Jump to content
Dogomania

an1a

Members
  • Posts

    4276
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by an1a

  1. [quote name='WojciechTG'];) noo i wkoncu sie nauczyla szczekac jak pies a nie zabawka ;) ;) ;)[/quote] Musisz to koniecznie nagrać, bo to co ostatnio usłyszałam znowu mnie zwaliło z nóg ;) Boskie ma to szczeknięcie.
  2. an1a

    Antyszczekacz

    [quote name='adriana26']wiele osob nie chce sie wysilic na prace z psem a liczy na to ze jak wyda 400 zl na obroze to rozwiaze problem. chyba to nie tedy tez droga... ale kazdy sam podejmuje decyzje[/quote] A jak pracować z psem, jeśli problem pojawia się pod naszą nieobecność? :roll: Lepiej w takim razie szprycować pieska lekami, żeby był otępiały?
  3. [quote name='SZPiLKA23']dlamnie powinna byc to ostatecznosc kiedy inne metody nie działaja[/quote] Ale nie dla zdecydowanej większości ludzi, którzy zakładają psu kolczatkę.
  4. Szpilka a zauważyłaś w jakim wieku jest ten malamut? Zrozumiem naprawdę dużo, ale ni chu chu nie kumam po grzyba szczeniakowi kolce jako złoty środek na ciągnięcie. Mój pies chodzi na kolcach, tylko trzeba umieć ich używać.
  5. [quote name='Agrafka2-']Moja pięcio miesięczna Stella rasy Alaskan Malamute. Kolczatka jest bardzo przydatna bo na spacerze strasznie ciągała a teraz jest spokój i zaczyna się uczyć że nie wolno ciągać[/quote] Brawo! Kupić sobie psa zaprzęgowego i oduczać go ciągnięcia :lol:
  6. [quote name='Agnes']i to mnie nie przekonuje - w plastiku moja sucz ma wiecej miejsca...czasami te kagance sa wielkie a czasami mam wrazenie, za male:roll:[/quote] Bo musisz odpowiednio dobrać. Mój pies ma wiadro i pełno miejsca na dole. Jak śpi w nim, pół łba chowa mu się w kaganiec. To samo podczas bójki - kagańcem nie uderzy, bo cały mu włazi na ryj. Przed fizjologiem zastanawiałam się nad plastikowym, ale przy moim psie musiałabym co chwilę kupować nowy. Nie ta wytrzymałość przy delikatności czołgu. [IMG]http://i508.photobucket.com/albums/s323/an1a1987/DSC02000.jpg[/IMG]
  7. Kochany naród. Wszystko po taniości :lol:
  8. [quote name='WojciechTG']żeberka już jej się schowały i wygląda jak piesek a nie gremlinek :eviltong::eviltong:[/quote] Z tym się stanowczo nie zgadzam. Ona zawsze zostanie gremlinem :diabloti: Przerzedzenie na głowie też znika. Chyba rzeczywiście może być to wynik stresu.
  9. Kranik, możesz napisać skąd macie suczkę? Czy ona ma rodowód? To co opisujesz, to lęk przed człowiekiem (chyba najbardziej mężczyzną) i wyciągniętą ręką. Wątpię, czy to to domniemane ugryzienie przez matkę wpłynęłoby na strach przed ręką i takie wycofanie. Musicie popracować nad zaufaniem, że ręka nie krzywdzi. Mąż może nawet ograniczyć taki wymuszony kontakt, a wyciągać tylko w jej stronę rękę ze smakołykiem, dać i odejść. Powoli pokazywać, że taki gest nie musi być kojarzony z krzywdą...
  10. [quote name='shin']W sumie to sie gosciowi nie dziwie - on placi za wywoz tych smieci, czemu ma placic za wywoz tego, co obcy pies zostawi?[/quote] Od jednorazowej uprzejmości nic mu się nie stanie :evil_lol: A odnośnie płacenia za wywóz śmieci - mam od groma takich akcji na osiedlu. Chyba do każdego śmietnika jest wynajęta babcia - radar. Kiedyś kobita się wkurzyła na taki krzyk, wcisnęła radarowi 20zł "za wywóz" :diabloti:
  11. [quote name='Juliusz(ka)']Przeoczyłaś:diabloti:. Znów 'x' postów temu padło to magiczne 'chciejstwo':diabloti:.[/quote] Aaaa to jeśli było x a nie teraz, to nie przeoczyłam :evil_lol:
  12. Ależ ona zawsze była księżniczką... nawet królową - gremlinów :evil_lol: Wojtuś Ty mi specjalnie podziękujesz jak wrzucisz zdjęcia małej - to mi wystarczy ;) I oczywiście trzymam kciuki za powodzenie w odszaliczeniu się w nocy ;)
  13. [quote name='scarlet']ostatnio pożyczyłam klatkę od koleżanki i ona nawet tam wejść nie chciała - panicznie się bała nie wiem czemu :shake: nie chcę jej straszyć - załozyłam łańcuszek na drzwi teraz sama nie wyjdzie[/quote] Pożyczyłaś na ile? Do klatki trzeba przyzwyczaić, też do dźwięków jakie wydaje, bo psy tego mogą się bać. Również ograniczonej przestrzeni. Mój pies bez oporu wlazł do klatki jak włożyłam mu jego posłanie, ale on potrafi spać wszędzie, łącznie z pakowaniem się na krzesło jak jego posłanie znajdzie się na nim. Szczeniak potrafił się bać i musiałam stopniowo przyzwyczajać do klatki.
  14. [quote name='shin'] Nie mowie tu o depresji z okazji niemoznosci posiadania potomstwa, a o hormonach. Hormonow to nie obchodzi, czy jestes czlowiekiem, psem, czy kotem i jaki masz poziom swiadomosci. Dzialanie ich jest podobne u wszystkich zwierzat - adrenalina daje kopa, to dziala na to, tamto na tamto.[/quote] Ale w drugą stronę - nie zawsze brak "czegoś" powoduje zawsze konkretne dolegliwości. Spadek hormonów nie zawsze powoduje depresję, bo wszystko zależy od danego osobnika, a kompletne odejścia od normy też się znajdą. Moja teściowa np. po usunięciu macicy i jajników tryska taką radością i chęcią życia, że mogłaby nią obdzielić sporą część okolicy. Może dlatego, że już 2 raz pokonała raka i nie myśli o hormonach ;) [quote name='shin'] Psa w depresji z powodu kastracji nie widzialem [bo zadnego osobiscie nie znam], ale jak pamietam mojego wlasnego kota, to po wycieciu lazil... no, lazil. To dobre okreslenie. On nie chodzil, tylko sie snul. Checi na polowanie/zabawe minimalne, a odzywal troche w czasie wakacyjnych wyjazdow, jak byl nowy teren do poznania, po czym znowu kot zmienial sie w zywy element dekoracyjny.[/quote] Ależ są takie koty... ja nie mogę uwierzyć jak kotu może tak odbijać jak temu u mojego brata, czy innych znajomych. A są koty przesypiające większość życia tak samo jak są psy o różnych temperamentach. Mój kot dopiero odżywał na działce. Tylko powiedzcie jak te psy z depresji wychodzą? :evil_lol: To już kwestia rozmowy z nimi, czy podawania hormonów? Nie tylko jądra produkują hormony, więc nie wycinamy jedynego ich źródła. [quote name='shin'] Tak samo wlasciciele psow powinni byc poinformowani, ze bardzo rzadko, ale zdarzaja sie przypadki tego, tamtego, czy siamtego. Inaczej taki niepoinformowany wlasciciel pozniej ma pretensje do calego swiata, ze nikt mu nie powiedzial, ze wszyscy gadali, ze bedzie dobrze, ah, oh i w ogole, a tu nagle klops. Taki czlowiek ma najzwyczajniej w swiecie poczucie krzywdy i przy kazdej mozliwej okazji bedzie mowil, ze w zyciu juz nie wykastruje, ze fundacjom nie mozna ufac, bo klamia, i tak dalej. Naprawde na tym wam zalezy?[/quote] W takim razie trzeba mówić, że wszystko może się przyplątać po kastracji, są schorzenia, które występują częściej, ale jeśli chcesz wiedzieć o nawet nikłym ryzyku- trzeba napisać dosłownie wszystko, żeby nikt nie miał pretensji. [quote name='Juliusz(ka)'] Bez tego dywagacje nad obowiązkową(sic!) kastarcją/sterylizacją nie mają najmniejszego sensu. [/quote] A o tym akurat teraz nie ma, albo przeoczyłam :evil_lol:
  15. Radziłabym kupić jednak kennel klatkę... Dużo bezpieczniejsza dla psa niż zostawianie luzem.
