:evil_lol:, mysza, nie chce nic mowic, ale rozmawiamy w tej chwili ze soba na 3 wątkach, najpierw na Luckowych, małej i Nestora i znowu Luckowy... nie nadążam za Tobą:evil_lol:.
No widzisz, nazywasz mojego Lucka kaleką??? Jak mam nie mowic, ze jest moj!
Powiem szczerze ze na samym poczatku chodzil ze mna dosc dlugo, ale potem bardzo krotko, a teraz raz dlugo raz krotko. Moze to pocieranie lapki o beton go boli, albo za goraco mu, lub chce sie napic. Dobrze, ze chce wracac, a nie rozpacza, ze znowu tam idzie.