-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by evel
-
[quote name='Agnes'][B]evl[/B] a nie za ciasny ten kaganiec?[/QUOTE] Wiesz, szczerze mówiąc, nie mam pojęcia. A trochę boję się zamawiać większy, bo co ja z nim zrobię jak się okaże np. za szeroki? Pies w obecnym jest w stanie napić się wody, zjeść smaki, no ale np. już sobie nie ziewnie pełną gębą... No i jak kaganiec jest luźniej zapięty to suka jest w stanie go zrzucić, więc boję się, że większy kaganiec by dokończył żywota w jakichś krzakach na polach :roll: [SIZE=1]Tak właściwie to obecnie kagańca i tak nie używamy, bo suka przez miesiąc będzie chodziła tylko na smyczy :wallbash:[/SIZE] Być może kiedyś będę miała okazję pomierzyć kagańce na psie, bo teraz się raczej nie zdecyduję na nic innego "na oko", bo znowu się okaże, że to nie to i będę odsyłać pięć razy.
-
No właśnie w tym problem. Weź ogranicz ruch psu, który żyje, żeby biegać :( Biedny Zuzanek: [img]http://img828.imageshack.us/img828/331/20101024115.jpg[/img]
-
Teraz nastąpi mega-długaśny post, ale nie mogę już po prostu... Najpierw będzie pozytywnie. Wczoraj byliśmy na szkoleniu. Trochę obi i elementy frisbee (ale to dla człowieków). Pies bardzo ładnie pracuje w rozproszeniach, aczkolwiek musimy popracować nad zadkiem podczas chodzenia przy nodze, bo pies coś wydziwia. Podczas naszej zabawy talerzami pieski były poprzywiązywane do drzewek... Najpierw niufka zerwała się ze smyczy i pobiegła do Zuzanki, galopując dookoła jak mały konik, zachęcając ją do zabawy... oczywiście Zu wystraszyła się na śmierć, bo jakiś czarny, wielki zwierz ją gonił. Ale za chwilę już się uspokoiła, niufka została przywiązana na lince treningowej na pętlę, żeby nie nawiała. Później podbiegła do Zu suczka ca de bou... I się zaczęło :roll: Ebra podbiegła do drzewa a Zu postanowiła, że zje tego straszliwego psa i zawiesiła jej się za skórę na szyi, suka postanowiła, że w takim razie nawarczy na tę małą pchłę, ale podbiegła Agnieszka i zabrała Ebrę a my starałyśmy się jakoś uspokoić psa i dzięki radom Lili udało się na tyle, że pies się przestał spinać, chyba, że Ebra była bardzo, bardzo blisko. Dostałyśmy też talerz do ćwiczenia rzutów, ale w najbliższym czasie nam się nie przyda, gdyż... Pies nadwerężył sobie więzadła kolanowe w prawej tylnej łapie :placz: Biegł po piłkę, wpadł w kretowisko (bez komentarza :roll:), wrzasnął i przybiegł do mnie na trzech łapach, trzęsąc się jak galaretka. Ja oczywiście myślałam, że dostanę zawału, bo kompletnie nie wiedziałam, co zrobić, ale położyłam ją na boku i obmacałam z wierzchu nogę - suka dała się obmacać, nie płakała. Stwierdziłam więc z ulgą, że nie złamała. W takim razie postanowiłam udać się do najbliższego weta, oddalonego o 3 minuty drogi od boiska (jesteśmy na wczasach weekendowych w Lublinie i całe szczęście...). Pan wet obmacał psa na wszystkie strony, o dziwo obyło się bez wrzasków, rzepka w porządku, ale kolano się nieładnie chybocze na boki :-( Najprawdopodobniej doszło więc do nadwerężenia więzadeł, bo gdyby doszło do zerwania to pies w ogóle nie używałby tej łapy, a używa, ale oszczędnie. Pies dostał leki przeciwzapalne i przeciwbólowe na dwa tygodnie. Najgorsze będzie teraz... TRZY. TYGODNIE. NA SMYCZY. BEZ BIEGANIA. Albo oszaleję, ale będę musiała nauczyć psa jakiegoś plus-minus tryliarda sztuczek, żeby nie rozniosła chałupy. I nie wiem co z naszym agility, frisbee i wszystkim innym. Na razie mamy zakaz skakania i szybkiego biegu. Chwilowo jestem zdruzgotana :-( P.S. Szanowny pan wet stwierdził, ze trzeba psa odchudzić, gdyż "no ma trochę sadełka". Hm.
-
[quote name='xxxx52']martens-wiesz co cale zycie ludziom zazdroszcze to ..............zdrowia ,niczego innego gdyz wszystko jest ulotne To cudownie ,ze wszystko wiesz najlepiej ,ale pozwol tez sie innym wypowiadac to nie jest Twoim prywatnym forum.Na tym zakoncze ,a z tymi pietruszkami i gruszkami to mnie rozbawials .Plodz dalej i krytykuj jak z tym ci dobrze do twarzy. Pozdrawiam[/QUOTE] Ale o co ten foch? Twój post odnośnie trucizn śmiertelnych to coś jak "nie wolno sterylizować suczek, bo zwariują!" na rozrodzie ;) Czyli dawno obalone teorie.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
evel replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
To może nie tyle najdziwniejszy komentarz, co bardzo miła sytuacja :) Siedziałam sobie dzisiaj z psem pod biedro w oczekiwaniu na TŻta, po chwili wychodzą ze sklepu dwie panie z wózkiem na zakupy, w wózku siedzi dziecko, może dwuletnie. Zu robiła różne sztuczki, żeby jej się za bardzo nie nudziło, więc jedna z pań podeszła z dzieckiem, powiedziała "dzień dobry, przyszliśmy obejrzeć pieska" po czym biła z maluchem brawo jak Zu robiła róże pierdołki w stylu dawania łapek, stawania na dwóch nogach, obrotów i tak dalej :) Pani powiedziała dziecku, że to bardzo mądry piesek, skoro zna różne sztuczki. Rany, nie wiedziałam, że tacy normalni ludzie jeszcze istnieją ;) -
[quote name='Ati']w zadnym wypadku wyzla nie dla mysliwego my nie dajemy psow do adopcji mysliwym jeden na 100 traktuje psa dobrze a tak pies jest maszynka do osiagniecia zdobyczy jak sie zagubi albo zestarzeje -niech spada mieszkaja na dworze w kiepskich warunkach itd tylko nie na mysliwskie[/QUOTE] Nie chodziło mi o fora dla MYŚLIWYCH, tylko o fora o psach myśliwskich, czyli seterach, wyżłach itd., to źle? :roll:
-
[quote name='sacred PIRANHA']evl tak psy jako gatunek podchodzą od tyłu w celu obwąchania swych tyłków hihi...pies który jest pewny siebie pozwoli sie obwąchać bo jest to całkowicie naturalne...pies który ma z tym problem to pies który jest niepewny w stosunkach z psami, którego relacje z psami stresują, który ma jakieś negatywne wspomnienia itp itd w każdym razie to że psy podbiegają do Zu od tyłu jest całkiem normalne;-) a reakcja psa do którego inny tak podbiegł...cóż patrzac na moje: Timek : po sekundzie najeżony jak hiena, po dwoch zaśliniony jak wściekły, po trzech siedzi na tym psie i jaaaazda Fila [*]: po sekundzie kuper w doł, po dwóch odwrót przodem do "przeciwnika", po trzech zeby na wierzchu i patrzy się na mnie z pytaniem "uciekać czy do ataku?" Abi: po sekundzie merdanie ogonem, po dwóch merdanie całą dupą, po trzech kuper w górze a łapy na dole i "bawmy sie, bawmy sie, bawmy sie!"[/QUOTE] No ona jak się nie spodziewa to stara się pożreć uroczego wąchacza, dlatego wolę ją uprzedzić wcześniej, ale jak sama wiesz, Zu raczej normalna nie jest :evil_lol: [quote name='bonsai_88']Szczęściara, ja już 3 rok czekam na wizytę poadopcyjną :(... Niestety, najwyraźniej nikt nie chce się zobaczyć z moją dziewczynką ;).[/QUOTE] A wiesz, ile się musiałam naprosić? :roll: :evil_lol: [quote name='ladySwallow']Wizyta wypadła.. no wiecie... evl męczy biedną sukę jakimiś komendami, znęca się nad nią, nie puszczając jej luzem i jeszcze ją wysterylizowała! Zgroza! Siebie byś wysterylizowała?! :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:[/QUOTE] O, przepraszam bardzo! :obrazic: Puszczam luzem, jeno na polu a nie na ulicę... Chociaż dzisiaj widziałaś, co ona robi jak ją puszczam luzem... Poszła do sąsiadów żebrać, żeby jej kaganiec zdjęli :roflt: Oczywiście, kaganiec nosi nie dlatego, żeby pieskom krzywdy nie zrobić (bo większą zrobiłaby pewnie w kagańcu jakby przypieprzyła z rozpędu :roll:) tylko dlatego, że jest kupożercą paskudnym :mad: Wiesz, rozważam taką opcję po ewentualnym drugim dziecku :evil_lol:
-
Wyżełka powinna tez trafić na fora o psach myśliwskich, dzięki uprzejmości forumowiczki Darianny :)
-
Zgrany duet, jedno słodsze od drugiego :cool3:
-
Hahaha, była u nas ladySwallow na wizycie poadopcyjnej, może coś napisze :evil_lol:
-
Biegała za nami mała dziewczynka z małym biglem, piszcząc swojemu psu w ucho "Fifi, chcesz do pieska?! Chcesz iść do pieska?!"... Ja nie wiem, czy w narodzie zanika umiejętność odczytywania mimiki twarzy, ale dziecko wcale się nie przejmowało i biegło za nami dalej, w końcu gdzieś zostało a gdy wracałam, siedziało pod moją klatką. Dzieweczka zrozumiała, że pieski się raczej nie zaprzyjaźnią dopiero jak moja suka werbalnie pokazała maluchowi, co sądzi o ich ewentualnej znajomości. A co do nastawienia dzieci do psów - u mnie to jakaś masakra, dzieciaki albo uciekają z wrzaskiem przed psem, który jest na smyczy i kompletnie ma je w nosie (swoją drogą, jest wielki i straszny, prawda?) albo próbują mi wleźć w psa, pomacać psa, dotknąć psa, tupnąć na psa, nie wiem, chyba, żeby zobaczyć, co zrobi czy co? :niewiem:
-
Maleńka Milka spała na ulicy. Teraz ma cudowny dom:)
evel replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Dziewczynka miała jej nie głaskać, a jedynie wydawać polecenia - jestem świadoma, że wytłumaczenie dziecku, że na razie nie można pieska przytulać może być dość trudne, ale na głaskanie naprawdę przyjdzie czas. Najpierw pies musi sobie wszystko poukładać w swojej główce ;) -
Prośba o radę.Mieszkam sama,chcę wziąć kundelka 1-rocznego...
evel replied to nija's topic in Wszystko o psach
[quote name='Bonsai']Z małym psem to wykonalne. ;) Z dużym gorzej. A Spróbuj ułożyć dużego psa na podłodze, w pełnym przedziale, gdzie nawet nie ma miejsca na nogi. :razz: Dlatego kładę kocyk i na nim psa - a jak się komuś nie podoba, to może poszukać innego przedziału.[/QUOTE] Jasne, ale mnie chodziło raczej o to, że ten koc czy ręcznik jednak powinien być na siedzeniu ;) -
Prośba o radę.Mieszkam sama,chcę wziąć kundelka 1-rocznego...
evel replied to nija's topic in Wszystko o psach
[quote name='Fides79']kurcze miałam ręczniczek dla Felka, ale on za nic nie chciał na nim siedzieć, w dodatku najlepiej mu się jeździ jak sobie wędruje po tych siedzeniach i co trochę zmienia sobie miejsce :cool3: :niewiem: a z tą dziewczynką to przykra sprawa, ale to chyba jakaś wyjątkowo silna reakcja alergiczna :shake:[/QUOTE] Nie taka znowu wyjątkowa. Mimo wszystko po coś ten zapis o nieprzewożeniu psów na miejscach do siedzenia jest - pies może jechać albo na podłodze, albo w kennelu, albo na kolanach właściciela. Co jest całkowicie wykonalne - byłam z psem nad morzem w tym roku, pociągiem. W jedną stronę 15h podróży, w drugą jakoś ponad 10 i dało radę. -
No dobrze, ale w diecie BARF występują całe, surowe jajka, a psy zwykle mają się świetnie na tej diecie, więc chyba jajko nie jest aż taką trucizną, zwłaszcza podawane raz na jakiś czas?
-
[quote name='xxxx52'] swieze jajko -zawiera Avidin ktora niszczy vitamine Biotin.Dlatego podajemy gotowane jajko [/QUOTE] Ciekawe, co na to BARFiarze... :razz:
-
A jak go chwalisz? Bo jeśli pochwała to "dobry pies" a nagana - "niedobry pies" to pies zupełnie nie rozumie, o co Ci chodzi. Psy nie rozumieją gramatyki, więc Twój pies czuje się pewnie zagubiony, bo używasz bardzo podobnych zwrotów w skrajnie różnych sytuacjach. Jeśli już, to karć go słownie jakoś zupełnie inaczej, np. "Fe!" czy coś w ten deseń. [quote name='Pies Pustyni']I powtarzam - radze Ci skorzystac z pomocy kogos, kto nauczy Cie jak sie z psem dogadywac, jak go motywowac, zainteresowac jakas praca itd. On potrzebuje duzo zajecia, bodzcow, bo foxterier to twardy i bardzo sprawny pies mysliwski.[/QUOTE] I tu Pies Pustyni ma rację - fox musi mieć coś do roboty, bo inaczej sam sobie znajdzie rozrywki, będzie dążył do bójek z innymi psami, mogą pojawić się zachowania agresywne także względem ludzi. To terrier, musi mieć codzienną porcję pracy umysłowej (choćby poprawnie uczone komendy, sztuczki) i fizycznej (piłka, frisbee?). No i kastracja teoretycznie mogłaby zmniejszyć skłonność do bójek.
-
Świetny rudy :) Czy po takim malcu da się określić, czy jeszcze urośnie? :hmmmm:
-
Czy Wasze psy też mają ochotę unicestwić psa, który podchodzi do nich od tyłu? Czy psy ogólnie, jako gatunek, zawsze podłażą do innych psów z tyłu? Zawsze muszę Zu uprzedzać, że coś się do niej skrada, bo ona taka pierdoła jest, że nie zauważa, a jak zauważa w ostatniej chwili to robi temu drugiemu pieskowi AŁA. Wczoraj wieczorem podlazł do niej samczyk westie, mała miała nawet ochotę się z nim pobawić, ale pan jakoś się zwinął momentalnie, cóż... Co się będzie jego [B]rasowy [/B]piesek z kundlem bawił, nie? :diabloti:
-
[quote name='AngelsDream']Zrobiłam się mniej histeryczna, dużo spokojniejsza w kontakcie ja - moje psy. Za to cudze przestały mnie w ogóle obchodzić. Nie mam czasu myśleć za kogoś.[/QUOTE] Aleś niedobra, nie kohaż fsyzstkih piezkuf :shake:
-
Hm, a jaką komendę wprowadzić na kółka dookoła miski, tak, żeby się nie pokrywała z żadną, którą można użyć do zwykłego cofania czy targetowania tylnymi girkami? :hmmmm: Wiem, mam jakiś niż umysłowy dzisiaj :wallbash: :roflt:
-
[quote name='Unbelievable']bo pierwszy krok, to jest stanie psa przednimi łapami na misce, później by może już sama zakminiła ;) trzeba robić takie rzeczy na prawdę pomalutku, np. przynoszenie aportu zaczynałam od spojrzenia na zabawkę[/QUOTE] Ale robiłyśmy pomału, najpierw oswajałam ją z miską, pies uznał, że miska jest fajna, targetował miskę tym i owym, później zaczęła na niej stawać przednimi łapami, ale jak chciałam, żeby sama z siebie wymyśliła coś jeszcze, to zaczęła się wściekle miotać ;) Ona się naprawdę szybko frustruje...
-
[quote name='Unbelievable']po pierwsze, wprowadź komendę to kliker nie będzie potrzebny ;) no i to jest już ten moment, że możesz wymagać od niej przesuwania się bez twojej pomocy [/QUOTE] Przyznaję, że na początku musiałam jej przesunąć tyłek nogą, bo mój boski i nad wyraz genialny pies a także wzór cnoty cierpliwości zarazem, próbował zjeść miskę, zaaportować miskę, przewrócić miskę miliard razy, stanąć przednimi stopami na krawędzi przewróconej miski i spaść w efekcie na ryj jak stracił równowagę, skakać po pańci, bo oszalała i nie daje pieskowi kulek, przy czym miotał się szaleńczo i nie wpadł na to, że jednocześnie może wykonać dwie operacje, mianowicie przednimi stopkami stać na misce a tylnymi chodzić dookoła niej :cool1: Po kilku próbach nieśmiało zamajtał łapą tylną i jakoś już poszło ;) [quote name='Unbelievable']po drugie, nie robi się dwóch rzeczy jednocześnie! aparat włączasz i stawiasz na stole, krześle, łotewer, i całą swoją uwagę poświęcasz psu ;)[/QUOTE] Krzesło! :splat: No tak, dzisiejszy dzień widać wykorzystał całe moje zasoby umysłowe, bo na to nie wpadłam, bez komentarza :lol: [quote name='Unbelievable']Zuzanka przeboska :cool3:[/QUOTE] :loveu:
-
Marta, szykujesz się na grzywka czy co? :D
-
[quote name='Unbelievable']Jak u szczura! najpierw ogonek, później dźwięk :diabloti:[/QUOTE] Ogonek musi być :cool3: Próbowałam coś zrobić z dźwiękiem, ale chyba nie wyszło :roll: Kilka uwag krytycznych dla ewentualnych oglądaczy - klikam jak łamaga, bo niestety, mimo najszczerszych chęci, nie wyrosła mi trzecia ręka :oops: Mimo wszystko chciałam się podzielić z Wami radością, że pies jest absolutnie i przezaje2bisty, bo już za czwartym podejściem zakumał, że ma też napęd na tył :cunao: także proszę przymknąć oko na jakość nagrania i klikania, bez aparatu idzie nam wyraźnie lepiej :oops: [CENTER][video=youtube;hSH2GGSjo2k]http://www.youtube.com/watch?v=hSH2GGSjo2k[/video] [/CENTER]