Jump to content
Dogomania

BajkaB

Members
  • Posts

    1728
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BajkaB

  1. Przeżyłam horror z zębem.Wczoraj wyczekałam się 3 godziny i dentystka mnie nie przyjęła,W nocy wyłam z bólu,bo było coraz gorzej.W koncu pojechałam do innej przychodni i usunęłam zęba dzisiaj i jestem wykończona.Było tyle ropy i taki stan zapalny,że mimo 2 zastrzyków o dawce końskiej,bolało jak diabli przy usuwaniu.Potem ropa lała się strumieniem,wszystko spuchniete i dalej boli,tylko teraz to juz inny ból.Jestem po silnych środkach przeciwbólowych i czuję sie jak bym była naćpana.W zyciu się tak nie nacierpiałam i w dodatku to wina dentystki do której chodziłam przez lata. Do tego w domu dalej szpital.Borys nadal nie staje na łapę i piszczy z bólu,Bartek ma najprawdopodobniej zaburzenia z cukrem,jutro musze juz zbadać mu mocz .Przez te moje przypadłości nie byłam w stanie jechać do weterynarza,a Włodek po prostu nie wyrabia z wszystkim. Naprawdę mam dość:-(.Od długiego czasu nie mam ani jednego spokojnego dnia.Każdy dzien to nowy kłopot,nowe zmartwienie,choroba,problem,smutek..Zawsze jakos dawałam radę,ale czuje,ze opadam z sił fizycznie i psychicznie.. Wiem,zę mnie wspieracie,wiem,że podtrzymujecie na duchu,ale już przestaję wierzyc w jakąkolwiek poprawę,bo trwa to już za długo..:-(
  2. U mnie to chyba stadami chodzą nieszczęścia.Borys dalej łapkę ma obolała i niesprawną,Bartek podziębił pęcherz i leje na potęgę,a mnie własnie kolejny ząb daje popalić niesamowicie.No,cóż chyba do rana nie dotrwam,wiec pozostaje mi jechać na Pogotowie dentystyczne.No i kolejna noc z głowy. Ciekawe co też jutro znowu się przytrafi... Jeśłi tylko bedzie w miarę ,to obiecuję pełną i obszerną relację
  3. Ja pomału dochodze do siebie bo po prostu musze.Zeby czasem nam się za dobrze nie działo,to teraz Borys chory.Biedak wczoraj mocno skręcił łapę i potwornie cierpi.Nie je,nie pije,nie moze wogóle chodzić,piszczy z bólu.Serce mi się ściska,jak patrzę na tę cierpiacą mordkę.Dzisiaj musiałam wynieść go na siku na rękach,a i tak biedak ledwie kilka kroków zrobił.Na szczęście wysiusiał się i wykupkał,a potem znowu na rączki.Chłopak waży całkiem sporo,wiec wcale to niełatwe.Na razie staramy się jakoś doraźnie pomóc,ale czuje,zę skończy się na wycieczce do dr.Gierka. No i mocno wspieramy Gizma.Myśłe,że Psi Anioł Brajl i jemu pomoze. Nam wczoraj uratował życie,wierzę w to głęboko.
  4. Nie piszemy,ale jesteśmy z Gizmem cały czas,zagladamy tu po kilka razy dziennie.Gizmo wkrótce bedzie szczęśliwy.[IMG]http://www.czarna.cyberdusk.pl/forum/images/smiles/heart.gif[/IMG] Czy konieczne jest zaszywanie tych oczodołów?U Brajla takiej konieczności nie stwierdzono i nie mażadnych problemów.Przemywamy oczodoły solą fizjologiczną,a psiak i lepiej wygląda i chyba psychicznie lepiej się czuje.Może trzeba się jeszcze zastanowic?Oczywiście decyzja nalezy do weterynarza,to tylko taka nasza mała sugestia.
  5. Witajcie Kochani Niestety dalej jest marnie i po prostu fizycznie nie jestem w stanie napisać cos wiecej.U mnie to rzeczywiscie jak nie urok to sraczka(albo wręcz przeciwnie)Najgorzej jest z takim schorzeniem jak u mnie:nigdy nie wiadomo kiedy powali z nóg,Okropna choroba.No cóż,musimy przetrwać kryzys. Uściski dla wszystkich
  6. [U][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images33.fotosik.pl/95/d7e401721d5543f0.jpg[/IMG][/URL][/U] Moi Kochani Przyjaciele.. Ja to już mam się dobrze,bo mam dom i swoich kochanych ludzików i Przyjaciół w caaałym świecie[IMG]http://www.owczarek.pl/forum/smileys/smiley27.gif[/IMG]I jest mi dobrze. Ale temu maluchowi trzeba pomóc..Pocztajcie o mnie,jak sobie radzę,jak żyję,a potem pędźcie po tego biedaka.Niech on też grzeje doopkę przytulony do swojego człowieka. BRAJL
  7. Moi Kochani,dzisiaj to krótko napisze,bo muszę Edytki pilnwać. Brajl dobrze,ale Edytka baaaardzo chora,bardzo.Właściciwe to nie wstała dziś wcale i wszyscy się martwimy. Trzymajcie kciuki. Bartek:-(
  8. :multi::multi::multi::multi:Orzechowce wygrały głosowanie! Czyzby Psi Anioł Brajl miał aż taką moc?:crazyeye:Wszystko na to wskazuje..Kiedy tylko zawitał na Forum krakvetu,skonczyły się jakiekolwiek kombinacje w głosowaniu..To naprawdę Fenomen i Anioł.
  9. Muszę Wam pokazać mojego Anioła.Mimo późnej pory nie moge się oprzeć.Czyż Brajl nie pięknieje mimo tak cięzkiej choroby?
  10. No własnie chcę podziękować Pokerkowi(a raczej Pokerkowej) za rady.Podawałam cała noc kuleczki,z tym,ze przyznam się,ze nie rozpuściałm ich ,tylko pchałam do pychola co godzinkę po 5.Byłam taka znowu zestresowana i ogłupiona,ze już nawet nie czytałam,co mi napisałaś o dawkowaniu.Najważniejsze,zę wszystko razem pomogło. Nie wiem też czy dalej mam Brajlowi dawać kuleczki czy już nie? I moze mnie by sie coś przydało,bo coraz gorzej sie czuję. Co do badania,to Zbyszek ma rację.Gdyby Brajl dostał krwotoku w drodze to tragedia,tym bardziej,ze krwotok nastapił po południu,a wiec już byłby w drodze powrotnej.Poza tym bardzo zalezy mi na Dopplerze,a wczoraj tego badania na pewno by mu nie zrobili.Drugi raz go wozić,to i straszny wysiłek dla niego i kolejne koszty,a do tej pory leczenie i badania naprawdę majatek pochłaniają. Teraz trzymamy kciuki za zwyciestwo Orzechowców.:multi:
  11. Moi Kochani.. Dziękujemy za wszystkie dobre słowa,ciepłe myśli i trzymanie kciuków. Przepraszam od razu za długie milczenie,ale naprawde ostatnio siły fizyczne jakoś mnie opuszczają szybko ,a wydarzeń jest mnóstwo.Po prostu padłam po nieprzespanej nocy.Przy czym najbardziej wykańcza mnie stres,sam wysiłek,praca fizyczna nie jest takim problemem.Kocham Brajla i cokolwiek się dziej przezywam to bardzo źle. .Do tego chyba jakas wiosna się zbliza,bo odczuwam nadmierne zmęczenie,zawroty głowy,ocieżałosć. No ale dość użalania nad sobą,bo najważniejszy Brajl.Krwotok opanowany.Resztki krwawienia skończyły się po porannym spacerze.Chłopak na szczęście nie stracił za dużo krwi i nie opadł z sił. Apetyt dopisuje mu jak zawsze,a energii to ma chyba za dziesięć ON-ków.3 godziny po opanowaniu krwotoku dał pokaz swoich możliwości. Najpierw pobił na łeb Bartka przez godzinę drąc mordę w samochodzie.Z samochodu wypruł z prędkością światła prawie wyrywając mi rękę ze stawu,a następnie podcinając nogi,co skończyło się sie dla mnie zaliczeniem gleby i to w najbardziej błotnistym miejscu w okolicy.Kiedy w końcu Włodkowi udało się go wepchać z powrotem do bagażnika,zabrał się do demolowania auta usiłując wyrwać kratkę rozdzielającą. Sytuacja została opanowana tylko dzięki...Juniorskiemu!Ale o tym,to już opowie Bartek! Wygląda na to,ze najbardziej słaba i poszkodowana to jestem ja. A mówiac poważnie Kochani,to musze przerwac w tej chwili pisanie,bo mam takie zawroty głowy,ze zaczynam potrójnie widzieć. Mam nadzieje,ze przejdzie i jeszcze coś skrobnę,jeśłi nie to jutro.
