Jump to content
Dogomania

Dżdżowniś

Members
  • Posts

    2781
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dżdżowniś

  1. Ja tu nie używam słów typu "głupoty piszesz" albo że "jesteś głupi "więc kto tu jest chamski i arogancki i kto kogo obraża jest jasne. A to że wolisz udowodnić coś czego nie możesz udowodnić i zaprzeczasz mimo istniejących dowodów i jeszcze się obrażasz za prawdę , to raczej twój wybór niż moja wina. Czy wiem lepiej ? jeśli potrafię to udowodnić to na pewno tak. Kruczki prawne ? Miałam narzeczonego prawnika, poza tym mnóstwo czytam i oglądam, porównuje to z działaniem w rzeczywistości i wnioski są oczywiste dla każdego myślącego człowieka i tu nie ma się na co obrażać, chyba że obrażasz się na wiedzę.
  2. A mnie ubliża i obraża nakazywanie opisywania się pochwalnie, bo osoby które to robią w oczywisty sposób się ośmieszają. Ja ciebie nie obrażam sam się obraziłeś za to co prawdziwie napisałam . Ale dobra skoro cię tak do głębi poruszyło moje pisanie ,to oczywiście przepraszam . A czy nie jest naiwnością wierzyć że właśnie twoja umowa nie zostanie obalona w sądzi dowiemy się jak do niego trafisz, czego ja ci oczywiście nie życzę.Nadmienię że z tego co się dowiedziałam nawet te internetowe gotowce były konsultowane z jakimiś notariuszami czy innymi prawnikami więc.. A w kwestii umieszczenia zwierza w .. na czas sprawy w sądzie, to czytałam że jesteś biedny jako hodowca więc jak sobie wyobrażasz utrzymywanie choć by jednego psa skoro najniższa ze znanych mi stawek za średniego psa to 25 zł za dzień, co daje mc 750 zł co daje rocznie 9000 tysi. Przypomniałam sobie ostatnią sprawę jaką schroniskowi toczyli z jakimś kolesiem o dwa psy.Z tego co mi opowiadała wolontariuszka sprawa trwała PÓŁTORA ROKU ! i schroniskowi przegrali z kretesem, a facet po prostu przyjechał i zwierzęta zabrał . Kto pokrył koszty przegranej sprawy jak i utrzymania jest jasne. Więc życzę wszystkim wierzącym w dzisiejsze prawo, powodzenia. I gdyby zmiana prawa nastąpiła w tej chwili zależąc ode mnie, to byś już z ekipą hodującą z młodymi u weta w kolejce siedział. I po co dalej pisać. I te środki prawne na dzień dzisiejszy to wszyscy mogą sobie....Do tego jednak mam wrażenie że ty naprawdę nie widzisz problemu tam gdzie on jest ale trudno Ja to przeżyję . A gdzie ty na AnimalPlanet widziałeś aby ktoś dostał 3-lata ? Ja akurat oglądam na okrągło i widzę że : jak się zrzekniesz zwierząt to płacisz horendalne grzywny, a do tego przy aktach agresji jesteś zmuszany do chodzenia na terapię grupowe więc więzienie tylko jeśli wszystkie zaproponowane przez sąd środki zostaną wyczerpane. Kara bezwzględnego pozbawienia wolności jest tam odnoszona najczęściej do ludzi którzy hodują psy czy koguty do walki i najczęściej jest dodawana do kary łącznej takiego typa, bo np.handlował jeszcze kokainą. Do tego jak takim obserwerem jesteś to powinieneś tam właśnie zauważyć edukację wczesnosterylkową, jak i zakaz posiadania większej niż liczbowo określonej ilości zwierząt . W określonych stanach zakaz posiadania ras agresywnych i liczebnie gończych.
  3. Zamiast doszukiwać się nie istniejących, strasznie cię obrażających słów,a chodziło mi o postawę czysto moralną, powinieneś się zastanowić nad swoimi wypowiedziami . Bo tak piszesz jak by w naszym państwie byli sami uczciwi ludzie i nie istniały o dziwo nawet te na forum opisywane tragedie. Prawda jest taka, że ty nie widzisz potrzeby albo nie chcesz zmiany w taki sposób jak Ja i tyle. Hodowcy zamiast umowy i tachania się po sądach co jest absurdem nad absurdami, powinni /skoro sami nie chcą/ mieć prawem nakazane ciachanie swoich zwierząt i problem w dużym procencie był by z głowy.I tyle w tym temacie.
  4. Najpierw udowodnij że masz rację. Podaj przykład spraw albo przestań pisać. Przeczytałam na jakiejś stronie że obecnie mamy w naszym kraju coś ok 8-mil psów to jakiś przykład powinien się pojawić , a ja mimo iż spędziłam wczoraj sporo czasu w internecie to nic nie znalazłam, a pseudo hodowli jak mrówek, ale może tobie się uda. Czekam . Podsumowując tą dyskusję stwierdzam że zadałam proste pytanie w jaki sposób takie umowy zabezpieczają zwierzę przed rozmnożeniem otrzymałam odp. "mam umowę" acha, no ale co zrobić żeby zwierzęciu pomóc natychmiast' Mam umowę" acha. Czyli ględu- ględu, gadu- gadu no i oczywiście na samym końcu głupia jestem. oks być może ale odpowiedzi na moje pytanie nie ma z prostej przyczyny. Żadna taka umowa nie dość że nie zabezpiecza zwierzęcia, to w żaden sposób mu natychmiast nie pomaga i tyle. Bez sprawy w sądzie nie możesz nawet kiwnąć palcem w bucie, a do tego czasu może sie wszystko wydarzyć, ZWIERZE MOŻE ZOSTAĆ ZABITE albo cwany typ sam wyskoczy z inicjatywą sądową i co w tedy ? Mam umowę ekhę ale ja zadałam proste pytanie" Co w międzyczasie z tym przymaltretowanym zwierzęciem? Mam umowę? [quote name='Minitaur']Jeżeli hodowca nie wygrywa takich rozpraw, to sam sobie jest winien z powodu błędnej konstrukcji umowy. Powtarzam: moja konsultowana jest z prawnikami. Jeżeli kupujący ją podpisuje po uprzednim przeczytaniu i jej nie respektuje, sam jest sobie winien, że wymagam zapłacenia pewnej kwoty. To właśnie nieznajomość i nieumiejętność wykorzystania instrumentów prawnych powoduje wzrost populacji zwierząt zwłaszcza w pseudo. Hodowca nie wie, że może tak skonstruować umowę. A jeżeli zapyta innych hodowców czy może, to przecież nagle wszyscy naturalnie znają przepisy prawne, bo są przecież prawnikami od lat i mówią, że taka umowa nie ma szansy dochodzenia praw. Bo nie ma i oni to tak samo wiedza jak i ja. I znowu się pytam co z tymi zwierzętami w między czasie odp.'' wymagam zapłacenia pewnej kwoty" " acha czyli na logikę natychmiastowa pomoc = zapłacenia tobie pewnej kwoty ? i to po wygraniu sprawy która może ciągnąć się rok i więcej! przez stronę łamiącą umowę i to jeszcze z pieniędzy które na pewno zarobiła na tym nie wykastrowanym zwierzęciu. hmm To nie zabrzmi dziwnie, ale biorąc te pieniądze w pewnym sensie zaczynasz partycypować w tym zwalczanym przez ciebie procederze. No tak to jakoś wygląda. A CO Z TYM ZWIERZĘCIEM W MIEDZY CZASIE? Jeszcze jedno proste pytanie" CZY W POLSKIM PRAWIE JEST ZAPIS O PRZYMUSOWYM KASTROWANIU ZWIERZĄT, CZY JEST PARAGRAF ? " Nie a to już jest podstawą do obalenia tej twojej umowy z każdej możliwej podanej przez jakiegokolwiek weta przyczyny jak i szczwanego prawnika. A CO Z TYMI ZWIERZĘTAMI W MIEDZY CZASIE? "To właśnie nieznajomość i nieumiejętność wykorzystania instrumentów prawnych powoduje wzrost populacji zwierząt zwłaszcza w pseudo." Bla blabla Acha ykhmm, wiesz te same instrumenty prawne dotyczą również i was hodowców, a jakoś nie zagrały na tyle mocno żeby was hodowców zmusić do nie skazywania zwierząt z WASZYCH HODOWLI na przymusowe rozmnażanie, a więc zamiast konstruować bzdura umowy idźcie zawczasu z PET-ami i miernymi po prostu do weta na ciachnięcie, zanim staną się zwykłym narzędziem zarobkowym u pseudo, a i konkurencją dla was samych. Bo i na zdrowy rozum jeśli komukolwiek zależy na wyhodowanym stworze, to sam pójdzie i ciachnie ale jeśli jest to kwestia pieniędzy, to będzie się dalej miotać w uzasadnianiu swojego bzdurnego postępowania. A CO Z TYM ZWIERZĘTAMI W MIĘDZY CZASIE.....
  5. Owszem mam i stwierdzam że jesteś zwykłą trollką tak jak i każdy kto pisze wciąż te same nic nie wnoszące bzdety. Zresztą te niby śmieszne głupotki świadczą o bezsilności argumentacyjnej.Od samego początku stwierdzam że jesteś zaśmiecającą osobą mój wątek, tak jak i niejaka popiołek ale ty nic.Trollki i lamerki. ulvhedin no cóż nie jesteś dobra w argumentach, a zabawianie się w tandetną złośliwość dojrzałej baby..... [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:DoNotFeedTroll.svg"][IMG]http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/ea/DoNotFeedTroll.svg/150px-DoNotFeedTroll.svg.png[/IMG][/URL] Nie karmić Trolla A i gdzie ten pomysł na natychmiastową pomoc zwierzętom w umowie ? Stać cię tylko na ten powyższy wykwit dojrzałej inteligencji, ulvhedin ? I nie łudzę się odpowiedzi nie będzie, bo pomysłu na natychmiastowe zadziałanie w tak ekstremalnej sytuacji po prostu nie masz, tak jak i osoby tu złośliwiące.
  6. Przestań zaśmiecać mój wątek nic nie wnoszącymi postami i to w tempie natychmiast !!!
  7. Każdy kto chociaż raz wylądował zakładając własną sprawę w sądzie wie najlepiej jak to u nas wygląda. Ja mam znajomych którzy zostali oszukani na kilka tys. złotych przez firmę zatrudniającą niepełnosprawnych. Na samo wyznaczenie sprawy czekali ze 3-mc, a pierwsza rozprawa odbyła sie po prawie roku więc kto co i o czym. A i jeszcze jedno skoro zwierzę jest według umowy rzeczą to na jakiej podstawie można dochodzić złamania prawa skoro np. samochodu nie da się wykastrować, a może ja czegoś nie wiem ? Umowa nie może opierać się na założeniach z kosmosu nikt nie może włazić z nakazami i zakazami w czyjś nabytek i dopóki nie ma właściwych paragrafów dopóty pozostaje wam wierzyć, że to faktycznie działa. Skonsultowane z prawnikiem hmm może zmień prawnika, bo sam fakt bycia już właścicielem mimo jakiejś tam umowy daje nieograniczoną władze nad nabytym przedmiotem. No i w tym wszystkim jak zwykle nie znalazło się i miejsce na odpowiedz , a co z tym zwierzęciem i gdzie w tej umowie jest pomoc dla niego ?
