Jump to content
Dogomania

Dżdżowniś

Members
  • Posts

    2781
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dżdżowniś

  1. [IMG]http://i.imgur.com/v5LQM.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/CcCEs.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/Gm8zk.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/nesnp.jpg[/IMG]
  2. Włókniak.Wetka powiedziała że na to jej to coś wygląda ale obserwujemy, bo trochę też to wygląda jak jakiś brodawczak który uwielbia jamy nosa/ten się własnie przy nosie usadowił/.Rośnie i zatyka przewód utrudniając oddychanie.Tak czy siak jak to coś urośnie to trzeba będzie się tego pozbyć.Prawdopodobnie chirurgicznie.No i jest to mini nowotworek z tym że określany jako łagodny.
  3. Na horyzoncie wydarzeń pojawiły się 2os chętne wziąć Tytkowskiego. Ok 10-ego bedą zwizytowane/ tak się umówili.Wawa i podwawa.Zobaczymy.Kumpela podjedzie pod wawe Ja zwizytuje chętnych z wawy.
  4. [quote name='lula2010']to ja chyba jakas"dziwna "jestem,bo latam do weta jak cos mnie u sun zaniepokoi...a jak 2 lata temu u persicy (TM) zdiagnozowali raka pluc i po przegranej walce z raczyskiem trzeba bylo pomoc jej odejsc,to do dzis pytam sama siebie co moglam przeoczyc,ze zachorowala ,bo przeciez chorowala na nerki,byla pod stala kontrola weta,badana byla na biezaco ,dostawala specjalna karme dla nerkowcow itp itd,a jednak cos musialam przeoczyc i teraz przy suniach panikuje,ze wydarzy sie cos zlego...persica miala 11-lat i irzadzila astka i nami ...[/QUOTE] Moja kotka syjamska miała guza sutków, a też na raka płuc odeszła.I długo żyła bo 19lat. Tak że czasem tak jest że latasz do weta robisz badania, a tu nagle się okazuje że zwierze odchodzi na inną chorobę niż leczysz. Inna sprawa że ja już z doświadczenia wiem że trzeba robić zwierzakom prześwietlenia płuc przy każdej poważniejszej chorobie.Wpoił mi to wet którego mega lubiłam, a który został przez szefa kliniki /ZREDUKOWANY/ a według mnie był za dobry i ten się go pozbył żeby nie mieć męskiej konkurencji u siebie. Jako jedyny powtarzał jak mantre. Że "prześwietlenia robimy zawsze gdy bierzemy psa którego nie znamy, u którego są choćby mikro zmiany nowotworowe i takie które zaczynają poważnie nam chorować " .Przy tym profilaktycznie raz na rok u psów od 7roku życia ale i zrobienie wcześniej nie zaszkodzi.Kotce rtg zrobiłam za późno.Miała problem z oddychaniem, bo całe płuca zaatakowane.Nie było już co ratować no i swoje lata już miała.Ale fakt ze gdybym rtg zrobiła 2-3lata wstecz to może pożyłaby jeszcze z rok, dwa.Trudno, nie powinno tak być żeby sie uczyć na błędach, zwłaszcza że mamy do czynienia z żywymi istnieniami. Powinno się postępować zapobiegawczo, według określonych zasad wtedy unikałoby się błędów, a przy tym wyrzutów sumienia że się czegoś nie zrobiło. A co najgorsze mamy często do czynienia z niekompetentnymi wetami i tu trzeba sobie jasno powiedzieć że mając zwierzaki jesteśmy zobowiązane do zdobywania samodzielnie wiedzy na ich temat.Czasem jest tak że trzeba z doświadzcenia wetowi sugerować co powinien zrobić, albo co można zrobić, a nie liczyć że wet to już na pewno wszystko wie i będzie wiedział. [B]monia&nero [/B]ta baba jest tak głupia że dopuściła do aktu kazirodczego zapłodnienia.2 boksie to matka i syn.Suka miała martwą ciąże a ta myślała że najpierw utyła, bo utyła a jak zaczeła jej ropa lecieć to wetka kazała ją natychmiast pod nóż położyć i okazało się że to martwa ciąża Jaką musi być matolicą skoro zostawia sukę z cieczką na kilka godzin z psem. Dobrze że chociaż poszła z nią do weta. Pracująca z nią dziewczyna w solarium powiedział mi o tym. No i oczywiści mówi "bo wiesz ona kasy nie ma" tak się tłumaczy.A ja się pytam, to po co ma jeszcze 2 psy? Tym bardziej że to boksie i nieoszukujmy się będą za jakiś czas chorować, bo naprawdę niezmiernie rzadko się zdarza żeby te psy przez życie zdrowe przeszły i umarły ze starości. Poza tym karmi je karmą z biedronki, a co piątek czy sobotę spotykam ją jak po 2l wódy kupuje na imprezy. Przy takiej karmie prawdopodobieństwo chorób wzrasta o milion procent. Szkoda tych psów, ale na niedorozwój nie poradzisz.
  5. Ale piękny fafel (: Dziewczyny myślę sobie że powinnyście skasować z pierwszej dane adresowe DT bo czublandii nie brak na dogo.Jak ktoś będzie chciał go odwiedzić, to może na pw poprosić o adres.I taka moja uwaga, jako że sama mam DT i dużo chorych psiaków się przez moje mieszkanie przewinęło że ten Encorton to bym skonsultowała z innym wetem. Zwierzęta po stresach, chorobach gubią sierść. Leci z nich futro na maksa, a po tem odrasta nowe i tyle. 2koty puchatki które miałam na DT wyłysiały masakrycznie. Dostały witaminki i futro po 2mc jak nowe. Staruszek boksio jak trafił do mnie miał całkiem ładną sierśc.Po 3tyg 2/3 tej sierści zgubił i nie mógł wychodzić na spacery bez kubraczka ,bo skóra mu prześwitywała w grudniu. Jest też coś takiego jak grzybica po antybiotykowa ale zakladam że to nie to bo skóra by źle wyglądał i DT by o tym napisało. Jeśli nie ma żadnych dowodów na to że to alergia , to podawanie sterydu typu Encorton jest nie dość że niezasadne ,to jeszcze mega szkodliwe zwłaszcza dla młodego rozwijającego się psa. Encorton ,to lek podawany nowotworowcom przy chorobach autoimmunologicznych np.takich jak różne odmiany Tocznia.Podaje się go również jako ogólnie działający steryd przeciwzapalnie po ciężkich operacjach i fakt że jest stosowany przy alergiach, ale tylko w wypadku stwierdzenia POWAŻNEGO STANU UCZELONIOWEGO.U zdrowego zwierzęcia może spowodować straszne szkody w organiźmie.Działa na korę nadnerczy i przysadkę mózgową. Zatrzymuje wzrost u dzieci!! Nie wiem jak można podawać leki po skojarzeniu objawów na oko, bez jakby udowodnienia istnienia choroby. Jak lecą włosy to wetka najpierw powinna zalecić kopa witaminowego, i obserwować zwierze, a nie pakować w nego taki lek.Zwierzak jest nafaszerowany antybiotykami i już taki sam fakt może być przyczyną gubienia okrywy.I tak jeszcze gdyby to była alergia na pokarm, to każdy kto miał kiedyś uczulone zwierze wie, że podrażnienie pojawia się zawsze na początku w miejscach styczności ciała z karmą czyli zawsze najpierw na pycholu i dupci, około odbytu.Strawiony pokarm też uczula(: Głaski dla faflowskiego oby jak najszybciej wyzdrowiał.
  6. Zadzwonila do mnie " koleżanka " czy może bym zaprowadziła jej chorego psa do weta i uśpiła.:crazyeye:Tak mi ciśnienie skoczyło że gdyby stała koło mnie to by chyba kopa zaliczyła. Zaczęłam ją wypytawać co się z psem dzieje, a ta powiedziała że w styczniu była z nim u weta i ten powiedział że jamnik ma poczatek mocznicy i podobno tyle,a ta*&^^%$# do tej pory nawet badań mu nie zrobiła. Biedny pies leżał w domu z lecącymi zębami przy mega smrodzie, jak to przy nerkach bywa, a ona twierdzi że jej wet nie kazał psa badać i leczyć, tylko powiedział że właśnie pożyje jakoś do kwietnia maja.Mega szok.Tak z nią "delikatnie" porozmawiałam że się do mnie na pewno nie odezwie.Mega głupie babsko. Znam ją z solarium, dorabia sobie w recepcji. Pójdę w niedzielę jak ma dyżury i wypytam czy z psem do weta poszła choćby go uśpić. Pies jest staruszkiem 16-17 letnim więc skoro go zostawiła bez pomocy ,to znaczy że już nie ma co ratować. Zadzwoniła, bo jej jest przykro go wieźć w ostatnią drogę.Kur@##$ ale nie było jej przykro nie iść z nim do weta żeby się z chorobą nie męczył. SZOK! A co najgorsze ma jeszcze 2 boksery.
  7. [FONT=Times New Roman]Kurde martwie się, bo podpaliłam kwasem kalafiora koło bombatowego nosa , a to coś kalafiorowego zaczęło rosnąć.Idę z nim do wetki niech obejrzy, ale mam złe przeczucia że nowotworek się pojawił. jak z tego wykwitu zeszła skóra i zamiast/jak zwykle bywa przy takim wykwicie/ zbieleć i schnąć/ ten zbielał ale za chwilę sczerwieniał i rośnie.Nie jakoś masakrycznie ale jednak od momentu zakwaszenia powiększył się o rozmiar, a to mimo wszystko dużo.[/FONT] [COLOR=#222222][FONT=Times New Roman]monia&nero dziękujemy za pamięć. Za chwilę jak skończe bazarek zrobię zakupy jedzeniowe dla stada więc i dla Bombka. U Bomby mam ok 280 zł/na pierwszej mam wpis żeby nie było/Zakupy teraz liczę na ok 130zł/ zostanie mi na weta 150zł / tak że za to idziemy zrobić podstawową diagnozę.Bombat schudł i fakt że miałam taki zamiar żeby go ciut odchudzić, bo waga prawie 18kg nie jest wagą bulwy, nawet ciut przerośniętej.Teraz mam wrażenie że zleciał szybko i za dużo.W prawdzie są suki z cieczkami w okolicy i on faktycznie mniej sam z siebie je, ale sępi przy tym jak jemy tak samo, dostaje i zjada w tempie natychmiast/ niestety, facet go karmi licząc NA BEZGRANICZNE PUPILKOSTWO(: i Bombek z nim śpi. Zastanawiam się czy on, przypadkiem?(: Bomsona rozpuszcza przekarmiając jedzeniem, a co gorsza batonami itp. Faceci i ich rywalizowanie ((: hehe [/FONT][/COLOR] [COLOR=#4444ff] [/COLOR]
  8. [COLOR=#222222][FONT=Times New Roman]Remont się przeciąga ,bo mój facet ma mega dużo pracy.Nie zdążyłam pojechać po grunt i takie tam z nim, sama tego nie przytacham.Mogę sama malować, ale kilka litrów to kilka kilogramów i i sama to sobie mogę co najwyżej kręgosłup załatwić.Tak że mamy pieprznik((: z pier dolnikiem/ dokumentny jeszcze przez kilka dni(:" Dziś" już padam .Psy za to mega super.Zawsze coś się dzieje.[/FONT][/COLOR]
  9. Właśnie dostałam telefon od koleżanki i jest tak jak przewidywałam.Psa chcą, ale warunki prawie wiejskie.Psiak którego już mają biega luzem po ulicy. Do pilnowania zagrody Tytus by się przydał. Rodzina taka sobie, delikatnie pisząc. Szukamy dalej
  10. Facet na nam się postarzał.Lekko zasiwiał, Andrzej zauważył.Wypaliłam już raz "kalfiora przy nosie ale trzeba powtórzyć.Raczej następnym razem trzba go będzie trzymać, bo już mi nie zaufa jak mnie z fiolką zobaczy((: Natomiast zamienił się w ultra pupila mojego faceta.Jak ten wchodzi do łóżka , to bomba zraz za nim i śpi koło niego całą noc.Sprę się wkurza i jest mikro wojna o pupilkostwo jak i mejsce w łóżku ale co zrobić.((:Andrzej czasem mówi że rozpuściłam dziabągi i nie ma miejsca i blabla, a za chwilę siedzi, albo kładzie się i czyta i zwołuje stado żeby sobie z nim leżało i kto tu jest czubem((:
  11. Powiesiłąm następną półkę((: mamy upał upał upał i nic nie jestem w stanie zrobić, ale pzrygotowania trwają(: lula2010 masz najzwyczajniej rację.Proza życia, choć czasem zdarzają się fajne wielodzietne rodziny to Ja też/jak napisałam kilka postów wstecz/ jestem na nie.tym bardziej że jak już ciut byłam przekonana,/ kumpela od psów sama jest z wielodzietnej rodziny/ to zaczeli odwlekać wizytę przedadopcyjną/bo coś tam i nic istotnego/ więc napiszmy sobie szczerze.Gdyby im zależało to by już pozwolili się skontrolować.Tytus jest wrażliwcem, trudno ale choroba zostawił trwały ślad po sobie.Może to się jeszcze zmieni bo jest młodziutki, ale na dziś niestety jak coś zje nie takiego to jest koszmar z kupą i tyle.Przy tym pies jest mega przytulakiem,gada.Jest bardzo mądry.Można z nim pracować ,bo jest mega pojętny.Nie dam go komuś żeby tyle pracy w ratowanie jego życia zmarnował.Nie mam z tą 3-ką lekko, ale coż taki "dżob za friko "jak się śmieje mój facet.Sam z Tytkiem śpi i do niego gada."masz być grzeczny, mądry i nie słuchać głupoli((: Znajdziemy dla niego doby domek. Wy tez się rozgladajcie.Foty wstawie bo już pewnie wieszacie na mnie joby, ale laski wiecie że Ja nie ma aparatu /odkładam/ i nawet fot z facetowego nie mogę zrobić, bo on śmiga z rańca do studia i nawet nie ma jak zdjęć na spacerze zrobić.Ten mój to już wiecie do czego się przydaje.Jak psy brykają to nic z tego nie wychodzi niestety, więc znowu będą z mieszkania bo inaczej w ogóle nic nie będzie widać. HMMM Muszę zacząć zarabiać zyliardy((:
  12. Taki remont remont, to Ja zrobiłam przed świętami bożonarodzeniowymi 3lata wstecz. Zaczełam przed, a skończyłam po nowym roku w kwietniu czy maju((: Drewnianą podłogę kładłam z chłopakami w samego sylwestra((: hehehe ,a płytki później, bo nic mi się nie podobało.Jakoś tak się złożyło że pojechałam 2-gi raz na bartycką/skupisko sklepów ze wszystkim do remontu/ i znalazłam to czego szukałam. Teraz odkładam kasę na łazienkę, bo jak do niej wchodzę ,to chcę ją kopnąć w ścianę tak jej nie lubię.Ale to będzie dopiero hardkor że hej.Pokój muszę pomalować .bo mam mega ofaflunione ściany.Sprężyndel śpi w łózku i dokładnie wszystko obsmarowała.Ja już ze ścierką nie brykam za psami bo mam przetartą farbę w kilku miejscach więc już czas, to odmalować.Kupiłam farbę zmywalną w jednym z moich ulubionych kolorów.Oliwkowy(: Jeszcze tylko podkład i może w długi majowy wickend zacznę.I tak dopiero w tedy mam wolne.A jak nie, bo co będę sie kisić z psami w domu, to zaczne po wielkim wickendzie(: Wałki w dłoń i browary, jak przystało na prawdziwych remontowiczów((:
  13. Przygotowania do mikro remontu robię.Ledwo żyje((: Za to psy o dziwo mega pieprznik znoszą bardzo dobrze.Ja mam Grunwald one zabawę.Bombat wczoraj w ramach brykania ,bryknął z butlą gazowanej wody.I tak ją ugryzł po kilku przerzutkach że sobie zafundował prysznic((:
  14. Niusów na razie nie ma żadnych ,bo państwo coś odwlekają spotkanie. Ja natomiast od kilku dni mam przewrót w domu.Przygotowuje się do pomalowania pokoju i dokonanu kilku zmian.Na dziś mam Grunwald w mieszkaniu i nie wiem w co mam ręce włożyć.Od tygodnia kładę się o 3nad ranem. Ale za to wczoraj powiesiłam 1 ale za to dużą /tzn długą półkę na ścianie.Dziś mam zamiar powiesić drugą ale mam takie zakwasy że szok ((: Może poprostu zrobę sobie dziś dłuuuuuuugi spacer, bo pogoda jest meeeegggga super ładna.
  15. Pojawili się ludzie chętni na tytka.Mają jednego małego psiaka i chca jeszcze jednego ale przy tym mają 6-tke dzieciorów i cienko ich widzę jako powaznych kandydatów do adopcji. Mieszkają w konstancinie, a tam niestety dużo psów biega luzem i dużo jest zwierząt z tego tytułu zabitych.Tak sobie zdrowo rozsądkowo myślę że przy takiej ilości dzieci, psem się nie zajmą i tytek skończy albo pod kołami albi umrze na jakąś chorobę.W prawdzie moja kumpela z konstancina podjedzie do nich zobaczyć jakie mają warunki i ogólnie pogadać, ale Ja jestem na nie.Może jestem uprzedzona/choć bardziej to z mojej świadomości wynika , ale napiszę szczerze że nie lubię rodzin wielodzietnych.Źle mi się kojarzą. Znam kilka i z tych co znam, ojcowie to ewidentne dziecioroby z dewotyzmem w tle, a ich żony często zachowują się jak upośledzone. Taka rodzina mieszka 2 bloki ode mnie.Rodzice to masakra.Baba chciała żebym jej yorka załatwiła, bo cyt " przy 5-tce dzieci nie może mieć dużego psa ale tak w ogóle to nie lubi kota szwagra z kórym mieszkają i biorąc psa na bank się kota pozbędzie" SZOK! Pogoniłam babsko.Głupia że aż strach.Gruba strasznie, kilka zębów z przodu, a ma dopiero coś ok 32lat może nawet mniej. Mąż taki chodzący ciut przypity ciemny patyk. ale dzieci są naprawdę śliczne. Zupełnie inne niż oni i widać że będą mądrzejsze niż rodzice. Ekipa składa się z 2jasnych blondynek i 2lekkich rudzielców. Chyba same dziewuchy ? Nie wiem jaka płeć w wózku jeździ ale też rudawe i na pewno to nie ostatnie ich dziecko.
  16. Pomysł z tym watkiem mega dobry. Ja na wszelki wypadek wszystko kopiuje po tej akcji. Ale miałam przeczucie i odwlekałam zrobienie bazarku.Mój poprzedni bazarek usługowy zniknął w całości.Dobrze że rozliczony.2 osoby zostały do wykonania usługi. Współczuje dziewczynom, bo masa pracy poszła na marne.To naprawdę przykre.No i mega straszne jest rownież to że na wątkach poznikały posty często z powklejanymi rachunkami, zdjęciami itp.Mam tylko nadzieję że jeśli dojdzie jeszcze raz do takiej akcji to nam wątki psiaków nie poznikają. Chyba by mnie w tedy podłamka złapała