  12. Braj dalej krwawi.Dostał znowu silniejsze dawki leków i środek uspokajający.Na rzie śpi,ale krew niestety kapie mu z nosa. No cóż,czuwamy nad nim.Teraz moja kolej.Kawa zrobiona,a ja siedzę i ryczę z bezsilności i złości na niesprawiedliwośc tego świata.Serce mi się ściska ileż ten biedak musi przejśc.I ta jego wola życia nieprawdopodobna,niezachwiana.Nigdy się nie poddamy,będziemy walczyć pazurami i pięściami jeśłi trzeba,ale Brajl jest tego wart.byle tylko mnie siły nie opuszczały,bo z tym jest różnie. Moi Kochani wsparcie znowu potrzebne... Jednocześnie czuwajac nad Brajlem myśłe o Orzechowcach i szansie na wygranie karmy.Nie moge pogodzić sie z oszustwami i nieuczciwościa. Tak mnie ta sytuacja poruszyła,ze zdecydowałam się napisać na Forum krakveta w topiku dotyczącym głosowania apel.Oto on: To Brajl-cudem ocalony,niewidomy,okaleczony psiak z Orzechowców. Czy jego towarzysze niedoli dostaną w najbliższych tygodniach jakiś posiłek?To zależy od WAS. Ja zagłosowałam na Orzechowce,choć mam psiaki z różnych schronisk i wiem,ze wszystkie potrzebują pomocy. Głosujcie jak każe Wam serce,ale proszę o jedno:GŁOSUJCIE UCZCIWIE. Zanim ktoś zagłosuje dwukrotnie,niech spojrzy w to co pozostało po oczach Brajla i zda sobie sprawę,że zmniejszajac szansę na życie Orzechowieckich psiaków,okalecza go ponownie.Brajl nie ma oczu,ale widzi sercem.Nie wbijajcie mu nozą w to serce,głosujcie uczciwie. Mam nadzieje,ze jeśłi ktoś ma złe zamiary to jednak ręka mu zadrży na widok Brajla..Wierzę w mojego Psiego Anioła
  13. Za długo było dobrze...jak coś za długo jest u nas dobrze,to zaczynam się martwić..Dzisiaj mówiłam to do Kasi(Albiemu).No i miałam rację. Mamy kolejny krwotok.Wybaczcie,ale na razie nie ma głowy do pisania,ani ja ani literat Bartek. Odezwę się.