  8. :crazyeye::grab::wallbash: A najbardziej nie powinno zastanawiać dlaczego osoby działające/ podobno/ w obronie zwierząt, wiedząc jaka jest w Polsce ich sytuacja chcą zakładać własne hodowle i pierują jawne bzdety o prawie bez uwzględnienia co się ze zwierzęciem w między czasie stanie. I ty po swoich wypowiedziach do nich się zaliczasz.Kurna jak bardzo oderwana jest ta paplanina o prawie od rzeczywistości to między wami, tylko te wykorzystywane i maltretowane zwierzęta wiedzą. Sprzedajesz psa i gOw .o możesz i tyle. U nas jak na razie oszczenienie się suni nie jest przyczyną do stwierdzenia że ktoś się znęca, a więc i nie jest podstawą do odebrania psa, nie jest karalne i nie ważne co macie i gdzie napisane!!! I przestań mylić działalność stowarzyszeń i fundacji z najzwyklejszą sprzedażą psa.
  9. Minitaur i tak obrazowo z dogo [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images_pb/statusicon/post_old.gif[/IMG] 07-05-2008, 20:57 #[URL="http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=10101852&postcount=79"][B]79[/B][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/member.php?u=8375"]waldi481[/URL] [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/ranks/5dogomaster.gif[/IMG] Zarejestrowany: Jan 2006 Miasto: Rumia Postów: 1521 [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/icons/icon1.gif[/IMG] Ciekawe czy wspomniana wczesniej ,,Spokojna Przystań,,wie i o kotach z łodzi,co zostały przewiezione do Met i zaginęły.. i o Kulfoniku co to prawdy o jego losach nie można się dowiedzieć... o Kondze co chora ma się na dniach szczenić?Ciekawe,czy gdyby wiedzieli też umożliwiliby przekazywanie tego procentu na rzecz ,,Naszej Szkapy,,za swoim pośrednictwem... Elżbieta __________________ [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10088537#post10088537"][IMG]http://imgcash2.imageshack.us/img291/5866/brajl150vd2.jpg[/IMG][/URL] ,,Mel z Tobą odeszła nadzieja..,, [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=110756&page=8[/URL] Tu się takie historie dzieją, a co dopiero u "normalnych ludzi ?" A i jeszcze napisałeś" Jeżeli kupujący ją podpisuje po uprzednim przeczytaniu i jej nie respektuje, sam jest sobie winien, że wymagam zapłacenia pewnej kwoty." No dobrze a gdzie tu jest to twoje dobro dla wydawanych zwierząt, w pieniądzach które ewentualnie otrzymasz jako zadośćuczynienie ? A co ze zwierzęciem?
  10. [B]Konkurs fotograficzny „Zielone Oko” [/B] 24 sierpnia 2008 - termin nadsyłania prac [B][URL]http://www.greenpeace.org/poland/ogloszenia/zielone-oko[/URL] [/B][COLOR=Red][B]KONKURS NA FILM !!! [COLOR=Olive]" Plastik nie jest fantastik "[/COLOR] [URL="http://www.greenpeace.org/poland/multimedia/plastik-nie-jest-fantastik"]http://www.greenpeace.org/poland/mul...jest-fantastik[/URL][/B][/COLOR]
  11. [quote name='Minitaur']Jeżeli ktoś nie przestrzega zapisów umowy, łamie prawo. Zwierze niewysterylizowane = zwierzę hodowlane a to kosztuje. Zaporowa cena odnosi właściwy skutek i wszyscy potencjalni kombinatorzy rezygnują po pierwszej rozmowie. [/quote] Wiesz co sooryyy ale nie sądzę aby ktokolwiek z myślących inaczej przejmował się jakąś tam umową. Najbliższym przykładem był kot syjamski którego dostałam od siostry sąsiadki,która go odkupiła od... Gdyby nie fakt że sama zadzwoniłam do baby hodującej/koszmarnie bezmyślna kobieta/ to bym się nie dowiedziała że osoba która go kupiła miała go wykastrować, a to olała i tyle. Zresztą wcale jej to nie obchodziło nawet mimo tego że kot był ewidentnie genetycznie uszkodzony, bredziła coś o indywidualnej odpowiedzialności kupującego.Do tego był zakażony FIP-em i umarł u mnie po 5mc zarażając moją kicię. Zwierzę hodowlane, a to kosztuje? Czy tobie się wydaje że sami uczciwi mają pieniądze? Ty akurat masz rękę do spotykania uczciwych ale gro nimi nie jest i tyle. Ja nie mam paranoi w przeciwieństwie do coponiektórych tu działających i sama nie raz pisałam, że potencjalnych adoptujących się tu źle traktuje, a to odpycha chętnych. Ty jesteś jeden, a ludzi miliony i bierz to w końcu pod uwagę. Rozmawiałam wczoraj o tych umowach z kumpelami i wszystkie chóralnie twierdziły że takie umowy to są bardziej dla uspokojenia sumienia, że się jest zabezpieczonym od strony prawnej ale spróbuj z tym pójść do sądu. Min rok byś czekał na rozprawę, zwierzęcia zabrać byś nie mógł , a i prawdopodobieństwo że osoba nakryta na rozmnażaniu szybko pozbyła by się dowodu swojej winy jest jasne. Nie ma dowodów nie ma sprawy. Popatrz na to normalnie, a nie przez pryzmat "mam podpisane papierki" I jasne najbardziej pali się do sprawdzenia osoba posiadająca legalnie 8 -em suń do rozpłodu.
  12. No właśnie, żadnych podstaw nie masz żeby twierdzić że to działa. A do tego nie masz prawa żądać od kupującego żeby ci się opowiadał czy się przeprowadza czy zmienia nazwisko jak i tego żeby nie oddawał zwierzęcia przed kastracją komuś innemu. Nie masz wpływu tak naprawdę na los zwierzęcia w kwestii kastracji jeśli sam tego nie zrobisz.Umowa nie ogranicza praw nabywcy bo w oczywisty sposób nie może, a za nie kastrowanie jeśli takiego oczywiście znajdziesz i zaciągniesz przed sąd, to sąd co mu zrobi , da naganę? Możesz dochodzić sobie, to jest tak mała szkodliwość społeczna że....szkoda pisać, a jeszcze zanim by doszło do rozprawy to już dawno zwierze mogło by nie żyć, a nawet gdyby żyło to musiał byś udowodnić że to dokładnie , to które wydałeś/ próbki DNA masz?/ nie nabijam się, a i właściciela żadna policja za coś takiego do sądu nie doprowadzi. Bądź realistą i nie łudź się. Tyle zwierząt z tatuażami się znajduje i aż dziwne że właściciela znaleźć nie można, a ty mi tu że możesz ścigać za niekastrowanie. Litości ! [B][COLOR=Red]Chcesz zasługiwać na miano odpowiedzialnego hodowcy, to zastanów się ile z wyhodowanych przez Ciebie zwierząt trafi do pojemnika na odpadki, a ile do pseudohodowli jeśli jako HODOWCA właśnie nie zadbasz o ich czipowanie i sterylizację !! [URL]http://www.brightlion.com/InHope/InHope_pl.aspx[/URL][/COLOR][/B]
  13. [quote name='Minitaur'] Poza tym: skoro wiesz jak działa Dogo, to po co upierasz się przy swoim? Dla zasady, bo teraz głupio się wycofać ze swoich tez? Nie warto. Trzeba być otwartym. Podałem Ci sprawdzony wiele razy sposób. Nigdy się nie zawiedliśmy, w odróżnieniu od kilku osób, dla których wystarczy rozmowa telefoniczna. Jeżeli nadal uważasz mnie za naiwnego - Twoja sprawa. [/QUOTE] :diabloti: wiem jak działa dogo :angryy: na własnej skórze przekonałam się o kompetencjach coponiektórych tu działających :angryy: i o tak zwanej pomocy też się miałam okazję przekonać jak mnie głupawe baby z tąd za zwrócenie im uwagi w czarne kwiatki chciały wsadzić, a dziś mają czarne kwiatki u mnie i moich znajomych na allegro. Na tym forum działa masa skoncentrowanej niekompetencji .I za naiwnego nie ale że masz zawężony horyzont spojżenia na sprawę to niestety widać. Pokaż mi, przytocz jakieś sprawy sądowe wytoczone przez hodowców właścicielom zakupionych i nie wykastrowanych zwierząt. I tylko nie próbuj wciskać mi, że nie przytoczysz, bo takie nie miały miejsca, bo wszyscy bez wyjątku okazali się uczciwi albo że tylko jeden był i to wygrany hhihiii ulvhedin jak chcesz się tak bardzo wypowiedzieć to czytaj najpierw wcześniejsze posty żeby się nie ośmieszać. Napisałam "komisja która stwierdzi które" I tak na marginesie worek z grochem na twoją ściane jest pusty.
  14. [quote name='ARKA']:roll: pogadaj najpierw z wetami dlaczego nie robią metoda tzw. haczykową kastracji. Na palcach jednej reki policzyc ilu tą metoda wetow robi, ktora jest stosowana POWSZECHNIE na zachodzie. No bo jak takiego malucha ciachac, no wlasnie tak, metoda przy uzyciu haczyka. [/quote] A wiesz że się mojej weki spytam. Minitaur ,ja wiem jak ludzie na dogo działają i to doskonale.Wcale cię nie atakuje stwierdzam fakt i tyle. Skądś się biorą te wszystkie rasowe i po rodowodowych rodzicach.A skoro żadne umowy nie wpływają na zmniejszenie się populacji psów i kotów to powinno być jasne że to nie działa. [B][COLOR=Red]Chcesz zasługiwać na miano odpowiedzialnego hodowcy, to zastanów się ile z wyhodowanych przez Ciebie zwierząt trafi do pojemnika na odpadki, a ile do pseudohodowli jeśli jako HODOWCA właśnie nie zadbasz o ich czipowanie i sterylizację !! [URL]http://www.brightlion.com/InHope/InHope_pl.aspx[/URL][/COLOR][/B]
  15. Czy ty aby czytelnie przeczytałeś to co ja napisałam? Pies umarł z przyczyn.... przed kastracją i finito !! Wszyscy tworzący hodowle mają na usługach sprzedajnych wetów to raz, a dwa nie ma takiej siły abyś wytropił po wiochach takiego hodowcę, bo na wiochach wszyscy się do spółki kryją i tyle. Szacunek dla pracy jaką wykonujesz ale naiwny jesteś skoro wierzysz w to co napisałeś .
  16. Bonsai czy ty nie czytasz że ja nie chcę z tobą dyskutować ? Zrobiłaś śmietnik na moim wątku do spółki, a twoje mądroty na temat twojego podejścia to echo w twojej pustej głowie tych tysięcy hodujących mających w De wyhodowane przez siebie zwierzęta. Postaram się namówić i naapewno sprawdzę eh :puppydog: Wszyscy gadają to samo, a wina jest pseudo ,Tak ,za to że wam kasę sprzątają sprzed nosa i to przy pomocy przez was zaoferowanych zwierząt. ARKA,wiesz to może trzeba też zacząć od edukowania wetów. W każdym bądź razie ci z którymi ja gadałam byli absolutnie za.
  17. [quote name='Minitaur']Obawiam się, że namawianie nic tu nie da. Także do zapewnień kupującego, że "tak, tak na pewno wysterylizuję" trzeba podchodzić ostrożnie - nie wysterylizuje, bo to kosztuje (chyba, że jest uświadomiony). Należy sporządzić stosowną umowę kupna, w której nakładasz obowiązek sterylizacji w określonym czasie. Takie umowy funkcjonują w wielu hodowlach, są także skonsultowane z wieloma prawnikami odnośnie tych zapisów. Ponadto w umowie zastrzegasz wysoką karę, którą kupujący musi Ci wypłacić w przypadku braku sterylizacji w określonym terminie. Przed sprzedażą zwierząt należy także przeprowadzić długą rozmowę (jeżeli nie wiesz jak, popytaj na forum. Z tego co wiem dużo osób ma doświadczenie w tego typu rozmowach - na pewno pomogą), odwiedzić miejsce docelowe zwierzaka (jeżeli nie masz możliwości też ktoś z Dogo pomoże - wystarczy poprosić) Ten sam schemat można zastosować do adopcji. Niedawno przeprowadziłem rozmowę z pewnym Panem, który stwierdził, że dopóki nie będzie rygorystycznego prawa oraz dopóki będzie przyzwolenie społeczne na to - bezdomne zwierzęta i katowane zwierzęta będą. A z tego co widzę nasz "cudowny" naród niechętnie podchodzi do edukacji i zmiany prawa w zakresie obrony zwierząt, bo przecież psu/kotu wystarczy miska wody i ochłap z pańskiego stołu. Straszne, ale niestety prawdziwe.[/quote] Twoja naiwność ? Nie zna granic, a jak ci kupujący po czasie powie że pies nie żyje to jak to sprawdzisz będąc od niego 300-400 kilometrów ? Te wszystkie zabezpieczenia to jawne bzdury i kpina.
  18. [B]Zamiast za hodowlę zabierz się za własną edukację ! [/B][B]Obiegowe, fałszywe opinie o sterylizacji. [/B]W wielu krajach zachodnich już od lat wykonuje się tzw. wczesną sterylizację- w wieku 8-10 tyg.... patrz link !! [B] [url]http://www.vetserwis.pl/sterylizacja_pies.html[/url] Wrzucę go na pierwszą stronę. [/B]
  19. [B][COLOR=Red]Chcesz zasługiwać na miano odpowiedzialnego hodowcy, to zastanów się ile z wyhodowanych przez Ciebie zwierząt trafi do pojemnika na odpadki, a ile do pseudohodowli jeśli jako HODOWCA właśnie nie zadbasz o ich czipowanie i sterylizację !! [URL]http://www.brightlion.com/InHope/InHope_pl.aspx[/URL] [/COLOR][/B]
  20. :splat::splat::splat::splat::splat:bansai zostanie hodowcą.
  21. Za naiwną ,nie ale sama wiesz że taka rozmowa nic by nie wniosła do układu sprzedam i to szybko bo mi się następne zaraz rodzą. I żeby to byli hobbyści. Ci to chociaż o swoje eksponaty dbają i to prawdziwie
  22. [quote name='ARKA']No wlasnie a skad one sie wziely-chyba nie po 'kundlach':shake::shake::shake: Sprzedaje sie psy z metryka ale przed nie rozmawia sie z nowym opiekunem czy: -planuje byc hodowca -czy suke bedzie rozmanazal " dla zdrowia" i dla sąsiadow bo piekne 'rasowce' bedą z psem sąsiada itd:shake: Ryba psuje sie o glowy![/QUOTE] A czy ty myślisz że ktoś ci prawdę powie, nie bądz naiwna :roll: Poza tym większości i tak nie obchodzi co z psem się stanie byle kasa była. Ludzie zakładający hodowlę jadą 100-200 kilosów od domu żeby psy przywieźć i nie spotkać przy okazji kogoś kto ich zna. Więc tylko nakaz sterylizacji i czipowania oraz założenia i utrzymywania bazy komputerowej info przez hodowców coś zmieni.
  23. ARKA podrzucić Ci grochu do tej ulvhedinn-owej ściany? A swoją drogą najpierw twierdzi że no problemo bo psów rasowych prawie nie ma w schronach / u nich z papierami wywalają/ za chwilę pisze że są w typie, a na końcu dodaje że od rodowodowego to MOŻE I TO EWENTUALNIE jakiś sędzia by odróżnił. Skoro nie jest sędzią to skąd te jego mądroty wypływają ?
  24. Jak napisałam że mój wcześniejszy wet mi opowiadał o hodowcach trzymających nierodowodowe sunie po to żeby po równoczesnym zapłodnieniu podrzucać od nich do rodowodowych szczeniaki,to też się straszny wrzask podniósł. I Ja myśle że wrzeszczą bo wiedzą, a zaprzeczać trzeba bo to przecież forum publiczne i tyle. Dodam że obecna wetka twierdzi że problem sterownia cieczką suń hormonami dotyczy więcej niż połowy obecnych i znanych jej hodowców.
×
×
  • Create New...