ona jakoś nie protestuje.Liże jej uszy, pychol, łapy.Zakochał się. :))Za to o zabawki jest mega draka czasem.Wygrywa ta cholera która głośniej wydaje z siebie mega zdziwne dzwięki:lol: Bombat ma nową ksywę /Czołg/ bo wszędzie wpycha się tym swoim wielkim łbem jak taranem.Najgorzej jak sobie wymyśli spanie pod kołdrą o 4rano.Taranuje mi nogi, brzuch ,głowę.Czub max.Mam ochotę go ugryźć w ten jego dupol z ogonem rodem z jaskiniowców.:lol:
  24. [quote name='monia&nero'][IMG]http://i.imgur.com/YVZ6W.jpg[/IMG] Rewelacyjne zdjęcie :) :) :) :) A miss Spra to piękna sunia![/QUOTE] Sprężyndel też jest z palucha zabrana.Nie chciałam brać młodego psa,bo tez kocham staruszki, a taka młoda sunia z założenia powinna znaleźć dom.Niestety z nią było inaczej ,bo trafiła na paluch bardzo wychudzona i chora.Siedziała w szpitalu ponad 2mc, po tym w kociarni drugie tyle bo cały czas coś jej było /4czy 5 antybiotyków, bo przestawały działać/ nie jadła,wymiotowała.Nikt się na nią nie zapisywał ,bo się pewnie bali ze umrze.No i pojechałam na paluch z moim facetem, a ten jak ją zobaczył to podjął decyzję że zabiera/my/ i jest : ) Mega wrażliwy ma żołądek.Jak tylko coś zeżre nie takiego jak powinna ta cholera to wymiotuje ,to samo ja nie zje na czas.Wybredzioch z niej straszny.Rosołki muszą być prawie codziennie gotowane/teraz na 2 dziabągi, bo Bombson też nie może samego suchego.Choć po tej pierwszej operacji trzeba przyznać że jest super dobrze.Kupa prawie bezproblemu wychodzi, ale widać gule przy najedzeniu z drugiej strony.Dobrały się na maksa.Oboje są mega rozrabiakami.No i po tylu psach będących u mnie na dt mogę stwierdzić że jestem zaskoczona że Sprę pozwala Bobsonowi spać na sobie.Zawsze był podział i ona na 1-szym miejscu, bo to oczko w głowie mojego faceta.A teraz proszę.Dziabągi : ) )hehehe
  25. Bo to była Mocna Cisowianka:lol:
×
×
  • Create New...