  14. No pewnie!Oszustwo i żarcie wykryję zawsze:evil_lol:A już szczególnie Brajl wykrył swoim nosem potęznym,szczególnie,iż dotyczy to miejsca,z którego on przybył..I wiecie co?od razu kazał Edytce napisać w tej sprawie na Owczarku.I napisała.Zaraz Wam pokaze co napisałą(no,ja trochę jej pomogłem,nie ukrywam): " Wypowiedź: Dzisiaj o godzinie 11:15 Oryginalna wypowiedź napisana przez al-ka Zagłosowałam już dawno,ale z jednego komputera mozna oddać tylko jeden głos(bo w przeciwnym razie schronisko zostanie zdyskwalifikowane).Moja rodzina jest niepocieszona..... Właśnie..Dlatego jestem zbulwersowana i oburzona,że jednak ktoś stara sie grać nieuczciwie.I bynajmniej nie są to Orzechowce. Dziwnym ,,zbiegiem okoliczności,,pomiędzy 1 a 2 w nocy konkurentowi ,,przybyło głosów, i to kilkadziesiat.ktoś ,,czuwał,,specjalnie,aby własnie w nocy oddawać głos co 2 minuty. Smierdzi na odległość..Ja laik jestem komputerowo,a poza tym nie mieści mi się w głowie,ze można w takich akcjach oszukiwać.Uświadomiono mnie jednak niedawno,ze oddanie głosów z jednego komputera jest możliwe i bynajmniej nie takie trudne. Ja wiem,ze kązdy stara sie pomóc i ze karma potrzebna jest wszystkim schroniskowcom..Tylko czy na miłośc Boską wszędzie musi być oszustwo i kombinacja ?Niech ktoś sie zastanowi,czy to aby jest chwalebne zwyciestwo i czy zawsze cel uświęca środki?Jest przecież wiele uczciwych sposobów zdobycia karmy i środków finansowych.Tylko trzeba chęci i wysiłku.. "
  15. Ufffff.No i nam się udało zarejestrować,aktywować i głosować.teraz Brajl zaapeluje na Owczarku:multi:
  16. http://bajkab.wrzuta.pl/film/6swiDak4oz/ http://bajkab.wrzuta.pl/film/kDd9TJvRYc/ Obiecane filmiki z Brajlem biegaczem.
  17. Normalnie jak bym wiedział,ze na Forum jest Czarownica to bym inaczej pisał To nie mogła się wcześniej ujawinic i wyczarować zdrowie dla Brajla?To musiał się szef tyle nachorowac i namęczyć,a ja z nim?No bo wiadomo,ze najbardziej to ja cierpiałem,a nie te gnojki niewrażliwe,co tylko im we łbach głupoty i zarcieJa co prawda zjeśc też lubie,ale ja muszę..No,tak,musze przecież mieć siły żeby w czase niedyspozycji szefa tę bandę utrzymać w ryzach i jeszcze pomóc Edytce i Włodziowi.Wprawdzie Edytka to zupełnie mojej pomocy nie docenia i mówi,ze ja to chyba składam się z żołądka i pęcherza głównie,a te cztery łapy to mam tylko po to,zeby ten żołądek do miski niosłyMówię Wam,ze przez to jej odchudzanie to jej się rozum odchudził jak na razie,bo reszta to ani drgnie..Nie wiem ile to jej odchudzanie jeszcze potrwa,ale ja to już cierpliwosc tracę powoliChyba pójdę gdzieś i zaczne datki zbierać na dożywianie dla mnie i reszty stada,bo normalnie wpadam w czarną rozpacz co ona z nas zrobi..Jedyna nadzieja w Juniorskim,ze na ten tymczas przyleci.No bo wtedy to Edytce nie bedzie wypadało nas głodzić i moze wszystkie dostaniemy porzadne porcje.. No a teraz to kilka fotek z ostatnich dni pokażemy.Edytka mówi,zę trzeba pokazać ,że wszystko z nami w porzadku i że na pewno nie przeznaczyła nas do tego bigosu,co to ...wiecie.....No wiecie..nie wyszedł,bo...miska z mięskiem znikneła tajemniczo...Po prawdzie to co to za mięsko było,pożal się Boże...Same kości,ledwie co ogryźć się dało....No tak się domyśłam,bo..,no przecież nie mam pojęcia co się stało z zawartością tej miski...Pytałem szefa,ale on powiedział,że..no,że..wogóle nic o tej misce nie wie i pierwsze słyszy...I chyba Edytka go nie podejrzewa,bo on to..przecież..nie widzi.. i nie mógł tej miski wypatrzeć.....I zupełnie nie rozumiemy ja i Brajl dlaczego Edytka taka uparta i takie oszczerstwa rozpowszechnia publicznie o nasPrzecież takie zniesławienie to jest karalne,nie?Tyle,ze ja i szef to honorowi jesteśmy i nawet jak Edytka po całym świecie kłamie żeśmy zeżarli oba to mieso do bigosu,to my i tak będziemy cierpieć z godnością,a do sądu jej nie podamy...Jeszcze by nam całkiem szlaban na michę połozyła i tyle byśmy mieli z tej sprawiedliwości sądowej..lepiej udawać,ze nic nie słyszymy,a moze znowu jej ochota na bigos przyjdzie?:evil_lol: No to oglądajcie ta naszą bandę rozpuszczoną,choć po prawdzie poza mną i szefem to nie ma tam na co patrzeć.. łapa Bartek Popołudniowa drzemka Włodzia i Bony.. Borys lubi samotne drzemki Bajka drzemie blisko ukochanej Pani Ciri z zaciekawieniem obserwuje całe stadko.. Brajl lubi być blisko...kuchni... Bartek pyskuje na wszystkich.. Ciekawe komu Bona jezyk pokazała? Spacerek w barwach jesieni.. Uff,trochę fotek było..Filmik później...
