-
Posts
4276 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by an1a
-
Pies bez szans....odszedł na zawsze(*)(*)(*)
an1a replied to andzia69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie, to była odpowiedź na post Koperka :evil_lol: drobna wymiana poglądów, bo mi to nie pomogło w zwalczeniu agresji w stosunku do ludzi :razz: -
SZCZECIN Briard zagryzł jamniczkę króliczą KONWALIĘ [']['][']
an1a replied to AMIŚKA's topic in Pogryzienia
[quote name='Frotka']Co do normalności - widocznie mieszkam w nietypowym miejscu gdzie 95 proc. psów odstaje od normy.[/quote] To miejsce, które opisała SuperGosia to zapewne Pola Mokotowskie - albo je ktoś lubi, albo przeklina za watahy rozentuzjazmowanych psów, które ochoczo z każdym się witają. Ogólnie fajne miejsce do ćwiczenia z psem i wybawienia z innymi psami. Sama przyznaję, że podczas szkoleń mój pies był tam chyba jedynym agresorem. Ale.. wszystko zależy od okolicy. Co dzielnica... to obyczaj. -
Pies bez szans....odszedł na zawsze(*)(*)(*)
an1a replied to andzia69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I jedzenie przed psem + zabronienie wchodzenia na kanapę wyhamowało zupełnie agresję? Osoba z tego wątku musi spotkać się ze szkoleniowcem, a nie czerpać informacje z internetu. Sposób ma każdy, opisuje na takich wątkach i może doprowadzić do tragedii. Mój pies ma na koncie kilka pogryzień, ale nie jestem upoważniona do dzielenia się swoimi sposobami, bo zdaję sobie sprawę z odpowiedzialności za to, co pisze się na publicznych forach. -
SZCZECIN Briard zagryzł jamniczkę króliczą KONWALIĘ [']['][']
an1a replied to AMIŚKA's topic in Pogryzienia
[quote name='shin'] Nie wiem, czy moj pies naprawde jest nienormalny, ze bez specjalnych szkolen nie rzuca sie na inne zwierzeta z zamiarem mordowania? :hmmmm:[/quote] Kwestia tego o ilu psach można powiedzieć, że są normalne i co kto za normalność uznaje :evil_lol: Ja np. mogę uznać swojego psa za normalnego, tylko wybitnie myśliwskiego, bo poluje na pieski :diabloti: Nie, taki pies nie jest normalny, to nie jest normalne zachowanie, bo o każdym ataku dużego psa na małego można teraz powiedzieć "poluje jak na zwierzynę". -
Pies bez szans....odszedł na zawsze(*)(*)(*)
an1a replied to andzia69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Odejmij od tego ideologię TD i będziesz miała jasno ustalone zasady z psem i konsekwencję - brawo, bo pies zna reguły. To tyle. -
Pies bez szans....odszedł na zawsze(*)(*)(*)
an1a replied to andzia69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Koperek zastanawiam się czemu ułatwieniu funkcjonowania z danym psem przypisuje się ideologię pt. TD. To normalne, że łatwiej opanować psa, który wychodzi za nami, niż przed nami na całej długości smyczy. Ja swojego psa nie puszczam pierwszego z windy lub z bloku z powodu bezpieczeństwa - żeby nie zaatakował nikogo. Jest komenda "czekaj". Kwestia wypracowania pewnych reguł. Na "idź" idzie pierwszy. Mój pies też miał opory przed schodzeniem z łóżka, jeśli miał jakieś "ale" leciał z niego szybciej niż pomyślał, oczywiście z nagrodą na końcu, żeby wiedział, że bardziej opłaca się zejście, niż udawanie głuchego. Czy to można nazwać przywilejami? To zależy według jakich wartości ktoś patrzy na psa. Dla mnie "władczość" nad psem jest dowartościowaniem się człowieka, bo przecież i tak życie i funkcjonowanie psa zależy od nas. On nie knuje w kącie podbicia świata, tylko kojarzy bodźce. Zachowanie - reakcja, co się opłaca, a co nie. -
[quote name='GameBoy'] ciotki mam do sprzedania Lancome 'hypnose" 100 ml, edp tylko bez kartonu, Mum zjadł, dostałam i kompletnie mi się nie podoba może znacie kogoś kto by reflektował? tanio sprzedam[/quote] Opowiedz jak pachnie :evil_lol:
-
[quote name='GameBoy']taaaak ciekawe czym... właśnie wróciliśmy.... chyba, że na polach w stawie zrobimy... ale później będzie na maksa śmierdziała :evil_lol:[/quote] To się wypierze, nie marudź :evil_lol:
-
Pies bez szans....odszedł na zawsze(*)(*)(*)
an1a replied to andzia69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
MagdaH ustalanie hierarchii jak psa nie nauczyło się pewnych zachowań? Są jasne reguły - jest porozumienie. Twój przykład z wchodzeniem na kanapę - jeśli pies nie rozumie komendy "zejdź", lub ktoś nie potrafi jej wyegzekwować, normalne, że tego się nie robi. Jesteś przewodnikiem psa, albo nie. Ja nie pokazuję swojej wyższości, pies może przyjść, wejść mi na kolana i się przytulić, śpi ze mną w nocy, ale jak mówię "nie" - reakcja ma być natychmiastowa. Mój pies nie interesuje się jedzeniem w kuchni, nie patrzy się na mnie jak jem, nie siedzi i nie cierpi jako ten "najniższy". Co np. z psami, które siedzą w kojcu, albo na zewnątrz? Trzeba wyjść ze swoim obiadem, lub jakąś kanapką, żeby pies najpierw zobaczył, że ja jem? Widzisz jakąś różnicę w zachowaniu mojego i Twojego, jeśli chodzi o posiłki? Pies po prostu nauczył się, że ze stołu nic nie dostanie, a nie tego, że musi czekać, bo teraz je alfa, on jest niżej, więc nie może itp., itd. Przyduszanie do ziemi - przydusisz 80kg psa? ;) Śmiać mi się kiedyś chciało, jak mój ex postanowił psa tak potraktować. Spotkał się z oporem 45kg i tępym spojrzeniem. I co dalej? Walczyć z psem? Na siłę? Zasady są śmieszne, ale głęboko zakorzenione w ludziach. Tak samo jak kolczatka jako złoty środek na ciągnięcie. -
SZCZECIN Briard zagryzł jamniczkę króliczą KONWALIĘ [']['][']
an1a replied to AMIŚKA's topic in Pogryzienia
[quote name='Frotka']Przy tak dużej dysproporcji wielkości każde, nawet otrzegawcze ugryzienie czy nawet pacnięcie łapą może być śmiertelne. Duża część psów z którymi miałam do czynienia zachowałaby się podobnie do briarda, gdyby im na to pozwolić.[/quote] Przepraszam, ale przed czym ten pies ostrzegał? :roll: Psy, z którymi miałaś do czynienia też gryzłyby dalej, nie zwracając uwagi na wycie drugiego psa, który niczym nie sprowokował go do ataku? -
Pies bez szans....odszedł na zawsze(*)(*)(*)
an1a replied to andzia69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dczn nie wiem jak ta kolczatka wygląda, ale to nie chodzi o to, czy i jak się zaciska, ale sam impuls - uderzenie kolcami. Mój pies też może w kolczatce ciągnąć i gdybym nie wiedziała jak jej używać, też powiem - i tak ciągnie, widocznie go nie boli. Boli - poprawnie użyta, zdecydowanie boli, ale to już jest moment, w którym mój pies nie reaguje na dźwięk. Spacery nie muszą polegać na przejściu kilku/nastu km, mogą być bardziej intensywne, tylko trzeba też nauczyć psa się bawić. Nie tylko trzeba zmęczyć fizycznie, ale też psychicznie. -
[quote name='pa-ttti']nie trzeba być niewidomym żeby nie odróżnić yorka od innego psa. tutaj macie psy MIX CHIHUAHUA Z RATLERKIEM, które wyglądają na pierwszy rzut oka jak YORKI. i osoba sprzedająca psy i tak moim zdaniem jest uczciwa bo nazwała rzeczy po imieniu, a przecież mogła napisać że to yorki i sprzedać za 1000zł a nie za 300zł. i większość osób by sie nabrala.tak więc łatwo jest kupić pięknego szczeniaczka który potem wyrasta na kundelka, a więc ja OSTRZEGAM PRZED ZAKUPEM NIERODOWODOWYCH YORKÓW!!!! [FONT=Courier New][COLOR=Red]link usunięty[/COLOR][/FONT] [/quote] A matka to ratlerek szorstkowłosy? :evil_lol: Ciekawe jak wygląda ojciec :diabloti: Ludzie jednak mają fantazję ;)
-
SZCZECIN Briard zagryzł jamniczkę króliczą KONWALIĘ [']['][']
an1a replied to AMIŚKA's topic in Pogryzienia
[quote name='Frotka']jeżeli masz małego psa to musisz uważać za siebie i za właścicieli innych czworonogów.[/quote] Szczególnie widać to po tym temacie :cool1: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f25/agresja-psy-male-vs-duze-131781/[/URL] -
[quote name='zmierzchnica']Trzeba przyznać, że "do mnie" to jedna z najważniejszych komend, jeśli nie najważniejsza.[/quote] Dobrze działa "stój", dla mojego psa zwykłe "nie" oznacza też hamulec.
-
[quote name='orzech11']prosze was - pomozcie! potrzebuje jakiegos przyrzadu do wyczesania dlugowlosego owczarka niemieckiego:-([/quote] Najlepiej jakbyś zadzwonił do sklepu i zapytał, kupowałam Vivoga dla goldenki znajomego i jest zadowolony.
-
M@d uważasz, że chodzenie 14-letniego chłopaka po mieszkaniu jest ingerowaniem w prywatność psa? Olewanie psa, który "sam z siebie" zaczyna warczeć jest trochę lekkomyślne. Nie ukrywam, że sposób na niewidzialnego psa jest dobry dla osób, które wchodzą do mnie do mieszkania, bo pies nie poluje na nich, okazuje radość, ale jeśli zaczną go głaskać - są do zjedzenia. Totalnie zignorują - po kilku minutach mają go prawie na kolanach. ALE - to było po paru miesiącach szkolenia :razz: Wcześniej miał wszystkich w zadzie jak go ignorowali i tak się to ciągnęło do momentu, aż ktoś nie wyciągnął ręki. [quote name='M@d'] Czy musimy pokazywać naszą "wyższość" zmuszając zwierzęta do czynności o których wiemy, że nie lubią, ale "my im pokażemy kto tu rządzi" i będą musiały ... (szczególnie przy czynnościach, które nie są konieczne) [/quote] TAK, żeby psa nauczyć reagowania w takich sytuacjach, że poza konfrontacją są jeszcze inne możliwości. Mój pies atakował za samo spojrzenie w oczy. Teraz potrafi uciec wzrokiem, jest wyluzowany. Unikanie jest tylko opóźnieniem, a nie rozwiązaniem problemu.
-
[quote name='GameBoy']przecież mówiłam, że Mumin niegroźny przez jakieś 3 tyg teraz będzie póki zębów nie wymieni:loveu:[/quote] A jak jej ząbki urosną... to będą przynajmniej trochę śliny powstrzymywały przed wypłynięciem? :evil_lol: Ogólnie babcia myślała, że ja gdzieś po pijaku się wysypałam, bo spodnie całe brudne, a to zacieki od Muma :eviltong:
-
[quote name='GameBoy']żuje nie czai, marchew młóci a że połowy zębów brak to nie takie proste :eviltong: a ciotka Anka jej po oczach błyska[/quote] Trza było powiedzieć, że aż takie braki, to bym już jej swojej nogi z paszczy nie wyjmowała, już se żuć mogła, niech ma coś od życia :evil_lol:
-
[quote name='Ewa&Duffel']Problem widza, ale nie wierza, ze jeszcze jakis szkoleniowiec moze pomoc... [/quote] Napiszę teraz szczerze... że często nie chodzi o samego psa, tylko postępowanie właścicieli. Nie jest tak, że szkoleniowiec naprawi wszystko i odda do ręki smycz z grzecznym psem. W całą akcję pt. "szkolenie" było wciągniętych sporo osób chętnych do bliskiego kontaktu z moim psem, które wiedziały co i jak robić. Przy psie z takim problemem jest potrzebne takie samo zachowanie wszystkich w jego otoczeniu i współpraca.
