Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. [quote name='redrii']Nie zalezy mi na szczeniakach z rodowodem[/quote] no właśnie. nie zależy Ci na [B]rasowych[/B] szczeniętach, więc po co psuć rasę? zgadzam się z Han Sharn - zbyt dużo jest psów "w typie goldena" żeby rodziły się kolejne...
  2. [quote name='Mysia_']A od kiedy macie ten wolontariat?[/QUOTE] od początku marca :razz:
  3. Wonder, Ty się nie wygłupiaj... :roll: jesteś taki kochany, domek w zasięgu łapek a tu taka historia :-(
  4. pisząc "zapisani" miałam na myśli ludzi, którzy są "zakratkowani" w grafiku i się jednak realnie pojawają :razz: skład nam się pewnie jeszcze wykruszy, niestety taka prawda... ale tak z rozmów naszych między sobą odnoszę wrażenie, że większość jest naprawdę zaangażowana i nie odpuści. mam nadzieję... :roll:
  5. [quote name='MonikaP']A mogłabyś napisac coś więcej o tym szkoleniowcu?[/quote] niestety nie, bo ten Pan jest na tygodniu a ja w schronisku jestem narazie tylko w weekendy... może zjawi się tu jeszcze ktoś, kto już miał z nim do czynienia ;)
  6. co do ilości psiaków to nie jestem w stanie powiedzieć dokładnie, ale chyba więcej niż powinno być niestety :shake: a wolontariuszy? narazie zapisanych około 40, co będzie dalej - zobaczymy... ;)
  7. no to tak. po pierwsze schronisko w Lublinie jest na Metalurgicznej 5 obecnie ;) a co do tematu - od marca pod czujnym okiem Tiger ruszył wolontariat :D staramy się wyprowadzać wszystkie psy, oprócz tych, które są/bywają agresywne, bo te wychodzą na spacery osobno pod okiem Pana Szkoleniowca.
  8. Bill? Bel? Brando? Beryl? Bond? :cool3: urocze ma łapeczki :loveu:
  9. biedny maluszek... :( P.S. Tiger, pw ;)
  10. jak można wynieść taką ślicznotę na śmietnik?! przecież to żywe stworzenie, a nie torebka po chipsach :angryy:
  11. nie było mnie milion lat na dogo, wybaczcie :oops: w każdym razie - wzięła go do siebie ta dziewczyna, o której pisałam wcześniej. trułam jej dłuższy czas i w końcu się przejęła. więc Maks ma domek, może nie najlepszy na śwecie i może nie do końca taki, w jakim chciałabym go widzieć :oops: ale napewno jest mu tam lepiej niż na ulicy. temat chyba nadaje się do zamknięcia/przeniesienia czy innego postępowania w związku ze znalezieniem domu :cool3:
  12. no właśnie o to chodzi, że zaraz muszę uciekać [obowiązki wzywają niestety :(] więc gdyby mógł ktoś pomóc w [B]ZAMIESZCZANIU OGŁOSZEŃ [/B]byłabym baaaardzo wdzięczna. I Maks też... Iwop, wszystkich znajomych pytałam, niektórzy już mają mnie za wariatkę, a jedna znajoma nazwała mnie zoofilem, bo "Ty to byś wszystkie psy chciała uratować" :/
  13. [URL=http://img232.imageshack.us/my.php?image=1000579fj3.jpg][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/9581/1000579fj3.th.jpg[/IMG][/URL] wypatrujemy domku...
  14. Właśnie wróciłam ze szkoły i pies czekał na mnie na chodniku, przybiegł, zaczął mnie dźgać nochalem po łydkach i się cieszyć i rozkładać 'podwoziem' do góry, żeby go wymiziać. Biedny, dziś tak zimno i okropny wiatr :placz: [URL=http://img232.imageshack.us/my.php?image=1000592eg5.jpg][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/5479/1000592eg5.th.jpg[/IMG][/URL]
  15. przecudowny jest po prostu. a tych ludzi, co go głodzili... :mad:
  16. do góry... :-(
  17. podrzucę, bo ważne...
  18. Maks (imię robocze) od jakiegoś czasu błąka się po moim osiedlu. Na początku myślałam, że może się komuś zgubił, ale nikt go nie szuka... :-( Jest wielkości pośredniej między jamnikiem a bassetem, tak na moje laickie oko. Najgorsze jest to, że pies w tej chwili jest [B]NA DWORZE[/B], a jest mróz i pada śnieg :placz: Nie ma kto go wziąć, ja nie mogę, bo moja siostra ma bardzo silne uczulenie, do tego astmę i atopowe zapalenie skóry, więc pies definitywnie odpada. Była jedna dziewczyna, z I gimnazjum bodajże, która stwierdziła, że ona go kiedyś wzięła na noc, ale "on jest głupi, bo całą noc siedzi pod stołem i się nie rusza". Nie skomentuję :angryy: Próbowałam ją jakoś namówić na to, żeby go chociaż przygarnęła na zimę, a ona, że nie, bo wyjeżdża i zaczęła się wykręcać... z resztą szkoda słów. Co mam z nim zrobić? Moja wieś chyba nie podlega pod schronisko lubelskie [mieszkam w połowie drogi Lublin-Łęczna], czyli pod jakie? Przecież wszystko byłoby dla niego lepsze niż siedzenie na kostce brukowej pod blokiem :-( Pies jest bardzo sympatyczny, uroczy pyszczek, ostatnio próbował mi wejść pod kurtkę, tak bardzo mu było zimno :-( Karmię go raz lub dwa razy dziennie [szkoła i inne obowiązki, różnie to bywa :oops:], zwykle chappi albo gotowanym ryżem, warzywami i mięsem [wiem, jak to brzmi, ale chyba lepiej, żeby jadł cokolwiek niż nic...] Z charakteru - do tej pory zauważyłam, że potrafi człowieka odprowadzić do sklepu i grzecznie czeka, aż wyjdę, któregoś dnia 'bronił mnie' po drodze - obszczekiwał wszystkich facetów po kolei. Bardzo boi się gwałtownych ruchów, zwłaszcza podniesionej ręki... Ktoś musiał go bić... :shake: Tak wygląda: [U][URL="http://img77.imageshack.us/my.php?image=10005701uz7.jpg"][IMG]http://img77.imageshack.us/img77/2296/10005701uz7.th.jpg[/IMG][/URL][/U] P.S. Chciałam zaznaczyć, że nie mam nieograniczonego dostępu do internetu, więc proszę się nie denerwować, jeśli nie będę odpowiadać od razu na Wasze posty :oops: I przepraszam, jeśli coś źle technicznie zrobiłam, czytuję dogo od jakiegoś czasu, ale ogólnie jestem tu nowa.
×
×
  • Create New...