Jump to content
Dogomania

mestudio

Members
  • Posts

    18511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mestudio

  1. Pieguska jedząca z miski Bursztyna, Bursztyn z miski Pieguski (Bursztyndostaje do jedzeia konkretną karmę bo ma problem z żołądkiem) [img]http://img215.imageshack.us/img215/710/img2464y.jpg[/img] A tu z koteczkiem i pelen luzik w łożeczku. [img]http://img27.imageshack.us/img27/6910/img2466w.jpg[/img] [img]http://img845.imageshack.us/img845/4391/img2467z.jpg[/img]
  2. Pan zamilkł, ale z tym się liczyłam. Oglądalność na allegro ogromna i 1 obserwujący + jeden mail z miłymi radami od Pani, która ma rodezjany w domu.
  3. [quote name='_Goldenek2']Ewuś, oczywiście nie wycofuję swojej skromnej deklaracji. Chociaż w ten sposób jakoś Ci pomogę. W kwietniu wpłacę do końca roku.[/QUOTE] :loveu: trudno mi powiedzieć tylko - dziękuję:-) Panna Krówka zafundowała sobie dziś dwie kolacje. Najpierw było danie mięse, a potem Bursztyn jadł swoje chrupeczki i ona też sobie zamarzyła, że się dopasie. Wsypałam więc jej garstkę do małej miseczki, ale Bursztyn uznał że ta mała bardziej mu pasuje i się nią zapchał, a Krówka z dużej michy jadła na zmianę z kocurem. U Krówki takie zbiorowe jedzenie to nowość bo zawsze trzeba jej stawiać miseczkę dalej żeby się nie stresowała.
  4. [quote name='_Goldenek2']Ewa, coś mi się tak już od jakiegoś czasu wydawało, że Ty Pieguskę pokochałaś.... Mogę tylko napisać, że bardzo się cieszę. Nie można było sobie wymarzyć lepszego domu dla psiny :):):). Dzięki.[/QUOTE] Pieguska nie ma szansy na domek. Jej układanie potrwa bardzo długo, pewnie trzeba to będzie liczyć w latach. Ona jest już starszą suczką i nie ma co się łudzić, że ktoś zechce pieska, a którego można jedynie patrzeć. Oprócz tego każda zmiana miejsca to będzie cofanie się do zachowań z przeszłości. Ona nas zna, wie czego tu może się spodziewać - ma wolny wybór i spokój no i jednak czegoś się powolutku uczy. Nam w żaden sposób nie przeszkadza (nie skacze już po ścianach i nie zrywa tynków), jest spokojna, nie szczeka w domu, jest zabawnie ciekawska. Od kiedy tu jest zaczęłam zwracać uwagę na inne krowki w potrzebie:-).
  5. 518-038-144, ale może lepiej ja zadzwonię?
  6. [quote name='danka4u1']Teraz po pupie pannie- latawicy i za karę do kojca :mad: Już Cie widzę, jak to robisz Ewuś..:shake: Pewnie buzi dostała kochana zguba, córa marnotrawna na powitanie :multi:Samarytanizm uprawiasz..;)[/QUOTE] Ja - TZmestudio już sobie porozmawiałem z panną Fąfel. Druga rozmowa za jakiś czas jak się trochę uspokoją emocje. Ale coś mi się widzi, że sama rozumie, że źle zrobiła. Więc pewnie druga rozmowa nie będzie potrzebna. TZmestudio
  7. Ta paskuda sama w nocy wróciła, nie było jej 2,5 doby. Bardzo się martwiłam żeby nie wpadła w jakieś sidła albo żeby jej ktoś nie ustrzelił bo u nas pełno kółek myśliwskich. Jest dziewczyna, cała i piękna - nie licząc zaschniętego błota na sierści i wygłodzenia. Kochany Fąfel z ADHD:-). Teraz będzie tylko smycz pod nieobecność TZ.
  8. Panna Fąfel już w domciu:-). Wycieczka skończyła się dobrze.
  9. Bursztyn jest jak duży, pluszowy miś. A Mufin to okropnie wredny piesek dla samców, stare to ledwo widzi, ale mruczeć i zaczepiać musi. Chłopak trochę poturbowany jest po zajściu, ale jak leży przy mnie to i tak na podchodzącego Bursztyna dureń warczy. Ja krzyczę żeby się zamknął, a biedny Bursztyn stoi i nie wie czy podejść czy iść do drugiego pokoju. Jak widać Mufin nie jest zbyt rozgarniętym psem w porównaniu z Bursztynem:-). Ale cóż, to taki stary dziadyga, zmarnowany i zniszczony przez kiepskie życie, że musi być w domu.
