-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by evel
-
[quote name='monika1980']to powiedz komuś że jego piesek kundelek nie jest nikomu potrzebny :angryy:[B]myślisz choć trochę?[/B][/quote] [U]nie życzę sobie takich uwag pod moim adresem[/U]. jeszcze kilka "wrzutó[I]w" [/I]w moim kierunku i będziemy mogli cię pożegnać. ja cię nie obrażam. poza tym, ja w przeciwieństwie do niektórych myślę czasem, wiem, niektórych myślenie boli, ale myślenie długofalowe to cenna umiejętność. zresztą, ty i tak tego nie zrozumiesz, co pięknie prezentujesz w innym wątku...
-
[quote name='monika1980'] i kto kogo atakuje?[/quote] no jasne, że my ciebie :diabloti: bo sobie przecież nie masz nic do zarzucenia mimo naszych usilnych starań, aby ci wytłumaczyć co jest nie tak... :roll: dogomaniacy! przecież ona to robi "z miłości do zwierzaczkuf"! żal...
-
hm. oglądam sobie czasem ten program i decyzje wydają czasem kontrowersyjne. np. gdy sprawdzają adopcyjność psa i wykazuje on agresję do człowieka - zostaje usypiany. SPCA nie chce wydawać psów potencjalnie niebezpiecznych, co w pewnym stopniu rozumiem. jeśli chodzi o pitbulle, w niektórych stanach obowiązuje całkowity zakaz trzymania tej rasy psów. z drugiej strony - a jakże - można by spytać dlaczego nikt nie podejmie się pracy z takimi zwierzakami? może stwierdzili, że w USA jest i tak za dużo zwierząt i trzeba zrobić ostrą selekcję, może nie mają kasy na jakiegoś fachowca od spraw psiej psychiki [SPCA jest utrzymywana jedynie z darowizn!], może...? ale takich pytań i wątpliwości może być mnóstwo.
-
[quote name='monika1980'] nie będę ci się tłumaczyć dlaczego je rozmnażam bo nie widze takiej potrzeby[/quote] to ja sobie sobie sama wytłumaczę :razz: 1) bo to tak fajnie mieć w domciu małe słodkie szczeniorki 2) bo suczka musi mieć młode ze dwa razy dla zdrowotności 3) no skoro można na tym zarobić zarobić, to czemu nie? 4) bo suczki będą nieszczęśliwe gdy nie spełnią się jako matki 5) bo ja tak chcę i nie będę się tłumaczyć a wiesz co za tym wszystkim stoi? niedojrzałość i egoizm :cool1:
-
[quote name='"monika1980"']ten bez papierka nie kosztował 600a 1200zł[/quote] ja bym tyle za kundla nie dała :diabloti::diabloti::diabloti: poza tym, SŁOWNIK ORTOGRAFICZNY. bo mi "oczy penkły" jak zobaczyłam, że "takom", "klijentów" i "argumęty".
-
[quote name='monika1980']ależ ja nie jestem hodowcą i nigdy nim nie będę ale nie potrzebuje potwierdzenia żadnego sedziego żeby wiedzieć że moje psy są wyjątkowe i kochane i nie zależy mi na dobru rasy tylko na dobru moich psów :angryy:pozatym nie kryje je z kotami żeby zanieczyszczać rase więc nie rozumiem o co chodzi???????[/quote] do jasnej... anielki. są wyjątkowe i kochane. fajnie. może i są, załóżmy, że są. ale PO JAKĄ JASNĄ CHOLERĘ je rozmnażasz? skoro nie zależy Ci na dobru rasy, to PO CO rozmnażasz psy w typie rasy? ludzie chcą yorki, chcą myśleć, że mają yorki, chcą czegoś "rasowego", żeby pokazać, że ich stać, wszyscy mają mambę, mam i ja, a co. ktoś przez bardzo długi czas dobierał psy, ślęczał nad wzorami genotypów, porównywał, sprawdzał, odrzucał, wyszedł Yorkshire Terrier. ten właśnie york, uwielbiany obecnie przez dzikie tłumy. a wy to wszystko zniszczycie, bo wam się nie chce, bo po najmniejszej linii oporu, bo pieniądze, bo coś tam. szlag mnie trafia po prostu :angryy::angryy::angryy:
-
[quote name='monika1980'] ja mam jednego z papierami i jednego bez papierka i niczym się nie różnią wizualnie oprócz tego że ten z papierkiem jest troszkę chorowity a ten bez o :roll:dziwo nie.[/quote] no to masz farta. a wyobraź sobie, że czasem ten piesek bez papierów kupiony gdzieś za 600 zł strasznie choruje i na leczenie trzeba wydać równowartość jego ceny o ile nie więcej, bo ma np. chorobę genetyczną. albo będzie miał jakąś wadę wrodzoną, która będzie dla niego niedogodnością do końca jego życia. [quote name='monika1980'][B]Nie jestem żadnym hodowcą[/B] i nigdy nie będę ,bo to wcale nie jest łatwe .Na pytanie czy kryje suczki powiem że tak bo nie widze powodu żeby tego nie robić oczywiście nie co cieczke [B]ale 1czy 2 razy je pokryje[/B][/quote] i to się wyklucza! a teraz moje pytanie brzmi: PO CO POKRYJESZ SWOJE SUKI?
-
[quote name='monika1980']a to wkurza ludzi takich jak wy ,a dlaczego Bo zabierają wam potencjalnych klijentów ...[/quote] tak. na pewno mi zabierają kl[B]ie[/B]ntów :diabloti: no po prostu spać po nocach nie mogę. zwłaszcza, że nawet psa nie mam obecnie :evil_lol: a tak szczerze, to wkurzają mnie pseudohodowcy, ale już nawet nie dlatego, że coś tam, tylko g...o wiedzą na temat kynologii i tak sobie krzyżują co popadnie, a potem ludzie kundle kupują za 300, 600 czy 900 zł i się cieszą, że mają "rrrrasowcaaa" a tu guzik prawda :cool1: wiesz, widuję czasem te "yorki" bez papierów, sięgające ludziom do pół łydki albo dalej, te "pekińczyki" z długimi kufami czy nawet ONki wszelakiej maści, wzrostu i o szaleńczo różnych okrywach włosowych... i rodowodowego psa to one nawet nie przypominają. nawet z daleka. [quote name='monika1980']zagrożone samotnością i porzuceniem[/quote] zadałam kilka pytań, a Ty sobie wybrałaś jedno. czemu? :diabloti:
-
[quote name='NATKA']Są lepsze przypadki weterynarzy. U mnie osiedlowy weterynarz najpierw poradził właścicielom seterki żeby ją dopuścili bo suczka to raz musi mieć potomstwo, co suczka prawie przypłaciła życiem. Jeden z jej szczeniaków trafił do sąsiedniego bloku i jak zaczął dorastać (był to piesek) to stal się nadpobudliwy, niszył mieszkanie, ćwiczył na poduszkach i co wet doradził, że trzeba go często dopuszczać do suczek żeby się uspokoił. Więc jak tu edukować zwykłych ludzi jak tu specjaliści takie teorie szerzą i proste pytanie komu zwykły człowiek uwierzy mi czy weterynarzowi.[/quote] :crazyeye: no to super. i weź tu komuś coś wytłumacz, skoro mentalność Polaków jest taka, że jak "weteryniarz" powiedział, to tak ma być! i na psach lepiej zna się wg nich jakiś konował, niż zwykły człowiek. i nieważne, że człowiek może mieć np. kastrowanego samca, który zrobił się po zabiegu spokojniejszy i może świecić przykładem [pies, nie człowiek :evil_lol: ].
-
[quote name='monika1980']nie można mierzyć wszystkich jedną miarą !na Boga !! jest masa ludzi która rozmnaża swoje zwierzęta i szuka dla nich odpowiedzialnych właścicieli i nikt nikogo nie krzywdzi .[/quote] a jaką masz gwarancję, że w przyszłości te szczeniaki nie będą skrzywdzone? albo ich szczeniaki? [quote name='monika1980']więc przestańcie smęcić że ci co kupują psy bez rodowodu są beeeeeee albo nie daj Boże je jeszcze rozmnażają .:crazyeye:Nic i tak się z tym nie zrobi .[/quote] zrobiłoby się coś z tym, jeśli ludziom udałoby się wbić do głów kilka prostych zasad. [quote name='monika1980']Należy się martwić o kundelki bo to one są najbardziej zagrożone :placz:[/quote] zagrożone czym w tym kontekście? wyginięciem? :cool1:
-
[quote name='monika1980']Jeśli ma do tego warunki i nie dzieje się krzywda żadnemu psiakowi to ja nie mam nic do tego[/quote] a ja mam "coś" do tego - bo ów człowiek produkuje mieszańce, które nie są potrzebne na świecie, naprawdę.
-
[quote name='Lotty']Dzisiaj znalazłam na gratce ogłoszenia kolejnego rozmnażacza. Oferuje do sprzedaży szczenięta buldożka francuskiego, jamnika i pekińczyka. Za tego ostatniego chce 500 zł:-o podczas gdy prawdziwego pekińczyka ( z metryką) można kupić już za 700- 1000. Za innego szczeniaka żąda aż 800 zł :angryy: Przecież za takie pieniądze można dostać psa z metryką ( zwłaszcza mniej popularnej rasy).[/quote] paranoja! ale ludzie-kupujący są bezmyślni i idą na tzw. łatwiznę... na allegro jest np. ogłoszenie o "yooorkach" bezpapierowych za 1200zł a jeśli chodzi o psy z rodowodami ceny zaczynają się już od 1300zł. wystarczy dobrze poszukać i można mieć rasowego psiaka, może nie po inter-championach, ale z gwarancją rasy, w takiej samej cenie jak szczeniaka z pseudo.
-
[quote name='Justynaaaa']za sam rodowód płacisz 1000zł[/quote] no jasne :evil_lol::evil_lol::evil_lol: chyba sobie żartujesz. wiesz w ogóle co to jest rodowód i po co on jest? najprościej mówiąc - rodowód to gwarancja rasy. jak masz psa "bez tego głupiego papierka" to masz psa w typie jakiejś rasy i tyle. hm. zarejestrowana, a szczeniaki mają te drogocenne papierki w końcu czy nie? :razz: [ujęłaś sprawę tak, jakby to była promocja z hipermarketu - szczeniak + rodowód = 1600zł; sam szczeniak = 600 zł. nie wiem, jak to skomentować :roll:]
-
[quote name='Justynaaaa']Bardzo po woli już zaczyna mnie ten temat denerwować, ale będę tłumaczyć do skutku, bo jestem bardzo cierpliwa. Zwolennicy psów rasowych mają bzika na punkcie `czystości rasy`. Jest to teraz bardzo `na czasie`. Przesadzają, bo pies, który jest bez rodowodu nie bedzie kochany, "bo on nie ma takiego papierka na którym jest napisane wyraźnie, że on jest np. tylko i wyłącznie czystym beaglem, a [B]sam ten papier kosztuje 1000zł.[/B]" - :angryy: krew mnie zalewa.[/quote] nie bardzo zrozumiałam - że niby "papierek kosztuje 1000zł"? :roll: poza tym, spytam tak: czy ta pani ma hodowlę zarejestrowaną w ZK, czy jej psy-reproduktory i suczki mają uprawnienia hodowlane? jeśli tak, to nie rozumiem, gdzie tkwi problem. jeśli nie - to rozmnażalni "bezpapierowców" nie można nazwać HODOWLĄ.
-
[quote name='globalnydog193']evl - gratulacje:multi: to moze teraz nas wesprzesz??:roll::lol:[/quote] jak tylko sobie przypomnę hasło to chętnie ;)
-
te dziewuchy na wizażu są naprawdę... :stupid: a ja za to się pochwalę - po moich namowach i dzięki wsparciu jakiejś jeszcze jednej osóbki, dziewczyna od "goldenki" stwierdziła, że ona to tak naprawdę się nie upiera przy rozmnażaniu, ale wet ją namawiał i ona to jeszcze przemyśli, bo sobie poczytała dużo na ten temat :multi: pozostaje tyko mieć nadzieję, że słowa wejdą w czyn. a tego weta, co ją namawiał to bym normalnie... :mad:
-
trzeba mieć naprawdę nieziemskie pokłady cierpliwości, żeby komuś cokolwiek wytłumaczyć... proszę popatrzeć na notkę, mój komentarz i odpowiedź właścicielki psa... [URL]http://www.photoblog.pl/bibisiula/23273867[/URL] :shake: albo tu: [URL]http://www.photoblog.pl/bibisiula/23432400/ja.html[/URL] co zrobić? :/ suka jest bezpapierowa ("niepotrzebny mi papierek..."), no ale przecież to "RASOWY PRZEDSTAWICIEL RASY GOLDEN RETRIEVER", bo tatuś miał rodowód, hurra.
-
[COLOR=Black]"2. Czy Ekokynologia nie przyczyni się, niepotrzebnie, do zwiększenia populacji psów, które potem trafią do schronisk? [/COLOR] [B]Nie chodzi o zwiększenie populacji psów.[/B] Chodzi o wyeliminowanie ras, potencjalnie chorych. Zaś w ich miejsce zaproponowanie ras zdrowszych. Powiedzmy, że za sukces uznamy fakt, iż zamiast kolejnego miotu schar pei urodzi się miot goldendoodle. Ilości psów to nie zmieni, ale jakość życia narodzonych szczeniąt na pewno." Czy ci ludzie upadli na głowy...? :wallbash:
-
[quote name='kozaLbN']ja wiem swoje bo tam pracowałam!!![/quote] I co, będziemy się licytować? kiedy pracowałaś, na psiarni czy kociarni i dlaczego to już czas przeszły? dlaczego pytam - bo ja pojawiam się tam od czerwca w nieregularnych odstępach czasu. ostatnio dużo się zmieniło. [quote name='kozaLbN']a myślicie że czego personel zmieniony,bo widział co się dzieje!!![/quote] A jaki jest oficjalny powód? Nie można kogoś wyrzucić ot, tak sobie :/ [quote name='kozaLbN']kiedyś byla taka akcja że facetowi zginą pies no i przyszedł sprawdzić do schroniska czy może tam jest,to go nawet te ..... nie wpuściły,kazały mu go opisać no i oczywiście powiedziały że nie mają takiego.co się okazało,za dwa tygodnie ten pan znowu wrócił tylko,trafił na taką fajną panią Anię(też się jej pozbyli) i okazało się że pies był w schronisku ok.trzy tygodnie!!!biedny piesek tęsknił za domem bo tym bladziom nie chciało się dupy ruszyć i pomóc poszukać pieska,a to chyba ich zasrany obowiązek:angryy: piesek jak zobaczył pana to aż się posikał ze szczęścia,tylko szkoda że tak długo musiał czekać!!![/quote] A KIEDY DOKŁADNIE to było? pytam z ciekawości, bo personel na psiarni zmienił się dość znacząco ostatnimi czasy i nie słyszałam, żeby się ktoś skarżył. Poza tym - rażące jest czytanie wypowiedzi naszpikowanej wykrzyknikami, przynajmniej dla mnie. Rozumiem, że to może być emocjonujące, no ale bez przesady. Jeśli po każdym zdaniu zastosujesz miliard wykrzykników nie stanie się ono przez to ważniejsze, naprawdę.
-
jakieś dziwne to wszystko... nie wszystkie informacje na wątku są prawdziwe, może niektóre są przedawnione? koty dostają jeść dwa razy dziennie (byłam, widziałam - nie raz i nie dwa), nie głodują, ale jak kot, zwierzę o delikatnej przecież psychice, ma się czuć dobrze w schronisku, hm? :roll: wolontariat zawieszono, rzeczywiście coś się musiało stać "na górze"... nie wiem, co o tym myśleć właściwie...
-
dziękuję za odpowiedź, może się pojawimy z siostrą w takim razie w charakterze gapiów :razz:
-
A ja mam pytanie... Czy można tam przyjść i się po prostu pogapić? ;) I czy to coś kosztuje, a jeśli tak, to ile? Aha, jeszcze jedno, czy można przynieść ze sobą aparat czy za robienie zdjęć też się płaci? Proszę się nie śmiać, ale jeszcze nigdy nie byłam na wystawie... :oops:
-
Nie znam dokładnych szczegółów "technicznych", bo w akcji biorą udział wolontariusze-studenci wet. ale ogólnie polega to na tym, że wybieramy psy, które mają najwieksze szanse na adopcje i takie psiaki są transportowane na Wydział, gdzie organizowana jest aukcja. Sporo psiaków znalazło w taki sposób nowe domy :p
-
u nas są organizowane aukcje adopcyjne przy pomocy tutejszego Wydziału Weterynarii :razz:
-
Wonder- już w nowym domku !!!!!!!!!!!!!!!!:) :) :)
evel replied to Tiger's topic in Już w nowym domu
no właśnie, co tam u Przystojniaka i reszty? :razz: