-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by evel
-
[quote name='Złośnica']Na południu Polski a dokładniej w Bielsku-Białej ma siedzibę inna firma z tej branży- Ecokarma. Ceny w miarę okej, jakość dobra. Kupuję okazjonalnie.[/QUOTE] Czy orientujesz się może, czy to jest normalnie dostępne w sklepach czy tylko na zamówienie?
-
Słodzizna :loveu: Ciekawe, jak duże one wyrosną :) Jakieś wieści od potencjalnych zainteresowanych?
-
[quote name='Martens']Na miły początek dnia zszokował mnie najpierw brak umiejętności czytania ze zrozumieniem u ludzi, a zaraz potem tutaj totalny niedorozwój poczucia humoru czy dystansu do czegokolwiek. Jak ktoś ma jakąś rasę i jest tak wrażliwy, że nie może przyjąć do wiadomości, że ktoś za psami takowymi nie przepada, bo może mu się wizualnie nie podobać sprasowany pysk buldoga podobnie jak wściekle różowy kolor swetra, to może niech sobie oszczędzi wchodzenia na takie wątki, zamiast postulowac ich zniknięcie, bo ludzie obdarzeni szczęśliwie poczuciem humoru czy nie tak bardzo na swoim punkcie przewrażliwieni może jednak mają ochotę podyskutować sobie na ten temat... Tym bardziej że chyba u wszystkich tutaj skłonność do np. udzielenia pomocy danemu psu nie jest zależna od tego jakiej jest on rasy... :roll:[/QUOTE] Haha! Nieprawda, bo wszyscy tutaj są ŹLIIIII i nigdy by nie pomogli innemu pieskowi, tylko swojemu :cool3: Ja przykładowo nie przepadam za terrierami, bo mnie wkurzają swoją niewyczerpalną energią i co? I miałam tymczaskę w typie JRT z ulicy. Ale nie, świnia ze mnie, bo dbam głównie o własnego psa i ośmieliłam się nazwać jakiegoś czarnego kundla, który był kupiony jako lab, popłuczyną po labradorze :razz: Gdzie z labem jego wspólne cechy to takie, że również ma cztery nogi, ogon, uszy, nos, mordę, parę oczu i jest czarny. Psychika - jak widać bardzo labradorowa, skoro atakuje inne psy, w tym suki :razz:
-
[quote name='Kisses']Gdzie Ty mu sie patrzysz? :D [/QUOTE] Oj tam, oj tam, wiesz? :eviltong: Kolega Womba bardzo urodziwy, jak na yorka ;)
-
:( :( :( Biedna Asia... [*]
-
[quote name='kasia_owczarzak']Dla mnie pewnych spraw nie powinno się poruszać. Powiem tak, zakładając ten temat spodziewaliśmy się krótkich odpowiedzi typu "według mnie jest to ...." A tu, co niektórzy poruszyli sprawy, o których nawet nie myśleliśmy. Nie spodziewaliśmy się, że konkretów. Oboje z kolegą wiemy, że ustalenie rasy na podstawie kilku zdjęć jest trudne. Chcieliśmy tylko pomocy w określeniu TYPU psa.[/QUOTE] Dlaczego? Przecież to forum dyskusyjne o psach, więc gdzie jest odpowiednie miejsce na poruszanie różnych psich tematów, jak nie tutaj? :razz: Nie można ustalić rasy na podstawie zdjęć. A typ jest już chyba ustalony - wszyscy twierdzą, że psina może mieć "coś" z łajki ;)
-
[quote name='Litterka']A ja dzisiaj się nieźle zdenerwowałam. Szłam na autobus do pracy. Z naprzeciwka szła pani z dwójką dzieci. Jedno chyba do ok. 1-szej klasy, drugie ledwo z wózka wyrosło. Dzieciaki wariują, szaleją, więc staram się wyminąć towarzystwo. Nagle - widzę, że za rodzinką drepcze mikroszczeniak, na oko 0,5 kg wagi. Oczywiście bez smyczy, obroży, czegokolwiek. Ponieważ już raz miałam podobną sytuację i niemal zdeptałam szczeniaka yorka (gdzieś o tym pisałam), zwróciłam pani uwagę, że różnie bywa, że pieska może ktoś przydeptać, przez przypadek kopnąć czy w ogóle uszkodzić, poza tym, że piesek może się zgubić, pobiec gdzieś, że w ogóle takie zachowanie rozsądne nie jest. I co usłyszałam? Że jak pies parę razy oberwie, to się pod nogi pchać nie będzie a jak ucieknie i się zgubi, to trudno, nie jej wina, że taki głupi... Zdębiałam i dobrą chwilę stałam z otwartą buzią...:angryy::crazyeye:[/QUOTE] No. A jak pod samochód wpadnie, znaczy, że głupi był. Standard :wallbash:
-
[quote name='kasia_owczarzak']Jeśli nie znasz człowieka, to skąd możesz wiedzieć czy to co chce wiedzieć o swoim psie, to tylko kwestia "pompowania ego". Zwrócił się do mnie z prośbą o wstawienie tego wątku, gdyż stwierdził, że są tu ludzie, którzy być może pozwolą mu ustalić rasę Nicy. Sami weterynarze wprowadzali go w błąd, że chciał tylko potwierdzenia lub zaprzeczenia rasy. Więc zanim zaczniesz osądzać i komentować czyjeś ego, to sprawdź, czy Twoje ego nie jest czasem na poziomie lamperii na ścianie.[/QUOTE] Jezusmario, jakie to drażliwe wszystko teraz się porobiło :evil_lol: Przecież Martens napisała wyraźnie, że nie chodzi tutaj akurat o Twojego kolegę, ale o ogólne zjawisko dopatrywania się jakiejś rasy w psie, każdym psie, na siłę, niezależnie od wszystkiego, bo "mój pies to na pewno jest rasowy!". To ja sobie mogę wymyślić, że mam w domu dla przykładu pirenejczyka odmiany face rase... Pierwsza z brzegu fota pirenejczyków z wiki: [URL="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/a/a9/Berger_des_Pyrenees_ULys.jpg"]KLIK[/URL] oraz dla porównania, moja potworka mała: [URL="http://img843.imageshack.us/img843/3599/sdc10219c.jpg"]KLIK[/URL] . I co, mam teraz chodzić i wmawiać wszystkim, że mój pies jest straszliwie rzadkiej rasy? Ale po co? :roll: Nie wiem, czy przyjęłaś do wiadomości, ale parę razy było już napisane - nie ma potwierdzenia pochodzenia psa, więc nie można mówić o rasowości w pełnym znaczeniu tego słowa. Suka kolegi jest chyba po prostu w typie łajki.
-
Schroniskowe kudłaczki, przytulanki Muszka i Efi - obydwie już w DS ! :D
evel replied to E-S's topic in Już w nowym domu
[quote name='E-S']Edit: dotychcza sterylizowałam u dr Karpińskiego zlikwidował gabinet na Leonarda :( albo w Azorku u dr Zięby -- zmienili godz pracy :( do 15 ...[/QUOTE] Dr Zięba ponoć już nie pracuje w Azorku... A szkoda. -
[quote name='Pies Pustyni'] "Popłuczyna po labradorze" to naprawde niesmaczne okreslenie psa.[/QUOTE] A smaczne było to, że wgryzł się w mojego psa jak w mięsko, na dodatek był (i jest, na szczęście go nie spotykamy) puszczany luzem i bez kagańca mimo tego, że jest agresywny? U mnie takie labradory, same "rasowe", a każdy inny :cool3: Ale wiesz, ja to ogólnie przecież psów nie lubię i tak dalej :razz:
-
[quote name='Pies Pustyni']Zapamietuja, ale jesli spotkawszy np. biszkopta, ktorego nigdy wczesniej nie widziala, atakuje nie zwracajac uwagi na zachowanie, sygnaly tego psa, to cos z nia nie tak. Bo rozumiem, ze na sam widok takiego samego psa moze sie spiac, ale po chwili zdaje sobie przeciez sprawe, ze to nie ten sam osobnik. Prawdopodobnie jest w tym zachowaniu troche Twojej winy, wprowadzasz napiecie[/QUOTE] Ale czasem następuje generalizacja i koniec - po ugryzieniu przez czarną popłuczynę po labradorze Zu wszystkie czarne duże psy traktowała jak potwory, które chcą ją zjeść, więc startowała do nich pierwsza. Dopiero zapoznanie jej z bardzo ciapowatym czarnym labem, bardzo spokojnym, dało dobre rezultaty. No i jak pies nam się spina to jak mamy nie wprowadzać napięcia? Przecież to naturalna reakcja, że jak Twój pies się zaczyna do innego sadzić, to Ty też się tym przejmujesz w jakiś sposób, czyż nie? Nie mówię o kretynach, którzy wyprowadzają psa z klatki, odpinają smycz i mają swojego psa i resztę świata w totalnym poważaniu ;)
-
O rany, jaki temat :) Główne imię psa, w książeczce wpisane, brzmi ZUZANKA* ;) Ale używane jest tylko do oficjalnego przywołania, że tak powiem. Ogólnie używam innych różnych np.: Zuza, Zu, Dedul, Duduś, Gluś, ale hitem chyba jest pieeeeeseeeeeeeek i wtedy piesek wraca galopem, bo to znaczy, że będzie ciastko :evil_lol: Miny przechodniów (na psa "piesek!" woła, wariatka!) bezcenne :evil_lol: [SIZE=1] *właściwie, żeby się nie czuć niedowartościowana, Zu nosi dumne imię Panna Zuzanna z Nowodworu :lol:[/SIZE]
-
Pies, który jest wnętrem nie powinien być rozmnażany. Doprowadzając sztucznie do zejścia jądra i rozmnażając takiego psa dopuściłbyś się oszustwa - a jego dzieci prawdopodobnie miałyby ten sam problem. Poza tym, jądro pozostawione w jamie brzusznej może generować problemy zdrowotne - cóż, najlepszym wyjściem byłaby kastracja psa...
-
Świetny ma ten różowy nochalek i "podbite" oczko :loveu:
-
Rany boskie :( :( :( Agnieszko, tak mi przykro, nie wiem, co powiedzieć... Z jednej strony, biedna, biedna Figa :-(, a z drugiej... Na litość boską, co takiego musiała przejść Marusia, żeby aż tak się zachować? Jak straszna musiała być jej przeszłość? I takie gnoje nadal rozmnażają niestabilne emocjonalnie psy, sprzedają całe mioty na allegro, po 300zł od łba, szczycąc się tym, że szczenięta są po agresywnych rodzicach, dołączają zdjęcia z krycia, gdy psy są w kagańcach, kolczatkach, na smyczach i Bóg jeden wie, na czym jeszcze... :angryy: Po prostu brak słów...
-
Jasna cholera, to dał czadu :evil_lol: Predator? Obcy nie miałby szans z Bugim! :lol: Zatłukłabym go chyba na Waszym miejscu, jezusmario no... [SIZE=1]Mnie witki opadają jak Zuza znowu znajduje jakąś wątpliwej świeżości kupę (najczęściej kocią) i ją wciąga ze smakiem, popatrując na mnie, czy widzę, bo przecież zaraz jej zabiorę i jeszcze w łeb kliknę między uszy, więc stara się jak najszybciej wchłonąć znalezisko... Nic nie pomaga, żwacze, sracze, nadpsute mięso, witaminy, no nic. Nawet jak ją dorwę i siedzi na karnym jeżyku, czyli waruje obok znaleziska przez 10 minut, żebym jej nie zabiła w afekcie :roll: to zaczyna omijać tę konkretną kupę, ale następna, ta zaraz obok, już nie podpada pod zakaz, nie?[/SIZE] :cool3: [SIZE=1]Dlatego chodzi w kagańcu fizjologicznym na polach (który też jest wiecznie usrany, trudno) - miny przechodniów widzących małego, skrzywdzonego pieska w takim wiadrze na ryju - bezcenne :roflt: [/SIZE] Tak czy inaczej, gratuluję cierpliwości ;)
-
Rzepy to koszmar :shake: Czyli co, trzymać kciuki za TŻtowo-Brzydalowe relacje? :evil_lol:
-
Prośba o radę.Mieszkam sama,chcę wziąć kundelka 1-rocznego...
evel replied to nija's topic in Wszystko o psach
Zaciskam :kciuki: -
[quote name='kasia_owczarzak']nie powiem ale nadwaga to drugi problem mojego kolegi ale tłumaczyć można to tym że pies jest po sterylizacji...[/QUOTE] No i co? Moja suka też jest po sterylizacji i wiesz ile przytyła? Otóż [B]zero[/B]. Wystarczy po prostu ruszyć głową i dawkować odpowiednio ilość jedzenia i ruchu. [quote name='kasia_owczarzak']Może nadwaga niech pójdzie na drugi plan, tym bardziej, że ten problem jest po trochu eliminowany. Bardziej zależy mi na potwierdzeniu rasy Nicy.[/QUOTE] Może ja jestem jakaś dziwna, ale wg mnie zdrowie psa nigdy nie powinno iść na drugi plan, a już na pewno nie powinno być bagatelizowane ze względu na jakieś domniemywanie rasy... :shake: Nadwaga może wskazywać na poważne problemy zdrowotne - patrz post Martens. A co do tematu - pies nie ma chipa, tatuażu, nie ma udokumentowanego pochodzenia czyli jest nierasowy - ot i cała zagadka.
-
[quote name='*Monia*']Zu agilitowa :loveu::loveu: Jak stoi też ma talię :eviltong: Myślące miny komiczne :evil_lol: A gdzie wypracowanie na temat "Zu i jej postępy w agility"? :mad:[/QUOTE] Aż dziwne to, bo ostatnio dużo więcej się rusza a waga niby ciągle ta sama - pocieszam się myślą, że po prostu tłuszcz zamienia się w mięśnie :evil_lol: No, właściwie agi przełożone na wiosnę z przyczyn bardzo różnych :oops: Ale przez zimę mamy sporo pracy domowej do zrobienia ;) Tak mnie czasem nachodzi refleksja - czy to, że mój pies [B]nie dzieli się[/B] swoimi zabawkami jest jakieś dziwaczne, niespotykane, unikalne? :hmmmm: Przed chwilą jakaś pani z collie postanowiła to sprawdzić, więc schowałam szybko talerz za TŻta, pies usiadł, czekając na przebieg wydarzeń, pani przelazła jakieś 5m od nas, jej collie podbiegła do Zu od tyłu, więc zarobiła ostrzegawcze WOOF w nos :evil_lol: po czym dziewczyny się obwąchały a pani polazła dalej, więc collie zaczęła biec za nią a Zu za nimi aż do ulicy :mdleje: na szczęście zaraz wróciła, ale dalej nie wiem co poeta miał na myśli... Bo jeśli psy miały się pobawić to wystarczyłoby się zatrzymać na chwilę, a jeśli chciała tylko przejść to po cholerę właziła między nas? :roll: Powinnam chyba się wyprowadzić na księżyc... Albo choćby gdziekolwiek na zachód :roll:
-
[quote name='Kasia&Mela']Jakie zabawki - sznury do przeciągania - szarpaki polecacie ?[/QUOTE] Najlepiej chyba sprawdzają się polarowe ;)
-
[URL]http://i1043.photobucket.com/albums/b436/DSHandling/Womb/Show/ruchfront.png?t=1286121523[/URL] no, no, toż to już poważny Pan Wombat ;) ze zgrabnym tyłeczkiem :evil_lol:
-
Bardziej od jakichś wymyślnych zakazów typu kolejność przechodzenia przez drzwi działa [B]żelazna konsekwencja[/B]. Czyli, innymi słowy, zasady, które nie zmieniają się w zależności od dnia, pory roku, fazy księżyca, czy czego tam jeszcze. Warczy na Was siedząc na łóżku? To won z łóżka i absolutnie, pod żadnym pozorem pies nie wchodzi na łóżko. Żebrze przy stole? Nie ma sprawy, pies w czasie ludzkich posiłków siedzi na swoim miejscu (albo w innym wyznaczonym miejscu, choćby na dywaniku oddalonym od stołu), i choćby ślina lała mu się z paszczy wiadrami to pod żadnym pozorem nie dostaje nic ze stołu. Skacze na Ciebie? Odwracaj się tyłem do niego za każdym razem albo blokuj go kolanem podczas skoku. Poza tym, kiedy widzisz, że zamierza skoczyć, posadź go na tyłku albo każ warować i niech tak wytrzyma chwilę, powinien się uspokoić. Poza tym, jeśli to mieszaniec dobka, to potrzebuje mnóstwo zajęcia umysłowego - na początek rozważyłabym porządne szkolenie posłuszeństwa, bo bez tego nic dalej nie zdziałacie. Co do mojej suki - kwestia zasad, a nie wydumanej "skłonności do dominacji" czy też jej braku; swego czasu miałam dobermankę i też spała w łóżkach a wcale nie była potulną ciapą ;) A moja obecna suka mimo swoich małych rozmiarów też ma swoje za uszami, ogólnie była dość problematycznym psem, cały czas nad tym pracujemy i są efekty. To co Ty nazywasz "dominacją" jest po prostu rozpuszczeniem psa - pies na chwilę obecną pewnie nie wie, jakie są zasady, bo zasady ciągle się zmieniają, a że dostał pewne przywileje, to głupi nie jest i tak łatwo nie będzie chciał z nich zrezygnować ;)
-
No pewnie. Ale jak chcesz go oduczyć pewnych zachowań, skoro ciągle stwarzasz takie warunki, że pies je wykazuje? O, znowu teoria dominacji... Ciekawe, czemu akurat ona się tak szybko rozprzestrzenia w narodzie. Bo moja suka pierwsza przechodzi przez drzwi, śpi na łóżku i je, kiedy jest na to pora a ja nie jem pierwsza, "bo tak". I jakoś nie mam z nią problemów z dominacją, szok :cool3: Proponuję wyrzucić ewentualne dzieła popełnione przez pana Fischera i panią Fennel i zabrać się do sensownej lektury - mini-książeczki p. Mrzewińskiej, fajna książka o szkoleniu klikerowym p. Waldoch, dodatkowo np. Coren czy McConnell, może Pryor i inne, zajrzyj tutaj: [URL]http://www.dogomania.pl/forums/60-Ksi%C4%85%C5%BCki[/URL]
-
[quote name='Brrr']Gdy chodzę do sklepu to zostawiam go przed nim, nie piszczy, nie szczeka, tylko leży i czeka spokojnie. Nie boję się o to, że go ktoś ukradnie. Nie dał by się zabrać. Problem jest wtedy, gdy wychodzę ze sklepu to w momencie odpinania smyczy łapie ją i gryzie, a później gdy mu ją już wyciągnę to przez moment zachowuje się jak wściekły. Tak robimy dużo rzeczy razem. Chodzimy na długie spacery, na których bawię się z nim, gdyż uwielbia biegać za patykiem. Ćwiczymy co dziennie podstawowe komendy oraz sztuczki. O a jeszcze dzisiaj była właśnie taka sytuacja, że gdy biegłam to rzucił się na moje nogawki i na moją rękę. Naprawdę tego zachowania nie rozumiem.[/QUOTE] Ja nadal nie rozumiem, dlaczego tak wielu właścicieli zostawia psy pod sklepami i upiera się, że to nic złego, przecież wtedy przez kilka minut nie masz pojęcia co się z psem dzieje, a może się zdarzyć wszystko tak naprawdę. Nieodpowiedzialność do kwadratu. Plus utrwalanie szajby w tym konkretnym przypadku, bo jak dla mnie to jest po prostu ekscytacja, o rety, odpina mnie! Wow! Jeśli chcesz z nim biegać, to naucz go biegać za sobą - na dogo znajdziesz pewnie pomocne tematy. Poza tym, zabawa patykami jest średnio bezpieczna dla psa, może spróbuj z piłką? Najlepiej ze sznurkiem, wtedy zabawa jest jeszcze lepsza, bo możecie bawić się razem. Co do smaków - najprostszym wyjściem jest skarmianie dziennej porcji w nagrody za dobre zachowania, o ile pies nie je gotowanego jedzenia, które raczej trudno byłoby nosić po kieszeniach ;) Chciałam jeszcze spytać, czy pies niszczy w domu? I czy to łapanie za ręce/nogi występuje tylko na dworze czy w domu też?