-
Posts
18511 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mestudio
-
Danusiu, dziękujemy bardzo. Wszystkim zaglądającym do Krówki życzymy pogodnych i spokojnych Świąt. Wspólne dojadanie z naszym staruszkiem kocim. [IMG]http://img809.imageshack.us/img809/6633/img2667p.jpg[/IMG] Znowu mi przeszkadza. [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/1125/img2687u.jpg[/IMG] A niech sobie czeka i tak nie wejdę - no i zwiała oczywiście do ogrodu. [IMG]http://img96.imageshack.us/img96/3291/img2684t.jpg[/IMG] Krówka w odwrocie, aby dalej od pańci. [img]http://img163.imageshack.us/img163/8056/img2646sq.jpg[/img] I tak ją przyłapałam na tym, że łazi za mną jak zaczarowana jak wracam, a zmyka jak się odwrócę do niej i wtedy udaje, że wcale tam jej nie było.
-
Bursztyn już w nowym domku- fotki z nowego domu luty 2012
mestudio replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Wszystkich zaglądających do Bursztyna pozdrawiamy świątecznie i życzymy wszystkiego dobrego. [img]http://img42.imageshack.us/img42/1266/img2651gm.jpg[/img] Dyżur w kuchni, tyle się tu dziś działo. Bursztyn nie odstępował nas na krok. [img]http://img861.imageshack.us/img861/1831/img2685j.jpg[/img] I spacerki w ogródku [img]http://img96.imageshack.us/img96/6811/img2683v.jpg[/img] -
Bursztyn już w nowym domku- fotki z nowego domu luty 2012
mestudio replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Nie wiem ile waży, ale raczej dużo, po świętach podjedziemy z nim do pani weterynarz i wtedy będę wiedziała ile mu zaserwować np. fiprexu. U nas nie ma problemu z kleszczami, jestem tu od 6 lat i nasze psy nigdy nie miały kleszczy, zabezpieczamy je, ale np. jak zwiała nam jakiś czas temu jedna skoczna pannica to po dwóch dniach balowania w terenie wróciła z ogromnym kleszczem - czyli nasz rejon jest jakiś naprawdę specyficzny i dość czysty. Panna Fąfel uciekinierka dostała zaraz specjalną dawkę fiprexu i na szczęście nic jej nie jest. Bursztyn zwinął mi się przy nogach w kłębek i drzemie psinka. Jakieś dwie noce temu chłopak piszczał około 2 w nocy i myślałam że ma znowu problem, a on wyszedł sobie poskubać trawę chłopak. W ogóle teraz psy mają sezon na żarcie trawy i mielą ją jak krowy:-). -
Bursztyn już w nowym domku- fotki z nowego domu luty 2012
mestudio replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Allegro wznowię w czasie Świąt, płacę za to niestety dość dużo i jak tak dwa psiaki wystawię dwa razy w miesiącu to już jest ponad 60 zł za samo allegro. Bursztyn ma bardzo dużą oglądalność, można zawsze ją liczyć w tysiącach - naprawdę, zawsze też kilka osób obserwuje aukcję, ale nic z tego nie wynika. Nie wiem dlaczego. Nie rozumiem, ale jestem pewna, że trafi się w końcu ten jeden, właściwy mail od osób z kasą i dużym domem:-). Nie ukrywajmy, że Bursztyn potrzebuje dobrej karmy aby nie mieć problemów z żołądkiem, no i potrzebuje trochę miejsca chłopak. Mam rzeczy na bazarek, ale jakoś tak się zbieram i nie przepadam za bazarkami bo mam tak mało czasu, że potem z wysyłką kłopot. Kastracja - chwilowo nie mogę wyłożyć na nią pieniędzy - zwyczajnie taki mam beznadziejny czas, ale w maju o tym pomyślę. No i na kastrację Bursztyn pojechałby chyba do Warszawy na Białobrzeską. W moim mieście jedna pani wet nie chce robić nic operacyjnego, a nasz wet stały odpada bo mam u niego zaległość za dwie suczki. Ogólnie mam ciągle nadzieję, że w końcu będzie lepiej:diabloti: -
Bursztyn już w nowym domku- fotki z nowego domu luty 2012
mestudio replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Wczoraj dotarła karma. Starczy na jakieś dwa miesiące zapewne. Bardzo dziękuję. Nadal proszę o pomoc w ogłaszaniu Bursztyna, robi się ciepło, a Bursztyn pod moją nieobecność nie może zostawać w domu więc jest na werandzie w domu - oddzielonej od całości solidnymi drzwiami. Weranda jest oszklona i bardzo ciepła. Nie będzie to dla niego miłe miejsce za jakiś czas. Niestety coraz częściej Bursztyn poluje na koty w domu, sama nie radzę sobie z tym i muszę je zamykać oddzielnie aby Bursztyn mógł być ze mną i normalnie funkcjonować. Nie wiem jakie on ma zamiary, ale nie chcę tego sprawdzać. Tak naprawdę Bursztyn powinien znaleźć dom do czerwca - z przyczyn prywatnych. Bardzo mi na tym zależy. -
A ja go lubię takiego z krzywymi łapeczkami, jak tak stara się szybko biec przez łąkę czy ogród, wygląda wyjątkowo zabawnie. Musiał mieć kiepski los bo łapki jak widać są po złamaniu nigdy nie leczone. Lewa jak pałąk, a prawa ma duży guz w miejscu zrośnięcia. A Mifin wdzięczny i łagodny, i bardzo bojaźliwy w sensie wrażliwy na dotyk.
-
Bursztyn już w nowym domku- fotki z nowego domu luty 2012
mestudio replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Bursztynio szuka jakiegoś stwora w ogrodzie. Przepraszam za kolczatkę, ale jak jestem sama w ogrodzie to już nie wyjdę z nim bez kolczatki. W piątek na spacerze zobaczył z ogrodu psa biegnącego ulicą przy rowerze i przeciągnął mnie przez cały ogród wzdłuż drogi, a jest to duuuży kawał ogrodu. Nie wiem jakim cudem go utrzymałam na zwykłej obroży aby nie pobiegł czy nie wyrwał się, ale mam nieźłe potłuczony palec u prawej ręki jakbym miała pękniętą kostkę w zgięciu. Bursztyn chyba chciał zapolować. [img]http://img854.imageshack.us/img854/2619/img2597t.jpg[/img] Opróćz tego dziś rano pewien kot podwórkowy zupełnie nie bojący się psa miał z Bursztynem bardzo bliskie spotkanie. Bursztyn na widok kota na zewnątrz nieco dziczeje i wyrwał się TZ z obroży (jak widać ja jestem sprytniejsza:diabloti:) pobiegł do kota i złapał go w zęby po czym TZ kazał mu zostawić i zostawił. Bursztyn chwycił kota za kark i tylko tyle, kot nawet nie mruknął i nie był ani trochę przerażony. Jaki zamiar mógł mieć Bursztyn? Zapolował, ale delikatnie i nie miał zamiaru skrzywdzić? W każdym razie jest niesamowity i ciężko go do koca rozgryźć. W domu jest zły kiedy jego ulubione koty śpią jak zabite - trąca je nosem i chce żeby łaziły, nawet potrafi szczeknąć z niezadowolenia. Skubacze trawy, tu z Fiźką. [img]http://img34.imageshack.us/img34/1905/img2594xg.jpg[/img] -
Jakoś podtuczymy pannę bo była jednak okrąglejsza. U nas nigdy nie ma kleszczy, przynajmniej ja nigdy nic nie znalazłam na naszych psach - mieszkam tu 6 lat i jest spokój. Jedynie panna Fąfel przywlokła po swojej ucieczce paskudnego kleszcza, tłustego i opitego - fuj. Obrzydlistwo i oczywiście ja ją oglądałam i na to trafiłam. Dostała natychmiast specjalną dodatkową dawkę Fiprexu i na szczęście jest ok. Tia, cierpliwość to ja musiałam mieć kilka miesięcy temu jak bawiłam się z nią w chowanego aby weszła do domu. Teraz to jest prawie normalny pies z opcją raczej do oglądania:-). Jestem przekonana, że za jakiś rok postępy będą jeszcze większe i wszyscy będziemy zaskoczeni, że kuracja pt. cierpliwość i daj spokój psu przyniosłą efekty. Przecież rok temu ona nas gryzła jak szalona przy próbie dotknięcia, a teraz miziamy się nosami i tylko jest zdziwiona. Jesteśmy dziś w ogróku cały czas więc wracam do towarzystwa psiego.
-
[quote name='danka4u1']Super te dwa psiaki [I]z drugiej strony[/I] :evil_lol:, a Króweńka ma nadal zwyczaje schroniskowe, jesli chodzi o pobyt poza domem. Dobrze, ze zdecydowała się jednak mieszkać w domu w zimne dni i w nocy, a jak jest jej ciepło w dzień, niech sobie siedzi w kojcu, jak lubi..a może chodzi tylko o przekomarzanie czyli o [I]rozmowę ze swoją panią[/I];)[/QUOTE] Ona jest cwana i tyle, i dobrze wie, że nie ma sensu siedzieć w domu w taką pogodę. Ona w tym roku skończy 12 lat, ma w książeczce podany rok urodzenia. Nie jest młoda ale do starości jeszcze jej daleko. Muszę ją teraz odkarmić bo jednak przyjrzałam się jej dziś w słoneczku i uważam, ze schudła po odejściu Lisia. Wczoraj dziewczynka była odrobaczona i spisała się na medal. [img]http://img831.imageshack.us/img831/1672/img2552j.jpg[/img]
-
Krówka ma koleżankę Fiźkę, jeszcze kilka tygodni temu odskakiwała w popłochu jak dotknął ją niechcący jakiś psiak. [img]http://img855.imageshack.us/img855/6632/img2585bv.jpg[/img] Krówka przekomarza się ze mną jak zawsze w ładne i ciepłe dni, nie chce w dzień wracać do domu i stoi uparcie przed kojcem aby ją tam zostawić. [img]http://img192.imageshack.us/img192/6263/img2582h.jpg[/img]
-
Jestem dziś ze zwierzami sama i muszę być bardzo czujna aby mi futra się nie pobiły. Krówka zachowuje się niesamowicie zabawnie. Ponieważ ja siedzę z laptopem na kanapie, a jej legowisko stoi kilka metrów dalej, to Krówka wymyśliła sobie, że będzie odważna i cały czas krąży przy mnie. Podchodzi do mnie, nawet przyszła do nóg i postała chwilkę niezdecydowana co dalej. Mnie oblegają 3 koteczki w porywach do 4, obok kanapy leży Bursztyn, a Krówka się skrada. Wpasowała się nawet na rozwalony przez koty kocyk pod grzejnik - i tu UWAGA - między Bursztyna i kocura siedzących po bokach. Atmosfera ciekawa bo widać, że to małe stworzenie próbuje żyć. To są naprawdę wyczyny w wykonaniu tej psinki. Dziś Krówka pozwoliła mi wziąć swój drobny pyszczek w obie dłonie i pomiziałyśmy się nosami. Wykorzystujemy brak TZ na horyzocie, co by nie komentował moich nawiedzonych zachowań. Króweńka wygląda zza Bursztyna co tam u pańci. [img]http://img148.imageshack.us/img148/2171/img2544g.jpg[/img] I tu się skrada do pańci (w tle skotłowane przez koty ich kocyki i nie tylko, tak jest każdego dnia jak wracam do domu) [img]http://img854.imageshack.us/img854/2872/img2546l.jpg[/img]
-
Czy mogę prosić o dyskretną wizytę poadopcyjną? Może pod hasłem przewodnim: "Czy nie potrzeba jakiejś pomocy?". Taką wizytę "z troską". Nie jest to pilne, ale w wolnej chwili poproszę. TZmestudio
-
Chciałem podziękować za wszelkie wpłaty które jeszcze wpływają dla Pieguski. Pozwólcie drodzy Darczyńcy że nie będziemy już umieszczać tych wpłat na pierwszej stronie, jako że wpłaty na Lisia i Pieguske na DT są już zakończone. Niemniej każdy grosz jaki jest jeszcze wpłacany jest dla nas cenny i jest pożytkowany na Pieguskę. I proszę się nie tłumaczyć z tego, że ktos nie może, albo zdecydował o wpłacie na inny cel. My to naprawde rozumiemy. pozdrawiam, TZmestudio
-
Bursztyn już w nowym domku- fotki z nowego domu luty 2012
mestudio replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
[quote name='ludwa']Bo to się da pogodzić:) Najlepiej zostawić towarzystwo samym sobie, do niczego nie zmuszać i ingerować tylko w razie konieczności. Juz testowałam w 5 konfiguracjach i jedynie na początku zdarzało się fukanie, bo psy ciekawskie były. Za każdym razem dogadują się bez problemu:) Poprzedni pies z kotem też, potem tamten kot z następnymi psami itd:) Rzadko zdarzają się totalne psie agresory albo koty, które nie zniosą psa za żadne skarby. To wyjątki:)[/QUOTE] Mieliśmy taką Figę. Ona to była prawdziwy wyjątek. TZmestudio -
Bursztyn już w nowym domku- fotki z nowego domu luty 2012
mestudio replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Może TZ jest jakimś specjalistą od układania psów i kotów razem, bo w zeszłym roku a 11 psiaków tymczasowych wszystkie się zgadzały z kotami, a agresor, któy dostawał amoku na widok kota po dwóch miesiącach tymczasu poszedł do domu z 3 wielkimi kotami (w bloku) i jest zadowolony. No może i ja trochę pomagam. -
Bursztyn już w nowym domku- fotki z nowego domu luty 2012
mestudio replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Jest w Warszawie i ma dyżur do soboty po południu aż więc ja coś kupię jednak, tylko że w tych dziwnych miastach - Kozienice, Radom to tylko jakieś puriny są raczej. Czy mam mu to kupić? Czy to się nadaje dla takiego panicza delikatnego? Bursztyś dziś bryknął z nerwem na rudego koteczka. To jedyny kot, z którym nie może się dogadać i dziś był pierwszy nerwowy atak w stronę kota. Niestety wina jest raczej po stronie kota bo wykazuje on okropny strach przed Bursztynem, a do tego chowa się po kątach i syczy na psa. No i prowokacja gotowa. Pewnego razu Bursztyn wszedł z rozmachem do domu, a rudy koteczek akurat sobie siedział na środku w kuchni, jak zobaczył Bursztyna (który nic do niego nie miał) to ze strachu skakał po drzwiach od mebli i zesikał się dosłownie. Bursztyn stał zdezorientowany i patrzył jak na wariata, inne koty wchodzą Bursztynowi do miski i ocierają się o niego bez żadnej obawy, a ten zwariował całkiem. -
Bursztyn już w nowym domku- fotki z nowego domu luty 2012
mestudio replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Ja też jakiś czas temu dostałam miłego maila z allegro z radami od Pani, która ma tę rasę w domu. Ale oprócz tego nic, cisza. Bursztyn ma karmę tylko do jutra na śniadanie. Nie bardzo wiem co zrobić bo nawet nie mam jak kupić i dotachać do domu kilku kilogramów karmy na weekend. Wychodzę jutro z domu o 8 rano, jadę busem do pracy 60 km, wychodzę z pracy o 18 i jestem w miasteczku o 19:30, a potem 5 km na piechotę. TZ-a akurat nie ma, córka mi nie może teraz pomóc. W sobotę tu nic nie jeździ i nie mam jak dojechać do miasta żeby coś kupić, nie jest moim marzeniem ucinać sobie 10 km spacer w sobotę w dodatku z torbami pełnymi chrupek marnej jakości dla psa. Czy ktoś ma pomysł, pewnie nie. -
Bursztyn już w nowym domku- fotki z nowego domu luty 2012
mestudio replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
On jest wyjątkowo łagody, nawet ta mała Fiźka warczy jak ktoś się zbliża do miski - ze zwierzaków oczywiście, a onka zaraz atakuje i tyle z podchodow. Bursztyn je tyle ile ma ochotę i nie rzuca się jak wariat na jedzenie. Chrupeczki ma zawsze w miseczce i sobie skubie jak ma ochotę. Cieszę się, że się zaokrąglił bo na początku się bałam o niego bo tak mało jadł i na raty. Guzy na szyji się rozchodzą, już ich prawie nie czuć, w sumie były trzy w rzędzie wzdłuż karku. Dziś pada niestety, okropna pogoda. -
Bursztyn już w nowym domku- fotki z nowego domu luty 2012
mestudio replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Bursztyn zawsze mnie pilnuje, ewentualnie poluje wzrokowo na rudego koteczka, który Bursztyna się boi. [img]http://img571.imageshack.us/img571/8877/img2527c.jpg[/img] Nasza prywatna znajda Fiźka, z którą Bursztyn spędza najwięcej czasu, próbuje się zmieścić na legowisku, które zajął Bursztyn. To jej kącik do spania tak naprawdę:-). [img]http://img852.imageshack.us/img852/3564/img2530r.jpg[/img] Bursztyn toleruje przy jedzeniu wszystkich, koty podkradają mu łapkami chrupki jak jakaś upadnie za miskę i pies wcale na to nie reaguje. Nasza onka np, nigdy by na to nie pozwoliła, żaden pies nie może się nawet zbliżyć do niej w czasie karmienia więc dostaje jeść osobno. Tylko z panną Fąfel zgadza się idealie we wszystkim. [img]http://img62.imageshack.us/img62/8220/img2534o.jpg[/img] Takie sobie polegiwanie na starym kocyku. [img]http://img857.imageshack.us/img857/2979/img2528z.jpg[/img]