dwbem
Members-
Posts
3583 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by dwbem
-
~ MYSIA już w domu pod Krakowem :) Odebrałam w interwencji suczkę!
dwbem replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Dobrze, że już bieda zaopiekowana. -
~ MYSIA już w domu pod Krakowem :) Odebrałam w interwencji suczkę!
dwbem replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Właśnie, co za ludzxie, bez wyobraźni i serca. Jak się boją małego szczeniaka to po cholerę im pies, do znęcania się? -
Też mam taką nadzieję bo jeszcze nie mam wyników badania guzów, długo to trwa ale na to nie mam wpływu.
-
Dziękuję, Emi wróciła do formy, ma kosmiczny apetyt, muszę jej wydziuelać, żeby się nie utuczyła bo po operacji figura jej się poprawiła więc wolałabym, żeby tak zostalo. No i ma dobry humor i ruchliwość. Przed operacją wyglądala jak balon, myślałam, że to otyłość a to była opuchlizna chyba i rozdęta śledziona.
-
Napewno będzie szczęśliwszy z tobą w bloku mając twoje serce i zainteresowanie niż ogród bez człowieka praktycznie. Weź ją i daj jej miłość. Zawsze miałam duże psy nawet w niedużym mieszkaniu w bloku i były szczęśliwe bo poświęcaliśmy im dużo czasu, spacerów, serca.
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
dwbem replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Ja oczywiście też. -
Ja przez 34 lata miałam swojego weta, przyjeżdżającego do domu, był wspaniały, niestety zmarł nagle i musiałam poszukać innego. Znalazłam takiego co przyjeżdża do domu i moje psy szczepi ale z Emi była poważniejsza sprawa. Na szczęście znalazłam doskonałą klinikę ze wspaniałymi lekarzami do których Emi z radością wędrowała no i uratowali jej życie.
-
Moja rodzina też kochala zwierzęta i były u nas od zawsze. A ja jak tylko miałam swoją pracę i mieszkanie to od razu byly też już całkiem własne psy. I też staram się o nie dbać, nigdy nie żałuję pieniędzy nja jedzenie i leczenie, niestety rak jest bezwzględny, z nim nie zawsze udaje się wygrać. Chyba dopiero teraz ta moja Emi wygrała, oby na długo.
-
No właśnie, 5-letni wytrzymuje dłużej ale to psie dziecko, nie może zbyt długo wytrzymywać. Ludzkie dziecko też częściej sika niż dorosły i jakoś nikogo to nie dziwi. Po co wam pies jak pracujecie i nie macie ani cierpliwości, ani wiedzy ani serca do niego.
-
Od godz. 19 do rana to żaden pies nie wytrzyma a zwłaszcza szczeniak. Moje dorosłe wytrzymują maks. 10 godzin. Gorzej z tym szczekaniem, pies jest zazdrosny ale nie można mu na to pozwalać, może trzeba go zainteresować jakąś zabawką.
-
Pies nigdy nie robi nq złość. To jest tylko ludzka cecha. Być może coś ją boli, radzxę zapytać weterynarza. Może tylko się nidzi ale wątpię skoro tyle lat była spokojna i to młodsza.
-
ja też, to nie było do ciebie.
-
Dla mnie nie ma nic ważniejszegoi niż bezpieczeństwo i zdrowie moich psow mimo, że jestem emerytkas. Ale strojenie psów w idiotyczne ubranka jest głupie, pieniądze lepiej wydać na dobra karme a nie męczyć biedne psiaki. To nie lalki tylko żywe stworzenia.
-
Ale gałki nie zamieniły sie w długie drzazgi a moja obgryzła regał od spodu i pewnie drzazgami poraniła sobie przewód pokarmowy. Dobrze, że w sumie dobrze się skończyło.
-
Całe życie miałam duże psy, uwielbiam je, dopiero na starość przestawiłam się na średniaki ale tęsknię za dużymi tylko rozsądek mnie przed nimi powstrzymuje bo am juz 81 lat więc muszę myśleć logicznie bo nawet te średniaki mają dużo siły. A koszty są nieważne, teraz wydałam ponad 4 tysiące na ratowanie mojej suczki i nie żałuję bo żyje i jest zdrowa.
-
Moja jak obgryzla sosnowy regał to chyba poranila sobie przewód pokarmowy i miała uraz do jedzenia dopiero ciąża ją zmusiła do jedzenia bo po to ją kryłam raz w życiu.
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
dwbem replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Emi też tak ze mną śpi. Maks śpi w sypialni ale na drugim tapczanie. -
Rozumiem cię bo moja pierwsza własna ONka też nie jadła, karmiłam łyżką a ona i tak pluła bokami pyska, miałam ochotę ją udusić. Zdecydowałam się na jedno krycie bo wreszcie w drugiej połowie ciąży zaczęła jeść i potem nawet próbowała objadać swoje szczeniaki.
-
Emi w porządku, wróciła do kondycji sprzed choroby, ma humor, apetyt i okazało się, że to co brałam za otyłiość było chyba opuchlizną i powiększoną śledzioną bo po operacji wróciła do pinczerzej figury co mnie też cieszy.