-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by evel
-
[quote name='dkf385']Nie najlepszym, tylko mówi[B][COLOR=Red]e [/COLOR][/B]że jeszcze nie wiem czy będzie to pies z papierami czy nie. Bez rodowodu nie równa się z pseudohodowli, to po pierwsze. Można przecież [B][COLOR=Red]wziąść[/COLOR][/B] pieska od ludzi którzy sami mają jedną sukę, albo 2 do 3 psów i normalnie je trakt[B][COLOR=Red]ó[/COLOR][/B]ją, zajmują się nimi, czyli socjalizują je. Mówisz tak jak by psów z papieramiu nie rozmna[B][COLOR=Red]rz[/COLOR][/B]ali masowo i każdy szczeniak byłby odpowiednio traktowany i wychowywany. Nie bądzmy naiwni, proszę cię.[/QUOTE] Ale ja przecież napisałam, że pojęcie "pseudohodowla" dotyczy również hodowli zrzeszonych. Oczywiście, że można wziąć pieska od ludzi, którzy mają dwie suki, ale wiesz, jak się nazywają tacy ludzie? PSEUDOHODOWCY i ROZMNAŻACZE. Bo skoro tak dbają o swoje zwierzęta, to dlaczego nie chcą dać sprawdzić osobom z zewnątrz, czy z nimi wszystko OK? Dlaczego nie robią badań? A ja Ciebie proszę, żebyś sobie zainstalowała Mozillę Firefox czy inną przeglądarkę sprawdzającą błędy, bo czytanie niektórych wyrazów "sprafia mi bul" :shake: [quote name='dkf385']Trochę rozumu też trzeba mieć i popatyrzeć co się kupuje, trzeba zawsze, bez względu na to czy dostajemy rodowód czy nie.[/QUOTE] Oczywiście. Ale jak się ma rozum to się nigdy nie kupi psa w pseudo, zwłaszcza rasy pobudliwej i ze skłonnością do walki. [quote name='dkf385']Jak będzie s[B][COLOR=Red]w[/COLOR][/B]ora psów to dla mnie jest oczywiste że przecież nie kupie szczeniaka z takiego miejsca. A chyba mi nie powiesz że specjalnie sprowadzą jakąś sukę która ma akurat też szczeniaki, aby pokazać mi ją jako matkę młodych. Ale powiedz mi jaką mam gwarancje przy rodowodzie że z przodkami było wszystko [B][COLOR=Red]wporzątku[/COLOR][/B] i że miały dobry charakter?? Choroby dziedziczne tak samo są u rodowodowych, skąd niby już drugi pies nie ma zęba?? Dodam ci do tego jeszcze że mój rodowodowy pies jest przerośnięty (jak dla mnie to wielki plus i zaleta, ale patrząc pod kątem posiadanych papierów nie powinno to mieć miejsca). Jak wygląda "uczciwe" ocenianie na wystawach też wiem, więc mi tu nie opowiadaj o pewnym pochodzeniu i to w dodatku w kwestii kilku pokoleń.[/QUOTE] Przepraszam Cię bardzo, a Ty myślisz, że podkładanie innych matek czy ojców w pseudo to nie jest reguła? Rodowód to nie wszystko - ale w przypadku psów z udokumentowanym pochodzeniem, przy odrobinie uporu, jesteś w stanie się dowiedzieć wszystkiego o przodkach Twojego psa. W rozmnażaniu zwierząt wg mnie nie chodzi o to, żeby "se zrobić szczeniaczki ładne", tylko o to, żeby ulepszać rasę. Jak się nie ma odpowiedniej wiedzy, również w dziedzinie genetyki, chorób, umiejętności "czytania" rodowodów to się nie powinno rozmnażać, a nie dopuszczać sukę z pierwszym lepszym psem z uprawnieniami, a później płakać, że wyszły wady. Zdarzają się psy przerośnięte czy "niedorośnięte" - genetyka to kapryśna pani i różnie z tym bywa, ale może ktoś skojarzył parę zwierząt wzrost odsuwając na dalszy plan, na pierwszym pozostawiając zdrowie czy charakter? Eksterier to nie wszystko.
