Jump to content
Dogomania

Dżdżowniś

Members
  • Posts

    2781
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dżdżowniś

  1. Zaraz podeśle.Plaskate dołożyły do operacji. Bombin (: Jest kosmicznie zazdrosny o szczeniora Tytusa, choć z nim robi gorszą rozpierduche niż Sprę w domu.Idziemy w najbliższych dniach do weta ,bo mnie niepokoi jego, wręcz obsesyjne wylizywanie i wygryzanie lewej stopy.Był już macany i oglądany i "niby" nic tam nie ma, no ale gdyby nie było ,to by nie wygryzał i nie wylizywał do stanu zrobienia bajora na prześcieradle czy podłodze.Bez wygłupów(:Andrzej się ostatnio dosłownie poślizgnął na jego ślinie.Albo drzazga albo fantom(:i Bombson musi iść na terapię : ))hehehehe
  2. [IMG]http://i.imgur.com/113xE.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/3r3zn.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/7HBQa.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/Zlgxh.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/9tkiL.jpg[/IMG] No to macie.: ) Na kocio- psim narożniku się nie rusza, jak jest sam. Z Miss sprę rozrabia do granic możliwości.Co zresztą widać.tylko Bombson zachowuje statykę : ))
  3. [IMG]http://i.imgur.com/YY4Da.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/6V0Z9.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/FWsqT.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/WioEa.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/jFt2N.jpg[/IMG]
  4. Tylko znajde kabel i będą foty.Kurde porównałam go z fotami wcześniejszymi. Tak na co dzień to się jakoś nie widzi, jak te cholery rosną. Przerósł Bombata, a był około połowe mniejszy od niego jak się u mnie pojawił :crazyeye: Będzie duży, bardzo duży.Możliwe że te witaminki zawarte w kroplówkach dały mu dodatkowego pałerka do wzrostu. Znam przypadek kiedy to szczenior, miniaturka pudelka urosła do wielkośći średniaka. Pies doznał skomplikowanego złamania łapki i dostawał preparaty witaminowe z wapniem w większej ilości.wet mi powiedział że w wieku szczenięcym nie jest to bez znaczenia, takie turbo doładowanie witaminkami i pierwiastkami. Suplementy zawsze wpływają na rozwój : )) Oby Tytus w doga się nie zamienił : ))hehe Dziewczyny i chłopaki zbieram jeszcze na karmę,weta i szczepienie dla Tytusa.
  5. [quote name='*N.']Boże, co za ludzie z tamtego DT !! Mój narzeczony skomentował to krótka "co za wieśniaki..." Trzeba być debilem, by zaproponować pieskowi DT i się nim nie zaopiekować! Ciekawe co by było z psem który u nich byłby na DS, skoro się nie potrafią zaopiekować na tymczas :/ W dodatku fakt, że wychodzili z nim na dwór... BEZMYŚLNOŚĆ! Jakieś zacofanie i ciemnogród! Biedny szczeniak trafił w łapy neandertalczyków, którzy się pewnie połasili, bo "zobacz jaki szczeniaczek piękny, weźmy go, weźmy! " Ale czytam aktualne informacje i widzę, że wydobrzał (: Bardzo mnie to cieszy! No i duży już, hehe. prawie 10kg., a mój szczeniak 4m-cy waży ok 4,5kg, więc jest różnica ;D Fajnie, że jest już lepiej w zdrowiu, bo z początku wyglądało to tragicznie!! Gratuluje siły i samozaparcia, dążenia do celu, cierpliwości, wiary i nadziei, ja bym chyba nie wytrzymała, bo nie umiem tak patrzeć na cierpienie pieska, który przeżywa katusze : ([/QUOTE] Trafił do mega bezmyślnych bab, które jeszcze próbowały zrzucić winę za jego stan zdrowia na mnie.Dała byś radę leczyć tak chorego psa.Trzeba faktycznie się zaprzeć i nie ulegać załamaniu,bo pojawia się gdy zamiast poprawy,pojawia się pogorszenie stanu zdrowia psa. Nie byłam pewna że wyzdrowieje. Miał już apatię i się nie ruszał. No ale żyje.Jest ozdrowieńcem i przybiera na wadze, co mnie ogromnie cieszy.Teraz waży ok 10kg ale powinien ważyć ok12 nawet14kg. Kurde wrzuce foty.Jest taki super że normalnie eh...(: I tak mega mądry że nie może trafić do kogoś, kto ma dziwne wizje wychowawcze psa. Uwielbiam go ugniatać: ) ) bo jest taki mięciutki hehehe No i rośnie i rośnie i rośnie.....: ) )hehehe
  6. Spanielka dopiero wczoraj w nocy domek znalazła.Akurat jak ostatnie pw wysłałam wywaliło mnie z dogo /was pewnie też i zero możliwości wejścia aż do tej pory.Przerwa techniczna. Tytus juz dobrze.Waży 9,8kg Przybiera na wadze: ).Można go niedługo zaszczepić.Ogólnie jestem szczęśliwa że udało się go uratować.Słuchajcie, brakuje kasy na zapłacenie weta,jedzenie i szczepionkę.Może ktoś wspomoże Tytusa.Już mu szukam domku, ale muszę go zaszczepić. Musze mieć pewności, że nic złego się z nim nie będzie działo.Ma na koncie ok 120zł ale to za mało żeby wszystko opłacić.Teraz dostaje INTESTINALA i puszeczki. Intestinala kupiłam za swoje 65zł 2kg,opakowanie i tego nie doliczam do jego wydatków.Cóż w końcu sama go sobie wziełam na głowe.Ale może ktoś go jeszcze wspomoże za nim znajdzie domek.
  7. Wczoraj trafiła do mnie ok 1,5roczna żółta spanielka.Była już umówiona osoba na adopcję ale na dosłownie godzinę przed przyjazdem psa wysłała sms że jej nie chce.Napomoc! sunia siedzi u mnie w łazience.Mam w domu 3psiaki i ona jako 4 nie może u mnie zostać.Tym bardziej że jeden z moich psów agresywnie na nią reaguje. Jest domek i oby jej nie zwrócili.
  8. A my dziś do weta na popoudnie .Zważymy się i porozmawiamy o następnym szczepieniu.To zrobione poszło w "gwizdek"
  9. No kurde,przywieziono do mnie cocer spanielkę.Miała już chętną osobę, więc myślałam że luz, a tu niespodzianka.Babka zadzwoniła że jej nie zabiera i to na godzinę przed przywiezieniem psa, kurde planu B nie było. Biegałam z moją Agą po znajomych i udało się ja umieścić u sąsiadki. Ale byłaby skucha gdyby się nie udało. Już chciałam na dogo szukać pomocy. Kładziemy się spać z elementem psim.Ale jestem padnięta.
  10. [quote name='fioneczka']no ja już sobie wcześniej przeczytałam tak pi razy drzwi ... rozumiem że Fundacja SOS BOKSEROM też nie pomaga już w utrzymaniu psiaka (wcześniejsze FV oni płacili) qrcze szczerze powiem że sytuacja jakaś taka dziwna ... no ale nie wnikam już, odpowiedź na moje pytanie mam[/QUOTE] Germaine " jest " fundacją sos bokserom.I nie ona płaciła tylko " wszyscy" się na niego zrzucali.Trudno.Sytuacja jest przykra dla mnie.Nie powinno tak być, że jak nie ma wpłat na psa ,to się go olewa i nie widzi się powodu do odpisywania na maile czy sms.Zabrałam go ze schroniska według wspólnych ustaleń.AB czyli lavinia olała psa ,bo...nie może się wtrącać w jego leczenie itp.Teraz mnie germa wystawia, a raczej psa. Jestem wkurzona ale w pompie .Poradzimy sobie. Często widzę na dogo że niesnaski i małostkowość są na tyle ważne, że pies stanowi tło do kretyńskich, bezmyślnych działań.A tak być nie powinno.Nie powinno też tak być żeby się wozić na pomocy zwierzakom,bo to jest mega nieuczciwe, a i takie osoby tu się widuje.Eh lula2010 Nie wtrącasz się i masz rację.Bombat jest specyficzny i naprawdę nie jest to pies dla każdego.Tak jak na pisałam,on nie posłucha byle pańciostwa.Ma swoje akcje i nie chodzi grzecznie na smyczy.Pracuję nad tym ale on należy do niereformowalnych przypadków: ))Można zaliczyć glebę na chodniku czy teraz na lodzie. Wystarczy chwila nieuwagi.Ale i tak jest mega kochany i tyle wycierpiał że można mu ,prawie , wszystko wybaczyć.Prawie ,bo jest ciężki do innych psów .Nawet na sukę potrafi się rzucić i to jest taki choler że nie odpuszcza.
  11. Asiaczku ja mam płytki w części pokoju i on na nie sika.Folii nie kłade/kładłam/ ,bo wystarczy chwila nieuwagi, a ten już bryka z nią po pokoju i rozgryza.Wolę nie ryzykować że połknie kawałek.Nocka nam dobrze zeszła.Najgorzej że on zaczyna mi się do łóżka wpychać.Boksia śpi z nami ,Bombek też, jak uda mu się wpakować jak śpimy.Przy tym jeszcze kocia wchodzi i pakuję się na moją albo faceta głowę.I jeszcze tylko jego brakuje.Nie ma mowy, ale on jest taki namolny że normalnie nie mogę.: )) Poza tym przy jego powiększajacych się gabarytach może być dla kogoś problematyczne spanie z nim w łóżku.Hehe już to widzę.Pies zajmie 3/4 łóżka, a pańcia czy pańcio gdzieś w kąciku.
  12. [quote name='fioneczka']a dlaczego tu się sytuacja tak bardzo zmieniła ... DT został "sam sobie" ? idę wątek poczytać od początku ale może wczesniej mi ktoś odpowie ;)[/QUOTE] Hmmm, bo ktoś dziwnie myśli? Ostatnią karmę dla niego dostałam na początku grudnia zeszłego roku.Germa w którymś momencie przestała odbierać telefony ode mnie, a na maila odpisała prawie po miesiącu.Najwyraźniej wychodzi z założenia jak zreszta każdy kto nie chce się z czegoś tłumaczyć, że jak się o czymś nie mówi czy nie pisze ,to tego nie ma.Ja nie będę czekać na czyjąkolwiek łachę.Idiotyczne tłumaczenia mnie nie interesują.Nie mam czasu na brednie.Jest jak jest i tyle. Co do ogłoszeń, to przestałam go ogłaszać na portalach, po pojawieniu sie kilku bezmyślnych chętnych.Doszłam do wniosku że nie chcę aby poszedł do zupełnie obcych ludzi, kórych nikt z mojego otoczenia nie zna.Domu dla niego szukam razem z grupą znajomych.Pomagają mi również dziewczyny szukające domów dla psiaków z vivy i PdZ.Bombat jest specyficzny.Nadpobudliwy i nie każdego będzie słuchał.Może mieć nawrót choroby i potrzebuje naprawdę zaangażowanego, asertywnego i mega odpowiedzialnego domu.Muszę wiedzieć na 100% że gdyby coś się stało, nikt go nie uśpi z powodu braku kasy na ewentualne leczenie/ albo co gorsza nie bedzie chciała go leczyć/ i że osoba która go weźmie będzie na bierząco monitorować jego stan zdrowia jak i przestrzegać zaleceń żywieniowych.Musze mieć możliwość stałego kontaktu z ewentualnym domkiem, a w wypadku gdyby to były zupełnie obce osoby mogłoby ,to być niemożliwe.
  13. Asiaczku, wiem że nie namawiasz.Sama o tym myślałam, ale po tym jak musiałam na nim leżeć jak już była potrzeba trzymania go i to bardzo, to normalnie nie mogę.Słuchajcie, to jest tak mądry psiak że szok.leci mu 14tydzień, a już umie robić na ręcznik,bo tak go uczę.Rozumie komendy typu na miejsce, leżeć : ) Tu akurat sama natura śpioszki powoduje, że pies kuma ,jak mu się od 5tej rano powtarza "śpimy typie" : )) Ogólnie nie oddam go do jakiegoś domu z budą.Pieruje takie coś.Będzie duży i to nawet bardzo 40 może 50 kg ale to jest mega nadający się do mieszkania piesio ,bo już teraz wie co może , a co nie .Wystarczy tylko pociągnąć moje nauki.Dogaduje się w stadzie.Wcale nie walczy o pierwszyznę.liczy na zrozumienie że jest szeniorem reszty w trakcie papu i psy mu ustępują.Pewnie ,zdarza się że przegina i jest reprymendowany, ale ogólnie to jest kumate bydlę i wie że są granice których się nie przekracza bez/ tak /w stadku.I to jest super. Będzie duży ale na bank bezkonfliktowy.Jest czujny ,ale już wie że Ja decyduję co można w domu.Jak szczeknie,to patrzy na mnie i zaraz na Bombsona ,bo ten z kolei w takich sytuacjach od razu ładuje się obok mnie i czeka na instrukcje ewentualnej akcji : )) co jest mega zabawne. Przyznam że czasem to wykorzystuję przeciwko mojemu facetowi , który wraca nad ranem. On na palcach pod drzwi wejściowe i klucz w zamek wkłada mega cicho, ale nie dla psów. A Ja nasłuch i tylko powiem szeptem do dziabągów "Kto to ?" i jest alarm wielooktawowy : )) hehe ale mam ubaw, a jaki sąsiedzi.
  14. M&S Tam na fotach jeszcze panna Zygi się wyleguje na kaloryferach i łóżku z psami.Plaskata nie jest, ale za to nadrabia tłukąc psy z plaskacza.: )) ania shirley 100 doszło Bombson dziękuję. Zaraz jakoś ogarnę od nowa jego finanse i napiszę do modzi, może mi udostępni pierwszą, skoro kapsel zostawiła wątek psa na pastwe. Chyba tak można.Zobaczymy. Czyli na dziś Bombek ma od: aida 300zł ania shirley 100zł akucha 150zł --------------------------- 550zł
  15. aida wielkie dzięki doszedł 300zł Zrobie chłopakowi duuże zakupy : )) Ponieważ nie mam dostępu do pierwszej będę w normalnym poście wpisywać ile i kto wpłacił jak wstawiać paragony na bierząco. Dziewczyny Bombson dziękuję : )) wstawię jego foty z Tytusem.Wyglądają mega zabawnie.
