Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. Moja Zu oszalała na punkcie... gumowej piszczącej kaczki dla dzieci :roflt: Już sobie wyobrażam, jak biegam z tą kaczką na torze... :roll:
  2. [quote name='MaDi']Mam dom z Lublina chętny na małego psiaka (do 10 kg). Maksymalnie do 3 lat ale wolą młodszego, może być za równo piesek jak i suczka, jeśli szczeniak zostanie wysterylizowany/wykastrowany w odpowiednim wieku Mieszkanie w bloku, głównym opiekunem psiaka będzie 12 letni chłopiec, mile widziany psiak w typie rasy np. sznaucerek. Ważne aby był łagodny. Macie jakieś propozycje?[/QUOTE] LadyS. będzie miała coś maleńkiego na DT niedługo :cool3: Jakieś takie pinczerkowate chyba... nie? :evil_lol:
  3. Wiecie, co jest najgorsze? Że psiarze z mózgami w zadach przekazują wzorce idiotycznych zachowań swoim pociechom... Idę wczoraj wieczorem z suką, nagle widzę, że biegnie chłopiec a obok niego luzem mix sznaucerka. Stanęłam, oni też się zatrzymali. Pytam chłopca, czy ma smycz, on, że nie. Postanowiłam więc mu wytłumaczyć, że smycz jest potrzebna, że psa należy prowadzić na smyczy nie tylko dla bezpieczeństwa innych psów ale także jego samego, że to tylko pies (swoją drogą, średnio posłuszny) i różne rzeczy mogą się stać, a po moim wykładzie co usłyszałam od chłopca? Chłopiec wskazał palcem mojego psa i pyta: "To pies czy suczka?" :wallbash:
  4. Suuuuper masz w tym lesie :) A Stefania, cóż można powiedzieć - wyrobiła się młoda nieźle :cool3: [url]http://i567.photobucket.com/albums/ss120/pennstaff/IMG_9948.jpg[/url] a kto jest mistrzem drugiego planu? ;)
  5. [quote name='matrioszka2']Ale ma szanse równie duże, jak nasze inne psy, któe poszły do cudownych DS.Jutro jadę po Muszkę i zawożę prosto do wymarzonego domku.[/QUOTE] Edit: nieaktualne już, psina w DS.[URL="http://www.dogomania.pl/threads/195863-Sznaucer-albo-pudlo-sznaucer-PILNE-TRANSPORT-ZAMO%C5%9A%C4%86-LUBLIN-na-niedziel%C4%99-lub-poniedz%21/page5?p=15719727#post15719727"][/URL]
  6. http://www.kurierlubelski.pl/wiadomosci/331150,lublin-trawniki-na-lsm-ie-pelne-trucizny,id,t.html ;)
  7. Jej uszy to mistrzostwo świata ;) I powtórzę pytanie - czy ona ma ogłoszenia?
  8. [quote name='Ewa&Duffel']Ja dziś widziałam następujący hit: jamnik w wielkiej kolczatce, a do tego flexi :roll:[/QUOTE] Jamniki w kolczatkach to luz, ja widziałam jamniora, który wiecznie biega luzem w półkolczatce, ciekawe po co :roll: A wczoraj spotkałyśmy przed gabinetem weterynaryjnym w ciemnościach coś, co sapało jak Darth Vader, toteż stawiałam na boksera bądź innego krótkopyskiego a okazało się, że to po prostu erdel w kolcach jak na mamuta i na flexi :splat:
  9. Nie wiem, jak to się stało, ale przegapiłam imprezę urodzinową :splat: Vectro, proszę serdeczne wyściskać Panicza i Klonika ode mnie ;)
  10. Iza, patrz, jakie cudo: [url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=119781[/url] W ogóle na miau jest zatrzęsienie pięknych kotów, czasem w typie różnych ras, persów, maine coonów, czasem nawet norwegów, a czasem zdarzają się przecudnej urody długowłose dachowce - warto przeglądnąć ;)
  11. Najlepsze życzenia dla rudego! :new-bday:
  12. [quote name='bonsai_88']Evl a myślałaś może o białych owczarkach szwajcarskich [BOS] ;)? Przy krótkowłosych jest mało pracy jeśli chodzi o sierść, a psiaki wspaniałe [przynajmniej moim zdaniem :D].[/QUOTE] Myślałam, zwłaszcza, że TŻtowi się bardzo spodobały... Jednak jedna z bliskich mi osób raczej odradzała BOSki, właśnie ze względu na wiele egzemplarzy z chwiejnymi charakterami. Sama nie wiem :niewiem: Kurna, chyba zostanę przy swojej ekstremalnej miłości, zaraz po dobermanie, chociaż w ciągu tych dwóch lat może się jeszcze wszystko zmieni... ;) Niemniej jednak zaczynam się umawiać z właścicielami przedstawicieli tej rasy i albo uznam, że to nie dla mnie, albo nie będzie odwrotu ;)
  13. [quote name='Soema']Czytałam Evl. :shake: ten watek o znęcaniu :diabloti: Właśnie takie kleiki jej gotujemy, dodaje marchewki trochę ryżu, poza tym dostaje suchą Profilum czasem do pochrupania. To są wszystko małe ilości, żeby jej nie zaszkodzić. Dzięki że jesteś.[/QUOTE] No ja się znęcam, ale to ona wpadła w kretowisko, jak biegła za piłką... może soczewki jej kupić? :niewiem: :evil_lol: A dajesz jej jeszcze jakieś witaminy albo inne preparaty na stawy czy kości? Ja chyba będę wprowadzać (po wypłacie :roll:) to: [url]http://allegro.pl/dolfos-arthrofos-forte-700-gram-pies-zdrowe-stawy-i1204824302.html[/url] [quote name='malawaszka']o chyba zrobię wg sposobu evl dla mojej staruszki jednej z drugą.... i trzecią :mdleje: może im sie łapcie usprawnią[/QUOTE] Chyba pomaga, przynajmniej moja zołza tak twierdzi ;) A że w pięknym wojewódzkim mieście Lublinie nie mogłam nigdzie dostać kurzych łap, to za radą [B]filodendron[/B] spróbowałam ze skrzydeł, parę razy mi nie wyszło, ale już ogarnęłam :grins:
  14. Boże, jaki biedaczek :( Strasznie żałuję, że moja Zu jest kotożerna :( Wiecie, kto go wyrzucił? Bo jeśli tak, to uważam, że ktoś powinien ponieść konsekwencje, jak można kota wyrzucić i to w dodatku na zimę? :angryy: Ludzie już całkiem oczadzieli, czy co?
  15. Ślicznotka, taka malusia i taka biedna... :-( Soemko, jeśli miałabyś problem z dostaniem kurzych łapek, to super galareta wychodzi jeszcze z kurzych skrzydeł - gotuje to się w małej ilości wody, na małym ogniu i pod przykryciem ze trzy godziny, bez żadnych dodatków. Jakby uciekła większość wody to można trochę podlać, ale nie za dużo, im mniej wody tym bardziej "ścisła" będzie galaretka. Najlepiej przed gotowaniem rozciąć skrzydła w stawach, jeśli są bardzo tłuste, można obciąć część skóry z nich. Po ugotowaniu można wybrać kości i zostawić tylko chrząstki z mięsem. Płyn, po przecedzeniu przed durszlak albo sito, trzeba odstawić w chłodne miejsce, żeby ostygł (u mnie stoi na parapecie) a później można go umieścić w lodówce, po nocy powinno się już ładnie ściąć; u mnie, jeśli uda mi się zrobić własnie taką gęstą galaretę, wytrzymuje spokojnie 3 dni w lodówce i nic się nie dzieje z tym ;) Później biorę po kilka łyżek tej galarety do psiej miski, zalewam gorącą wodą, mieszam i pies to wypija ze smakiem. Jestem na bieżąco, bo przecież ta moja cholera sobie kolano uszkodziła :mad:
  16. Hoho, aż tak? No to nieźle... A ja wczoraj uznałam, że do tej pory się nie odzywałam tylko przeczekiwałam większość sytuacji, ewentualnie wydzierając się na podbiegającego pieska zamiast na właściciela (który, co tu kryć, zazwyczaj gdzieś tam sobie majaczył, 100m dalej) ale dość tego. Wczoraj, w drodze od jednego weta do drugiego, natknęliśmy się z TŻtem i suczem na pana, który ma dwa psy, coś a'la amstaff, zawsze na smyczy (jak wychodzi z nim pani to go przywiązuje do barierki jak idzie inny pies, bo inaczej amstaffek ją przeciąga twarzą po glebie) oraz urocza jamniczka. Pan stał w krzakach z astem, urocza jamniczka podleciała do nas i zaczęła napastować Zuzola, więc ta zaczęła się szczerzyć, warczeć i pokazywać jej zęby. Urocza jamniczka się nie bardzo przejęła i dalej kontynuowała przegląd. A pańcio jęczał z krzaków: "Tekilka, chodź, Tekilka, no już, idziemy na boisko, słyszysz, Tekilka, na boisko" a Tekilka ani myślała iść na boisko :roll: Poczekałam chwilę, aż Tekilka zajmie się swoimi sprawami i wywarczałam w stronę pana, że może jak ma się dwa psy to trzeba sobie sprawić drugą smycz...? Na co pan wgapiał się w nas i dopiero jak znikaliśmy za zakrętem coś tam powiedział, co zaczynało się od: "A jak się ma jednego psa...". To ciekawe co, jak się ma jednego posłusznego psa, zawsze na smyczy. Może następnym razem spytam, co pan miał na myśli :diabloti:
  17. Żyjecie? :razz: My żyjemy, pies, mimo nowości sztuczkowych, które powinny trochę wyprostować psi zwój w móżdżku, zajmuje się notoryczną kradzieżą wszystkiego, co się da, czego się nie da też, pytam się jej dzisiaj "Gdzie jest, cholero, moja skarpetka czarna?" trzymając drugą w ręku a ona tak tylko łypie spode łba i się cieszy... Jeździła też dzisiaj w jednym kapciu po dywanie, zadowolona z siebie wielce. Później próbowała rzeczonego kapcia pożreć a jak dostała op... to pobiegła jęczeć do TŻta, który ją oczywiście pożałował, bo biedny piesek, zła mama, nie? :evil_lol: Byliśmy też dzisiaj u naszej pani wet... Oprócz tego, że Zu chciała panią pozbawić twarzy i to niestety dosłownie (kocha obcinanie pazurów, rozumiecie, a ja będę miała wszędzie zakwasy od obezwładniania potwora, przy czym jestem też głucha na jedno ucho, bo mi prosto do niego warczała) okazało się, że cuś pyka nie w kolanie a... w stawie biodrowym. Przy odpowiedniej suplementacji możemy potwora powoli spuszczać ze smyczy na równym terenie (alleluja!) ale mamy bana na piłki i dekle, bu. Ogólne zalecenia są takie, żeby się nie spieszyć z żadną aktywnością, powoli przechodząc na kolejne stopnie, bo jak coś się za szybko zrobi to być może pies jednak nie będzie mógł skakać. Ogólnie mieszkamy i piszemy sobie tutaj, chyba przyda mi się urlop od dogo: [URL]http://zuzankowo.blox.pl/html[/URL] ;)
  18. Rozmawiałam z zaufaną wetką, powiedziała, że u Zu lepiej się sprawdzi Arthrofos Forte, czyli ten w proszku, bo jako pies usportowiony ;) ma większe obciążenia stawów niż przeciętny pies o jej budowie i masie... Odezwę się za jakiś czas jakie są efekty ;)
  19. [quote name='Pies Pustyni'] Zadalem kilka pytan, a Ty - nie pierwszy raz zreszta - zamiast odpowiedziec, odwracasz kota ogonem (tzn. doga, wszak to dogomania).[/QUOTE] Tak. [COLOR=White]plus 10 znaków ;)[/COLOR]
  20. A czy ktoś stosował ten preparat ale w proszku? Czym się różnią? Bo dawkowanie jest inne - 4g proszku/10kg masy ciała...
  21. [quote name='Pies Pustyni']Czyli pies jest jedynym gatunkiem zwierzecia, ktore nie dorosleje? A moze krowa jest wiecznym cieleciem, kon - zrebakiem etc.? Czy szczenieta sie rozmnazaja? Czy szczenieta pilnuja swojego gniazda? Terenu? Bronia domownikow? Przeciez to sie kupy nie trzyma.[/QUOTE] Tak myślałam. Oczywiście, mistrzu, tylko ty jeden znasz prawdę, gdzie nam, śmiertelnikom, do ciebie. :lol: P.S. Myślałam, że to dogomania a nie krowomania i że rozmawiamy o różnicach między wilkami a psami, ale widać nie.
  22. Ja tak policzyłam, bo TŻtowa żaba tyle pali :P Co tu zrobić... :roll:
  23. [quote name='Asiqs']przepraszam, jeszcze jedno.. jeśli mama nie ma rodowodu a tatuś tak?[/QUOTE] To tatuś jest psem w typie rasy, więc szczeniaki mogą wdać się w mamę i jej przodków bądź w tatusia i urodzić się albo jako psy naprawdę ładne, albo jako labradoropodobne stworki. Czyli innymi słowy - loteria. Nie warto.
  24. Pies bez udokumentowanego pochodzenia nie jest psem rasowym. Zastanówcie się jeszcze, czy jest sens wspierania pseudohodowli, gdy za takie same pieniądze można kupić psa z metryką/rodowodem, z prawdziwej hodowli.
  25. Napiszę szybkiego maila do prowadzącej z podaniem jej linka do tego wątku. A dalej - się zobaczy ;)
×
×
  • Create New...