-
[quote name='plastelina']MaDi napisałam Ci pw. nie mogłam osp. na smsa. Ja uważam że sunia i tak przeżyje duży stres przy zabieraniu od państwa. jazda pociągiem będzie kolejnym, poza tym nie wyobrażam sobie jazdy z nią jeśli tak jak w domu na nasz widok będzie próbowała uciekac w panice.no ale innej alternatywy nie mam i nie ja z nią będe jechała tym pociągiem, więc decyzja należy do Ciebie i osoby ją przewożącej. ja oczywiście mogę porozmawiac z Panią.[/QUOTE] Kasia, a widzisz jakieś inne wyjście? Bo na darmowy transport samochodem to ona będzie kolejne 8 m-cy czekać... Może jej ewentualnie, po konsultacji z wetem, podać coś lekko uspokajającego?
-
[quote name='dkf385']Co rozumiecie pod pojęciem "pseudohodowla"??[/QUOTE] Każdą hodowlę, która robi świństwa w stylu dopuszczania do rozrodu psów bez uprawnień, wadliwych, robiących przekręty, puszczających "lewe" mioty, każda, w której nie socjalizuje się szczeniaków w prawidłowy sposób, gdzie dopuszcza się suki co cieczkę dopóki mogą rodzić a później się ich wyzbywa, każda, która trzyma szczeniaki z suką w szopie, hodowle, w których jest po sto psów i siedzą całymi dniami w boksach/kennelach... i tak dalej. [quote name='dkf385']Miałam już 3 berneńczyki (wszystkie z rodowodem) i śmiało mogę powiedzieć że każdy był zupełnie inny i z opisem rasy mają mało wspólnego. Co do rodowodu to niestety sama się przekonałam że to żadna gwarancja czegokolwiek. Sukę puscilismy dwa razy na szczeniaki. Najpierw urodziła się tylko jedna i została u nas, okazało się że nie wyrósł jej jeden ząb, na co własciciel psa (jej ojca) i jednocześnie weterynarz, stwierdził, że to żaden problem bo mozna wstawić (oczywiście chodziło o kwestię wystaw), po kim miała drak i dlaczego chyba każdy wie. Nasz teraźniejszy pies ma ten sam ubytek (kupiony tak samo jak pierwsza suka z małej domowej hodowli, gdzie była tylko jedna suka). Drugi raz kiedy mieliśmy szczeniaki, było ich 10, jeden miał 5 paluszków w jednej łapce, a inny krzywy koniec ogonka, przy odbiorze miotu nikt tego nawet nie zauważył, psy mogły zostać sprzedane normalnie jako rodowodowe. O puszczeniu do siebie syna z matką, rodzeństwa, czy innych kombinacji, dla ładniejszego wyglądu też nie raz słyszałam. A sytuacja kiedy biologicznym ojcem jest pies bez papierów, a tym figórującym w rodowodzie ten po wystawach i z osiągnięciami, jest żadkością??[/QUOTE] I co, myślisz, że teraz najlepszym wyjściem jest kupno psa bez papierów? Bo jak tak, to ja chyba skończę dyskusję, bo ręce opadają... Przekręty są wszędzie, ale nigdy bym się nie zdecydowała na [B]zakup[/B] psa z pseudo tylko dlatego, że w ZK są czarne owce. [quote name='dkf385']Oczywiscie że nie mam zamiaru kupować szczeniaka np na allegro, czy wyciągniętego z piwnicy, który ludzi widział moze dwa razy w życiu, tylko z właściwego miejsca i po dowiedzeniu się jaki charakter mają rodzice.