Jump to content
Dogomania

dwbem

Members
  • Posts

    3583
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by dwbem

  1. Duże brawa dla trego chłopca, który uratował Sali. Bo teraz coraz mniej młodych ludzi z empatią do zwierząt. Oba psiaki fajne, oby znalazły szybko dobre domy.
  2. Trzymam kciuki za śliczną mordkę. Będzie dobrze, jedna z moich rottweilerek też miała zerwane więzadło a po operacjii bardzo szybko wrociła do pełnej formy.
  3. U mnie Foresto się sprawdza od lat, nie wiem jak wygląda kleszcz od dawna a podawania psom trucizny do wewnątrz się boję więc tabletek nie uznaję.
  4. Moje psy dostają odżywkę LUPO cox Vital i CanVit i nie mają żadnych problemów a moja ostatnia rottka żyła rekordowo bo 14 lat a obecne pinczery średnie mają już 11 i 13 lat i są zdrowe i żywotne.
  5. Ja miałam zawsze duże psy i na szczęście dosyć dobrze przeżywały narkozy i operacje. Te obecne średniaki też. Dobrze, że Luka też szybko doszła do formy.
  6. Współczuję takich problemów z ludźmi. Ja mam psy ponad 54 lata, najpierw ONki 15 lat, potem rottweilery 37 lat ale ponieważ mam już 80 lat to przestawiłam się na średniaki bo zdaję sobie sprawę z wieku i sił choć za obiema rasami tęsknię. Te moje średniaki mają 11 i 13 lat ale to rasa dlugowieczna więc ja się modlę, żebym żyła dopóki one żyja choć wiem, że w razie czego choć się nie śpieszę moje psy nie będa oddane do schroniska choć rodziny już nie mam ale mam wielu młodszych przyjaciół psiarzy. ale wam współczuję bo ludzie są coraz głupsi, bezmyślni i bez serca a tych dobrych coraz mniej.
  7. Piękne pożegnanie. Ja też pamiętam wszystkie swoje piesy, ostatnia odeszla dwa lata temu w wieku 14 lat co dla tej rasy było rekordem, zyła najdłużej ze wszystkich moich psów.
  8. Biedne, przerażone maleństwo. Kto mu zrobił taką krzywdę. Ale powolutku może uwierzy, że nie wszyscy są okrutni tylko potrzebuje dużo spokoju.
  9. Ja stosuję obroże od lat i psy są zdrowe, nie mają żadnych reakcji ujemnych a ja nie widziałam od lat kleszcza. Obroża się tak nie wchlania, rozprowadza się po sierści i skórze a nie wnika do jelit i krwi, tak myślę. A tabletki to jednak trucizna podana do wewnątrz choć się nie wymądrzam, skoro psom nie szkodzą to jak ktoś chce to stosuje, ja wolę obróżki.
  10. Ja jednak się boję preparatów doustnych na kleszcze, zawsze to większa dawka trucizny do wewnątrz, wolę krople lub obróżki bo to zawsze tylko trucie zewnętrzne.
  11. Naprawdę współczuję problemów z sunią. Ja mam psy ponad 54 lata więc też wiele przeżyłam irozumiem co czujesz. Ja na szczęście przez blisko 34 lata miałam wspaniałego weta, który dwa lata temu zrobił mi niespodziankę i nagle zmarl. A to był lekarz z powołania, jego pasją bylo leczenie a im trudniejszy przypadek wyleczył tym bardziej się z tego cieszył. Udało mi się znaleźć podobnego czyli lubiącego leczyć ale czy jest takim samym wszechstronnym fachowcem to jeszcze nie wiem bo na razie tylko mi szczepił psy przeciw wściekliźnie. Może i tobie uda się wreszcie znaleźć weta z prawdziwego zdarzenia, który wyleczy sunię. Ten mój były by dal radę ale niestety. On na moją prośbę potrafił nawet pojechać do innego miasta, żeby pomóc moim znajomym w leczeniu ich psa. A ja jeszcze raz przepraszam za glupie komentarze, naprawdę nie mialam złych zamiarów, kocham psy tak samo jak ty i mialam dobre chęci a głupio wyszło.
  12. Gorąco przepraszam, jeśli tak zrozumiałaś moje wpisy. Jestem pełna podziwu dla waszego poświęcenia i miłości, nie miałam nic złego na myśli i moje wpisy nie dotyczyly was tylko wypowiedzi innych forumowiczów. Nie krytykuję, raczej chciałam doradzić i pomóc a nie krytykować. Po prostu szkoda mi tej suni i was tez bo widać wzajemne przywiązanie ale już nie będę się odzywać żeby nikofo nie denerwować. Jeszcze raz przepraszam.
  13. My mieliśmy kiedyś cztery rottweilery w 47metrowym mieszkaniu w bloku i psy nie narzekały, miały wystarczającą ilość ruchu i spacerów i głodne nie chodziły. Tylko, że my faktycznie cały czas poza pracą poświęcaliśmy im.
  14. Ja też mam zawsze kilka psów które się ze sobą bawią i nigdy ani się żaden nie przytruł ani sobie nie zrywają. Ja bym zbankrutowała kupując krople co miesiąc dla kilku psówbo miewałam nawet cztery rottweilery. Poza tym ja śpię z jedną średnią suczką i sama też jakoś nie nie truję czego boi się moja znajoma ale nie boi się truć swoich suczek dając im Bravecto doustnie czyli trując od wewnątrz.
  15. My też się ratujemy wentylatorem bo inaczej można się rozpłynąć. A co do preparatów przeciw kleszczom to ja jednak używam obróżek Foresto,są dosyć drogie ale za to wystarczają na 7-8 m-cy więc w sumie wychodzi dużo taniej niż wszelkie Frontliny co 28 dni.
  16. Poprzednie psy nic nie traciły a tego radzę wykastrować a produkować niechciane szczeniaki. Mam rodowodowe, hodowlane psy i suki i nie rozmnażam a sterylizuję bo mam je z miłości a nie do zarabiania pieniędzy. I moje psy nie są nieszczęśliwe z powodu braku rozmnażania, wręcz przeciwnie są spokojne i radosne. A mainois mają dużo energii i potrzebują bardzo dużo ruchu i zajęcia również intelektualnego.
  17. Dlaczego jest coraz więcej takich bestii w ludzkiej skórze, dołączam się do tych mocnych określeń takich ch.....
  18. Też trzymam, musi być dobrze.
  19. Wspaniała wiadomość, Remik trafił do pięknego domu i mam nadzieję, że będzie kochany jak najdłużej.
  20. A ja uważam, że nie powinno się rozdzielać tego rodzeństwa. Ja miałam kiedyś 4 rottweilery w niedużym mieszkaniu, oboje z mężem pracowaliśmy a mimo to dawaliśmy radę się nimi zajmować - były karmione domowo mięsem z dodatkami, miały dużo spacerów, poza tym byly szkolone i wystawiane i lubiane przez całe otoczenie mimo strasznej opinii o rasie w mediach.
  21. Dziękuję za wyjaśnienie, jeżeli taka intencja to faktycznie lepiej szukać innego domu.
  22. A dlaczego nie wypalił ten domek z dwoma podobnymi psiakami?
×
×
  • Create New...