  10. A Krówka wczoraj miała dzień obrażalski. Po porannym spacerze poszła do kojca i.... wcale nie chciała potem wracać do domu tylko pakowała się po spacerach do domku obok gdzie ma kojec rezerwowy. Nawet na noc nie życzyła sobie wrócić. Spacery wykonywała tylko na terenie za domem jakby była w pewnym miejscu jakaś magiczna linia której nie da się przejść. Dosłownie zatrzymywała się z tyłu domu i absolutnie dalej nie chciała iść. Wczoraj już obmyślałam jak ja ją do smyczki przypnę bo jest to wykonalne tylko w domu ale dziś po śniadanku przyszła do nas i jest w domu. Jedak jest zabawnie niespokojna. Co chwilkę wychodzi ze swojego łóżeczka i przychodzi zajrzeć do pokoju, w którym sobie jestem z Mufinem. Oczywiście zachowuje bezpieczną odleglość 5 metrów żeby jej nie molestować, a potem tupta się położyć. Co to małe stworzonko ma w glowie to ja nie mam pojęcia, ale jest zabawna bardzo.
  11. Przeczytałam cały wątek i mam nadzieję, że sunię uda się wyciągnąć z tego chorego miejsca. Troszkę się tam zakręciliście - wydaje mi się, że skoro miała być interwencja, a obawialiście się, że nic nie da bo suczka ma budę, to trzeba było i tak zgłosić sprawę z dokładnym opisem sytuacji - czyli jak żyła wcześniej, skąd buda i od kiedy, kto ją karmi (nie facet), zaniedbanie szczeniaków - jeden zamarzł, dopuszczenie kolejny raz do ciąży suczki. Ewidentnie na wątku widać, że suka tam jest, ale za Wasze pieniądze i za sprawą Waszego poświęcenia. On nic dla niej nie robi z wyjątkiem bicia zapewne. W tej chwili mam nadzieję że suczkę uda się zabrać, potem budę, ale obawiam się, że należy tam zaglądać i sprawdzać czy kolejna bieda nie jest uwiązana przy drzewie i wtedy zadziałać natychmiast prawnie. To jest wykolejony osobnik, który ma za nic życie i uczucia, a wykupienie szczeniaków może spowodować, że uzna to za łatwy zarobek. Pomądrzyłam się, a teraz dodam, że jeśli suczka trafi do hoteliku (dobrego i sprawdzonego ) to dołożę chociaż 10 zł do jej utrzymania.
  12. Ten piesio ma urzekający pyszczek będzie piękny jak się go odkarmi, a ta sunia cudna, uszasta.
  13. Zajrzałam do psiny i też liczę na ten DS. Czekam czy Pani się odezwie. Dzięki za zaproszenie:-).
  14. Bursztyn sam z siebie nie przejawia żadnej agresji, raczej jego zaciekawienie powoduje strach u niektórych koteczków stąd nieporozumienia:-). On całymi dniami się do mnie klei, dosłownie. Siedzimy na kanapie, a pies stara się leżeć na mnie i zaczepia pyszczkiem żeby go przytulać, głaskać. Dziś wypróbował na mojej ręce swoją szczękę, koniecznie chciał mnie podgryźć sprawdzając chyba na ile może sobie tą szczęką pozwolić. Jak krzyknęłam, że już boli to dał już spokój i nie zaczepia w ten sposob. Bursztyn znajdzie dom, tylko musi być to dom bardzo mądry i świadomy jego siły.
  15. [quote name='Havanka']Kochana mordeczka... Czy ta kicia obok Bursztyna, to deszczowa panienka? Czy był jakiś odzew z allegro? Pewnie nie, bo napisałabyś:shake:[/QUOTE] Ta kicia to taka znajda mojej córki, szare, bure, nijakie, ale cóż - ja lubię koty. Deszczowa panienka okazała się deszczowym panem Sreberko, Sreberko bardzo intryguje Bursztyna bo to rozbrykany, młody koteczek. Na allegro oglądalość bardzo duża, ale zero odzewu.
  16. Dziś przyjechał nasz powypadkowy samochód - jeździ:-) nareszcie. Postaram się umowić na jakiś sensowny termin. Bursztyn lubi koty, każdego traktuje inaczej - w zależności od zachowania kota. Jest np. stary i wielki kocur, którego Bursztyn nie zauważa bo kot nie zauważa Bursztyna, jest Orzech, który się z nim spoufala i jest Bursztynek, który umyka na widok Bursztyna i wtedy należy go gonić:-), są jeszcze 3 inne ciekawe mniej lub bardziej koteczki:diabloti:.
  17. Troszkę miłego Bursztynka, który cały dzień się do mnie klei. Siedzimy sobie razem i Bursztyn przygląda się dwóm małym wariatkom, które szaleją na podłodze. Dziś wypróbowaliśmy Bursztyna na obcych - nie reaguje na nikogo. Jest spokojny, nie dostaje amoku jak nasza onka:-). [img]http://img534.imageshack.us/img534/1388/img2453t.jpg[/img] [img]http://img222.imageshack.us/img222/4559/img2450j.jpg[/img] [img]http://img40.imageshack.us/img40/5684/img2446fh.jpg[/img] [img]http://img585.imageshack.us/img585/2108/img2454l.jpg[/img]
  18. Bardzo się cieszę:-).
  19. [quote name='Havanka']Fąfelku wróć !!!![/QUOTE] Fąfel z rodzeństwem byli u nas od szczeniaka, ona mieszka na codzień z naszą suczką onkowatą i bardzo się lubią. Ja też bardzo lubię Fąfla i jest mi okropnie, tym bardziej, że nie wiem co się z nią dzieje. Nic to, zamilknę bo to wątek Zośki Samośki, a nie Fąfla.
  20. Nie ważne. Dziś Krówka obraziła się na mnie i po porannym spacerku nie chciała przyjść do domu. Poszła spać do domku obok. Taka panna Zośka Samośka. Nawet śniadanie hrabiance trzeba było zanieść pod nos. TZ pojechał rozwieszać ogłoszenia o Fąflu. Mam nadzieję, ze słowo NAGRODA zadziała na wyobraźnię ludzi z różnych okolicznych wsi.
  21. Fąfel to dziwny pies - bardzo szalony i kombinujący, zawsze był pod specjalnym nadzorem na spacerach, aż tu taka przykra niespodzianka. Powiedziałabym, że ona ma podwójne ADHD. Mamy ogród 3 tys metrów, a ona pokonuje go wokół w ciągu kilku sekund jak strzała. Bardzo mi bez niej pusto, dziwnie i się martwię oczywiście. A Krówka przygląda się naszej sielance kanapowej - siedzę z laptopem na kolanach, obok leży Lala i Kropka, po drugiej stronie pan Bursztyn bo kocur zajął legowisko - krówka stanęła po drugiej stronie pokoju za stołem i schyliła główkę jak byczek i na nas spogląda. Zazdrości czy się podśmiewa:-). Może i ona kiedyś wskoczy na kanapę mała dziewczyka. Ze swojej strony chcę dodać że uważam Krówkę za naszego psiaka i proszę już nie wpłacać zadeklarowanych sum, no chyba że ktoś będzie chciał dobrowolnie dać dla niej jakiś grosik.
  22. Niedługo będziemy mieli poskładany samochód po katastrofie wypadkowej i Króweczka pojedzie na szczepionko. A co do łapek to jest rzeczywiście dziwne, ona dosłownie chce je schować jak je dotykam. Pamiętam jak nie można było przejść obok Krówki bo zaraz uciekała w amoku, a teraz podchodzę z aparatem i pstrykam zdjęcie pyszczka. Dziś u nas straszna wichura, Krówka drzemie sobie w swoim ulubionym legowisku. Ale mamy smutny dzień bo panna Fąfel wczoraj pobiegła za zającem i nie wróciła, ona taka rozrabiaka zawsze była - skoczna i rozbiegana. Dziś z naszą onką poszłam jej szukać, onka czuła trop przez pierwsze kilometry, a potem nagle nic. Musiała odbiec bardzo daleko w stronę miasta przez pola i się zagubiła. Porozwieszamy ogłoszenia i będziemy jej szukali. Wkurza mnie ten wiatr bo jak chodzi się po polach to nawoływanie przy takim huku nic nie daje. Dziś jak szłam z onką (kolczatka i smycz) to też nagle wyskoczył nam zając jak szalony i pognał, i gdyby nie kolczatka to bym pofrunęła za onką. Taki smutny dzień bo Fąfel to fajny pies, ja mam nadzieję, że się odnajdzie dziewczynka.
  23. Nie wiem czy już czytałyście [url]http://www.dogomania.pl/threads/204773-Domowy-hotel-w-oborze-DT-u-Arktyki[/url] A tak w ogóle to pozdrawiam dwupaczek.
  24. Prawdziwa hrabianka, bardzo mi się podoba to określenie. A boczki rzeczywiście ma zaokrąglone. Zajrzę do małej czasami.
  25. Same problemy, znowu trzeba będzie szukać miejsca dla Soni. Strasznie długowieczny te ban dla cajusa.
×
×
  • Create New...