-
Posts
1728 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by BajkaB
-
Oj podziało się u nas od paru dni ostro.. Ale po kolei.. Najpierw to mnie coś zaszkodziło,zupełnie nie wiem co,bo przecież Edytka nam same smakołyki gotuje.No i tak mnie w tym brzuchu wierciło i kręciło,ze musiałem w końcu Edytce powiedzie ,że ja musze na spacer..No to Edytka założyła szlafrok i stwierdziłą,zę chyba za 10 pierwsza w nocy to nikt się jej nie będzie przygladał,zę na trawniku stoi w stroju nocnym..Zwłaszcza,ze z kundlem na smyczy.Ten kundel to niby ja miałem być:angryy:Wyszlismy do holu i mówię Wam..kopary nam opadły..Znaczy Edytce i mnie..W holu było pusto..Zakosili nam wiklinowe fotele i stolik..:angryy:Edytka to tak wrosła w podłoge,ze normalnie musiałem jej przypomnieć po co żesmy wogóle wychodzili..Całkiem zaniemówiła..Za to jak wróciliśmy do domu,to od razu jape rozdarła,ze ona wogóle nie rozumie za co my michę dostajemy:mad:Bo żeby 5 psów było w domu i żaden nie zareagował jak nas okradali to juz normalnie jest szczyt psiego lenistwa..:mad:Po prawdzie to rację miała trochę:oops:,ale z drugiej strony pół dnia nas przegania po ogrodzie,to potem padamy ze zmęczenia..:oops:Poza tym to Edytka też nie jest bez winy.Bo jak tylko zaczynamy się odzywać jak ktoś chodzi,to zaraz drze kparę,ze mamy zamknac mordy..No to w końcu co mamy robic?Drzeć czy nie drzeć?Sama nie wie co chceNo i z tego wszystkiego to chyba sie wszystkie pochorowaliśmy,a Brajl najbardziej..Wiadomo,ten to nawet w sraczce sie musi wyróznić:angryy:No ale fakt,ze krwią bryzgał wiec żal mi go było..Z drugiej strony to łapy zatarłem bo jak się tak wyróżnił,to do weterynarza on pojechał,a my nie:evil_lol:Tyle tylko,ze przywiózł nam wszystkim lekarstwa i tabletki na robale to nie wypadało się nawet cieszyć z tej jego wizyty..Poza tym to Edytka jest taka wredna,ze na drugi dzień to mnie podstępem zawlokła do weta i kazała pazury poobcinaćPowiedziała,zę tak się trzaskam w nocy łapami,ze niedługo to wszystko nam ukradna łacznie ze mną,a ja nie będę słyszał..:angryy:Wiecie takiej wrednej baby to nie ma drugiej..No moze jeszcze Juniorski też ma zołze,bo ponoc go wykapała ostatnio,ale chyba i tak mojej Edytce nie dorówna Pewnie z tej złośliwości to Edytka też zachorowała i wiecie,choć wredna i zołza,to mi jej bardzo żal i bardzo sie martwię o nią..Słaba,kaszle katar ma,poci się i ledwie mówi..Nawet nie ryczy na nas..Choc wczoraj wieczorem to nagle ozdrowiała,bo ten obszczymurek Borys poszedł sobie wieczorem na spacer.Jak sie kończył mecz to Edytka już machneła ręką i powiedziała,zę idziemy sikać,bo na tę klęskę LEO siów nie chce patrzeć dalej.No i zanim zdązyła ubrac Borysa to ten dał łapę.No mówię Wam..Edytaka chyba pobiła rekord w biegu dookoła kamienicy...Jak złapała jakiegoś kija to tak gnała i wygraząła Borysowi,ze nie mogłęm tchu złapac..No bo żeby jeszcze se biegali razem to rozumiem..Ale że mnie wlokła za sobą,a ja w końcu starszy pan jesten,to juz mysłałem,ze ducha wyzionę..Jeszczem tak szybko w życiu nie sikał..Przygalopowała do domu,złapała Brajla i Bonkę i dawaj z powrotem.I tak tym kijem dalej wymachwała,ze aż sie Bona posikała ze strachu,a Brajl to wogóle nie wiedział czemu tak gna na to siku..A mysłicie,ze ten gnojek coś sobie z tego robił?Normalnie stał se przy siatce i gadał z kumplem o meczu.I jak Edytka trzeci raz poleciała po niego to udawał,ze sie zgubił i stał na środku ulicy jak obrzygana sierotacwaniak będziński..Ale przez te gonitwy to całkiem Edytka miała potem fatalną noc i rano nie mogła wstać z łózka,zeby z nami iśc na spacer.Ale jak już wstała to znowu jej kopara opadłą bo Bajka zrobiła se w nocy imprezkę i zeżarła cały żołty ser,kabakosy i ciasto co na stole leżały.I znowu się Edytka rozeźliła i powiedziała,ze ona wątpi żeby Bajka sama to wszystko zeżarła i zę musiała mieć wspólników..I jakoś tak od razu na mnie i na Brajla spojrzała złym okiem..Tyle,zę Brajl nie widzi to cwaniak udawał,ze wogóle nie wie o czym mowa..A ja to kłamac nie umiem za dobrze..:oops:Zresztą Bonka od razu wypaplała Edytce,ze wie kto uczestniczył w tym bezeceństwie..Bo wiecie Bona to ostatnio się taki wlazłodup Edytki zrobiła,ze szok.Jak nasz Włodzio był z nami to tylko jego uważała,a teraz to chodzi za Edytką krok w krok i przymila się,przytula,całuje...Wredne babsko..Wczoraj to nwet ją Edytka zabrała do Włodzia..Zawsze mówiłem,ze baby to są przewrotne i podstępne.. No i potem przyjechała Ciocia Ula i dalej to juz opowiem jutro,bo Edytka mnie wygania od kompa.. łapa Bartek
-
Niestety znowu mamy kłopot.W nocy Bartek miał biegunkę,a nad ranem dołaczyła Bonka i Brajl.O ile u Bartka i Bony jakos udało sie opanować podając leki,to Brajl wylądował u weterynarza.Biedak miał co chwilkę kupkę z krwią.Przed południem już właściwie tryskała głównie krew.Dostał zastrzyki,leki doustne i dietkę.Niestety u Brajla naczynia krwionośne są bardzo słabe i każda infekcja tak własnie się kończy.Nie spałam całą noc bo na zmianę biegałam z psiakami.Do tego nas okradli,eh,szkoda słów.
-
Normalnie nie wytrzymam..:angryy:Ja niby taki grubas jestem,tak?:angryy:To już szczyt wszystkiego..Jak Wujek Peter przyjechał do nas w odwiedziny to od razu zauważył kto jest gruby:diabloti:Nawet powiedział Edytce,zeby juz Brajlowi nie dawała tyle jeśc,bo jest upasiony:mad:Przynajmniej jeden się znalazł sprawiedliwy,co od razu poznał kto nam od mordy odejmuje:mad: No ale ostatnio to nawet musze powiedzieć,ze Edytka w końcu mnie doceniła i nawet pochwaliła:lol: Bo jak rano wstała wczoraj to od razu zaczeło się dochodzenie które nasrało w łazience...:angryy: Mówię Wam takie błyskawice Edytka z oczu ciskała,ze aż się dziwię,ze jeszcze żyjemy:shake:I od razu powiedziała,ze na pewno to nie jest moje gówno,bo ja jestem grzeczny chlopak i nawet jak bardzo mi się chce to nie nabrudzę..:lol:Od razu się dumny poczułem i aż mi się lepiej na spacer leciało..Zwłaszcza,ze Brajlowi się w końcu oberwało,bo Edytka orzekła,ze to jego kupa:mad:Wprawdzie wypierał sie bezczelnie,ze nieprawda,bo to Bonki,ale Bonka od razu mu w łeb dała to się zamknął:mad:A do tego Edytka powiedziała,ze ona juz tak sie wyspecjalizowała w naszych gównach,że żadne jej nie wciśnie kitu.:angryy:I jeszcze dodała,ze Brajl nie dośc,ze chuligan to jeszcze sraluch jest paskudny.:angryy:.. No a niedługo potem to dopiero była afera bo Bajka ukradła Edytce..zęby..:evil_lol::evil_lol:No mówię Wam takiego kina to jeszcze u nas nie było..:evil_lol::evil_lol:Edytka podskoczyła jakby jej podpalili siedzenie i goniła za Bajka z obłędem w oczach..:evil_lol::evil_lol:W koncu odebrała jej te zęby,ale troszkę już były..nadgryzione..:angryy::angryy::evil_lol::evil_lol:No,tego co Edytka wywrzaskiwała na Bajkę to juz nie mogę powtórzyć:oops::oops:A najgorsze to było to,że Bajka to wogóle nie wiedziała o co tej Edytce chodzi..A zwłaszcza z tymi wrzaskami..No i musiałem się nagimnastykowac,zeby jej wytłumaczyć co niektóre wyrażenia...:oops::oops:No,ale znowu Edytka przy okazji mnie pochwaliła,ze jestem zrównowazony i mądry:multi:Ale na tym się nie skończyło,bo znowu potem Brajl uszczypał Bonke w tyłek i wygonił z bagażnika..:angryy:I Edytka już się na serio wkurzyła,zwłaszcza,że wcześniej jeszcze Borys zrzucił skrzynkę z kwiatkami co to Edytka posadziła..No i znowu mnie Edytka pochwaliła,ze ja jeden to jestem grzeczny i nie sprawiam kłopotu,żebym tylko tak tej mordy nie darł..No tego to juz nie musiała dodawać:angryy: I wiecie taki jestem podbudowany tymi komplementami i uznaniem,ze nawet jak dzisiaj znowu oberwałem szczotką,to sie nie obraziłem... No to łapa Bartek
-
Brajluś gwiazdor,Brajluś gwiazdor..:angryy:..A o mnie to nikt nie pyta,tak?:mad: Ja to juz całkiem jestem na boczny tor odstawiony tak?:mad: We łbie się to wszystko nie mieści,co się u nas wyprawia..Brajluś to juz ma kompletnie poprzestawiane w łepetynie przez to gwiazdorstwo..:angryy:Rozpuszczony do niemozłiwości..Nie dosć,że zdemolował bagażnik,to jeszcze wygonił z niego Bonkę :angryy:Teraz sam się rozwala jak panisko,a my musimy we czwórke się gnieśc z tyłu samochodu:angryy:A Edytka nic,jeszcze się smieje:angryy:Normalnie świat się kończy. Jak ja w ostatnią niedziele wszedłem do kuchni u Cioci Małgosi to nie dosc,ze nawrzeszczała na mnie,to jeszcze mnie sprała miotłą..Normalnie wiedźma mówię Wam:angryy:Ja wiem,ze akurat było mokro i trochę błotka,a Edytka umyła podłogę..Ale żeby robic takie larmo o te kilka łapek odbitych na kafelkach ..Normalna wariatka..Tak machała ta miotła,zę uciekałem gdzie pieprz rosnie,bo wyglądało na to,ze zaraz latać na niej zacznie.:angryy: Borys i Bajka to tak się przeraziły,że razem ze mna wypadły z tej kuchni,a Czort wlazł pod łózko Cioci Małgosi.. No i proszę,czy to jest sprawiedliwe?Ja o głupie pare łapek dostałem miotła,a jak Brajl zdemolował bagaznik,zniszczył w nim wykładzinę i jeszcze na nią nasrał to Edytka zaraz go usprawiedliwiała ze pewnie brzuch go bolał i sie zestresował...:angryy:Akurat,niedługo potem zeżarł pół gara i jakoś nie zesrał się..za przeproszeniem..I jak ja biedny mam tu mieszkać pod jednym dachem z taką zołzą?:shake: Miałem Wam jeszcze się dalej pożalić,ale muszę zmykać,bo Edytka właśnie jedzie z Ciocią Ewa i jej suczką do weta,bo mała ponoć piszczy z bólu..To ja chyba się też zabiorę z nimi..Znaczy się Boże broń do weta,tylko jako obstawa bo w końcu późno bardzo i jeszcze by się coś mogło tej mojej wiedźmie przytrafić,to musze czuwać..:evil_lol: No to na razie łapa Bartek
-
Brajl orzekł,ze nie będzie nagrody pocieszenia,skoro TAKIEJ łapy nie rozpoznano..:evil_lol::evil_lol::evil_lol:Zresztą trzeba było skorzystać z kół ratunkowych np.telefon do przyjaciela...:loveu: Za to myśłę nad nowym konkursem,aby dać Wam jeszcze jedną szansę.. A teraz przedstawe Wam nową metodę leczenia..Jak Wiecie Małgorzata nam zachorzała mocno i biedactwo leży w łózku cały czas.Postanowiłam coś zadziałac i..odkryłam.. Oto nie ma lepszego środka jak..okład z psa.. Ciekawe czy pomogło..Zaraz jadę to sie przekonam..:diabloti:
-
szczeniaki: sunia za TM, druga zostaje w dt, Punio zamieszkał u janny
BajkaB replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
Najlepiej jak Edi wyjasni,bo to istotne jak daleko -
szczeniaki: sunia za TM, druga zostaje w dt, Punio zamieszkał u janny
BajkaB replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
A gdzie ten maluszek jest?To znaczy konkretnie w jakim mieście,bo nie moge sie zorientować.Czy to daleko ode mnie? -
Aż boję się pisac,ale..w stadku wszystko w porządku.Nic złego się nie dzieje. Brajl cały czas bierze homeopatyki według zaleceń Poker..Demoluje bagażnik,pyskuje na pół miasta i ma siłę byka.:diabloti: Psiska większośc dnia spędzają teraz w ogrodzie Małgorzaty wiec są zachwycone.Apetyt dopisuje(jak zawsze),trawienie dobre,kupki super,słowem ...nuuuuda.:evil_lol::evil_lol: Borys dzisiaj nieco dostał po dupsku i cieżko sie obraził..Mam za swoje,teraz będę go musiała przepraszać:evil_lol::evil_lol: Mam trochę nowych fotek,ale to juz jutro..Moze i Bartek coś skrobnie?:evil_lol:
-
Bambi - Orzechowskie maleństwo JUŻ W NOWYM DOMKU !!
BajkaB replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
Psi Anioł Brajl będzie czuwał nad malutką Bambi... Będzie dobrze.:lilangel::lilangel: -
Jasne..Tylko o Brajlusiu i o Brajlusiu..Gwiazdor siem znalazł...:angryy:A juz o mnie to siem nawet nie wspomni..Niesprawiedliwosc jawna na tym świecie i tyle.. Słyszałem,ze mię tu Edytka obczerniała bezczelnie,że niby jestem bandzior jakiś czy cós..Ze niby Brajlowi oko podbiłem..Normalnie nie wytrzymam:mad:..Całkiem przypadkiem na niego wpadłem,a tu od razu afera na cały świat.I jeszcze słyszę,ze bez przerwy wdaję się w bijatyki z Bonką.No to już normalnie zniesławienie nie do popuszczenia..Ja,ja się wdaję?:angryy:Podszedłem bo chciałem powąchać i zobaczyć,czy na pewno świeże żarełko dostała w misce,a ta zołza na mnie z mordą..No to co miałem zrobic?Przecież tej wieluńskiej awanturnicy to sie nie da nic wytłumaczyć,bo zamiast spokojnie wysłuchać,podyskutować,zastanowic się,to ona od razu szczenę pokazuje i wali w łeb..Wariatka normalnie..:angryy: Zresztą mówię Wam,ja to mam sie coraz gorzej..Wujek Adam moze zaświadczyć jak jestem prześladowany..:-(Co bym nie zrobił to wszystko źle.No faktycznie ostatnio to trochę wiecej gadam,bo przecież ktoś musi w końcu tę hołotę ustawiać:mad:No to od razu rejwach,ze drę mordę,że jestem najgorszy,że trzeba ze mną coś zrobić..:shake:I nawet Wujka Stefana buntuje żeby coś ze mną zrobił,bo rzekomo jestem prowodyrem wszystkich awantur:roll:Ciekawe niby co Wujek ma zrobic,jak z Czortem i Reksiem też nic nie zrobił...:evil_lol:Mówię Wam,ze już dłużej nie wytrzymam..Muszę jakiś tymczas znaleźć,bo inaczej to do psich czubków trafię.Tylko nie wiem gdzie by tu zahaczyć,bo u Juniorskiego remont,to za bardzo się tam nie widze..Jeszcze do sprzątania mnie zagonią,a ja raczej tego nie lubię..:oops:Musze zapytać Korki i Reksia,bo cos ostatnio wspominali,ze u nich w ogródku jakieś ciekawe rzeczy się dzieją..Ale jakby się gdzieś jeszcze tymczas trafił to ja chętnie,pamiętajcie.. Łapa Prześladowany Bartek
-
Oczywiście dostaje cały czas i chyba dlatego udaje sie tak szybko opanowywać krwawienia. Brajl dobrze,tyle ,ze ma ,,podbite oko,,Wiecie,ze mam dwóch chuliganów:Bartka i Brajla:diabloti:Chłopaki pobiły się i efektem jest ,,podbite oko,,Brajla i wyszarpany kawałek futerka Bartka:mad: Do tego Bona wdaje się w nieustanne bijaktyki z chłopakami:mad: Jedynie Borys i Bajka jak na razie grzeczne.:evil_lol: Poza tym moja kochana Małgosia jest bardzo chora i jako ,,stara znachorka,,musiałam zając się leczniem.:eviltong:Z dobrym skutkiem.:multi:
-
I znowu chciałoby się powiedzieć,,A nie mówiłam,?"Nie mówiłam,ze Nikitka już dzisiaj bedzie brykać?Oj Adaś,mozę i nie wierzysz w istnienie innego świata i odwiedziny zza Tęczowego Mostu,ale to tylko kwestia czasu..Jak poznasz mnie blizej to uwierzysz..Małgorzata wyjasni Ci to dokładniej.. A co do mojego stadka,to Brajl w nocy miał kolejny krwotok i kolejny raz udało mi się go opanować. Ciri dalej biega po dachu i bawi sie ze mną w kotka i myszke co i rusz ukazując zadowolony pyszczek w innym oknie.. Eh,nudzić to ja się nie mogę..
-
Ja tam byłam pewna,ze wszystko bedzie dobrze.Nikitka już raz na zawsze bedzie miała spokój z cieczkami i kawalerami.. Wizyta Adasia to były niezapomniane dni.Oby częściej u nas gościł.Wspominany go co chwilę. Ja za to przeżyłam dziś niemały szok.Wracam wieczorem do domu,rozbieram się w garderobie,podnoszę głowę i co widzę...Moją CIRI na oknie dachowym...Mało trupem nie padłam!Jak sie okazuje dziewczyna wychodzi przez okno w swoim pokoju i spaceruje sobie po dachu...Ponieważ mam kilka okien dachowych to co chwilę pokazywała mi się w innym.Biegałam po mieszkaniu jak pomylona zanim udało mi się przekonać ją do powrotu..I w dodatku zdaje się być zachwycona..
-
Puk,puk..Co u Edzi?