To ma do siebie własnie takie forum - nie znamy się, nie wiemy kto mowi prawde, a kto nie, mozemy tylko sobie ufać lub nie. Jesli faktycznie jest tak jak pisze Marta to pies mial duzego farta, ze zostal i zabrany ze schroniska, uniknal smierci z rak siostry (jak mozna zrobic cos takiego komus z rodziny) i znalazl dom (miejmy nadzieje, ze dobry). Tak wiec Marto nie zlosc sie na nas, ze są osoby ktore Ci nie ufaja, badz trudno im zrozumiec jaka jest prawda, bo wszystko rozegralo sie w szybkim tempie i mozna nie nadazyc (po 3 godzinach napisalyscie z 6 stron), ale sa osoby ktore ciesza sie ze psiak ma szanse na dom (mysle ze wszystkie sie z tego cieszymy).