dwbem
Members-
Posts
3583 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by dwbem
-
Dzięki za pocieszenie, mam nadzieję, że nie będzie przerzutów i jeszcze trochę pożyje. Ale dwie moje suczki już dosyć dawno nie mialyt do ostatniej chwili żadnych objawów i nagle guz pekał i umierały w męczarniach z powodu krwotoku więc i tak się cieszę, że ta miała objawy i jest szansa na uratowanie jej życia.
-
Jeżeli szczeniak w chwili sprzedaży mial oba jądra w mosznie to hodowca nie mógł spodziewać się, że się cofnie. Po prostu t.zw. powrósło jest za krótkie, to się rzadko zdarza ale z naturą się nie wygra. Miałam doskonałego weta przez 34 lata, miał doktorat, był świetny i on napewno by to potwierdził. Niestety zmarł czego nie mogę odżałować. Chyba, że hodowca wiedział o braku jądra ale przecież zanim zostaną wydane metryczki jest komnisja hodowlana, ktora dokładnie ogląda szczeniaki i wszelkie wady wpisuje do metryczki. Byłam hodowcą przez wiele lat, pracowałam społecznie w Zw. Kyn., byłam asystentem sędziów na wystawach, sama również jeździłam na kontrole miotów więc wiem jak to wygląda. Ale jak chcesz to oczywiście możesz się upewnic co jest prawdą.
-
Przecież pies musi mieć coś do gryzienia jak się nudzi. Moje psy dostają najtańsze zabawki do gryzienia czyli puste butelki po wodzie mineralnej i nie niszczą mi nic innego. Rozi wszystkich chce tresowac i wszystkiego zakazywać. Mam psy 54 lata, duże bo 15 last ONki a27 lat rottki i mimo, że na wiele im pozwalałam były karne, spokojne, łagodne w stosunku do calego ludzkiego i psiego świata i zawsze uznawały mnie za szefową.
-
W 100% zgadzam sie z wypowiedzią LILUtosi, zwłaszcza na temat pseudobehawiorystek. Ja na to słowo dostaję dreszczy. Mam psy ponad 53 lata, bylam hodowcą, wszystkie swoje psy a były to ONki i rottki szkoliłam policyjnie na obronne i wszystkie mogły chodzić po mieście bez smyczy i kagańca, na urlopach nawet wzdłuż szosy też luzem a nie ośmieliłabym się nazwać behawiorystką. Po prostu kocham psy, staram się je rozumieć, socjalizować i robić wszystko, żeby nie zagrażały innym. Rozumiem też Anię ale mam nadzieję, że Michu się jednak ustatkuje i dogada z jej psami bo u niej ma największą szansę znormalnieć. Jeżeli będzie potrzebna pomoc finansowa to w miarę możliwości postaram się pomóc.
-
Zapytaj weterynarza czy może przyjść do domu. Ja mam psy 54 lata i wszystkie, które musiałam usypiać z powodu raka a niestety większość mi atakowal rak były usypiane zawsze w domu. Miałam cudownego doktora przez ponad 34 lata, niestety zmarł nagle, chyba tez rak go zabił ale znalazłam innego, który do mnie przyjeżdża, na razie tylko szczepić i leczyć.
-
Oczuwiście Sowa ma rację.
-
Ponad 30 lat miałam w mieszkaniu rottweilery, w porywach cztery w małym mieszkaniu. Wszystkie zsocjalizowane i szkolone, żyły w zgodzie. Aż raz odkupiłam 4,5-letnią sukę bo właściciel nie dawał sobie z nią rady, musiałam ją pokryć żeby za nią zapłacić i wpadłam na minę - suka w momencie, kiedy zostawiona sobie jej córka podrosła matka ostro ją zaatakowała. No i miałam jeszcze gorszy problem niż Ania bo do kńca życia tej kupionej suki obie musiały być izolowane. Obie z moją mamą męczyłyśmy się wiele lat więc doskonale rozumiem co przeżywasz. A ta moja suka poza agresją do rodzonej córki była idealna - łagodna do ludzi i obcych psow, nawet jak ją inna suka zaatakowała mogłam ją powstrzymać. A Michu jest spragniony czlowieka, nareszcie go dostał i dlatego tak reaguje, jest zazdrosny i zaborczy i faktycznie powinien trafić do kogoś kto nie ma innych psów i będzie cudowny a tobie życzę, żeby się to szybko udało żebyś i ty i twoje psiaki odetchnęły z ulgą.
-
Ale usunąć należy ten co został w brzuchu, ten na wierzchu nie zrogowacieje. Co to za wet, ciemny jak tabaka w rogu.
-
Może wet ma rację bo ja spotkałam się tylko z odwrotną sytuacją. Miałam doskonałego weta, ktory być może by potrafił ale niestety 3 lata temu mi zmarł. A miałam go ponad 30 lat, był świetny. Ale mam nadzieję, że nadal będziesz kochal swojego psa mimo ttej wady. Tylko skoro nie da się tego jądra ściągnąć to trzeba je usunąć, czy tego ci wet nie powiedział? Bo jeśli nie powiedział to pójdź jednak do innego.
-
Takie przypadki choć rzadko się zdarzają. Jądro mogło się cofnąć przez za krótkie więzadło. Znałam odwrotny przypadek - szczeniak sprzedany jako wnęter po paru miesiącach okazało się, że jądra i to oba zeszły do moszny. Weterynarz powinien spróbować sprowadzić jądro operacyjnie. Hodowla nie oszukała bo przecież nie wiedziała, że tak się stanie.
-
Benia już ma DS. Benia - kolejna ofiara człowieka, której musimy pomóc :(
dwbem replied to elik's topic in Psy do adopcji
Smutny dzień rzeczywiście. -
Współczuję, trzymajcie się.
-
Trzymam kciuki i wierzę, że wszystko będzie dobrze.
-
To dobrze ale radzę jednak trochę urozmaicać innym mięsem. Ja kupuję tanie mięso wołowe dla psów i od czasu do czasu jak są w promocji ćwiartki kurczaka albo skrzydla i podudzia indyka. Oczywiście gotuję i obieram z kości i daję z warzywami i ryżem lub makaronem.