  18. Moi Kochani,Wspaniali Przyjaciele Macie trochę czasu na transparenty i przygotowania Do Warszawy nie przyjedziemy jutro,a dopiero ..12 lutego.Rozmawiałam przed chwilą z Kliniką i postanowiono,ze konieczne jest także badanie Dopplerowskie.Nie mogłoby się odbyć jutro,gdyz jak pisałam Pani Doktor Anna Kosiec bywa tylko w niektóre dni i tylko popołudniami.Pies musi być znieczulony do badan i trzeba to wszystko dograć.Ustalono wiec wspólnymi siłami,a raczej telefonami,ze Badanie TK odbedzie sie 12 lutego o 13,a Pani Doktor Kosiec przyjmie Brajla miedzy 15 a 16.Zatem bedziemy mieli sporo czasu na spotkania i pogawędki.Z Peterem rozmawiałam i nie ukrywał,ze jest mu to na rękę,gdyz jutro w nocy i tak wyjeżdża w sprawach zawodowych,wiec wyjazd do Warszawy to byłoby dodatkowe obciązenie. Zatem moi kochani.Ćwiczcie pieśni powitalne,piszcie hymny i malujcie transparenty. Szkoda,zę nasze spotkanie się odwlecze,ale najważniejsze,zę na pewno nastąpi,a bedzie dla Brajla korzystniejsze.Nie byłoby dobrze znowu dowozić go drugi raz i dodatkowo znowu znieczulać.Poza tym chłopak pięknieje z dnia na dzień i chce sie zaprezentować jak najlepiej. Po południu Bartek ma do was baaaardzo dużo skarg na niedobrą Edytkę,wiec troche zrekompensuje naszą jutrzejszą nieobecnosć.
  19. [quote name='Izis']Wilka chce chronic dom dlatego pewnie spi w poblizu drzwi i majac je na widoku. Jedno z mojego stadka zawsze czuwa pod drzwiami. Jak inne widza, ze posterunek obsadzony to ida na materacyki albo obok mego lozka albo na psia kanape. Ale drzwi sa zawsze zabezpieczone i warty wystawione ;-)[/quote] To prawda,u mnie też jest identycznie.Tyle,zę u mnie to dyżury ustalają...:evil_lol: Nie mogę doczekać się fotek z nowego domku..
  20. Co ja czytam na Owczarku ?Edytka jedzie do Warszawy z szefem i ja sie ostatni dowiaduje,zę taaakie spotkanie szykuje się pod SGGWCały komitet powitalny Forumowiczów!No to już ją przypilnuję,żeby i mnie zabrała.Kicham na szefowanie,niech Włodzio w końcu sam trochę inicjatywy wykaze. Muszę trochę odetchnac,bo wczoraj to u nas był istny cyrk.Ten gnojek,obszczymurek Borys wdał sie w łapoczyny najpierw z Brajlem,a potem ze mną,a potem znowu z Brajlem..Normalnie chyba mu odbijało,bo dzisiaj spokojny się zrobił..No inna sprawa,żeśmy mu natłukli po łbie obaj.Potem znowu Czort od Cioci Małgosi awanturował się z Boną,a następnie z BajkąNo mówie Wam,tylko brakowało żeby jeszcze Włodzio z Edytką się pożarli,albo Ciocia z Wujkiem..Chociaż,nie,mój tatuś Reksio był jakiś wyjatkowo grzeczny i wogóle się nie kłócił..Pewnie dlatego,ze głuchy jest i nie słyszał tych awantur.. Afera tylko była,bo Brajl z Borysem wpadli na filiżanki od serwisu obiadowego i mało ich nie potłukli.Edytka powiedziała,ze jak zniszczą jej serwis ukochany to obaj pójda na strych za karę..I smakołyka nie dostaną..No Brajl to od razu zrozumiał,a ten gnojek,sami wiecie.. Eh,ciezkie ja mam życie.Juniorski byś przyleciał troche na ten tymczas,to moze byś pomógł z tym gnojkiem się policzyć ,bo juz psie pojęcie przechodzi co on wyprawia..Dobrze,zę ten szef nastał,bo chyba ja bym musiał tymczasu szukać No to na razie,bo Edytka kurczaka wyjmuje z rosołu,to moze coś spadnie .. Bartek
  21. Cześc kumpele i kumple.. Nie pisałem nic bo po pierwsze strasznie dużo było zamieszania,a poza tym Edytka dzisiaj była w Warszawie ,a Włodzio to nie za bardzo umie kompa właczyć..Poza tym jak tylko Edytka z domu wyszła to Bajka tak lamentowała,ze mamusia ją zostawiła,ze cały dzięn pełne łapy roboty miałem.Włodzio ja trochę bawił i uspokajaał i było chwilkę dobrze,dopóki znowu sobie nie przypomniała,ze mamusi nie ma.Edytka pojechała z Ciocią Krysią i Wujkiem Stefanem,bo mieli coś do załatwienia,a przy okazji to coś tam miała załatwiać z papierami naszego szefa..Bo wiecie Braj 29 stycznia to jedzie też do Warszawy .Przy okazji to zabiera ze sobą Edytkę i Wujka Petera,no bo sam nie może kierować ze względu na wzrok..Wprawdzie Bona się oferowała,bo nawet kilka razy za kierownicą siedziała,ale Brajl powiedział,ze mimo wszystko to baba i zaufania nie ma do jej jazdy.Chciałem ja poprowadzić,aleszefo powiedział,ze jestem jego zastepcą i jak tak całe kierownictwo z domu wyjedzie to Włodzio kompletnie rady sobie nie da.No to fakt,musze sie wykazać podpowiedzialnością.No i Edytka nawet powiedziała,ze jak w tej Warszawie będą to chętnie by się spotkali z Forumowiczami jakby ktoś miał czas. Musze jeszcze powiedzieć,zę jak nasza Edytka wróciła z tej Warszawy wieczorem,to ta moja hołota niewychowana mało ją nie zadusiłaWszystkie się rzuciły do powitania,pchały,deptały,normalnie w kąt ją zapchały i już się bałem,zę zagniotą.Wstyd powiedziec,ale szef i ja też musielismy się przepychać czym się dało,bo inaczej to byśmy się chyba nie przywitali I jak sobie uświadomiłem,zę Edytka moze jeszcze pomyśleć,ze jej nie kochamy,to normalnie jak lodołamacz szedłem,a Brajl za mną.Bajka to najlepiej miała,bo ona jak piłka skakała.No i jeszcze wszystkie mordy tak piskały,miałkały,bulgotały,ze Edytki to widać nie było. I wiecie,mimo,ze Edytka taka zmeczona wróciła to jeszcze nas wszystkie zapakowała i na spacerek wywiozła... A fotki to pewnie dopiero bedą w wekend, nowe,ale Edytka ma jeszcze kilka takich,których nie pokazywała to jutro ja namówie na wklejenie No to siarczyste liźnięcia dla wszystkich i łapa Bartek PS.Kovu,wstyd mi za ciebie,że taki przekupny gośc jesteś Juniorski,a z tej szafy to mocno pachnie..?
  22. To ja szybko wam odpowiem,bo Edytka dzisiaj kąśliwa jak pszczoła popularna..Wczoraj pościel prała i przebierała,bo Bajka znowu nasikała,a dzisiaj rano znowu musiła przebierać,bo wczoraj Bonka po powrocie z ostatniego spacerku wskoczyła do ukochanego Pańcia.....I tak sie cieszyłą,zę Włodzio wrócił,ze po całym łózku tańczyła..A akurat takie fajne błotko było w ogrodzie Cioci Małgosi...Nie bedę cytował co Edytka dziś mówiła,bo normalnie ze wstydu to mnie łapy pieką A co do Brajlowych jajec,to powiem ci Juniorski,ze ten nasz nowy szef to jakiś jest dziwny..No bo normalny pies,to stara sie natychmiast wenflon wyjąc,niteczki powyciągac,albo chociaż ranę polizać porządnie..A ten nic.No mówię ci kompletnie nic.Je,śpi,siedzi,na spacerki chodzi i wogóle go nie interesują dodatki na ciele.No sam powiedz,normalny jest?Edytka wprawdzie mówi,zę to Psi Anioł i coś mi się wydaje,zę chyba tak jest..Bo wyobraź sobie,ze on to nawet daje sobie bez protesu łapy wycierać,futro czesać i uszy czyścićWidziałeś kiedy coś takiego?I nie skarży się,ze mu jajki zabrali Tora ,nie wiem czy ja cię pocieszę,ale musze powiedzieć dla mojego czystego,psiego sumienia..To,ze ty jajek nie znalazłaś,to nie znaczy,zę nie mogą ci tego i owego powycinać..Bo wiesz,ja tam na tych babskich klejnotach sie nie znam,ale wiem,ze naszej Bonce,Bajce i Ciri to je powycinali....To ja ci radzę piszcz,wrzeszcz,lamentuj jak się do ciebie Pańcia zabiera,bo to moze jakas podpucha być,a zamiary to mają podstępne..Juz ja znam te dwułapy ja własny ogon Acha i powiem jeszcze do Dżoki:twój Tomek to i tak jest do rzeczy,bo moja to nas w niedzileę wywlokłą na spacer o 6,30 ranoI to ma być przyjemnośc?Ciemno,zimno,mokro..Wariatka normalnie.. Na razie kończe,bo pora wyzerki sie zbliża i jak Edytka poczyta wczesniej co napisałem,to jeszcze michy mi nie wyda.. Łapa Bartek
  23. :multi::multi::multi::multi::multi::multi:Ależ mi się gęba śmieje od poniedziałku.Po prostu serce mi wyskakuje z radości. Wilka,bądż szczęsliwa i przynieśc szczęście Uszce i innym psiakom. Wilka już rządzi w nowym domku,to teraz dalej mozęmy myśłeć. No,komu Uszka,komu?
  24. Wiesz co Junior?Ja to ci chyba facjatę obiję..Dziwisz sie,zę masz 6 lat,a ja cię od szczyla wyzywam..A jak ja mam nie wyzywac,jak mnie już łapy opadają i ogon jak czytam niektóre twoje wiadomosci.. Ty wiesz co ty narobiłeś znowu?Musiałem kurna napisac o tym,no,tym odchudzaniu?Jak moja Edytka to przeczytała to zaraz się rzuciła do garderoby.Zamknęła się tam i mówię ci..horror.Nie wiem co się tam dokłądnie działo,ale staliśmy pod drzwiami tej garderoby i normalnie szczęki nam opadły..Dziwne to było,bo Edytka mówiła cały czas,a własciwie to,ten tego,trudno ,,mowa ,,nazwać,a przecież sama wlazła do tej garderoby?To na kogo u licha ona tak wyzywała?No i po godzinie w końcu otworzyła drzwi i wylazła cała czerwona,zasapana,a zła..I wiesz co?Prawie jej nie było widać tyle ciuchów wynosiła.Potem położyła to wszystko na kanapie i zaczęła coś mamrotać,ze jakieś ostatnio te materiały felerne są,bo wszystko się kurczy,nawet jak wisi..No a potem jeszcze poleciała po siąsiadkę i przyprowadziła ją,żeby sobie zabrała te ciasne,oj sorki,skurczone ciuchy.Mówię ci Juniorski,aż miło było patrzeć jak ta sąsiadka się cieszyła,normalnie aż podskakiwała z radości.Powiedziała,ze da córce,bo córka ma czworo dzieci i bardzo jej cięzko,a sobie też coś weźmie,bo ostatnio to nic kupić nie moze bo pracę straciła,a maż na rencie.I powiem ci,zę chyba tej sąsiadce ogonem dodatkowo pomacham i łapę podam,bo Edytce się humor poprawił,ze komuś tak się przydadzą te skurczone ciuchy.A jeszcze ta Jadzia(bo jej Jadzia jest) powiedziała,ze ona za to posprzata nam mieszkanie..No to dopiero się Edytka ucieszyła.Powiedziała,ze bardzo jej to pomocne bedzie,tylko musi tę hołotę wywieźć z domu..Tak myśłe i myśle od wczoraj i zupełnie nie wiem o kim ona mówiła..Nie wiecie czasem? Jedno jest niedobrze,ze teraz Edytka chodzi i lamentuje,ze nie ma się kompletnie w co ubrac ,bo trzy czwarte rzeczy małe było,a nowych kupić nie moze,bo musi mieć kaśe na leczenie nas i na paliwo,zeby na spacerki nas wozić..No i słusznie myśłi.Po co jej jakieś nowe szmaty,jak ona bez przerwy z nami jest.A jak ze spacerku wracamy to wygląda jeszcze gorzej niż my..To ostatecznie jak koniecznie coś chce to mozę w szmateksie kupić,nie?No na szczęście,ze Edytka o odchudzaniu nie mówi,bo to zwykle sie dla mnie źle kończyłoOna się odchudzała,a ja byłem na diecie głodowej..Edytka to nie je tak dużó,ale bidula jest po operacjach i bierze,te,no...hor..,no teeee,horrory,chyba,czy tak jakoś..Pewnie,ze horrory,skoro tak tyje,,No i jeszcze coś słyszałem o jakimś cukrze,czy cukrówce,nie wiem dokładnie,bo włąsnie spałem na tym uchu co lepiej słyszę. No i jeszcze powiem wam kumpele i kumple,ze na tym Forum,to naprawde są suuuper ludziska i psiaki..Wczorewj nasz Włodzio wyjechał na 2 dni i Edytka była sama z nami.I wiecie co?Wieczorem przyszła Ania od Sary i Monika od Venuski i wyprowadziły nas wszystkie na siku!!!Ależ Edytka się cieszyłą,bo strasznie zmęczona była.. A raniutko też Ania przyszła i razem z Edytką wyszłąWprawdzie było okropnie wcześnie i pobudkę nam zrobiły,ale trudno.Brajl to juz bardzo chcial wyjsc,bo on teraz biedak często siku robi i nawet posikuje w domu,bo po tej operacji to jeszcze ma parcie..Wiem jak to jest,bo mnie tez jajki wycieli i też mi cieżo było. To ty Junior też jajek nie masz?No popatrz jakie te nasze babska są wredne..Ty to chociaż jeden jesteś,ale u nas to tylko Włodzio z jajkami został,bo reszta to ma wszystko powycinane..Ja nie wiem czy on ze strachu nie wyjechał na te 2 dni,bo Edytka to ma różne pomysły... A teraz to kończe,bo pęcherz mi mówi,zę pora na spacer sie zbliża,a o tej porze to Edytka nas wywozi na fajne bieganka. No,to lecę sie ubierać i juz mi Juniorski trochę nerwy na ciebie przeszły.. Mordo ty moja:łapa ,a dla wszystkich merdanko Bartek
  25. Sa jakieś wieści z podrózy?
×
×
  • Create New...