dwbem
Members-
Posts
3583 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by dwbem
-
Masz rację, jest kochana i kocha więc chce żyć, oby jak najdłużej.
-
Zamiast behawiorystów radzę konsultacje z dobrymi weterynarzami, być może psa coś od dawna boli a wtedy to nawet człowiek może być agresywny. Poza tym dawniej były linie złotych spanieli bardzo agresywnych ale to było wiele lat temu.
-
Jesteście kochani. Emi czuje się coraz lepiej, zachowuje się jak przed chorobą więc mam nadzieję, że jeżeli nie będzie szybkich przerzutów to mi jeszcze pożyje. I tego samego życzę waszym kochanym suniom,jak najdłuższego życia.
-
Dzięki za dobre słowa, życzę szajbus, żeby jej sunia też żyła jak najdłużej, wiemy że one zawsze żyja za krotko ale do tej myśli nie można się przyzwyczaić. Moja ostatnia rottka też żyla rekordowo jak na tę rasę bo 14 lat kiedy inne średnio 8-11 lat a i tak mi jej brakuje. Musimy się wszyscy jakoś trzymać , cieszę się że jesteśmy tu razem, wszyscy kochający te nasze i nie nasze zwierzaki, zawsze to lżej jak się ma bratnie dusze wokół siebie.
-
Też mam taką nadzieję zwłaszcza, że Emi czuje się coraz lepiej, dzisiaj wrąbała swoje jedzonko z dużym apetytem jak przed chorobą i operacją. Dzięki za kciuki, oby było dobrze.
-
Powiedzieli mi dzisiaj, że to serce dostało arytmi już podczas podania głupiego Jasia, przed narkozą ale na razie jest dobrze. Wyniki mogą być nawet za 3 tygodnie więc jeszcze poczekam. Boję się, że mogą być złe bo podobno ta śledziona wyglądała bardzo źle. Ale może nie będzie szybko przerzutów i jeszcze mi sunia trochę pożyje.
-
Emi czuje się coraz lepiej, już wrócił apetyt i chęć jedzenia, dzisiaj już nie leży na podłodze tylko dała radę wskoczyć na kanapę. Oby badania histopatologiczne były dobre no i serducho. Znajomy anestezjolog pocieszył mnie, że taka reakcja serca na narkozę wziewną się zdarza więc może to też było jednorazowe. Jeszcze raz wszystkim dziękuję za pocieszanie i wsparcie.
-
Moja zaprzyjaźniona lekarka ludzka pocieszyła mnie, że to serce mogło być reakcją na narkozę wziewną i oby miała rację bo na razie sunia zachowuje się normalnie i nic nie wskazuje na chore serce. Ale po badaniu kardiologa się okaże co to było. Jeszcze raz bardzo wam wszystkim dziękuję. Dobrze, że mam konto oszczędnościowe, na które sobie odkładałam po parę groszy bo Emi jak dotąd kosztuje mnie już 3300 a to jeszcze nie koniec.Ale ja nigdy nie oszczędzałam na psach trylko najwyżej na sobie ale na razie daję radę więc to tylko informacyjnie a nie prośba o pomoc.
-
Po operacji jest już dobrze ale podobno w czasie narkozy ratowali jej życie bo cos się stało z sercem. Dziwne bo przez tyle lat sunia nie wykazywała żadnej choroby dopiero ta śledziona ją dopadła. Czekam na wyniki badania histopat. no i na kardiologa. Dziękuję z csłego serca za kciuki i pocieszanie bo dopóki wszystko nie będzie jasne będe się denerwowac choc na razie sunia jest normalna i nawet zaczxęła jeść po tygodniowej głodówce.
-
Emi była dzisiaj na kontroli, dostała kroplówkę i zastrzyki, pooperacyjny brzuszek w porządku ale podobno w czasie narkozy anestezjolożka ratowała jej życie bo coś nie tak było z sercem. W piątek może uda się dostać do kardiologa. Ale na razie Emi czuje się i zachowuje normalnie, zaczęła nawet jeść choć daję ostrożnie po tygodniowej głodowce. Dziękuję za wsparcie i kciuki.
-
Też bym chciała i mam nadzieję, że będzie. Dziękuję za wsparcie.
-
To moja sunia ma raka śledziony i jutro będzie operowana,denerwujęsię i Radek mnie podtrzymuje na duchu.