Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. Zu sobie wykopuje tunel, jak zamierza gdzieś iść :evil_lol: Kostkę nasmarowałam jakąś maścią końską, śmierdziało tak, że pies nawiał :roflt: ale już nie boli ;) I doszedł do nas zuzowy prezent od świętego Mikołaja :multi: No już jej dałam, no wiem, powinnam schować do poniedziałku ale już niech ma, bo jest bardzo praktyczny ;) Może później zrobię fotę :cool3:
  2. Nie zostawiaj mu frisbee, jak jest sam. Frisbee jest tylko do zabawy we frisbee - czyli do rzucania i aportowania. Popsujesz sobie później możliwość fajnej zabawy a mały może sobie zrobić krzywdę talerzem, jak go np. przegryzie (chyba, że to gumowe - ale wtedy może zjeść gumę, więc też może być niefajnie).
  3. evel

    Kena i Jumper

    Świetne psidła :) Kena jest śliczna :) No i tak powinny wyglądać staffiki, a nie jak spasione małe warchlaczki ;)
  4. [quote name='Unbelievable']-20, pozdrawiam :diabloti:[/QUOTE] Tak sobie ostatnio myślałam,że jakbym miała np. jamnika mini albo innego yorka czy chi to bym go chyba nauczyła lać w kuwetę, bo bym się bała, że zamarznie na amen :evil_lol: Przez to, że mamy zimę (zima w Polsce? no coś podobnego!) miasto jest sparaliżowane, autobusy jeżdżą według informacji przesyłanych prosto z kosmosu, bo według rozkładów to na pewno nie, a przy tym coś se zrobiłam w kostkę :roll: Chcę lato, chcę nad morze! :placz:
  5. Sabrinko, powodzenia. Tylko nie płacz potem w jakimś brukowcu, że pies pogryzł dziecko. Wzięłam ze schroniska trzyletnią sukę, która zdawała się być super-psem. Okazało się, że niczego nie umie, rzuca się na psy, pilnuje domu i wrzeszczy jak ktoś tylko odetchnie głośniej na klatce schodowej, rzuca się na gości, warczy na domowników. Co się omordowałam, to moje, ale po pół roku mam prawie normalnego psa. Jeśli już skreślasz swojego psa (za stary!) to bardzo Cię proszę - poszukaj mu dobrego domu, bez dzieci, gdzie ktoś będzie z nią pracował i pokaże jej, co jest dobre a co złe w ludzkim znaczeniu. Nie skazuj jej na igłę za jakiś czas, kiedy w końcu kogoś ugryzie i przestraszycie się na poważnie.
  6. [quote name='omry']Ja nie uznaję tresury zwierząt, ani psu, ani mi nie jest to potrzebne. [/QUOTE] Zależy co rozumiesz poprzez słowo "tresura". Bo ja tam uważam, że [B]każdemu[/B] psu potrzebne jest [B]szkolenie[/B], choćby całkowite podstawy. Nie wyobrażam sobie funkcjonowania z psem, który nie zna komend przydatnych w codziennych sytuacjach.
  7. [quote name='NightQueen']hNa mężczyznach rasy ludzkiej róż mi nie przeszkadza, ale w przypadku rasy psiej jestem stanowczo na nie :diabloti:[/QUOTE] A ja uważam, że nie ma nic piękniejszego niż wielki, czarny labrador w różowym miękkim rogziku :loveu: jak już sobie tak gadamy o obrożach ;) Zuzowi też się robią kulki straszne :roll: Gops, wycinanie kłaków spomiędzy palców tak prawie do zera pomaga, czy jakoś nie bardzo?
  8. Wieczorny spacer już jej się nie podoba, bo zaczęła zamarzać :shock: Zaszroniło jej całe uszy, portki, brwi, pysk... Chyba jednak czas na ubranko. Mamy -15,8 :|
  9. No to się wcale nie dziwię. Swoją drogą, jak można psa niczego nie uczyć i dziwić się, że sprawia problemy? Też mam kundla, co nie przeszkadza mi go szkolić i trenować w różnych dziedzinach, że tak powiem. Bez szkolenia pewnie byłaby potworem :evil_lol: A tak na serio - skoro macie tylko niecałe trzy miesiące do pojawienia się nowego domownika to galopem nakupcie sobie dobrej literatury o szkoleniu (Mrzewińska, Waldoch, absolutnie żaden Fisher czy Fennel), koniec z jedzeniem za darmo i wszystkimi przyjemnościami za nic, typu leżenie na łóżku, fotelu czy coś w tym stylu. Nauczcie ją komend, to Wam naprawdę ułatwi życie, zwłaszcza, że ma się pojawić dziecko. Skąd ona ma wiedzieć, kiedy zachowuje się dobrze a kiedy źle, skoro nie ma wyznaczonych jasnych zasad? To tak na początek, jednak na Waszym miejscu bym się skontaktowała z dobrym szkoleniowcem, który Wam pokaże jak pracować z psem. I to natychmiast - macie mało czasu, bo szkoda, żeby kolejny pies nie wylądował na bruku, bo "gryzie, jest dziecko, boimy się, blablabla". Spapraliście jej wychowanie, to teraz musicie to odkręcić.
  10. Złapała się ostrość na nos, ale to nie ja byłam operatorem sprzętu ;) tylko Endżi ;)
  11. Ble ble ble, jest obrzydliwie na dworze, mam śniegu po kolana i jednocześnie po dziurki w nosie, wieje, odpada mi prawe kolano i w ogóle :placz: A pies co? A pies to :roll: [img]http://img574.imageshack.us/img574/6830/sdc10623.jpg[/img] [img]http://img695.imageshack.us/img695/3643/sdc10624d.jpg[/img] [img]http://img585.imageshack.us/img585/2643/sdc10631.jpg[/img] [img]http://img577.imageshack.us/img577/8291/sdc10625.jpg[/img] [img]http://img714.imageshack.us/img714/734/sdc106320.jpg[/img] Jednocześnie jest też oburzona, że robią jej się lodowe kulki między palcami :evil_lol:
  12. Kiedyś ją prawie rozjechaliśmy, wleciała nam prosto pod koła. Co powiedziała pańcia? "Ona była tylko ciekawa!" :D :wallbash:
  13. [quote name='Elcia2010']Poniewaz psy to nie ludzie one nie rozumieja w zadnym z jezykow, czy to po polsku angielsku czy francusku, one mowia po psiemu:) tak samo jest z ich rrozumowaniem, wiele osob traktuje psy jak ludzi i wlasnie z ztad robia sie rozne problemy czy to wychowawcze czy inne. Psy zyja w naszym swiecie ale instynkt jest nadal iscie psi:) Nie chodzi tu o to ze sa glupiue tylko ze kieruja sie nie tym co my.Psu nie wytlumaczymy ze wychodzimy do pracy ze wrcoimy dzis, on tego nie wie , nie rozumie kiedy mowimy, nie martw sie moj maly,jemu to nie pomoze...taki przyklad;P[/QUOTE] Pies jest w stanie nauczyć się znaczenia słów w każdym z języków. Tylko człowiek musi umieć przekazać psu to jasno, na określonych zasadach. Jak inaczej wytłumaczyć psy, które wykonują komendy głosowe? Zgadują? Wróżą z fusów? Psy nie są małymi człowieczkami. Są psami. Ale nie są tak głupie, jak Ci się wydaje. I tak, pies rozumie znacznie więcej, niż Ci się wydaje. Moja suka, jak jej mówię, że "piesek zostaje" a ja wychodzę, idzie do siebie, bo wie, że zaraz dam jej coś smacznego, nastawię radio i zostanie sama. Gdy wejdzie po niewłaściwej stronie np. słupa, mówię "wracaj" i wraca, odwijając smycz. To są zachowania, których nie uczyłam jej świadomie, jak komend czy sztuczek. Sama się nauczyła pewnych rzeczy. Psy są genialnymi obserwatorami, a przy tym owszem, mają instynkt, który im niejednokrotnie podpowiada, co należy zrobić w danej sytuacji. Są psy, które uczą się różnych sztuczek czy komend tylko poprzez obserwację np. drugiego psa w domu. Uważasz dalej, że psy nie myślą?
  14. [quote name='julka300']Mój to maltańczyk i miniaturka na dodatek a więc jest mały ale mama mi nie pozwala z Nim spać bo mówi że to ochyda ![/QUOTE] Są maltańczyki miniaturki? :hmmmm:
  15. [quote name='Elcia2010']nie wyobrazam sobie spac w trojke:P a gdzie tu seks potem? Bleeee jaka intymnosc byc musi tak uwazam, dlatego spanie z psem jak najbardziej ale jesli ktos jest sam...[/QUOTE] Odsyłasz psa na miejsce? :lol: Bez przesady, można to jakoś sensownie rozwiązać :evil_lol:
  16. Lottie, a zauważyłaś, że tu dwie różne osoby proszą o pomoc? :cool3: Poza tym, trzeba psa nauczyć też odpoczynku i wyciszenia, u ras pracujących to szczególnie ważne, ja np. nie wyobrażam sobie, jak miałabym cały czas pracować z psem, calutki dzień. A kiedy do pracy, na zajęcia, do sklepu?
  17. evel

    czarno-ruda galeria

    Piękne zdjęcia :) [URL]http://i1018.photobucket.com/albums/af309/amb99/sudety/s250910149.jpg[/URL] tak było jeszcze nie tak dawno a teraz...? :placz:
  18. A Hexula się nie przeziębia od tego śniegu? Moja wariatka najpierw się napycha a potem charczy :stupid: Boję się, że sobie gardło załatwi, bo z nią to nigdy nic nie wiadomo :roll: No i podobnie jak zmierzchnica przeklinam śniegowe kulki między palcami :mad:
  19. Hm, metoda zdartej płyty potrafi zdziałać cuda, jednak w międzyczasie polecam ćwiczenie medytacji. Nie zdziwiłam się za bardzo, gdy spotkałyśmy wczoraj wieczorem spasioną spanielkę wiecznie biegającą luzem tym razem... po ulicy. Wzięłam Zu na ręce (spanielka ma paskudny zwyczaj tratowania innych psów) i poprosiłam, żeby zabrać psa. Co na to do mnie pańcia? Ano, że nie trzeeeeba się baaaaaać. No tak, na pewno ja i mój pies boimy się cocker spaniela, zwłaszcza, że Zu ryczy z rąk jak opętana, co prawda na średnim poziomie głośności, bo ją hamuję. Powtarzam więc - proszę zabrać psa. Pańcia stwierdziła, że już, no już zabiera, hahaha, Nelcia, wracaj, Nelcia miała ją akurat w zadzie, bo wlazła mi pod kurtkę (mam płaszcz niemal do ziemi) i zaczęła mi obśliniać spodnie, więc miałam ochotę jej zasadzić zdrowego kopniaka, ale się powstrzymałam. Jestem mistrzem zen :roll:
  20. [quote name='ladySwallow']Bo w pociągu nie ma choroby lokomocyjnej...[/QUOTE] Potwierdzam. Mój rzygacz mały też :evil_lol: Gwarancja działa jedynie na pociągi, w innych środkach komunikacji psu zdarza się puścić pawia, nie ma znaczenia, czy jadła, czy nie, czy brała leki, czy nie, potrafi zwymiotowac śliną albo lekarstwem, nie mam już zielonego pojęcia, o co chodzi, widocznie po prostu w samochodzie jej niedobrze i już. Ale w pociągu zero stresów - jechaliśmy nad morze i z powrotem (15 i 10 godzin) i bez problemów.
  21. Są psy, którym trzeba jasno dać do zrozumienia, że dane zachowanie jest przez nas nieakceptowane - ja ze swoją szczekaczką staram się stosować skupianie na mnie czy na zabawce, jednak czasami muszę porządnie na nią huknąć, żeby wiedziała, że obszczekiwanie innego psa naprawdę mnie nie bawi. Oczywiście jak tylko przestanie drzeć japę to pochwała, smaki, zabawa i tak dalej.
  22. [quote name='SabrinkaG']Witam nie wiem czy ktoś tu jeszcze zagląda ale mam cichą nadzieje że tak i że ktoś mi pomoże bo nie wiem co mam zrobić z moją sunią,która jest bardzo kochana przez naszą rodzinę ale zachowuje się agresywnie ale może zacznę od początku. Sunie mamy od szczeniaka miała jakieś 6 tygodni jak mąż ją przywiózł do domu. Była bardzo strachliwa (bała się jak ktoś podniósł głos),w tej chwili ma 5lat i są z nią problemy właściwie od zawsze. Nigdy nie pozwoliła się nikomu obcemu do żadnego z członków rodziny zbliżyć, kto by nie przeszedł po klatce schodowej to szczeka i warczy jak się z kimś mijam na klatce schodowej ciężko ją utrzymać. Moja czteroletnia córka chwilami może zrobić z nią wszystko a za chwile tak na nią warczy że ma wszystkie zęby na wierzchu i każe malej od niej odejść żeby przypadkiem jej nie ugryzła. A dzisiaj wchodziłam do domu z córką i jej koleżanką i złapała małą za rękę na szczęście nic się nie stało bo tylko małej zęby na ręce odbiła ale dziecko się wystraszyło no i mnie jest głupio przed jej rodzicami że nie zdążyłam psa złapać i doszło do takiego incydentu. Zaczyna mnie to martwić bo w lutym ma się nam rodzina powiększyć i nie wiem jak sunia zareaguje na nowego członka rodziny.Co mam zrobić z sunią żeby się bardziej przewidywalnie zachowywała. Proszę o szybką odpowiedź[/QUOTE] Czy ktoś z Was pracuje z psem? Czy pies zna komendy i wykonuje je? Jakie stosujecie metody szkoleniowe? My możemy tutaj napisać parę wskazówek, ale to tylko internet - nikt z nas nie widzi, jakie macie relacje z psem w rzeczywistości. Czasem można wiele osiągnąć samemu a czasem trzeba się zgłosić do specjalisty.
  23. Ojej, a pudliszonowa dupcia nie marznie? :evil_lol:
  24. Tia :lol: Ostatnio, jak pilnowałam ladyS. mieszkanka ;) to Stefan się wynurzył ze swojego lokum, chciał chyba nawet wyjść, nawet drzwi mu otworzyłam, ale wystawiał odnóża i jęczał, że wysoko i w końcu się schował :evil_lol: W nocy za to urządzał imprezę, bo aż mój pies na niego warczał, żeby dał spać :evil_lol:
×
×
  • Create New...