Jump to content
Dogomania

mestudio

Members
  • Posts

    18511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mestudio

  1. Jakie dobre wiadomości, oby wszystko poszło dobrze.
  2. Niestety odżył za bardzo. Mruczał też na Lisia i na Bumiego, ale tu ewidentie mu odwaliło i porywa się z motyką na księżyc. A Krówka nie lubi np. jak jej głaszczę łapki, stara się je schować wtedy i nawet woli zwiać. Ale drapanie po uszkach, szczególnie w środku to jej pasuje już. A uszy ma duże, śmieszne przy tym drobym pyszczku, za pyszczek można ją nawet złapać delikatnie i lekko wytarmosić z uśmiechem - tzn. ja gadam do psów. Ona jeszcze częściej się kuli, ale ja myślę, że w koncu się przełamie, nawet jeśli trzeba będzie czekać z rok jeszcze.
  3. Krówka stała daleko od tej zwariowanej grupy i patrzyła, była bardzo grzeczna. Była zdziwiona akcją, kot schował się za regał z książkami - Mufin próbował sie do niego dokopać jak dziki, a Fiźka i Lala chciały się wepchnąć za ten regał, no i ujadały jak wściekłe. Porzadek zrobiły piękny. Za to jak przyszły rano po spacerze na śniadanie to zaraz poszły spać jak zaczarowane - cała trójca napastników, chyba im się dooopki wyziębiły w budkach na słomie:-). Mrozu nie ma, ale jednak różnica temperatur jest duża.
  4. O tak Havanko, ja nawet jak się czuję tragicznie to muszę się czuć lepiej. Zajęłam się tylko drobiazgami, ale i tak moja krzątanina bardzo Bursztynowi się podobała. W każdym razie muszę bardzo uważać bo niestety kręgosłup już mi się nie naprawi idealnie. A Mufin musi się opanować bo on domu nigdy nie znajdzie, a musi żyć w okolicy naszej onki. Aż się zaczynam bać lata kiedy to psiaki wylegują się całymi dniami w ogrodzie. Jak ten diabeł będzie taki złośliwy to będę go musiała izolować.
  5. Wczoraj i dziś Bursztyn dzielnie przyglądał się jak robię niewielkie porządki w domu. Chodził za mą krok w krok chłopak i zerkał co ja tam wyczyniam. Dziś też dziadyga Mufin przechlapał sobie kompletnie i dosłownie z premedytacją sprowokował Bursztyna do walki w domu. Cóż, dla Bursztyna ten stary połamaniec to byłby na jeden ząb gdyby Bursztyn był tak agresywny jak nasza onka. Ale Bursztyn kladzie go swoją masą i po kilku sekundach odchodzi, ale dziadyga to dziadyga, Bursztyn odchodzi odwoływany, a Mufin rzuca się na niego z zębami do paszczy to wojna od nowa. Bursztyn i tak po chwili dał sobie spokój i wyszedł wyproszony na werandę. Mufi poszedł do kojca i tam będzie siedział aż Bursztyn znajdzie dom (oczywiście kiedy ja sama będę w domu). Dziś polała się krew przez zdurniałego dziadka i myślę, że ten dziadek nie popuści nigdy. Ma trochę draśnięte udo chłopak, albo raczej Bursztyn go wybrudził swoim pyszczkiem bo dziad go dziabnął. Gdyby Bursztyn chciał, Mufin by już się nie pozbierał po tej prowokacji, ale jak widać Bursztyn jest naprawdę dość opanowany i nie zależy mu na zrobieniu krzywdy, tylko siłowo chce pokazać, że ten stary hojrak nie ma szansy. Na spacerkach Bursztyn chce brykać z małymi suczkami. Bardzo lubi jak one sobie biegają i stara się w miarę możliwości przyłączyć do ich zabaw. Niewiele ma z imi do roboty. Kropka jest tylko troszkę większa niż jego głowa.
  6. Dziś Krówka przedreptała całą noc. A dzięki temu ja nie zmrużyłam oka bo ona tak tupta paznokciami o podłogę, że ja nie daję rady zasnąć. A powód był bardzo prosty, 3 pieski, zawsze śpiące w domu za karę poszły wczoraj pod wieczór do kojców - nasza Fiźka, dziadek Mufin oraz szczeniak Lala - a kara była za to, że jak poszłam na 2 minuty do ogrodu to osaczyły kota, który jest jeszcze strachliwy i dostały na jego punkcie amoku. Krówkę zaniepokoił chyba bardzo fakt, że jest jedynym pieskiem w domu i nie umiała się odnaleźć.
  7. Poczytałam, ale mam w tej chwili 8 psów, 6 kotów i chory kręgosłup od kilku tygodni. Jakiś koszmar i zastój w adopcjach jest. Samca w tej chwili absolutnie nie mogę zabrać, zresztą żadnego pieska nie mogę do czasu aż 2 znajdą domki.
  8. A ta wychudzona i przerażona bieda to sunia?
  9. Dostałam info na pw, ale mam w tej chwili za dużo psów, w dodatku 2 samce, na które trzeba uważać no i pracuję. W sumie jest u mnie razem z prywatnymi 8 piesków, a to za dużo.
  10. Ludzie to jednak kretyni. Brak mi w tej chwili ochoty na kulturalny komentarz w sprawie Bobka.
  11. [quote name='inga.mm']o rany!!!! jesteś wielka. Jutro przygotuję papiery i ruszam do boju[/QUOTE] To poczytaj jaką jeszcze działalność możesz pod tym punktem prowadzić:-), super to wymieszali. Ja też przypominam przy okazji te dwie malizny.
  12. Właśnie my ogłaszając powinniśmy być realistami i pisać prawdę + historia pieska, łzawa czy nie - prawdziwa. Np. Twoje ogłoszeie Havanko to prawdziwy opis zachowań Bursztyna+ostrzeżenie+smutna historia - i to jest ok. Bursztyn jest łagodny, ale nowy właściciel musi być świadomy jego siły oraz tego, że stroszący się kot czy biegnący koń może spowodować niekontrolowane zachowanie psa. On i tak jest całkiem spokojny, ale naprawdę trzeba uważać. Nasze koty są olewajskie do psów i to ich ogromny plus bo nie wzbudzają agresji psiaków, ale rudy kotek wzbudza niezdrowe zainteresowanie u kilku psów bo się obawia jeszcze.
  13. [quote name='Havanka']Aż wierzyć się nie chce, że tak cudowny pies jeszcze nie ma domu. Wciąż aktywuję przychodzące linki ogłoszeniowe.[/QUOTE] Wiesz Havanko, ludzie są ostrożni. Trudno im jest zaufać bo większość ogłaszanych psów to ideały. Strasznie nie lubię jak niektórzy ogłaszają psy agresywne jako skrzywdzone i potrzebujące jedynie miłości, albo psy niszczące w domu czy lejące na potęgę jako takie, które nagle w domu cudownie się zmienią. No i jak ktoś się kiedyś naciął albo nasłuchał od innych różnych psich historii to potem trudno mu uwierzyć, że ktoś napisze w ogłoszeniu prawdę zamiast pięknej bajki mającej na celu wypchnięcie psa. Potem psy wracają z adopcji bo w ogłoszeniu były niedopowiedzenia, a prawda jest taka, że najpierw trzeba było z psem popracować, a nie robić z niego cierpiętnika. Ja np. ogłaszam pannę Fąfel i jasno piszę, że to pies ogrodowy z opcją śpi w domu, bo Fąfel niszczy w domu jak jest sam i to strasznie, i informuję o tym przy rozmowach. Pracujemy z nią, ale nie mam gwarancji, że w nowym miejscu będzie idealna. Pewnie dlatego tak długo u mnie jest. Nie stać mnie na opłącenie szkód ludziom więc jestem zawsze szczera przy adopcjach. Tym sposobem mam zerowy wskaźnik powrotów z adopcji.
  14. Kotka i miauczy i skrzeczy i turla się po podłodze, w każdym razie zachowuje się przezabawnie:-).
  15. Co do Bursztyna, to jest on kochanym psem i potrzebuje dużo być z człowiekiem. Uwielbia się przytulać, zaczepia żeby go głaskać, a przy tym nie przeszkadza mu, że inne pieski podchodzą jak go głąszczę i też chcą być pogłaskane, nie jest zazdrosny o nie. Koniecznie chce zawładnąć kanapami w domu, szczególnie jak pana nie ma w domu:-). Jeśli chodzi o koty, to jest nimi zafascynowany, zupełnie mu nie przeszkadzają z wyjątkiem jednego rudego (też Bursztynek), ale z nim jest taki problem, że on jeszcze jest dzikawy i dopiero się oswaja z nami więc jeży się na Bursztyna i próbuje uciekać, a wtedy to już jest zwierzyną do złapania.:-). Bursztyn to duuuży pies o charakterze przytulaka. Fantastyczne stworzenie. Ostatnio miałam akcję konie....zobaczył je za ogrodzeniem i dostał prawie szału - startował w ich stronę. Musiałam go zaciągnąć za dom i dzwonić do córki żeby wyszła z kolczatką. Myślę, że jak zobaczy krowę to będzie to samo. Z drugiej strony gdyby był dziko głupawy to z łatwością by mnie przeciągnął po glebie i nie miałabym nic do powiedzeia w tej sprawie, a on dał się ogarnąć. [img]http://img14.imageshack.us/img14/1392/img2437ec.jpg[/img] [img]http://img219.imageshack.us/img219/126/img2432y.jpg[/img]
  16. Bonsai, rewelacyjnie. Dziękuję Ci bardzo. Lala powinna już mieć swój domek, mała kaczuszka:-).
  17. [quote name='inga.mm']Ze mna można sie dogadac, do końca marca tylko koszt karmy + ew. wet., od kwietnia ryczałt za mies. 200 zet + dodatki (karma, wet i leki). No i szukanie domu. W moim otoczeniu nie mam już szans na znalezienie chatki. Tylko niech mi ktoś powie, jakie pkd mam wpisać w zgłoszeniu do wusu? Nigdzie nie mogę znaleźć tego cholernego numeru. Podobno na handel karmami tez jest pkd i też nie mogę znaleźć. Muszę założyć działalność, bo wąż i syn na bezrobociu, więc musimy parę zetów zarobić. Gdy sie uspokoi, wrócę do dt.[/QUOTE] 96.09.Z. - tam jest między innymi - wklejam - działalność usługową związaną z opieką nad zwierzętami domowymi w zakresie wyżywienia, pielęgnowania, strzyżenia, pilnowania i tresury, wyłapywanie bezpańskich zwierząt karma 47.76.Z 46.38.Z - moze to Cie jakoś naprowadzi na to czego szukasz
  18. Też zaglądam, ale tłok u mnie duży i cisza w adopcjach. Ktoś wcześniej pisał za co te pieniądze jak nie ma się hoteliku zarejestrowanego. Ale w hoteliku to od 300 w dużą górę za pieska i to w kojcu, a nie na salonach, a u ludzi, którzy mało zarabiają to może być 200-250 w domu. Oprócz tego w hoteliku to pies ma wyliczone minuty z człowiekiem bo aby zarobić na ZUSY i inne to tych piesków trochę trzeba mieć. Wiecie, ja zarabiam 1000 zł - kilka razy mniej niż 10 lat temu (mieszkałam w Trójmieście i były inne możliwości) i mam trochę tymczasów na swoim utrzymaniu, ale gdyby nie TZ pracujący w Wa-wie to bym nie pomagała w żaden sposób.
  19. [quote name='Nutusia']Skoro Pani miała boksię, to może się zdecyduje na sunię większych gabarytów - te zawsze trudniej wyadoptować niż malizny. Choć, jak widać, i z maliznami krewa :([/QUOTE] Całkiem możliwe, że tak. Zapytam już tak konkretnie w sobotę, w pracy to nie mamy jak porozmawiać bo gumowe ucho działa.
  20. [quote name='chomic9']w lecznicy ani razu nie narobiła, zawsze trzyma do spacerku :p[/QUOTE] W takim razie zrobie jej reklamę w weekend jeśli nikt się z ogłoszenia nie odezwie. Pani się nudzi sama i z moją znajomą doszły do wniosku, że pies pomoże jej wypełnić czas.
  21. Dziś byłam chwilkę w pracy i koleżanka powiedziała mi, że starsza osoba - 60 lat szuka pieska do bloku. Pani wcześniej miała bokserkę, która odeszła ze starości. Nie chce szczeniaka, a dorosłego psiaka, może być sunia. Zastanawiam się nad Muszką. W czasie weekendu upewnię się czy sprawa jest aktualna i naprawdę poważna - obecnie jestem na zwolnieniu. Zadzwonię do koleżanki w weekend i porządnie to obgadam. Muszka miałaby zawsze zaplecze w postaci mojej koleżanki lub mnie gdyby potrzebowała pomocy. Czy ona nadaje się do bloku- chodzi o siusianie, czy sygnalizuje potrzebę wyjścia (pytam bo sama mam mikro diablicę 6 - letnią, której sikanie wychodzi najlepiej w domu:-).)
  22. Koteczek, który bardzo lubi Bursztyna, chyba z wzajemnością. Takie głębokie spojrzenia w oczy. [img]http://img405.imageshack.us/img405/1927/img2433w.jpg[/img]
  23. Bonsai miła, czy coś wiadomo o wizycie?
×
×
  • Create New...