  16. [B]shin[/B] widziałeś, czy słyszałeś o psie, który wpadł w depresję po kastracji? Nie porównujmy ludzi do zwierząt, bo różnimy się podstawową sprawą - świadomością. Ludzie są bardziej skomplikowani, nic nie działa na prostej zasadzie. To ludzie wymyślili depresję u psów po kastracji. Tylko dlaczego ci, którzy mają wycięte psy/suki twierdzą, że nic w radości z życia się nie zmieniło, a ktoś, dla kogo kastracja jest krzywdzeniem podkreśla od razu wpadanie w depresję, ospałość itp. Cóż... mój pies zaczął rzeczywiście inaczej żyć. Do dnia zabiegu jego życie wyglądało tak: cieczka, poszukiwanie cieczki, wytłuczenie całej konkurencji w okolicy, cieczka..... i kółeczko. Teraz normalnie funkcjonuje.
  17. scarlet ja się na początku czułam jak przygłup przy uciekaniu i głupim cieszeniu się do psa jak tylko w pobliżu pojawił się inny pies. Później inne wygibasy, żeby go zainteresować i zmotywować. Kwestia przyzwyczajenia. Mi już puściły hamulce :evil_lol:
  18. [quote name='Iv_']właśnie z facetami to tutaj dziwna sprawa :evil_lol: znam ich tu niewielu :p ale wszystkich jakich znam to w porządku goście :thumbs:[/quote] Bo wujkowie ciężko pracują, żeby ciotki mogły pomagać :evil_lol:
  19. [quote name='mistwalker1006']oh cwiczysz tylko jak dajesz kosci....:eviltong:[/quote] Oh tylko przy kości tak warczy :evil_lol: [quote name='mistwalker1006'] jezeli uzna ze trzeba bronic to sie niesprawdzilas jako leader, ( przewodnik, alfa) i pies slucha cie kiedy mu jest wygodnie, to powiedz mi jezeli pies by sie rzucil na kogos to jak mozesz go powstrzymac jezeli cie nie slucha??[/quote] Tak do tej pory puszczał tych których gryzł, a co do psów - chciałabym zobaczyć jak Twój pies odpuszcza przy psie, który go gryzie. Stoi jak posąg, bo nie może się bronić? :razz: [quote name='mistwalker1006'] czyli jak moj pies na mnie warczy mam mu pozwolic???:shake:... przeciesz niemowie zeby osoba szla do jakiegos obcego psa tylko do SWOJEGO, a jezeli boisz sie swojego psa...:shake:... to zadne porady stad Ci niepomoga...[/quote] Jeśli osoba nie jest na tyle pewna, żeby nie odpuścić to lepiej nie dawać, bo może się skończyć się to tragedią :p Np. moi rodzice przy warczącym psie w pewnym momencie wpadali w panikę. Im bym nie poleciła na pewno Twojej metody. [quote name='mistwalker1006'] bo jak Ty powiedzialas wczesniej tylko Ty znasz swojego psa) i wiesz co moze dzialac a co nie... [/quote] Noszzz... a Twój 2 cytat to co jest? :lol: Bawienie się w jasnowidztwo? Nie znasz - nie zagłębiaj się w temat, bo cienko Ci to wychodzi :p
  20. Jeśli karma jest dla psa atrakcyjna, równie dobrze można całą dzienną porcję przeznaczyć na nagrody.
  21. [quote name='andzia69']a ty cioooo - zazdrosna, ze do ciebie nie trafi?:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] Nie przesądzajmy, bo wszystko się może zdarzyć :evil_lol:
  22. Tak... jeszcze raz napiszcie jaka ona piękna.... jeszcze z 10.... :roll: :placz: :diabloti:
  23. [quote name='doddy']Viva właśnie w drodze do nowego domku. [IMG]http://www.amstaff-pitbull.eu/images/smilies/icon_mrgreen.gif[/IMG] Ania, dzięki za DT, za wszystkie pogryzione kable, odkurzacze itd.[/quote] Ależ proszę, przyjemność po eee.... chyba ich stronie :evil_lol: Etiopskie dziecię, całe zaplute ze stresu oddałam w ręce Wojtka. Viva oczywiście się popisała i w trakcie zakładania szelek zaczęła wcinać smycz :cool3:
  24. Tą drugą może od Tigry pożyczyć :diabloti:
×
×
  • Create New...