  17. Sam nie.Byłby z jej starszą suką w domu.
  18. Jak to dobrze że fot nie wstawiłam(:Kurde mam porobione zakładki. W zakładce Bombata zniknęły strony, a u Tytka mam cały czas 11str,a wchodziłam oczywiście na 10.To może oznaczać że 11 nie jest skasowana tylko niewidoczna.Piszę o wcześniejszym stanie.Ale tak poza tym jest to mega kiepawa akcja za którą chociaż /przepraszamy/ powinien admin napisać.Bo do ku#$@%% człowiek wrzuca paragony, faktury czy inne foty a tu ci wszystko znika.I co najgorsze paragony szybko blakną i się wycierają mimo dobrego przechowywania i czasem foty z braku miejsca na lapku/między innymi w moim przypadku/ się kasuje. Przy tym bałagan gotowy, a zwłaszcza grunt do awanturek wszczynany przez forumowe inkwizytorki, które do braku choćby zeta się przychrzaniają, a co dopiero do barku fot z rachunkami.Chce zrobić bazarek ale obawiam się czy nie zostanie /przypadkiem /skasowany przez to co się dzieje na forum. Bazarek usługowy kóry zrobiłam zniknął całkowicie_: Odezwała się owa są siadka co się zadeklarowała z zabraniem tytka.Przeprosiła, bo miała jakieś sprawy no i twierdzi że cały czas przegryza kwestię jego adopcji.Szczerze to fakt że u niej miałby mega dobrze chociaż ona pracuje i to długo czasem.Ale tytkowski potrafi przespać 12godzin i nic mi w domu nie zniszczył mimo że mu zęby rosną, tak że o to się nie martwie.Zobaczymy.
  19. Śmigam na safari.Dziś są foty ale części postów nie ma i ciekawe czy będą? Kurcze Bombatowi zrobił się tak zwany " kalafior " i to pod nosem.Kupiłam środek do usuwania tego świństwa ale to mega śmierdzi i czuję że się chopak wkurzy(:
  20. To jest jakaś masakra. Nie mogę wejść na dogo, a jak już się dostanę to na wątku jestem na 23stronie i w ogóle fot nie ma i nawet nie wiem czy ktoś mojego posta widzi.Wątek tytka ma 11stron, a mi wyświetla się 6 i przegięcie z moim ostatnim wpisem.
  21. Robiłam porządki w lekach i znalazłam: Eltroxin 60tab jest 2mc po terminie/ ale to akurat nie wpływa na działanie tego leku/ drugie opakowanie waż do 06.12.Encorton 13tab 1mg czyli dla jakiegoś maleństwa. Leki ludzkie, ale niektóre można podać zwierzakowi. Kilka opakowań PRAZIGAST 40mg proszek do sporządzania roztworu do infuzji.Data 03.2012 Drogie to cholerstwo. DOXAR 10tab 2014r na łagodny pzrerost prostaty.FURAGINUM na zapalenie dróg moczowych ale 08.2010 waż. Fraxiparine0,8ml roztwór do wstrzykiwań 2 dawki waż do 02.2012 METOCLOPRAMIDUM 10mg Lek podaje się psiakom leczonym między innymi na nowotwory.Zapobiega wymiotom i zgadze/refluks/Przyśpiesza opróżnianie żołądka i jelit.ale waż 09.2010 Ludzka albumina albunorm 20% roztwór do infuzji 05.2013 info na pw.
  22. Hmmm Zadzwoniła do mojej Agnieszki obecna właścicielka spanielki z płaczem.Otóż zadzwoniła do niej babka z fundacji/rozumiem że ta kóra suke przywiozła/ i najpierw miło zapytała jak się sunia czuje itp., a za chwilę jak usłyszała że suka nie jest wysterylizowana zmieniła ton na chamsko władczy i zaczęła straszyć kobiecinę że jak w ciągu 3mc nie wysterylizuje suni ,to przyjedzie i ją odbierze itp. Kobieta tłumaczyłą jej że pies chorował i musiała dużo pieniędzy włożyć w jej leczenie, szczepienia i nawet gdyby chciała ,to nie mogła tego zrobić z przyczyn oczywistych.Od kiedy do sterylizuje się zwierzę chore? A na chwilę obecną ma ograniczone wydatki / i nawet Ja rozumiem że nie musi się obcej osobie tłumaczyć jakie/ i być może przez najbliższe 3mc nie będzie mogła tego zrobić, bo wydatek rzędu 400zł rozkłada ją finansowo.Suka jest kochana ,zadbana. Bardzo związała się z kobietą. Ma ogrodzony teren do wybiegania się i siedzi już tylko z jednym psem, sunią, bo 3-ci piesek właśnie odszedł.Ja się pytam na jakiej podstawie koleżanka z fundacji zachowuje się w taki jak opisany przeze mnie sposób? Kobieta wzięła dosłownie zdziczałe zwierzę i zrobiła to z miejsca. Suka demolowała, załatwiała się tam gdzie stała albo tam gdzie weszła czyli np. na kanapę , kilka nocy było przez nią nieprzespanych i mimo to ludzie nie stracili cierpliwości jak to bardzo często bywa i jej nie oddali zasłaniając się nie daniem sobie rady. Takie osoby jak ta kobieta powinny być w sposób szczególnie wyrozumiały traktowane i skoro mogła wziąć sukę w tak strasznym stanie i jakoś nikt nie miał żadnego ale, to nagle teraz kiedy jest postawiona w miarę na nogi i stabilna psychicznie/choć ma jesze jakieś ataki nadpobudliwości/ koleżanka z fundacji dzwoni z jakąś mega chamską pretensją i zastraszaniem. Jest absolutnie nie do przyjęcia takie zachowanie. Po tem dziwne nie jest że ludzie nie chcą od fundacji brać psa żeby nie narażać się na kontakty z takim brakiem kultury, a przede wszystkim zrozumienia.Najlepiej jak by suka wylądowała w jakimś hotelu i tylko by się czytało na dogo że/ mega zadłużona, problematyczna spanielka potrzebuje wsparcia, bo tonie w długach/ bo komuś się myśleć nie chciało. Z ludzmi się rozmawia , a nie tylko mówi do nich traktując ich przy tym obcesowo jak potencalnego rozmnażacza.
  23. Normalnie nic tylko się wkurzyć na dogo.2dni nie mogłam go otworzyć, a teraz nie ma stron, nie wchodzą foty i ogólnie masakra.Tytek dobrze, jacyś chętni się pojawiają ale cały czas to nie tacy ludzie jak bym chciała.
  24. [quote name='Inez de Villaro']Powiedz Panu, że nie można psa zrzucać z kanapy, trzeba zrobić to bez dotykania psa, głosem, u nas było tak samo z bulwą, pogryzł męża, szkoleniowiac podał nam kilka zasad. Trzymam kciuki.[/QUOTE] Oni wiedzą że to czubek i trzeba z nim ostrożnie.Kolegę poniosło.Mam nadzieję że im cierpliwości wystarczy ,bo Ja sama z nim długo musiałam wypracować jakąś normalność.Bombek bardziej impulsywnie reaguje na facetów.Mega potrafi olać jakąkolwiek komende.Stanie i będzie obserwować ,coraz bardziej wkurzoną osobę, próbującą na nim coś wymóc.Najlepiej ze smaczkami ((: Zje a i owszem i zrobi co mu nakażesz, ale tylko do momentu w którym wie że coś masz mu do zaoferowania.Po tym cmoknij się(: W sposób oczywisty każdego oleje. Jest strsznie uparty, sprytny i spostrzegawczy. Jego nabrać się tak normalnie nie da.No i jeszcze żeby podziękować za nakazy dziabnie typ, a co może((:
×
×
  • Create New...