Jump to content
Dogomania

an1a

Members
  • Posts

    4276
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by an1a

  1. [quote name='bonsai_88'][B]Karolajn[/B] było napisane, że suka jest agresywna w czasie spacerów... chociaż na dobrą sprawę może się okazać, że nie lubi pobiegaczy - tutaj by się musiał wyrazić ktoś znający z widzenia sunię, ale nie związany ze sprawą :roll:[/quote] I tworząc X stronę tego wątku jest słowo przeciwko słowu, można tak jeszcze przez następny tydzień i więcej.
  2. Mój wujek dostaje paraliżu na widok mojego psa, a on "tylko" złapał za rękę jego syna :evil_lol: Najgorszym przeżyciem dla niego jest teraz to, że mój pies jest spragniony pieszczot i raczej nigdy nie uwierzy, że mój pies znormalniał :p Przecież już dawno powinien zapomnieć o tym chwilowym przeżyciu i zaprosić Nera na kolanka, a nie wbijać się na krześle w ścianę, chowając ręce pod tyłek :diabloti: Więc autorce tego psychologicznego tekstu polecam spotkania z ludźmi z takim "chwilowym smutkiem" :evil_lol:
  3. [quote name='olekg89']Nie przesadzajmy.Ja jak wziąłem drugiego psa ,a kasy też nie było tyle ile teraz to żarły chappi ,darlinga itp. shit nic im nie było. Teraz też royala nie jedzą ,tylko Brita/Bewi doga/Boscha zależy co mi się trafi.Oczywiście lepiej ,żeby pies siedział w schronie i wpierdzielał kasze z ??? chlebem jak to zwykle bywa.[/quote] W końcu zawsze lepiej, żeby cokolwiek jadł niż miałby głodować, prawda? Dlatego nie rozumiem sensu założonego tematu, o czym już napisałam na początku. Karma jest syfem i nie oszukujmy się, że jest inaczej, ale co teraz zrobić? Karmić psa raz na tydzień lepszym żarciem w ramach oszczędności? Dyskusja bez sensu.
  4. [quote name='GameBoy'] trza trza ciotka tylko najwczesniej za 4 tyg :evil_lol::evil_lol::evil_lol: wszystkie weekendy najblizsze mam zarezerwowane głównie weselami :shake:[/quote] Dla mnie... ideaaaalnie :diabloti: akurat przed sesją będę :evil_lol: a i ciepło wieczorami... lepiej się wraca :evil_lol:
  5. [quote name='GameBoy']Mumin nauczył się "waruj" i " na miejsce" w końcu po 3 mcach bezowocnej walki są jakieś efekty :multi::multi::multi::evil_lol:[/quote] Jeeeeeeeeeeeeee :multi::multi::multi::multi: Trza to opić :evil_lol:
  6. Czy w takich wypadkach od razu po połknięciu nie można wywołać wymiotów przez podanie soli? To było pierwsze zalecenie weta w przypadku mojego psa, który jako szczyl połknął w całości nylonowe rajstopy zwinięte w supeł.
  7. an1a

    Chappi

    [quote name='Agrafka2-']a co myślicie o tym, aby psy schroniskowe jadły takową karmę (w sensie że jedzą w schronisku)[/quote] Ważne, że coś jedzą.
  8. [quote name='klematyzja'] Morał z tego taki : Przezywa ten ,,Najsilniejszy'' którego choroby nie biorą, a rasowe przeżywają(możne nie wszystkie, ale większość)dlatego są takie delikatne...... :roll::roll::roll:[/quote] A na jakiej podstawie wet określa rasowość? :diabloti: i o jakich rasowych mówimy? I czy są w ogóle jakiekolwiek statystyki, które psy częściej i na co chorują? Moi rodzice mają sukę "owczarka" z wiecznymi problemami z oczami (od szczeniaka). To prawda, że ONki mają problemy z oczami? :razz: [B]Arden [/B]mój pies chodził od szczyla w kagańcu, bo rzucał się na inne psy, miał wszystko w poważaniu i człowiek mu nie był do niczego potrzebny. Nie chciałabym się w taki sposób tłumaczyć, jeśli by zagryzł jakiegoś mniejszego psa. Przy psie jest najważniejsza kwestia przewidywania i wyprzedzania niektórych sytuacji.
  9. [quote name='filodendron']To jest dla mnie nie do przyjęcia :shake: Przecież wiadomo, że dzieciom poddawanym terapii wykształcają się silne skojarzenia - terapia z goldenem = wszystkie goldeny są super, terapia niufem = wszystkie niufy są super. I co potem na podwórku blokowiska, gdzie amstafy ze swoimi szemranej prowieniencji właścicielami występują w takiej roli, jaką wszyscy znamy aż za dobrze? A już pies zdolny do wykazywania agresji? Co z tego, że "tylko" do psów - kto jest w stanie zaręczyć, że pies nie potraktuje silnie upośledzonego dziecka jak psa (silne przykurcze, niektontrolowane, często gwałtowne ruchy, dziwne dźwięki)? Zdaje się, że jakieś półtora roku temu była afera w którejś ze śląskich dogoterapeutycznych (pożal-się-boże) fundacji właśnie z powodu używania do terapii astów.[/quote] Tragedia :roll: a jak takie biedne dziecko sobie silnie skojarzy, że te goldeny, które mają dodatkowy gen miłości są super, a trafi na agresywnego? I który rodzic puszcza samopas dziecko, żeby łasiło się do każdego psa? Mój pies miał częste spięcia z labami i goldenami - gdzie zgubiły gen miłości? Najpierw polecam odpowiednią lekturę zanim zaczniesz wypisywać bajki.
  10. an1a

    Chappi

    [quote name='a_tu_Aga']Nasz pies nie chce jeść innych karm, (Próbowałam różne, także te od Veta). Woli chappi i już. Co do badań krwi - wzorcowe - więc nie demonizowałabym[/quote] Ja lubię L&M zielone, wcześniej paliłam niebieskie, kilka lat temu paczkę dziennie czerwonych. Teraz idą mi 2 paczki fajek. Jestem zdrowa, nie mam raka, ciśnienie regularnie mierzone, jeszcze jestem honorowym dawcą krwi - wyniki badań wzorcowe. Palę od 7 lat i żyję - czy to ma być wyznacznikiem co jest dobre, a co nie?
  11. M@d to nie prędkość, tylko skaczące posty :evil_lol:
  12. [quote name='dooominisia']No właśnie chciałam to zrobiś pensetką, ale on jest napity, a wyczytałam w internecie że może on wypluć zakażoną krew. A nie da się go chyba tak złapać, żeby nie nadusić...[/quote] Ja bym raczej nie ryzykowała gmerania przy nim i wyrywania, tylko najlepiej szybkim ruchem go wykręcić. A napity kleszcz zaczyna już zwracać krew..
  13. [quote name='dooominisia']Dobry wieczór, Mam wielki problem- mam yorka, regularnie zakraplam fibrex i do tej pory nie było problemu, ale piesek ma napitego kleszcza! Znalazłam w internecie takie urządzenie do wyciągania, ale nie mogę go dostać w aptece, do weta nie mogę się dodzwonić... Co zrobić z tym kleszczem? Pani w aptece poleciła mi posmarować kleszcza olejem i przekręcić w lewą stronę, ale jakoś jie je!stem przekonana. Co robić? Pomocy! Błagam o szybką odpowiedź![/quote] Złapać przez chusteczkę i wykręcić.
  14. [quote name='agnieszka32'][FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=2] to nie jest dobry dom :shake: [/SIZE][/FONT][/FONT][/quote] Ja bym nie oceniała siedząc przed komputerem i nie widząc sytuacji.
  15. Mnie ogólnie przeraża dostępność takich kursów i nastawienie ludzi, którzy je kończą.
  16. [quote name='agaga21']pewnie nawet dziabnąć innego psa...:-o [/quote] Może nawet zrobić innemu pieskowi poważną krzywdę, dlatego nie jest kagańcem. [quote name='agaga21'] wypróbowałam już kolczatkę kiedyś(sprawdzała się na początku, potem pies nie reagował na ból i bardzo ciągnął gdy chciał)[/quote] A była dobrze zakładana i używana? ;)
  17. [quote name='mala_czarna']Zależy co kto lubi. Może być sobie najlepsza, a np. moja sznupka w ogóle nie chciała jeść jagnięciny. Zresztą my to inna bajka jestesmy. Ja musiałam kupować droga karmę dla psów leczonych onkologicznie, później doszła karma dla trzustkowców, a juz na samym końcu dla chorych na nerki. :roll:[/quote] Ja mam psa uczulonego na białko zwierzęce, który nie ma problemu z wybrzydzaniem, więc teoretycznie powinnam go karmić tym co najlepsze, ale mnie nie stać. Kupuję taką, a nie inną karmę, miesięczne wyżywienie dużego psa waha się w granicy 100zł, bo poza karmą dostaje czasem coś innego. [quote name='anika_82']"pies pochłaniacz" to Łata-pies tego znajomego, o którym pisałam[/quote] Utrzymanie dużego psa wiąże się z większymi kosztami, niż: [quote name='anika_82'] Mój Kędzior wciąga małe opakowanie/0.5 kg/ chappi na tydzień+ jakieś ciasteczka / piekę mu pasztecikowe :lol:/ [/quote] Więc nie ta droga rozumowania ;) Jeśli nie je więcej, to nawet Brit Care 3kg to koszt 40zł z groszami. Teoretycznie 15zł za 1kg. Czy 30zł miesięcznie to dużo, czy mało - nie wiem.
