:roflt: uśmiałam się. Wiem, że o 11 pracują i ja już powinnam roboty szukać, dlatego mam nadzieje, że Lucek szybko znajdzie dom, bo bedzie sam do tej 18 siedział:placz:. Jesteś jutro u niego? A buldożke uspokoić można pyknięciem w klatke - nie za mocno, bo sie boi, tak leciutko, ona wtedy siada i patrzy ale nie szczeka.