  16. Dziś pobudka skoro świt.Teraz sama biegam na badania: )) Nocka dobrze, kupa nawet dobrze wyglada.Co do podawania wody w strzykawce Asiaczku.Wiesz na pewno by się przydało go nawodnić ,ale on już tyle wycierpiał.Ja go na siłę poiłam i karmiłam i jest mi go szkoda dalej tak zmuszać.Nie chcę w psie jakiś lęków utrwalać.Tym bardziej ,że on jak widzi strzykawkę to spyla.Tragedii już nie ma, trzeba czekać aż organizm dojdzie do równowagi.Dostaje probiotyki, zamówię zestaw witaminek,akurat muszę zakupić karmę dla reszty stada, to i dla niego od razu będzie i musi być dobrze.A tu właśnie reszta mojej ekipy z którą przyszło żyć Tytusowi.Bardzo fajnie się dziabągi dogadują.Jak Tytek był w ciężkim stanie to Bombek spał z nim na posłaniu.Miss Sprę też. [url]http://www.dogomania.pl/threads/211835-Bombat-buldożek-francuski-prosi-o-pomoc!!!/page21[/url]
  17. Dzięki. ania schirley dostałaś pw? Bombatem zainteresował się znajomy mojej cioci.Ale tu dla mnie sprawa zmiany domu jest jasna.Miał psy i je rozmanażał.I dla mnie jest poza kandydaturą na dom dla niego.Oczywiście rozmawiałam bez ogródek.Więc pojawił się mikro foch i obraza.Ale czego nie rob się dla prawdziwej zasady. Ja z nim wódy nie piję :D Bomb też nie będzie:evil_lol:
  18. Właśnie wróciłam.Wyleciałam z psem i tylko wróciłam żeby go zostawić.Kurde, pies w takim stanie+ inne tymczasy + praca= tylko dla czubów/czubiar : )) Niestety krwi nie udało sie pobrać do analizy.Żyły cały czas w stanie kiepskim, do tego mimo wkłucia krew nie leci jak potrzeba. Krew jest gęsta, bo Tytek nie jest jeszcze tak nawodniony jak być powinien, więc nastąpił problem.Przy tym Tytus potrafi już się wywijać i mimo że na nim leżałam/on mnie znienawidzi/ to tak wykręcał nogę że nawet pól probówki się nie udało napełnić.Badanie przełożone na przyszły tydzień.Bardzo szkoda ,bo byłby pełniejszy obraz co mu podawać wspomagająco i na co.Natomiast USG odwołane.Wetka powiedziała że to nie ma sensu ,bo on wraca do zdrowia.Było podejrzenie zatkania jelit i tym podobnej przypadłości ale już nie ma.Wodę pije, ale jak na razie mało.Jest obserwowany przez niańka i ten nie widzi żeby się do michy rwał.No ale pije.Czekamy aż nadrobi straty.I wiecie co, jest wszystko żerny co jest super.Zjadł zmiksowany krupniczek, ziemniaczki z kurczaczkiem na poprawę perystaltyki i buraczka, a z Bombatem próbował jabłka.Tzn Bombson wpyla warzywa i owoce jak zły, a Tytus widząc, że starszy i doświadczony kolega jest rozsmakowany w owych sam postanowił spróbować.: ))I jak tu ich nie kochać.
  19. Już poszło : )
  20. :multi:Super, aż mi się cieplej zrobiło.Dzięki
  21. Noc dobrze, nawet bardzo.Zaraz zbieramy się do weta. Dziewczyny zapraszam na bazarek dla Tytuska.
  22. Kładziemy się spać.Kupa znowu wolna, ale je, już pije więc się jakoś strasznie nie martwię.Jutro porozmawiam z wetką jak widzi jego stan zdrowia i co dalej robimy. Optymistyczne Dobranoc wszystkim : )
  23. :roll:Dzięki.
  24. Winko bardzo dobre.Zasnełam bez nerwa: ) Ale do 3 oglądałam filmy i sprzątałam.Kupa go męczyła.Dziś już wszystko dobrze.Przetrzymałam go do 9 ze śniadakiem.Było popicie śniadanka wodą, mało ale było : )Zdrowieje.Jutro do weta z dobrymi wieściami.Oby mu się nie zmieniło.
  25. :sweetCyb::laugh2_2: Szczyt szcześcia .Ogłaszam święto narodowe.Napił się wody!!!:cunao::knajpa::BIG: Otwieram sobie wino.
×
×
  • Create New...