-
[quote name='Ewa&Duffel'] ale rodzice nie:-([/quote] Nie widzą problemu? Czy sprawa finansowa? Chyba nawet w tym temacie pisałam, że jeśli chodzi o takie szkolenie, to finansowo jest ok. Chodziłam ze swoim co 2 tygodnie, wszystko trwało 5 miesięcy.
-
[quote name='Berek'] Słowem, pewnie wiele zalezy od rozwoju sytuacji, no i od psa - szkoda tylko by było gdyby się okazało że już za późno, ale z kolei jeśli to genetyka, to jak się nie kręcić, plecy z tyłu - i wtedy i tak będzie więcej zależalo od wspólnego frontu całej rodziny (najczęsciej się nie udaje ale przykład historii Nera użytkowniczki an1a napawa optymizmem :lol:).[/quote] Raczej dodaje skrzydeł :evil_lol: [quote name='filodendron']Ja się podepnę pod chórek na cześć Agnieszki Boczuli. Osobiście nie miałam z nią kontaktu, ale jeden z najlepszych szkoleniowców w moim mieście uważa Boczulę za wybitnego szkoleniowca przez duże "W" i duże "Sz". Znam też osobę, której pies sprawiał tak poważne problemy, że z bólem serca zaczynali myśleć o uśpieniu - Boczula go z tego wyprowadziła na prostą. Nie przejmowałabym się tym, co piszą o niej na forach o szkoleniu pozytywnym. Rację mają ci, którzy piszą, że metodę trzeba dobrać do psa i do problemu, i wcale nie należy z góry zakładać, że to nie będzie metoda pozytywna.[/quote] Mój pies był bliski uśpienia, bo dałam sobie/jemu ostatnią szansę i co? I ludziom nie daje spokoju, bo chyba nadrabia wszystkie lata i jest spragniony czułości :diabloti: Ewa u was sytuacja jest już dość ciężka. Sposób ze ścierką ciekawy :razz: Gdyby był zastosowany przy moim psie, osoba wymachująca straciłaby rękę. Weź pod uwagę, że pies może w każdym momencie przekroczyć tą magiczną granicę i dotkliwie ugryźć. Później idzie już lawinowo. W moim przypadku nie zakładałam, że szkolenie dużo pomoże i to samo usłyszałam na pierwszym spotkaniu. Chciałam zrobić cokolwiek, żeby uratować psa z założeniem "żeby tylko niczego nie zepsuć". Więc... ktoś mógłby polecać szkoleniowca pozytywnego itp. ale już widziałam filmiki z agresywnymi psami w wydaniu takich osób :evil_lol:
-
[quote name='Agnes'] Metal - chcialabys zalozyc metal na psyk swojego psa? [/quote] W niczym nie przeszkadza [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images28.fotosik.pl/99/ae1431b56ce712d6med.jpg[/IMG][/URL] [quote name='gops'] dlatego teraz chce kupic kaganiec plastikowy na spacery pod blok i na miasto a fizjologa sobie zostawie na wszelki wypadek, jak przyjda goscie na dzialke i bedzie chciala sie zaprzyjaznic :evil_lol: i na gorace dni co by mogla sobie dyszec ;) [/quote] Myślisz, że nic się nie stanie jak dostaniesz plastikowym? ;)
-
[quote name='GameBoy']Mumina trzeba pochwalic zachowywał się bardzo poprawnie podczas wizytacji :eviltong:[/quote] Zdecydowanie, jak już się położyła było bardzo poprawnie :evil_lol:
-
Ewa szkolenie u Boczuli nie należy do drogich, a rzeczywiście przynosi efekty. Mój pies należał do bardzo opornych w pewnych sprawach (właśnie warczenie i rzucanie się na ludzi), a większość dało się wyeliminować. Na szkoleniu dostajesz wskazówki i "pracę domową". A opinie.. kwestia tego czy chcesz ze szkoleniowcem pójść na kawkę i głaskać pieska, czy rzeczywiście chcesz z nim pracować i mieć zaufanie do osoby szkolącej.
-
I uciekła.. [IMG]http://i508.photobucket.com/albums/s323/an1a1987/DSC00112.jpg[/IMG] Swoje zrobiłam, zdrzemnę się na biurku chwilkę :evil_lol: