Jump to content
Dogomania

BajkaB

Members
  • Posts

    1728
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BajkaB

  1. Zabrałam laptopa,ale niestety mąz nie mógł nic zobaczyć..Miał krwotok z przewodu pokarmowego,okazało sie,zę są żylaki przełyku.Ma fatalne wyniki krwi i jest bardzo wyczerpany.Dostał 2 jednostki krwi,ale ma jeszcze dostać dalsze 2.Niestety nie ma krwi i dopiero czekają na sprowadzenie. Cały czas krwawi,pampersy co kilka minut są zmieniane. Jade znowu do niego,wpadłam tylko na trochę.Tomek z Ulą na posterunku.
  2. Pomysły Tomka są powalające...:evil_lol::evil_lol: Marek ma racje,zabiorę dziś laptopa i pokaże mu wszystkie życzenia.Nawet jeśłi za dużó nie zobaczy to zawsze coś,a przede wszystkim poczytam:loveu:
  3. Jasne,największą frajdę to miałby chyba personel...:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Co do pomocy jutro to przydałaby się bardzo.Tomku,o zwykłej porze,jeśłi możesz. UeMka,moze dogadacie sie z Tomkiem co do wizyty? Dzisiaj dalej była temperatura i jeszcze inne przypadłości.Krótko mówiac pojawiłą się krew w kale i poszło do badania.Był chirurg na konsultacji,mają założyć sondę i zbadać zołądek. Nie ma dnia,zeby coś nie wyskoczyło.:shake: Co do pampersów to znikają w tempie piorunującym,bo Włodek dostaje dużó kroplówek.Wczoraj dostarczyłam 20 sztuk,a dzisiaj zostało 9,Znowu musiałam dokupić dalesze 10.Ale wazne,zę wogóle coś takiego jest.Nie wyobrażam sobie jak by to było gdyby pampersy nie istniały.
  4. Nie mam pojecia czy NFZ refunduje pampersy,bo od początku sama je kupuje.Z tego co wiem,to szpital nie ma pampersów i nikomu ich nie daje.Kiedy okazało sie wczoraj,zę zabrakło mezowi pampersów,to pielęgniarki powiedziały,ze pożyczyły od innego pacjenta.Teraz po rozcewnikowaniu potrzeba sporo pampersów.Wszystkim każa kupować pampersy.Kiedys ja dawałam pampersy pacjentowi obok meża,bo zauważyłam,ze nikt go nie odwiedza,a facet delikatnie mówiac,leży z klejnotami na wierzchu..:angryy:Zawołałam pielęgniarkę i poprosiłam o załozenie,bo do cholery nawet człowiek nieprzytomny i leżacy ma jakąś godnosć.:angryy:Skoro sam nie mozę o nią zadbać,to powinien to zrobic personel.:mad:.Zresztą w zasadzie kupować trzeba wszystko poza podstawowymi lekami,które szpital zapewnia. Mąż miał problemy z oczami bo łzawiły i piekły.Poprosiłam o zakropienie oczu i usłyszałam,że na oddziale nie ma kropli,a żeby je zastosowac trzeba byłoby wołać okulistę z oddziału okulistyki,który zleciłby zakropienie.:shake:Paranoja i nonsens.Poszłąm do apteki,kupiłam krople i sama zakrapiam. To samo z maściami na odleżyny itd..Zastanawiam się po co my płacimy te składki na ubezpieczenie zdrowotne,skoro w zasadzie niczego nam nie gwarantuja.
  5. A ja dalej pytam:mam wysyłac leki czy nie?I do kogo? Dalej podtrzymuję propozycję karmy Profilum.Wydaje mi się,ze nikt tej karmy nie zna jeszcze ,dlatego wklejam kilka zdań: Profilum™ - karmy dla psów Karmy Profilum™ dla psów są efektem badań prowadzonych od lat w Światowym Centrum Żywienia Zwierząt WALTHAM®. Zostały one starannie opracowane w oparciu o unikalną formułę AMP (Advanced Metabolic Profile) oraz z wykorzystaniem innych, dodatkowych formuł, niezbędnych do utrzymania psów w zdrowiu i dobrej kondycji fizycznej. Wszystkie karmy Profilum™ zawierają bogaty zestaw cennych, niezbędnych dla organizmu psa składników odżywczych. Dla naszej biedy odpowiednia byłaby: Profilum Adult Sensitive Medium z jagnięciną i ryżem 15kg Karma z indykiem, jagnięciną i ryżem dla dorosłych psów ras średniej wielkości z wrażliwym układem trawiennym. Więcej o karmie tutaj: http://www.profilum.eu/pages/Profilum.aspx?langId=1 Karma nie jest tania,ale nie tak droga jak RC czy Eukanuba.Brajl i stadko dostały w prezencie kilka paczek i moge nieco podesłać
  6. Włodek dzisiaj był w kiepskim stanie.Kiedy przyszłąm miał wysokie ciśnienie,szalejące tętno i gorączke.Patrzył nieobecnym wzrokiem,narzekał na ból głowy,miał pragnienie.Wdała się jakaś infekcja.Oczywiście narobiłąm wiatru i natychmiast zjawili sie lekarze,a potem pielęgniarki z lekami. Pomalutku spadło ciśnienie i temperatura.Zjadł posiłek i zaczął trochę rozmawiać.Odwiedzili go dzisiaj Małgosia i Stefan,co bardzo go ucieszyło.Zmęczyło go to wszystko wyraźnie i zasnał mocno. Rozcewnikowano go i teraz pozostają tylko pampersy.Dostaje sporo kropłówek i sporo pije,więc trzeba było uzupełniac pieluchowe zapasy. Na niewładnej nodze zauważyłam brzydką,ślimacząca odlezyne.Tylko nie wiem czemu pielegniarki jej nie zauwazyły[IMG]http://www.owczarek.pl/forum/smileys/smiley7.gif[/IMG]Znowu interweniowałam i natychmiast zaopatrzono mu ją. Biedni ci pacjenci,którzy mają daleko rodziny badź nie mają ich wcale.[IMG]http://www.owczarek.pl/forum/smileys/smiley6.gif[/IMG] Zaczynam czuć się jak pomoc medyczna prawie..[IMG]http://www.owczarek.pl/forum/smileys/smiley5.gif[/IMG] Zestresowałam się dziś nieźle i czuję sie jakby uszło ze mnie powietrze.Ciągle ta huśtawka. Nie mam kompletnie czasu na fotki,ale dal stęsknionych wklejam coś miłego: [URL="http://www.owczarek.pl/forum/www.fotosik.pl"][IMG]http://images23.fotosik.pl/184/41888b54b805be28.jpg[/IMG][/URL] Pełne porozumienie...
  7. Mogę od razu wysłać opakowanie Essentiale i opakowanie Kreonu oraz karmę specjalistyczną Profilum.To nowa karma,bardzo dobra dla psiaków z problemami zdrowotnymi.Brajl dostał ja w prezencie i chętnie się podzieli. Powiedzcie mi tylko na jaki adres i do kogo mam to wysłać.Czy jakoś zaznaczać,zę to dla tego biedaka.A jakieś imię chudzinka ma?
  8. A z kim mogę się skontaktować aby umówić się konkretnie i dostarczyć to wszystko?Moze ktoś mi na priv da namiary?
  9. Moi Kochani.. Brakuje mi słów aby wyrazić wdziecznosć za Wasze serca,ofiarnosc,dobrośc,gest..Nie ma na to słów po prostu.Nie wiem jak byłabym w stanie poradzić sobie bez tej pomocy,ale na pewno marnie. Co do Tomka,to dołączam do listy jego fanów.To wyjatkowy chłopak.I tak sobie myśłe,ze jak kandydatki na narzeczone będą się ustawiały w kolejce,to my wszyscy zrobimy ostra weryfikację:evil_lol::mad:W końcu to "NASZ" Tomek:loveu:Psiaki go uwielbiają i pewnie niedługo to mnie zaczna obszczekiwać.. Wczoraj rzeczywiscie psy miały raj.Każdy miał na spacerze swojego opiekuna:loveu:Co do mojego Psiego Anioła to wyrastają mu całkiem nienajgorsze rogi...:diabloti:Tak pewnego siebie psiaka to dawno nie widziałam..A do tego przekochany figlarz.. Jadę za chwilkę do Włodka.Wczoraj był w kontakcie,ale tak jak Tomek pisał,trochę w innym czasie.Rozmawiałam z Panią ordynator.Zwiększyła dawke lekó przeciwobrzekowych,ale boi się aby znowu nie było kłopotów z nerkami. Ciągle jeszcze ocenia jego stan jako ciężki. Biedak ma w poniedziałek urodziny i chyba nie spodziewał się w najczarniejszych snach,ze będzie je obchodził w takiej scenerii:shake:Oby tylko szło ku lepszemu. Pogoda trochę pokrzyżowała psie plany,więc pojadą ze mną.Przynajmniej na parkingu będzie wesoło:diabloti:.Eh,gdyby tak ich Pan mógł choć przez okno je zobaczyć..
  10. A w jakim schronisku jest ten biedak?mam Essentiale,kreon i karme specjalistyczną.Brajl chętnie podzieli sie z kumplem.Podajcie tylko gdzie to dostarczyć.
  11. Wczoraj było marnie.Włodek właściwie cały czas spał i nie otwierał oczu.Wypowiedział pojedyncze słowa,a poza tym zero kontaktu. Sama nie wiem czy to dobrze,zę śpi czy źłe.Dzisiaj wybieram się do ordynatora,moze coś wiecej mi wytłumaczy.[IMG]http://www.owczarek.pl/forum/smileys/smiley6.gif[/IMG] Wczoraj Beatka wyprowadziła psiaki.Okazało się,zę jestem bardziej rozkojarzona niż myśłałam.Kiedy przyszła zastała ..otwarte drzwi.Po prostu wybiegłam do szpitala i zapomniałam zamknac mieszkania.[IMG]http://www.owczarek.pl/forum/smileys/smiley6.gif[/IMG] Wprawdzie nic sie nie stało i nie sądzę,aby ktoś obcy miał odwagę wejsc do psów,ale jednak.. Dzisiaj z kolei Bonka poszłą sobie na spacer i nawet nie zauważyłam kiedy..[IMG]http://www.owczarek.pl/forum/smileys/smiley18.gif[/IMG]
  12. Dzisiaj Włodek miał kolejny tomograf.Krwiak ładnie się wchłania,ale niestety zwiekszył się obrzęk mózgu.To spowodowało,ze cały czas dziś spał i praktycznie nie było z nim kontaktu.Nie podoba mi się jego kaszel.Ordynator twierdzi,zę osłuchowo nie ma zmian,ale jakos jestem podejrzliwa w tej materii.Zresztą wogóle jestem nieco ,,upierdliwa,, bo ciagle czegoś się domagam i na wszystko zwracam uwagę.Niestety personel ma sporo chorych i ciagle jest w biegu.Czasem pielęgniarka może coś przeoczyć,wiec tak trzeba.Nawet lekarze mówią,aby sygnalizować jesłi coś sie wyda nie w porządku.Włodek cały czas leży,wiec w tym stanie moze zawsze być zagrozenie zapalenia płuc.Wprawdzie jest oklepywany,ale czasem to nie zapobiega zapaleniu.Bardzo też schudł,a że był szczupły to zaczyna przypominać szkielecik.:-( Ale w tym wszystkim musze się pochwalić,ze ja też byłam dziś u lekarza.Teraz już pilnuję wizyt,bo rzeczywiscie jestem niezastąpiona.. Tomek dokonał dziś cudu:wyczesał psy...:modla::modla:O ich reakcjach powinien napisać osobiście..:evil_lol: Dopiero dziś się dowiedziałam,ze Peter miał wiecej przygód z psami...:evil_lol:Hmmm:evil_lol:
  13. Internet zadziałał,wiec mogę napisać kilka słów. Dzisiaj przed południem znowu było trochę strachu,bo Włodek miał migotanie przedsionków:-(Na szczęście wezwano kardiologów i udało się opanować sytuację.Poza tym stan był taki jak wczoraj.Każda kilkuminutowa rozmowa bardzo go męczy..Włodek bardzo się stara,bardzo chce dochodzić do zdrowia.Na razie dalej ręka bezwładna,noga też.Bardzo tęskni za psami,codziennie wypytuje o nie.Dziś interesował sie czy są grzeczne,czy Brajl bardzo ciągnie na spacerkach,czy Bona się kręci...Sporo już logicznie mówi,ale niestety ma też ,,odloty,,.Mózg to bardzo skomplikowany organ:-( Strasznie mi Zal Włodka..Jest taki bezradny,tak okropnie skłuty...:placz: Modlę się,aby nie było już dalszych niespodzianek i aby dochodził do siebie..I tak sporo w naszym życiu sie zmieni teraz.. Nieoceniony Tomek znowu dzisiaj wyprowadził psiaki na popołudniowy spacer. Dziękuje Tomku. Dziękuje Wam za pamiec i wsparcie.Dalej jest bardzo potrzebne.
  14. Witajcie Kochani Dalej nie mam internetu,ale korzystam z sieci Małgorzaty. Ponownie dziękuje za pomoc Dodzie i Peterowi.Jesteście wspaniali Włodek dziś miał nieco lepsze ciśnienie i trochę wygladał lepiej.Niestety dalej nie bardzo ma świadomosc miejsca i czasu.Lewa ręka całkowicie jest bezwładna.Wogóle nie ma w niej czucia.Włodek przypadkowo chwyciła za nią i zapytał mnie ...czy to jego ręka.To przygnębiające patrzeć jak silny,sprawny,mądry człowiek jest bezradny jak niemowlę..I właściwie nic nie można zrobic więcej ponadto co jest czynione. Wierzę tylko,ze to wszystko pomału minie..Mogę jedynie wierzyć i pomagać jak potrafię..
  15. Dziękuję Kochani Dzisiaj był zdecydowanie zły dzień.Włodek wyraźnie czuł sie gorzej.Ciśnienie znowu wzrosło,miał temperaturę,a do tego był w zupełnie innym wymiarze.:shake:Po wczorajszej logicznej rozmowie ,dzisiaj jestem przygnębiona.Wprawdzie lekarze mówią,zę to potrwa i moze być różnie,ale dzisiaj naprawdę było fatalnie.Włodek wogóle nie jest świadom,że przebywa w szpitalu.Z jego opowieści wynikało,zę jest na drugim końcu kraju u przyjaciół.Znowu się krztusił bardziej. Siedziałam jak zwykle długo i wyszłam załamana.Do tego od rana też się źłe czuję.Boli mnie głowa,mam zawroty i ciśnienie bardzo niskie.Nie mogę spać i to pewnie efekt stresu i zmęczenia. Beatko-dziękuję za pomoc.
  16. Moi Kochani.. Dziękuje Wszystkim za pamieć,pomoc,wsparcie.Jestem po prostu tak wzruszona,ze brak mi słów do wyrażenia wdzieczności. Anetta,Doda,Volt ,Peter-jesteście nieocenieni.Dzięki Wam mogę siedzieć przy Włodku i nie martwic sie o wyprowadzenie psiaków.A już posprzątanie wczoraj mieszkania,to był gest,który przyprawił mnie o rumieńce.Aż mi głupio,tak jesteście wspaniali. Wszyscy zreszta jesteście po prostu Wielcy i Wspaniali.Pomoc finansowa pozwala na zapewnienie Włodkowi dodatkowej opieki i leczenia.Nie bedę głośno o tym mówiła,ale chyba każdy kto miał do czynienia ze szpitalem wie o co chodzi.A zdrowie męża jest dla mnie w tej chwili priorytetem. Wczoraj było już nieco lepiej.Włodek nawet logicznie do mnie mówił,oczywisćie niewiele i z trudem.Czasem jeszcze cieżko go zrozumieć,bo jednak ma porazenie części twarzy.Ręka lewa jest bezwładna,noga lewa też,ale palcami porusza.Ciśnienie nie jest złe,a nerki zaczęły podejmować pracę.Powoli schodzą obrzęki powiek.Zdecydowanie mniej sie krztusi przy piciu i nawet je przetarte zupki,serki itd.Opowiadam do niego dużó,pozdrawiam,ściskam od Wszystkich.Cieszy go to bardzo.Nawet kiedy opowiadałam o Świętach powiedział,zę zjadłby kawałek jajka. Oczywisćie czekają ugotowane,koszyczek do święcenia również.Biegnę zaraz do kościoła,a potem do szpitala. W całej chorobie i cierpieniu Włodek pamieta o psiakach.Prosił mnie abym pogłaskała:Brajla,Bonę,Bajkę,Bartka i Borysa i...Billa .Dokłądnie w tej kolejnosći je wymienił.Cały czas w jego podświadomosći jeszcze tkwi Bill z którym bardzo był związany. Teraz kiedy jest już szansa na dochodzenie do zdrowia,mogę Wam pokazać jak faktycznie Włodek wygląda: Moi Kochani Przyjaciele Z całego serca dziękuje za przepiękne i ciepłe życzenia Świąteczne Nie mam sił na składanie każdemu indywidualnie życzeń.Jestem zmeczona,sypiam do 2-3 godziny.Wybaczcie zatem. Chciałabym jednak życzyć Wszystkim dużo Zdrowia,bo to najważniejsze.. Spokojnych,ciepłych,rodzinnych i radosnych Świąt Wielkanocnych.. Niech Zmartwychwstały Chrystus Pan napełni serca Wasze radością i pokojem. A w imieniu całego stadka B Bajka przesyła sierczyste liźnięcia: ,,Dla tych co mają cztery łapy- i tych co mają łapy dwie- Tym co ozdobą są kanapy i tym co mają serce ,,psie,, Alleluja!!Alleluja!!Alleluja!!
  17. Dziękuję Kochani,gorąco dziękuję za wszystko.Wasze modlitwy są nieocenione Włodek od kilku godzin jest dializowany.Ciśnienie jak na razie spadło z ryzykownej dla życia wysokosci.Stan jest nadal ciężki,ale stabilniejszy.Zobaczymy rano.Najważniejsze aby nerki podejmowały prace,bo z uwagi na niewydolnosc i zatrzymanie moczu nastąpiły obrzęki,a takze zatrucie.Bardzo wysoki był poziom kreatyniny Bezpośrednio po dializie jeszcze jest w planie tomografia.. Pozostaje tylko czekać i modlić się gorąco.
  18. Witam Kochani Na wstępie gorące podziękowania za przekazana pomoc finansową,za duchowe wsparcie i oczywiscie osobistą pomoc.Jestem na razie oszołomiona,ale pomału organizuje układ dnia.Wiem,ze potrwa to bardzo długo.Najważniejsze aby w końcu można było powiedzieć,zę jest nieźle.W chwili obecnej ciagle jeszcze jest niepewnosc.Ciśnienie jest jeszcze wysokie,choć spadło.Momentami są jakie takie przebłyski świadomosći,ale ogólnie Włodek wogóle nie zdaje sobie sprawy co naprawdę się stało.Wczoraj był neurochirurg na konsultacji,ale nie widzi potrzeby chirurgicznego wkraczania.lekarka tłumaczyła mi,ze to i dobrze i źle.Dobrze,bo bez operacji,żle,bo gdyby np.był krwotok z tętniaka,to mozna byłoby zoperowac.Stan Włodka wskazuje na typowy wylew nadciśnieniowy i moze w każdej chwili nastąpic ponowny.W tej chwili najważniejsze jest zbicie ciśnienia. Raz jeszcze dziękuje za wsparcie,bo przyznam,ze mimo rzekomego bezpłatnego leczenia,co chwilkę trzeba coś kupować czym szpital nie dysponuje.Nie wiadomo co jeszcze trzeba będzie dostarczać.Na pewno potrwa to wszystko tygodniami. Byłam też wczoraj u swojego lekarza,leki tarczycowe ustawione,ale niestety pojawiła sie cukrzyca i o wszelkich słodyczach trzeba zapomnieć. Przepraszam,za chaotyczną pisaninę,ale jeszcze nie mogę czasem zebrać myśłi. Na razie te kilka słów bo lecę do szpitala.
  19. Dziękuje za pomoc,wsparcie,otuchę.Nie pisałam juz wczoraj bo wróciłam w nocy.Stan jest bardzo cieżik,a wczoraj wieczorem był stan krytyczny.Ciśnienie wzrosło na 250 i nijak nie mozńa było go opanowac.Cudem się to chyba udało,aby je trcochę obniżyc.Włodek jest w śpiaczce,rozpacz bierze jak sie na niego patrzy.Oby tylko przetrwał najbliższe dni.Dzisiaj założą mu sondę do odżywiania,bedzie też konsultacja neurochirurgiczna.Ma podłączoną pompę z lekiem ustawionym na 24 godziny.Tylko dzięki temu lekowi cudem zdobytemu udało się jakoś go uratować. Zaraz jade do szpitala. Psiaki nawet są grzeczne,a nasz szef Brajl..wprowadził sie do sypialni.Ku zdumieniu reszty ogonów pewnym krokiem wlazł do sypialni, bezczelnie zajał Bartkowe miejsce i do rana się nie ruszył.Wyraźnie mu się podoba.Wogóle w ostatnich dniach zauważyłam wyraźną zmianę w zachowaniu Brajla.Po prostu bardzo wyraźnie widać,ze chłopak jest już pewny,ze to jego dom,jego rodzina i jego miejsce.Rozpoznaje już,,swoich,,bez problemu,tuli łeb,merda ogonem,dosłownie się ,,śmieje,, Bonka niestety jest w depresji okropnej.Cały czas leży pod drzwiami i czeka na Pana..Niestety tym razem bardzo długo przyjdzie jej czekać.. Bardzo proszę o wsparcie.Nie gniewajcie się jeśłi nie pisze,czy nie odpowiadam na prywatne wiadomosci,ale naprawdę nie mam głowy.Dopiero ukłądam sobie teraz plan dnia ,a Włodek jest najważniejszy. Jesteście Kochani.Dziękuje Edyta +BBB+B Im bardziej poznaję człowieka,tym bardziej kocham swojego psa...
  20. Na chwilkę wpadłam do domu.Tomek (Volt)przyjechał wyprowadził psiaki i zajmuje się nimi.Złoty chłopak. Niestety stan meża jest bardzo cieżi.Jest rozległy krwiak sródmózgowy z duzym obrzękiem.Lewa strona niewładna.Jest przytomny,ale czasem trochę od rzeczy coś mówi.Oczywiscie cały czas rwa sie do wstawania,wiec trzeba było go nieco spacyfikować.Biedny jest okropnie,strasznie mi go żął.Cały w okablowaniach,kroplówkach,monitoring serca podłaćzony,tlen do nsa.Teraz przyjechała do niego córa,trochę posiedzi,ale też ma małe dziecko,jest sama,nie zawsze ma małego z kim zostawic.Poza tym maż cały czas szuka mnie i chce żebym to ja była Coś przegryzę i wracam. Dziękuje Wam za słowa otuchy,naprawde nie wiem czemu Pan Bóg tak nas nie lubi. Odezwę sie wieczorkiem
  21. Moi kochani..Spotkało nas ogromne nieszczęście..Mąz jak zwykle rano poszedł na spacer z psiakami,wrócił zalał kawe..Potem nagle przewrócił się i dostał wylewu.Pogotowie zabrało go do szpitala,pomagali Małgosia i Stefan.Teraz musze tam jechać..Nie wiem kiedy tu zajrzę.Trzymacjie kciuki,bo naprawdę nie wiem jak sobie poradzę teraz..
  22. Hehe,tego sie nie spodziewałam usłyszec:evil_lol:Ale to możliwe.Przy Brajlu to niedługo Pudziana pobiję.Normalnie chłopak jest silny jak byk,dwoma rękami nie moge utrzymać smyczy. No własnie,smyczy...:angryy:Juz mi dzisiaj ręce opadły.ElzaMilicz przysłała jakiś czas temu piękne obroze i smycze ze skóry dla całego stadka.Bona,Bartek i Borys mają kompleciki:obroża i smycz i dumnie paradują.Brajl owszem nosa zadziera w pięknej obrozy,ale smycze..:angryy:Własnie dzisiaj poległa ostatnia i mało się nie popłakałam,a zeźliłam na pewno.Brajluś pogryzł wszystkie.Chłopak szaleje w bagazniku jak lew w klatce.Nie dosc,ze w ciagu 3 minut pogryzie smycz,to jeszcze założył sobie,zeby wykopać mi dziurę w bagażniku i wyrwać kratę oddzielajacą..No,jeśłi kiedyś mu się uda,to będziemy zmuszeni chodzić już tylko pieszo. Jutro musże jaką smycz nabyc,bo chyba rano na pasku od spodni pójdzie na spacer:angryy: Kasiu,ogromnie się cieszę,zę Cię poznałam.Zresztą poznałam kilka innych osób z Owczarka i nie tylko.Akcja godna naśladowania i myśłe,ze jakieś pieniążki dla psiaków wpadły.
  23. Cały czas kibicowałam Suzi.. Wierzyłam w mojego Psiego Anioła.Przecież pod jego skrzydłami zawsze są szczęśliwe zakończenia.. A teraz siedzę i lecą mi łzy radości.. :laola::laola: Suzi badź szczęśliwa..Co ja pisze juz jestem szczęśliwa,bo masz wspaniałych ludzików o ogromnych sercach.Teraz już nigdy nikt cię nie skrzywdzi.
  24. Zupełnie bym zapomniała-Monia 70 wielkie dzięki i uściski za przesyłkę.Nie ukrywam,zę przydają sie wszelkie ręczniki i prześcieradłą.Stadko niszczy okrutnie,zwłaszcza Brajl szalejący w bagażniku potrafi cała wyściókę potargać w drobny mak:angryy:W dodatku Bona cierpi na nietrzymanie moczu i ciagle trzeba robić prania.Zwłaszcza po nocy.Niestety u nas zwykłe legowiska nie zdają kompletnie egzaminu,bo za dużó kłopotu z praniem.Marzyły mi się kiedyś pięne posłanka dla piesiów,ale rozsądek zwycieża.Warstwa kocyka i ręczników ,czy prześcieradła w zupełności wystarcza. Nie mówie juz o przydatnosci wszystkiego,kiedy mają ,,gówniane,,dzionki.. Tak to bywa przy stadku.:evil_lol:
×
×
  • Create New...