  18. Mnie do niedawna śmieszyła kobita z suką "labka", cięta jest na mojego psa od momentu jak wyraził zdecydowany sprzeciw wchodzeniu mu pod brzuch :razz: Więc teraz sunia rasy zakodowanej na miłość do całego świata miota się na widok Nera. Już się zaczynałam zastanawiać, że to wina mojego psa, kobita staje czasem jak wryta i suce tłumaczy, że to przecież pies :evil_lol: Ale już słyszałam, że "z tym psem jest coś nie tak, bo ona się robi agresywna" :diabloti: Dzisiaj natomiast bardzo mi się poprawił humor, jak pani zatrzymała się ze swoją suczką, która w sekundę wyparowała z kłami do innego [B]psa :diabloti: [/B] Za przeproszeniem - kupy do śmietnika nie mogłam wyrzucić, bo znowu stała mi na drodze z suką i tłumaczyła, że warczeć nie wolno :shake:
  19. [quote name='mala_czarna']Ja ją doskonale rozumiem.[/quote] Ale to normalne, że nie mając pieniędzy, nie będzie się wybierać codziennie do restauracji i jeść obiad za 50zł. Ja mam mieć np. wyrzuty sumienia, że nie karmię psa świeżą jagnięciną, bo podobno jest najlepsza? Odnośnie cen - Brit wychodzi taniej, bo to nie kwestia samej ceny, ale też dawkowania. A to, że pies jest "pochłaniaczem".. cóż, mój też jest, waży ponad 40kg i worek 9kg karmy ma na miesiąc.
  20. anika_82 nie rozumiem trochę sensu tego postu. 1. jedząc często zupki chińskie czy chipsy czujesz się źle? 2. palę papierosy od kilku lat, raka nie mam, czuję się dobrze, a wszędzie trąbią, że palenie zabija - to znaczy, że są nieszkodliwe, jeśli jeszcze żyję?
  21. W takim razie wyrażaj swoje zdanie jasno, bo to: [quote name='graphi']bez względu na to, jaka pani/pan/rodzic był. [/quote] tak jednoznacznie nie brzmi.
  22. Ja mam pytanie - ile w końcu kosztuje konsultacja? 100 czy 80zł? Druga sprawa - podchodzenie "finansowe" do właścicieli psów "robią coś, bo płacą" - przepraszam :roll: ale albo ktoś chce coś z psem zrobić, albo idzie na siłę, bo już płaci, więc szkoda by było kasy. Jeśli już tak materialnie podchodzimy - nie zapłaciłabym tyle pieniędzy osobie początkującej, bo zwyczajnie bym się bała i... tak - byłoby mi szkoda kasy. I tak jak ktoś już zauważył - po 1 spotkaniu nijak można postawić dobrą diagnozę.. na podstawie obserwacji? W przypadku mojego psa doświadczony szkoleniowiec przy [B]ciągłym [/B]kontakcie z psem, po 1 spotkaniu nie potrafił jednoznacznie się wypowiedzieć co będzie dalej i czy cokolwiek się uda z nim zrobić. Ogólnie super, że coraz więcej osób się interesuje tymi sprawami, ale osobiście oczekuję działania, a nie diagnoz i wywodów. Inaczej jest z wiedzą praktyczną i spędzeniem -nastu godzin z teorią, a inaczej spędzić tyle samo czasu bezpośrednio z psami i osobą doświadczoną w szkoleniu psów.
  23. [quote name='graphi']Psy, dzieci, uczniowe, na ogół przeżywają i cieszą się dobrym zdrowiem bez względu na to, jaka pani/pan/rodzic był. [/quote] Z tym się nie zgodzę, bo nie trzeba się znęcać fizycznie, żeby kogoś skrzywdzić. Oddziaływanie na psychikę jest wystarczające, żeby ją zniszczyć, łącznie ze zdrowiem.
  24. [quote name='kobix']artykuł beznadziejnie pretensjonalny:p kropka w kropkę...pomijając:cool1: ale styl :splat: bynajmniej nie dziennikarski.pokuszę się o stwierdzenie że spod innego pióra on wyszedł,pismaka nie dziennikarza...[/quote] Wybacz, ale osoba ze sporą wiedzą na temat psich zachowań - jak dla mnie - nie musi używać poetyckiego języka, a tym bardziej dziennikarskiego i pani Zofia Mrzewińska dziennikarzem nie jest - dla Twojej wiadomości :evil_lol: Padłabym ze śmiechu, gdyby do mnie szkoleniowiec zaczął mówić wierszem.
  25. 1. amstaffy nie są psami obronnymi... 2. po mieszkaniu pies nie ma biegać, tylko w nim odpoczywać, więc metraż jest mało ważny, o ile nikt nie siedzi sobie tam na głowach. tak samo mieszkanie 80m nie zastąpi psu odpowiedniej dawki ruchu na spacerach.
×
×
  • Create New...