[/QUOTE] A myślisz, że pseudohodowcy są uczciwi i przedstawiają zawsze właściwe psy jako rodziców? :razz: Edit: [quote name='dkf385']Powiedz mi jak często zdarza się że wychowywany poprawnie od małego pies nagle się na kogoś rzuci, albo przestanie akceptować psa z którym się wychował?? Przecież ile ludzi trzyma po kilka psów, również tego rodzaju i jest ok. Z wychoweaniem go jestem pewna że sobie poradzę. Myslałam że chociaż tutaj tych psów nbie będziecie traktować jak urodzonych morderców.[/QUOTE] Tak, znam dużo psów, które w momencie, gdy dojrzeją psychicznie, przestają tolerować przedstawicieli swojego gatunku tej samej płci, lub w ogóle przestają tolerować psy, niezależnie od płci. Znam psy, które mieszkają w spokoju w jednym domu i "nagle" zaczynają walczyć - nawet na dogo są takie wątki, poszukaj sobie. Nie traktujemy pitów jak morderców, cały czas próbujemy Ci uświadomić, że pit i ast to [B]nie jest[/B] taki sam pies i chodzi właśnie o różnice charakterów przede wszystkim. Mnie osobiście zachwycają pity, ale wiem, że nie podołałabym takiemu psu, gdybym musiała go np. non-stop izolować od innych psów, bo byłoby to dla mnie zbyt męczące. Dlatego, jeśli już, wolałabym wybrać astka z dobrej hodowli, po zrównoważonych rodzicach.
-
[quote name='fioneczka']słuchajcie czy rozmowa o goownach jest regulaminowa :diabloti: ... bo wątki penetruje kapo :roll:[/QUOTE] O, bez kitu, zapomniałam :roll:
-
[quote name='mana44']Jak myślicie ile g dziennie podawać suczke labka o wadze ok. 30kg? Ma lekką nadwagę i chcę ją odchudzić. Nie ma dużo ruchu, jest wypuszczana często na dwór, ale nie lubi biegać.. Wyczytłam, że psu o takiej wadze powinno się dać 290 g karmy.. Jednakże myślałam, żeby zacząć od 250 g karmy i co tydzień zwiększać dawkę o 10g, dochodząc do 290g.. Jakie jest wasze zdanie na ten temat?[/QUOTE] Zależy, jakiej karmy. Dobrej karmy daje się nawet o połowę mniej niż karmy złej jakości. Poza tym, to, że pies jest często wypuszczany to nic nie zmieni, bo pies sam sobie nie będzie biegał, potrzebuje zajęcia i pracy. I skoro chcesz ją odchudzić to po co później zwiększać dawkę? Zresztą, tak jak dziewczyny piszą, te tabelki są tylko dla orientacji, po prostu podajesz zalecaną porcję na początek, jeśli widzisz po psie że tyje (w tym przypadku - że nie chudnie) to zmniejszasz, jeśli robi się za bardzo chudy, to zwiększasz itd. ;) Przykładowo - moja 10kg suka powinna wg tabelki jeść 115g. Jest dość aktywna, zjada 100g dziennie (plus małe dodatki inne niż sucha karma, głównie surowe warzywa i owoce) i jest ogólnie w super kondycji ;)
-
Brit Care (to akurat ulubiona mojej suki), Purina Pro Plan, Bozita, Josera, Nutra. A z droższych, ale takich super, wszystkomających, z mięsem na full - podobno Taste of The Wild, Orijen, Wolsfblut (piszę "podobno", bo osobiście nie miałam z nimi do czynienia ;)).
-
[quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia][COLOR=Olive][B]O to widzę że mają podobne upodobania do Salsy, ona też kocie kupki uwielbia :mad: [/B][/COLOR][/FONT][FONT=Georgia][COLOR=Olive][B]Czasami jak się dorwie do zabrudzonej kuwety mojego kota to też ją czyści [/B][/COLOR][/FONT][FONT=Georgia][COLOR=Olive][B]:roll: Nie można jej na spacerze spuścić z oka bo moment i coś wpierdziela...niesamowicie mnie to drażni. Tarza też się we wszystkim co śmierdzi, zaczynając od błota a kończąc na padlinie.[/B] [/COLOR][/FONT][/QUOTE] Moja tak samo :mad: Kocie *cenzura* jest the best! :splat: Na szczęście okres tarzania się w smrodach jej jakoś przeszedł (może przez moje groźby karalne :diabloti:) ale polowanie na kupy jest okropne :roll: [quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia][COLOR=Olive][B] W dodatku jak sika to podnosi nogę także kto wie czy to nie jakiś trans :roll:[/B][/COLOR][/FONT][/QUOTE] Ty, moja też, potrafi nalać na drzewo jak pies :roflt:
-
[quote name='gops']niektore jego metody rzeczywsice przerazaja ale jest zawsze napisane aby samemu tego nie stosowac kilka jego metod pomoglo mi z moja suka min. kopanie lekki psa jak sie nakreca za mocno, dla was to przemoc dla mnie rozwiazanie problemu jak suka chce zjesc innego psa takie kopniecie z tylu(lekkie) ja dekoncetruje wtedy mozna odwrocic uwage psa , bardzo fajna metoda ja sama bym na nia nie wpadla pewnie nigdy[/QUOTE] Poczułam się wywołana do tablicy :razz: Trącanie psa, żeby go "ostudzić" nie jest od razu przemocą, chociaż ja wolę osobiście na swoim psie zastosować porządny op... :evil_lol: Mnie zmierziło to, że babka w sumie nic konkretnego z tym mc BC nie robiła, a gdy pies się nakręcał, bo wreszcie spacer, jeeee! to zamiast nauki wyciszania i opanowywania emocji pan SizarMilanDeDogŁisperer zalecił jej kopanie psa od tyłu :roll: Jeszcze żeby ten pies na nią skakał, to dobra, ale on podskakiwał do góry, jak piłka, przecież nic złego nie robił tak naprawdę...
-
[quote name='dkf385']Na psach się dość dobrze znam[...] Co do rodowodu to kwesia jeszcze nie jest jednoznaczna (po wcześniejszych doświadczeniach, ten papierek nie ma dla mnie wielkiej wartości).[/QUOTE] Te dwa zdania się wykluczają. Zresztą, skoro nie widzisz większych różnic między pitem a astem, to sorry, ale Twoja wiedza nie jest jakaś oszałamiająca ;) A jak kupisz sobie "pita" z pseudohodowli to dopiero możecie mieć jazdę :razz: Żeby tak Ci jakoś ładnie zobrazować... "Pit" z pseudo, np. po Ceresie = prawdopodobny dywan z berneńczyka :roll:
-
Jest obecnie sporo karm podobnej jakości co RC, dużo karm lepszych niż RC i coraz więcej karm duuużo lepszej jakości niż RC. Podsumowując - nie warto ;)
-
[quote name='ewunian']Komu małego laba na Mikołajki? [url]http://allegro.pl/labrador-100-rodzice-z-papierami-na-mikolaja-i1306792487.html[/url][/QUOTE] Tia, rodzice z metrykami, więc [B]automatycznie[/B] bez dysplazji, a poza tym szczenięta karmnione oszałamiającej jakości... Pedigree Junior! :razz: Na dodatek idealne dla dzieci i można się w promocji załapać na sukę dwuletnią, bo pani likwiduje [B]hodowlę[/B]! :razz: :mdleje:
-
Maleńka Milka spała na ulicy. Teraz ma cudowny dom:)
evel replied to Tola's topic in Już w nowym domu
No niestety, dziecka nigdy nie powinno się zostawiać samego z psem, nawet w pokoju obok. Ale już jest OK? Co do kagańca - polecam kaganiec fizjologiczny, nie ma siły, żeby pies sobie go ściągnął ;) -
[quote name='MaDi']To sprawdzony dom wyszukany przez "adopcje seterów", Jest te osoba, która może w niedzielę przewieźć ja pociągiem. Chyba zaryzykujemy, tylko aby właściciele pomogli ją zapakować. Obroża, szelki i kaganiec pozwolą zapanować nawet nad niebezpiecznym 20 kg psem. Wiem,że będzie to dla niej ogromny stres, ale jest to zarówno szansa na lepsze życie. Plastelino wysłałam Ci smsa.[/QUOTE] MaDi, najlepsza byłaby obroża zaciskowa, bo nawet jakby się suka w panice szarpnęła to nie zwieje, a jak do tego dojdą szelki i smycz z dwoma karabińczykami to nie ma mocnych ;) Przerażające dla mnie jest to, że ci ludzie NIC z nią nie robili tyle czasu :(
-
No, wreszcie zaczyna psa przypominać! :evil_lol:
-
Mój piesek gryzie wszystkich wchodzących do domu!!! pomocy!!!
evel replied to Animal-MuzzleBook's topic in Agresja
Ha, mam podobny problem, też z suką ze schroniska. Za radą mądrzejszych ode mnie postanowiłam więc stosować odwrażliwianie i pozytywne warunkowanie gości. Ogólnie wygląda to tak, że zamykam psa, jak wchodzą goście. Jak już się ulokują, to biorę psa na smyczy i wprowadzam do pokoju. Jak ryczy - mówię stanowczo "NIE" i zamykam ją znów w pokoju, czekam chwilę, aż się uspokoi. Znowu ją wyprowadzam, jak ryczy to karcer, jak nie - zostaje. Jak jest grzeczna to zaznaczam to zachowanie klikerem, od razu więc dostaje nagrodę po pożądanym zachowaniu. Jak spojrzy na gości i nie warczy - klik/smak. jak majtnie ogonem - klik/smak. Ważne! Goście absolutnie nie utrzymują kontaktu wzrokowego z psem, nie mówią do niego, a już absolutnie NIE GŁASZCZĄ PSA! Po prostu ignorują jego obecność. Jeśli jest OK, to gość może podrzucić psu jakiegoś smakołyka. Ale jeśli w czasie "podrzucania" pies szurnie do gościa to ląduje w pokoju... Jak się uspokoi, to wraca. I tak do znudzenia ;) Ogólna zasada jest taka, że trzeba psu wyraźnie dać do zrozumienia, że nie akceptujemy napadania na gości i że właściwie ci goście nie są tacy straszni ;) -
Mnie jakoś odstraszyło to, że prawie zadusił miksa husky (wofdoga???) dławikiem, albo jak kazał pani kopać nakręconego miksa BC, żeby nie skakał w górę przed spacerem (sic!) :roll:
-
700g to jakaś straszna ilość, może to po tym? A może najlepiej by było karmić go na razie albo gotowanym (mięso + warzywa + wypełniacz) albo suchą karmą, przy czym jest dużo lepszych karm niż RC i nie tak trzepiących po kieszeni ;) I co do pierwszego postu - na początek najlepsza będzie zwykła obróżka parciana - maluch będzie szybko rósł, także szkoda pieniędzy na jakieś super wymyślne akcesoria, bo "za chwilę" będą za małe ;) Najlepiej sobie zakupić komplet smycz+obróżka i uczyć malca chodzenia na smyczy, jak najwcześniej, pozytywnymi metodami, oczywiście jak już dojdzie do siebie. Trzymam kciuki za malucha :kciuki:
-
Prośba o radę.Mieszkam sama,chcę wziąć kundelka 1-rocznego...
evel replied to nija's topic in Wszystko o psach
[quote name='muzzy']A propos soboty, to może koło 10-tej w wąwozie za Oratoryjną? Będę z Dropuchą, z reguły są jeszcze Atakami, Nasa, czasem Luna i Szpula (dla niewtajemniczonych szczegóły choćby [URL="http://dropek.hostcenter.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=223:16-padziernika-2010-r-wwozowy-szeciopsiak&catid=34:z-ycia-dropka"]tutaj[/URL] :) ). Mówiąc krótko: zapraszamy (o ile nie będzie lało) :) Jeśli się dacie namówić, to i zdjęcia można będzie psiakom porobić :)[/QUOTE] Obawiam się, że z tyloma dużymi sukami Zu próbowałaby rozkręcić imprezę konkurencyjną pt. włochate mordobicie :razz: no i jeszcze nie może tak sobie śmigać i się kitwasić (uraz kolana, niestety), ale obiecuję, że jak tylko będzie w stanie to się jakoś umówimy ;) -
Ja czegoś nie rozumiem... Puszczasz jamnika samopas, żeby sobie po wsi pobiegał i dziwisz się, że sobie sam szuka rozrywek? Kobieto, weźże coś zrób rozsądnego, zanim ktoś Ci go na widłach przyniesie!
-
[quote name='bonsai_88']Niestety - święta za pasem i ludzie szaleją... do mnie do sklepu [pracuję w zoologicznym] co chwile ktoś wpada pytają się o psy lub koty... Jakąś nie umiem zrozumieć, czemu ci ludzie tak się oburzają jak im schronisko proponuję...[/QUOTE] Tia, przecież w schroniskach są psy stare i brzydkie, a co najważniejsze, to KUNDLE! Nie to, co z giełdy, nie? :roll:
-
Prośba o radę.Mieszkam sama,chcę wziąć kundelka 1-rocznego...
evel replied to nija's topic in Wszystko o psach
[quote name='muzzy']Na zachętę zapraszam do obejrzenia zdjęć z naszych wąwozowych (i nie tylko) spacerków na stronie Dropka (link w mojej sygnaturce) :)[/QUOTE] [B]nija[/B], dzięki uprzejmości [B]muzzy[/B]'ego nawet Zu się kiedyś załapała na zdjęcia, także poznasz nas po psie w sobotę :D a tak dokładniej, to jest tu, uwieczniona na cudownych fotkach: [URL="http://dropek.hostcenter.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=195:25-marca-2010-r-dropkoterapia&catid=34:z-ycia-dropka"]KLIK[/URL] ;)[URL="http://dropek.hostcenter.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=195:25-marca-2010-r-dropkoterapia&catid=34:z-ycia-dropka"] [/URL] -
[url]http://i797.photobucket.com/albums/yy256/usterajs/15listopada2010/DSC_1201.jpg[/url] wstydź się? ;)
-
[quote name='zmierzchnica']Zyjemy, witamy się :p Mój pies dziś ukradł śpiwór brata i postanowił się poduszeczką zabawić :cool1:, także wiem coś o psach-złodziejach :diabloti: poza tym wszystkie kundle jakoś wymiotują i bardzo mnie to niepokoi, choć są dość żwawe, więc chyba nie choróbsko... Dobrze, że Zuzanka staje na nogi :loveu: Życzymy powrotu do zdrowia, na bloga będziemy wpadać :p[/QUOTE] Mam nadzieję, że już wszystko z futrami ok? Zu ostatnio mnie zaskakuje, uczy się jak maszyna, w ciągu paru dni załapała "wstydź się", "boczek", "hi5!" i intensywnie rozwijamy wszelkie możliwe targetowanie, także tyłem, plus ogólnie świadomość ciała. Co oczywiście nie przeszkadza jej w ciągłej kradzieży, borze szumiący :roll: kiedy wreszcie będzie mogła polatać za piłką? :placz: [quote name='wiq']hej:) może zacznij ją odczulać na to obcinanie? to Wam się będzie lepiej żyło ;)[/QUOTE] By żyło się lepiej! :evil_lol: No taki mam plan, aczkolwiek jeszcze nie wiem, jak się do tego zabrać, bo ja się cykam obcinać czarnych pazurów :cool1: Pies dzisiaj pogalopował radośnie za jakimś polnym ptaszydłem, a że nie miał jak go skosztować... to przyłożył mu również radośnie kagańcem parę razy i wrócił... :-? Mnie tam nie było, psizna była z siostrą na spacerze... :cool1: