Jump to content
Dogomania

Dżdżowniś

Members
  • Posts

    2781
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dżdżowniś

  1. [quote name='Agucha']Nie...źle mnie zrozumiałaś ;) Ja potrzebuję jedynie potwierdzenia - od osoby odpowiedzialnej za psa - co do terminu operacji i faktycznej potrzeby pomocy ze Skarpety. Takowe już dostałam. Teraz jedynie czekam na deklarację kto przedstawi fakturę/rachunek imienny na wątku Skarpety, ktory jest potrzebny do rozliczenia i jest warunkiem "zapomogi".[/QUOTE] Mogę Ja może Germaine.Ja jutro Bombi zawożę do weta na 17, a Germaine przyjeżdża odebrać nas z lecznicy po zabiegu.Na miejscu ustalimy która bierze na siebie rachunek, bo płacimy oczywiście po operacji.Trzeba dodać do tego koszt leków ,bo na bank Bombat po operacji dostanie jakiś antybiotyk, a do tego probiotyk będzie niezbędny.Inaczej wyjałowi mu się przewód pokarmowy.: ) ale się cieszę że jutro już z wieczorka bombat będzie miał część przepukliny zoperowane.To będzie duuuża ulga, bo jak z nim wychodzę to aż mi się mięśnie brzucha napinają jak na niego patrzę.Tak się udziela to jego cierpienie przy załatwianiu potrzeb fizjologicznych.
  2. Kurde Ja zamiast uzupełniać wątek Bombi, wczoraj z sąsiadką biegałam za jej spylającą Haszczakówną.I tyle razy się mówi że to rasa nie dla każdego. Potwierdzam że operacja Bombata będzie w poniedziałek o 17.Zoperowanie przepukliny + przeszczep mięśnia z prawej strony+kastracja ok800, ale trzeba się liczyć z powikłaniami,bo to jednak odbyt.Cóż, zakładam że nic się nie wydarzy ale.. Zaraz postaram się wrzucić foty i to nieszczęsne USG. Co do faktury, to niestety wet jej nie wystawi i tyle.Będzie rachunek na osobę prywatną. [IMG]http://i.imgur.com/UmKga.jpg[/IMG]
  3. Wpłyneło na konto Bombata 140zł na dzisiejsze USG I jutrzejszą wizytę u chirurga.Kapsel pliss wstaw info na pierwszą ,a Ja jutro/dziś padam/ postram się uruchomić skaner i przesłać Ci wynik dzisiejszego badania.jeśli się nie uda to prześlę fotę albo opis.Foty Bombsona też przesuwam ,bo nie dałam rady tego ogarnąć. Nelka dzięki: )
  4. OFICJALNIE PRZEPROSIŁYŚMY SIĘ Z NELKĄ POZA FORUM :p Okazuje się że mamy tu mieszaczki którym najwyraźniej na rękę jest oczerniać nasze działania i prowokować do takich idiotycznych historii. Bombi dziś jedzie ze mną na USG, jutro na konsultacje i omówienie i umówienie zabiegu:cool3:Na przekór drakom i pomówieniom.Normalność czyni cuda.:loveu:
  5. [quote name='Kapsel']Jest mi bardzo nieprzyjemnie, że na wątku który założyłam na prośbę Germaine, są takie nieprzyjemne słowne przepychanki. Gdzie tutaj jest dobro psa???? Może widok tego buldożka, który bardzo potrzebuje pomocy, ocuci Wasze emocje. BOMBAT JEST NAJWAŻNIEJSZY!!!!! DLA NIEGO JEST POTRZEBNA POMOC!!! [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-TLAaplCgbwA/Ti8Mmq7MleI/AAAAAAAAA9g/Q3Qu6-QkoDI/s640/Bombat2.JPG[/IMG][/QUOTE] Kapsel przestań.Ta sprawa jest już wyjaśniona.Jesli ktoś ma problem z napisaniem od początku założenia wątku Bombiego pw do Germaine i kłamie że nie otrzymuje na swoje pw odpowiedzi, to sprawa jest jasna.Ja nie uczestnicze w kłótniach.NIGDY!><zawsze w wyjaśnianiu istniejących kwestii. Ktoś albo faktycznie pomaga albo nie i tyle. A napad z nazywaniem mnie' starą stertyczałą babą" to mega żenada.Ja nie mam problemu z inteligencją "własną" i umiem zadzwonić, napisać pw, czy nawet pojechać komunikacją miejską na drugi koniec warszawy, a nawet za/bo samochodu nie posiadam/do osoby która ma "problem" ze zwierzęciem.Nie piszę na wątkach "żądam wyjaśnień" itp.A najczęściej/po ilości moich postów widać od momentu rejestracji/ w ogóle nie piszę, tylko jeśli widzę nagłą potrzebę szukam normalnego rozwiązania, jesli tylko mogę pomóc.I tak właśnie postępują wszystkie normalne osoby. Bombat to absolutnie kochany, bezproblemowiec.Kocha miss Sprę,kotkę Zygmuchę, nawet papuga Agi sąsiadki jest dla niego powodem do wygięcia kuperka z radości.Trzeba mu pomóc!
  6. [quote name='Nutusia']Mój boże - jakie to jest ludzkie. Wy się kłócicie, a pies traci :([/QUOTE] "My" się nie kłócimy. Wyjaśniłam sprawę.Nelka nas w sposób oczywisty "ściemniła"pytanie tylko jaki miała w tym cel? Trudno i przykro.Uzbieramy kasę i zoperujemy Bombata.Jeszcze tak nie było żeby zabrane przez nas zwierzę pozostało bez pomocy.Oczywiście liczymy/liczę na osoby którym los Bombiego nie jest obojetny.Wstawię foty jutro.Kurde niby mam naprawionego lapka, ale po ataku jakiegoś mega wirusa i wyjedzeniu/dosłownie "twardziela" mimo wymiany coś mi szwankuje. Bombat czuję się w miarę dobrze.Nie krwawi przy załatwianiu się czyli leki działają.Apetyt ma, no i zrobił się z niego obrońca domu ale bardziej siebie: ).Nie lubi grubych facetów.Po raz kolejny zwłaszcza wieczorem włącza mu się jakaś jazda i jak jest spuszczony/ale nie tylko/ ze smyczy i dojrzy jakiegoś grubasa to zaczyna się jazda: ) ) Ostatnia akcja wyglądała tak.Stoi i wlepia nagle w coś swoje wybauszone gały i nie chce przyjść/rozglądam się i nie wiem o co kaman, nic i nikogo nie widzę/, po czym on nagle szarżuje w ciemność i ku mojemu zdziwieniu następuje ucieczka zdumionego delikwenta, który gdzieś przybuszował po przyblokowych krzunach z browarem, a Ja za nimi.Normalnie szarżuje na faceta z dzikim zachrypniętym skowytem.straszny śmiech ,bo on w ogóle nie jest agresywny ale ktoś pokaźniejszych rozmiarów coś musiał mu zrobić,bo już mój gruby sąsiad zaczyna się go bać : )) Za to babeczki od dokarmiania kotów z którymi działam, wprost go uwielbiają, a Bombat je i przy okazji kocie żarcie : ) ) Facet jest meeeggga rozbrajający i sprytny.:lol:
  7. [quote name='Nelka']Ja zakończyłam dyskusje. Ala dzwoniła do mnie, nie ja do niej to po pierwsze, po drugie jak już masz dostęp do neta, to zamiast naskakiwać na wszystkich, należało by umieścić informacje o Bombatku, po trzecie nie tylko ja na tym wątku jestem zainteresowana losem psa, inni również nie wiem czy zdarzyłaś to zauważyć. Na marginesie, to nie można na forum wklejać prywatnych informacji. Do ciebie nie dzwoniłam, bo nie mam w zwyczaju zawracania głowy innym w weekend, powiedziałam Ali ze zadzwonię we wtorek po długim weekendzie.[/QUOT] No to przepraszam, że Ala po twoich insynuacjach zadzwoniła do Ciebie.I jakich "wszystkich"? Zamiast insynuować oszustwo mogłaś wysłać pw do Germaine.Miałaś na to 2 tyg.Na marginesie, skoro się kłamie na forum że się "jest olewanym" to trzeba się liczyć z faktem, że będą zamieszczane właśnie takie informacje, żeby udowodnić że jest inaczej niż ty tu piszesz.I kurcze, nie zasłaniaj się kurtuazją i dobrym wychowaniem,że sie nie dzwoni w wolne dni żeby chore zwierze ratować.Tym bardziej że Ja pracuję/i nie tylko Ja/ i muszę wiedzieć kilka dni na przód jak mam sobie czas rezerwować na np.jazdę do weta z psami.Dla ciebie rozumiem jest to mega dziwne, tak jak dla mnie i nie tylko dla mnie, że do dziś nie skontaktowałaś się z żadną z nas mimo deklaracji. Bombat cały czas czeka na pomoc.Musi być zoperowany, dla niego to kwestia życia.I baardzo mi przykro że wśród nas pojawiają się osoby pokroju Nelki i nie tylko, które właśnie w taki, a nie inny sposób "POMAGAJĄ"
  8. [quote name='Nelka']Kobieto ochłoń trochę, trochę empatii w życiu nie zaszkodzi, a twój post zionie starą zgryźliwą i sfrustrowaną babą. Sprawa jest jasna, jak zakłada się watek psu to trzeba na bieżąco informować co się z nim dzieje, jak ty masz ograniczony rozum i tego nie pojmujesz to już nie mój ból. Kipisz agresją i pretensją do całego śwista, każdy pomaga jak może i należało by to docenić, a nie poddawać surowej ocenie. Nie odnoś sie proszę więcej do moich wypowiedzi, bo nie mam zamiaru wdawać się z tobą w pyskówki, to nie mój poziom.[/QUOTE] :crazyeye: Jestem w szoku.2 tyg rozpisujesz sie jak to chcesz pomóc, a nie możesz zadzwonić.Dostałaś odp na swoje pw ode mnie i tego jestem pewna ,twierdzisz coś innego.Swoimi wypowiedziami podważasz zaufanie do mnie i do działań ludzi fundacji czyli i do Germaine, a to jest mega wstrętne z twojej strony, zważywszy na fakt ile zwierząt uratowała, dzięki ciężko wypracowanemu zaufaniu u ludzi.Wątek Bombata nie jest jedynym wątkiem na którym z przyczyn życiowych, pojawiają się informacje w miarę możliwości osób które owe wątki założyły i jakoś tam nikt do nikogo pretensji nie ma.Do tego teraz piszesz że cię napadam słownie.Masakra.Różnie w życiu się dzieje.Różne wydażenia się zdarzają.Ja nie muszę się na wątku chorego psa tłumaczyć czy mi ktoś z rodziny choruje czy umarł itp.Twoja odpowiedź jest wprost żenunjąca.Co do twojego poziomu to się z tobą zgadzam. Mój poziom, nie jest Twoim poziomem ,bo na moim poziomie nie ma osób które szukają dziury w całym, używająć przy tym chamskich obelg.Dochodzę do wniosku że twoje deklaracje były fałszywe i właśnie w taki sposób jak powyżej się z nich wycofałaś.Twoją wypowiedz zgłaszam do moderatora. I żeby nie było.2tyg wstecz.Z wysłanych dostarczonych.Mało tego, telefon do mnie również posiadasz.Z Germaine się nie skontaktowałaś w sprawie pomocy Bombatowi za to do Ali żeby dostać mój nr telefonu się jakoś dodzwoniłaś. Odbiorcy: Nelka 03-08-2011 14:53 Dżdżowniś Dołączył Apr 2008 Mieszka w Planeta Ziemia Postów 320 Odp: Buldozek Bombat Napisał Nelka Hej, czy mogła bym się jakoś z tobą umówić i zobaczyć Bombatka, chciała bym skonsultować małego z dr. kołodziejskim, to jest bardzo dobry i zaufany wet sama leczę u niego swoje buldożki od kiedy dr. Galanty naciągnął mnie na 3kosztowne operacje i zalecił czwartą, która absolutnie nie była konieczna. Ja pokryje koszty konsultacji. Pozdrawiam nelka. Musisz ustalić, to również z Germaine.Ja jestem za.Jeśli ona się zgodzi, to sie umówimy.Numer telefonu dostaniesz od niej. pozdrawiam
  9. [quote name='Nelka']Dlaczego nie ma żadnych wieści o małym, mam wrażenie ze wątek po woli zamiera. Czy Bombat był na konsultacji u dr. kołodziejskiego???? Niektórzy myślą ze watek psa został założony tylko w celu zbierania pieniędzy..... Dzydzowniś, napisałam do ciebie pw, ze chciała bym zobaczyć małego, odpowiedzi nie dostałam. Co się dzieje z psem?????[/QUOTE] Napisałaś pw 1.08 i odp poszła do ciebie 3.08. Więc to Ja jestem zdziwiona dlaczego do dziś nie zadzwoniłaś do Germaine.Ja jak byś zauważyła, napisałam wcześniej na wątku,że mi laptop padł.I trudno, ale nie mam obecnie czasu latać po mieście i szukać kawiarenki.Germaine ma w domu 15chorych psich staruszków+sprawy fundacyjne i przy tym masę telefonów w wiadomych sprawach i też dziwne być nie powinno, że nie może się rozdwoić.Ci "niektórzy" Nelko, powinni zająć się jakim konstruktywnym działaniem, a nie próbami obsmarowywania osób które poświęcają swój czas na prawdziwe ratowanie chorych bezdomnych zwierząt.Tak że uprzejmie proszę o nie wstawianie tu więcej tego typu uwag kogoś komu się najwyraźniej nudzi w życiu i musi sobie gdzieś namieszać.Każda z nas pracuje Nelko, a nie siedzi na tłustym tyłku przy kompie przez cały dzień wypisując jątrzące komentarze do czyjejś działalności. Pies czuje się w miarę dobrze jak na zwierzaka z przepukliną.Zbieramy pieniądze.Operacja będzie możliwa dopiero jak będą na nią fundusze.Mogłaś zadzwonić skoro Ci zależy na losie psa, a nie prowokować zbędne nerwówki.
  10. [quote name='Nelka']Mam tylko numer do Galantego prywatny na komórkę i dziś dzwoniłam, faktycznie podpowiedział mi, ze na fundacje faktury nie wystawi, bo nie ma takich uprawnień:-( dziwna sprawa, kiedy wystawiał teraz nie wystawia, a w ogóle dopytałam na jakiej podstawie stwierdził porstate u psa to usłyszałam odpowiedz na oko:crazyeye: [/QUOTE] Nelka, Ja nie wiem czy ty miałaś kiedyś psa z problemami typu prostata? Każdy doświadczony wet,tak jak i osoba mająca psy z nadprodukcją hormonów czy innymi problemami związanymi z tymi okolicami, sama po dokładnym wymacaniu psa może stwierdzić że jest coś nie tak.A jak masz z tym problem, to zapach jaki pies wydziela przy takim schorzeniu rozwiewa wszelkie wątpliwości.Trzeba mieć po prostu doświadczenie w takich wypadkach :p Padł mi tak zwany "twardziel" więc będę wchodzić na forum tylko jak gdzieś kompa dopadnę.
  11. Podrzucę Bombi.Galanty nie uzasadnił dlaczego nie daje faktury na fundacje.Powiedział że nie i już.Bombi jest podopiecznym fundacji,żeby nie było.Samopoczucie ma dobre,ładnie je.Rozrabia z miss Sprę.Ale kuperek masakrycznie dokucza.
  12. [quote name='Kapsel']Germaine też się zastanawia czy nie zmienić na dr Zdeba :roll::roll::roll:[/QUOTE] Jak Zdeb powiedział że psa trzeba głodzić 3 dni to od razu byłam i jestem na nie.Mało tego stwierdził że trzeba mu zrobić operacje na poprawienie oddech ale o dziwo Galanty stwierdził że jak na bulwiaka z takimi problemami, to ma mega dobre oddychanie.Koleś ma mega mniemanko o sobie, a powiedzmy sobie szczerze geniuszem chirurgii nie jest,a po takiej akcji wyszedł z niego prosty naciągacz.Ogólnie stracił wszelkie moje zaufanie.Za operacje chce 750 bodajże, ale tu trzeba przeszczepić mięśnie do odbytu ,bo Bombat ma całkowity zanik, i jeśli Galanty mówi że u niego jest do 20% nawrotów,z różnych przyczyn, to co dopiero u Zdeba? Owszem zapłaci się mniej, ale jeśli on to spieprzy, to trzeba będzie zapłacić raz jeszcze i pies się nacierpi i kasa będzie wywalona w błoto. Galanty to profesor mający mega doświadczenie w tego typu operacjach właśnie.Zdeb sam odsyłał nas do Galantego.Tak że lepiej żeby on to zrobił.
  13. Podrzucę Bombi : )
  14. Będą foty, spokojnie.Jakoś się tak zakręciłyśmy, że żadna z nas nie cyknęła tej przepukliny.
  15. [quote name='Agucha']Ja mam takie pytanko - macie zdjęcia tej przepukliny? Jak to wygląda?[/QUOTE] Wygląda strasznie zwłaszcza jak mu się tam kupa nazbiera.Taki pawiani zadek.Odbyt ma przy tym zupełnie z boku.Nie może się załatwić.Krwawi.Trzeba go zoperować natychmiast, bo pies się bardzo męczy.
  16. Calcort6 można kupić w naszych aptekach/apteka leków zagranicznych/.np.w wawie. Superapteka.pl wchodzi się w/co w superapteka.pl / import leków/z zagranicy i na str3 jest Calcorton.Cena dużo się nie różni od tej w euro ok 35eu za 100tab 6mg.Przynajmniej tyle płaci moja sąsiadka za ten lek dla swojej wnusi.Ale skoro Wiking mieszka przy granicy, to fakt pewnie szybciej będzie pojechać do niemiec i kupić.Różnica między Calcortem, a Encortonem polega na tym że po nim się tak nie tyje jak po Encortonie i ma mniejsze skutki uboczne, słabiej wpływa na rozwój u dziecka,kości, pojawienie się cukrzycy itp.Ale że to steryd, to nie ma się co łudzić, że jest ogólnie bardziej bezpieczny od innych tego typu leków.Też powoduje Cushinga,bo na działanie sterydów czyli skutki uboczne, nie ma leku.Smutno
  17. Maj 2012rok Bombat ma ropowicę z guzem w środku. Potrzebna jest pomoc w leczeniu. Zdjęcia str.26,32 Bombat :-( trafił do schroniska jakiś czas temu, ma jedno ucho zdeformowane na skutek krwiaka (prawdopodobnie uraz). Obecnie mieszka w moim DT w Warszawie. Największym problemem Bombata jest przepuklina okołoodbytowa, pies ma duże problemy z oddawaniem kału, napina się, boli go, podkrwawia, a kiedy próbuje sie załatwić, z tyłu robi się gigantyczny balon. :shake: Bombat miał zrobione badanie krwi, wyniki wyszły ok, obecnie dostaje antybiotyki i parafinę, żeby kał był luźny. Był na konsultacji u dr Galantego, ma umówioną operację w najbliższy poniedziałek. Operacja jednej, prawej strony, gdzie przepuklina jest większa razem z kastracją (konieczna przy operacji przepukliny, bo pies ma powiększoną prostatę, która powoduje, że przepuklina jest jeszcze większa). Operacja poniedziałkowa będzie kosztowała 1100 zł. Potem musi przejść drugą operację lewej strony, koszt koło 800 zł. W sumie już wydaliśmy: badanie krwi z wizytą i antybiotykami: 120 zł Konsultacja u dr Galantego: 80 zł Karma Royal Canin Intestinal: 180 zł Musimy jeszcze wydać: operacja poniedziałkowa: 1100 zł operacja lewej strony: 800 zł Nowe fotki na stronie 12 Przyszły wpłaty dla Bobatka: 30 zł - monia&nero 50 zł - Nelka 50 zł - Onga - 100 zł -Katarinka09 140 zł - Nelka - za usg i wizytę u chirurga 300 zł - bazarek przelew od Sonek666 200zł - akucha 120 zł. bazarek od Sonek666 145 zł bazarek od Nelki jeszcze trwający 200 zł. skarpeta plaskatych od aguchy 100 zł ania shirley Razem wpłynęło na konto: 1435 zł Wydatki - razem: 940zł Zostało nam 495 zł. + 30 zł-Agawa9 + 20 zł od Sonek666 z bazarku Bombatowego +30 zł Moni12 +100 zł Katarinka09 + 30 zł monia&nero + 150 zł od ania shirley + 20 zł Adav + 150zł Akucha + 20 zł agawa9 Razem: 550 zł Zostało nam 495 zł. + 550= 1045 zł +235 zł Bazarek Sonk666 1045 + 235 = + 1280zł na 2 listopada 2011r. Wpływy: + 1435 zł. + 550 zł. + 235 zł. Razem: 2220 zł. Wydatki - 140 zł. na usg, wizyta i jedzenie + lekarstwa - 800 zł operacja - 80 wizyta Galanty - 19,55 zł. - apteka parafina - 200zł - leczenie przedoperacyjne - 100 zł - wizyta pooperacyjna - 180 - karma - 127 badanie krwi - 650ZŁ - DRUGA OPERACJA - 67 - krople do uszu i wizyta u weta Razem: 2363,55 Bombat jest na minusie 143,55 zł Pod koniec grudnia 2011r wpłynęło 150zł na konto Bombsona.Zapłaciłam dług u weta+ leki i drobne wydatki.Faktury wysłałam do Germy więc ich wstawić nie mogę.Zaczynam więc od początku.150-143,55zł =6,45 zł na+ dla Bombi Czyli na dziś Bombek ma od: aida 300zł ania shirley 100zł akucha 150zł monia&nero 50zł --------------------------- _________ 606,45 zł Karma---- 160 ,00 zł wet------ 45,00 zł otex----- 30,00 zł antybiotyk---17,00 zł szczepienie--70,00 zł ---------------------- Stan na +---284,45 zł karma maj---130,00 zł ---------------------- Jest-------- 150,45 zł 13 Maj 2012 wizyta u weta. Zostało------------------- 150,00zł wizyta-------------------- 90,00zł ------------------------------------------ jest-------------------------60,00zł ania shirley----------------130,00zł lula--------------------------50,00zł --------------------------------------- -----------------------------240,00zł zapłacone------------------175,00zł środki opatrunkowe-----------9,85zł --------------------------------------- Jest------------------------= 55,15zł paragony str 27 Dexapolcort------------------21,34zł ---------------------------------------- -----------------------------= 33,81zł onga-------------------------150,00zł monia&nero-------------------50,00zł tomcio1055-------------------14,00zł Aziza--------------------------50,00zł Akucha-----------------------150,00zł Skarpeta plaskatych----------200,00zł ------------------------------------------ ------------------------------ 647,81zł Całośc wpłat-------------------------- 794,00 zł Leczenie bez zabiegu operacyjnego-- 470,00 zł } Badanie moczu-------------------------15,00 zł }Paragony str 30 Zabieg operacyjny---------------------200,00zł } antybiotyki------------------------------25,00zł dodatkowe opatrunki--------------------19,00zł --------------------------------------------------- Jest na + -----------------------------= 65,00zł Mój bazarek-----------------------------62,50zł -------------------------------------------------- Jest------------------------------------127,50zł Karma----------------------------------100,00zł- Jest--------------------------------------27,50zł Sierpień 2012r Zapalenie pęcherza. monia&nero-----------------------------50,00zł onga------------------------------------150,00zł ---------------------------------------------------- ------------------------------------------227,00zł 2xBadanie moczu-----------------------30,00zł Krew--------------------------------------80,00zł Leczenie antybiotyki--------------------50,00zł Karma-------------------------------------90,00zł ------------------------------------------------------- ---------------------------------------------23,00zł minus Czerwiec 2013r przygotowania do operacji ucha i wycięcie guzków. Bazarek-----------------------------------------------200,00zł monia&nero-------------------------------------------50,00zł owca bazarek +allegro-------------------------------65,00zł monia&nero--------------------------------------------50,00zł ----------------------------------------------------------------------- ----------------------------------------------------------365,00zł minus badanie krwi ------------------------------------80,00zł -----------------------------------------------------------285,00zł
  18. Dada, 5 na cokolwiek i 5 na ogłoszenia dla któregokolwiek z podopiecznych.Mam tak straszną pensję że ..ale firma się rozwija i mam realną perspektywę na...Oby nie jako fatamorgana :_] hihiii.
  19. Wiadomości po wizycie u weta w Berlinie Jestem po wizycie u weta w Berlinie. jak pisalam wczesniej to specjalista dermatolog, alergolog, immunolog. Mam dobre i zle wiesci [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] [IMG]http://forum.shusky.pl/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] Dobre - po oględzinach, wywiadzie i obejrzeniu wyników z Polski (wycinek skory w szczegolności) wet twierdzi ze RACZEJ to nie jest TOCZEŃ. Wiking nie miał i nie ma zajętego lustra nosa co wskazuje na to ze to, ze to nie toczeń. Na miejscu zrobił badanie bakteriologiczne skory z kilku miejsc - zakażenie bakteryjne. zaproponował pomalu odstawić sterydy (bardzo duża dawka - za duża) Dał antybiotyk w tabletkach i ma bezwzględnie przyjmować dietę hypoalergiczna (dalej Hills z/d ultra). Proponuje kolejna wizytę na 4 stycznia i wtedy chce zrobić ponowna biopsje skory (On chyba nie ufa temu co wykonał lublin) i zrobić testy alergiczne z krwi. Wet powiedział mi ze trzeba mieć 100% pewność żeby leczyć sterydami. I jeśli to choroba immunologiczna to wszystko inne należy wykluczyć a tego nasi weci nie zrobili!!!!!! Te złe wieści to koszty konsultacji i dalszego leczenia Wikinga Wczoraj zaplacilam ponad 100euro... Ale co dalej????? Kolejna wizyta bedzie nawet drozsza. Testy z krwi, znieczulenie, biopsja i.t.d. t Wiking dalej potrzebuje naszej pomocy :roll: Normalnie jestem baardzo zdziwiona i możecie mnie nawet od razu znielubić ale wcześniej wam "przeniosłam ze stron opisujących choroby, formy symptomatyczne chorób, a tu czytam i rozumiem że zostało to zignorowane.O toczniu nie przytoczyłam, bo wydawało mi się że jednak ktoś sam się stara i szuka info w necie.Zawsze piszę szczerze że wkurza mnie fakt, że tak ciężko ciułane na leczenie zwierząt pieniądze są tak lekką ręką wydawane u wetów kiepskich albo oszustów, wykorzystujących absolutną niewiedzę i brak chęci poczytania o chorobach zwierząt, ludzi którzy się nimi zajmują.Nawet w necie przeczytacie że każdą chorobę autoimmunologiczną rozpoznaję się przez odpowiednie badanie krwi.Więc bez cienia wątpliwości zostało, to i u nas rozpoznane, z tym że faktem jest, że nie jest to równoznaczne z rozpoznaniem szczegółowym danej choroby ale.....na pewno jest to już choroba związana z agresją systemu wewnętrznego więc po co robić to 2-3 razy jak z tych badań i tak nic więcej nie wyniknie? Z tego co przeczytałam, to po raz kolejny robicie badanie krwi na to samo tylko za większą kasę.Tak sobie pomyślałam że komuś się wydaję że jak pojedzie z psem do Berlina, to nie spotka się z wetem który widzi okazję do zarobku.Popełniacie w koło ten sam błąd niewiedzy.SZkoda że osoba zajmująca się psem nie przeczytała tego co ja przytoczyłam apropo" LUSTRA PSIEGO NOSA" zaatakowane jest w 90% przy Pęcherzycy, a nie przy Toczniu chyba że wet rozpoznał tak zwany przypadek 1 na 100.000 .Tylko ciekawe jak, skoro jest do ok. 11 składowych, rozłożone zdiagnozowanie tej choroby.Większość wetów też kłóci się o fakt występowania tych samych objawów w Pęcherzycy jak i w Toczniu .Zwierzęta przy Pęcherzycy dłużej żyją i nie atakuje ona organów wewnętrznych tak jak Toczeń, a co je może łączyć w fazach początkowych, to indukowanie choroby po przez wystawianie psa na promienie słoneczne bez kremów osłonowych UV,czyli różne wykwity skórne. Jak się spotkałam z Pocahontas to powiedziałam jej że zrobiłam podliczenie za okres mojej ignoranci i liczenia na to, że weci, to są dobrzy i naprawdę wykształceni ludzie.Ponad 5tys zł się tak od ręki doliczyłam że poszło za 1,5 roku?.Za np.jednego kota który umierał zapłaciłam w całokształcie500zł z czego ok300 czy 350 w oszukańczym ELwecie.Kot miał ostatnią fazę Fipa czyli agonalną i należało go uśpić z tym że Ja oczywiście o tym nie wiedziałam, ale oni twierdzili coś innego.FIP to taka choroba której nie można leczyć, bo nie istnieją leki na nią ,nie można jej też nie rozpoznać mając iX lat praktyki , no ale jak chce się zarobić i właścicielka głupia ignorantka jak 100butów, bo jej się czytać nie chce i naiwna jak ...Dziewczyny zajmowanie się zwierzętami to również obowiązek czytania o chorobach tych zwierząt i zyskania po przez zainteresowanie, jakiejś wiedzy aby zwierze którym się zajmujemy nie było ofiarą wetów czy wetek ignorancko nastawionych do swoich chorych zwierzęcych pacjentów.Strata pieniędzy, a przez to zmniejszenie szansy na odzyskanie zdrowia stworka, to cena jaką się płaci za niewiedzę własną.Nie trzeba przecież być wetem żeby stwierdzić że zwierze ma np.gorączkę, a mając już doświadczenie uzupełniane lekturą można spokojnie stwierdzać że wet nas oszukuję.Przy takich historiach zachęcam wszystkich do czytania i konfrontowania swoich spostrzeżeń z dziwnymi wetami,kurcze w końcu pomoc zwierzęciu na tym wszystkim polega.Pamiętajcie że tylko właścicielka zwierzęcia może najwięcej wnieść do diagnozy zwierzęcia po przez obserwację.I się nie przejmujcie jak wam wet powie że on tu jest lekarzem.Oki, ale to Ja ,my za jego usługę płacimy i jeśli jest wątpliwa, to nie powinien oczekiwać pochwały, a zwłaszcza pieniędzy.
  20. Tak,dokładnie.Pamiętam że poszły wtedy psiaki takie o których cały świat nie chciał pamiętać.Myślę że właśnie w tym okresie trzeba robić wzmożoną promocję zwierzaków.
  21. Znamy już wyniki Niestety u Wikinga stwierdzono toczeń. Na szczęście nie dotyczy on narządów. Przeklejam [quote] Dzisiaj wet telefonicznie poinformowała mnie, że dotyczy skóry. Nie jest to Toczeń układowy (to jedyny pozytyw). Leczenie do końca zycia Encortonem , może być tylko modyfikowana dawka leku (raz więcej, raz mniej) Dieta nie musi już być hypoalergiczna, ale musi posiadać wysokie dawki VIt.E, D, A, K oraz Nienasycone kwasy tłuszczowe omega 3 i 6. Czyli musi to być karma weterynaryjna, która wspomaga leczenie problemów skórnych - do końca życia Wikinga czeka co jakiś czas kontrola krwi (próby wątrobowo - nerkowe) I kąpiele w specjalnych dermatologicznych szamponach Psiak będzie potrzebował kochanego domu, w którym zapewnią mu szczególną opiekę do końca jego dni. Mimo wszystko jest to kochany i cudowny pies Wikuś wygląda i zachowuje się jak młody pies, przecież nawet wet pomylił się co do wieku. A ja uwielbiam biegać z Nim po lesie Nie wspomnę o mizianiu i czochraniu Łapki też daje na zmianę i powala tym wszystkich na kolana[/quote] Niestety muszę was zmartwić ,Encortonem się nie leczy tylko powstrzymuję chorobę która w sposób oczywisty jest nieuleczalna.Encorton podaje się właśnie wtedy gdy u zwierzęcia pojawia sięnp. immunoagresja.Encorton niszczy organizm, bo to jest najsilniejszy steryd jaki można podać zwierzęciu przy chorobach nowotworowych włącznie.Po dłuższym podawaniu może pojawić się choroba Cashinga, choroba nadnerczy dlatego pamiętajcie aby mu przy usg jeśli będziecie robić za jakiś czas starannie kazać je obejzeć.Podawajcie mu również środki osłonowe na wątrobę to jest baardzo ważne np.Heparagen i nie wiem czy wetka wam powiedziała że przy encortonie trzeba obniżać kwasowość żołądka więc codziennie min 15min przed Encortonem 75mg ranigastu max, ulgastran,prazol itp.Najtańszy i jednak naj, jest ranigastmax, od roku go kupuję dla Houmika.Bez osłonowych leków grożą mu wrzody i wszelkiego rodzaju dolegliwości trawienne.A tak przy okazji, to bym jeszcze go z kimś innym skonsultowała.Mam na myśli wetkę od chorób skórnych. Ilona Blanc jest świetna.Co do karmy to 1stChoice nie jest drogi ? ma omege 3-6-9, chondroitynę i glukozaminę i ogólnie jest to bardzo dobra karma, psu i tak suplementy trzeba kupować bo witamyny nawet w karmach wetowych szybko sie ulatniają.Mój Houmik dostaje tą karmę przy tarczycy i nowotworze.Mam kumpelę która sprzedaje tą karmę na granicy ważności i można ją kupić taniej.Tak że jak ktoś chce to mogę tel. do niej na pw dać.Przykro naprawdę i mnie przykro tymbardziej, bo dowiedziałam się że mojego Houmika dopadł juz Cashing.Oby Wiking był dłużej "zdrowy".
  22. Trzeba przeczekać i to w optymizmie takie martwe okresy.Adopcje są falowe i ściśle związane z niektórymi ogólnymi działaniami społecznymi.Przed świętami pojawi się na paluchu i ogólnie dziki tłum/po części zidiociały/chętnych na adopcje przedświąteczne/wiara czyni cuda.Po świętach, fala tych zidiociałych pojawi się aby zwrócić zwierzaka/bo im w wigilie nie gadał,tak mi jeden obleś odpowiedział na moje pytanie,dlaczego psa zwraca.Po czym następna fala pojawia się wraz z feriami.W brew pozorom, że wtedy jest bum na wyjazdy, masa myśląca przyjeżdża po zwierzaka, bo siedzi w domu z dziećmi i jest czas aby się ze zwierzakiem zaprzyjaźnić.O:fadein: Wtedy też liczba zwrotów jest minimalna.W tegoroczny Paluchowy "dzień "św.Franciszka,czyli wickend patrona zwierząt, było cos ok75 adopcji ,i znów wiara uczyniła cud. w poniedziałek czyli dokładnie w sam dzień patrona 04.10 pojawiły się pierwsze zwroty.W sumie wróciło ok30% adoptowanych psiaków.Po zeszłorocznych świętach bożego narodzenia wróciła rekordowa liczba ponad 50%.Zauważyłam też że zwierzaki adoptowane w tyg prawie nigdy nie wracają.Dlaczego?Bo ludzie sami potrafią wybrać i to trafnie. W tygodniu nie ma wolontariuszostwa które błędnie ocenia możliwości osoby adoptującej albo charakter psa, przy tym po prostu wciska przybyłym zwierzaka, a ci nie mają jakoś siły się przeciwstawić i niestety pies czy kot jest zwracany, bo nie był jednak tym który ich ujął za serce itp.itd.Ale mimo wszystko optymistycznie : )
  23. No to już wszystko przeczytałam i idę z psami na spacer.:painting: Gosia więcej optymizmu.Cholerne święta się zbliżają i masa ludzka od listopada więcej myśli jak się postawić zastawiając się, niż jak tu być bardziej empatycznym w stosunku do istot prawdziwie żywych.Mnie to się wszystko zmieniło jak poszedł do adopcji pies którym w schronie opiekowała się APSA.6lat w schronie, agresywny na maksa przez kratę i w ogóle z wygladu i zachowania nie adopcyjny,albo adopcyjny dla specyficznych, a tu nagle pojawia się pan dobry bamber i pies ma dom, bo panu bambru :lol:spodobał się właśnie ten pies.Najpierw na jakiejś focie, a potem w realu bo w dodatku szczeka, a on takiego potrzebował.Mało tego spotkałam córkę tego bambra w sklepie po kilku tygodniach od adopcji i dowiedziałam się że pies jest przekochany i nienadaje się do pilnowania obejścia, bo jedynym czym się zajmuje to zbieranie plastikowych butelek do zabawy i chodzeniem na spacery po okolicy z dziećmi, do tego w ogóle przestał szczekać.Ale pan bamber kocha psa i tyle.
  24. [quote name='giselle4']widze ze wszyscy boja sie CBA TAKA cisza ze strach,dziekuje Ewcia jak zamkna to nas obie:0[/QUOTE] Horror w opłotkach w imieniu prawa:evil_lol: Zadzwoń do biura CBA, przedstaw się i opowiedz historię jak ma miejsce w związku z tym panem i jego psem.Zaręczam Ci że jak powiesz że facet Cię straszy twierdząc przy tym że jest z CBA, to zobaczysz jak szybko smród koło tyłka mu się pojawi.Żaden pracownik służb publicznych nie ma prawa posługiwać się prywatnie kompetencjami wynikającymi z zatrudnienia, ani tym bardziej kogokolwiek zastraszać będąc w takiej służbie. Za takie coś dostaje się kopa z pracy, a w cięższych przypadkach pierdel w zawieszeniu.Mam rodzinę w tym dziale, tam jest normalnie wszystko na baczność.
  25. [quote name='miron h'] Jutro będzie miał pobierane wycinki i krew do badań ( między innymi w kierunku tarczycy ) .[/QUOTE] O super, nareszcie coś będzie wiadomo na "100%" A ten różowy kolor to taki samiusieńki jak u mojego Houmika.Mój jak wyłysieje, to będzie przy swoich gabarytach posterydowych wyglądał jak różowy prosiak :lol:
×
×
  • Create New...