-
Posts
1988 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Karmi
-
[quote name='MARS']Teoretycznie jak mają obowiązek mieć czytniki to tatuowanie staje się zbędne ;-)[/quote] Własnie o to chodzi !
-
[quote name='zuzolandia']a dlaczego akura t 8 lat? i kiedy dokladnie konczy sie ta przejsciowka? pytam tak z czysto babskiej ciekawosci ;-)[/quote] 8 lat to ,,darowany" nam przez Unię czas na przystosowanie. Termin liczy się od 2004 roku więc kończy się w 2012. Jednak w przypadku niektórych krajów termin zastrzeżono krótszy okres -5 lat. Dotyczy to bodajże Irlandii, Szwecji i Wielkiej Brytanii. Dla ciekawskich rozporządzenie unijne, w którym zawarte są te regulacje: [url]http://www.wetgiw.gov.pl/old/przywoz/przemieszczanie/akty_prawne/998_2003.pdf[/url]
-
[quote name='zuzolandia']Jezeli psiak jest rodowodowy i tym samym posiada tatooo ..chipa miec nie musi ..paszport wystarczy ... jedynie psiaki bez trwalej identyfikacji trzeba zachipowac jezeli mamy zamiar jezdzic poza granice naszego kraju ;)[/quote] Na razie. Okres przejściowy (8 lat) dopuszczający tatuaż (lub chip oczywiście) niedługo się kończy. Wtedy jako podstawę paszportowej identyfikacji dopuszczany będzie [B]tylko[/B] chip. Tatuaż zapewne dalej będzie (niestety) jedyną formą identyfikacji dla ZK. :shake:
-
[quote name='Gonia']"Cudze chwalicie...."Byłam w Niemczech,Holandii,Czechach,Słowacji,Austrii i widziałam tamtejsze hodowle.Wszędzie są ludzie i parapety.To co widziałam nie napawa mnie entuzjazmem,wręcz przeciwnie!Jedynie do Czeskiej hodowli nie mogę mieć zarzutu.Resztę pominę milczeniem i nie mówcie,że miałam pecha,że trafiłam akurat na takie,a nie inne hodowle,bo akurat są wiodące w swoich krajach:shake:Uczciwość, dobre serce i wiedza,nie jest cechą narodową.[/quote] Zgadza się. Wszędzie są ludzie i ludziska. W mojej wypowiedzi starałam się raczej porównywać wymagania stawiane hodowcom i psom hodowlanym. [quote name='E.A.C']Dokladnie tak... Psy z wynikiem stawow biodrowych C musi byc kryty tylko psem z wynikiem A i na odwrot. Uwazam, ze tak powinno byc.[/quote] Wiem, ale właśnie to mnie irytuje. Rozmażać powinno się tylko psy wolne od dysplazji. Pewno nie będzie to popularny pogląd :razz:
-
[quote name='ursa81']Niceravik! Miałabym cyzelować zdania po to, żeby przystosować je do najmniej wyrozumiałych odbiorców? Nigdy tak robić nie będę. Większość zapewne zrozumiała. Co ty wygadujesz Karmi? Nie miałam zamiaru rozmawiać o abrorcji i nie mam ku temu najmniejszej ochoty. Ustawa antyaborcyjna stanowiła przykład zastosowania pewnej koncepcji w życiu. Chodziło o fakt, że zjawisko dotyczy również o wiele poważniejszych spraw niż kopiowanie. Uważam, że dla większości odbiorców było to oczywiste i zrozumiałe. Przykład się pojawił i na tym jego żywot miał się zakończyć.[/quote] Nie miałas zamiaru a jednak pierwsza rzuciłaś hasło aborcja. Niektóre tematy mają to do siebie , ze mogą powodować burzę. Takim właśnie kontrowersyjnym tematem jest ..... ( juz nie wymienię tego słowa). Dlatego nalezy stranniej dobierać argumenty w dyskusji. Wracamy do kopiownia???:razz:
-
[quote name='E.A.C']Powiem Wam jak jest z hodowla w Niemczech (bo tu mieszkam). Zeby pies czy suka byla dopuszczona do 'hodowania' musi: * miec przeswiatlenia HD i ED czyli stawy lokciowe i biodrowe - to zaraz ukazuje sie w takim informatorze lub gazecie z klubu danej rasy. Zeby wszyscy mogli sie dowiedziec. * przebadane oczy i serce * przejsc test psychiczny ( i tu duzo psow odpada bo sie boja lub sa agresywne) * otrzymac ocene z opisem ( taka jak otrzymuje sie na wystawie) Dodatkowo jesli ktos ma suke i chce miec szczeniaki, musi zaliczyc seminaria dot. hodowania itp., i przychodza do niego na kontrole w jakich warunkach zyja psy i maja przyjsc na swiat szczeniaki. Tak ze rozmnazanie psow w blokach w lazienkach itp nigdy w zyciu by nie przeszlo !!!:shake: Jesli nie spelnia tych warunkow , nie moze hodowac. A jesli w trakcie juz hodowania cos bedzie nie tak.... zostaje WYWALONY z FCI !!![/quote] Podobnie jest we Francji. Dlatego drugą sucz kupiłam nie w Polsce ale własnie we Francji. U nas wymaganią są minimalne. Wydaje się, ze w przypadku niektórych ras te wymagania nie nadążają za chorobami dziedzicznymi czy np chrobami cywilizacyjnymi, które przecież dotyczą nie tylko ludzi ale i psów. W mojej rasie wymagane są ( pominę wymagania wystawowe bo są żałośnie małe zwłaszcza w przypadku rzadkiej rasy) testy psychiczne i prześwietlenie stawów. Dopuszczane są psy z wynikiem C. Czy tak powinno być? A co z innymi rasami ? Jest sporo ras gdzie występuje duże ryzyko dysplazji a nie ma ich na liście obowiązkowych badań w tym kierunku. ZK jakby o nich zapomniał. Wszystko więc zależy od dobrych chęci własciciela. A z tym bywa różnie :shake:
-
[quote name='wiedzmata']Myślę, że chodzi tutaj o tzw. pseudohodowców. A jak ktoś od takich kupuje, to już jego sprawa, mółby sie trochę zastanowić najpierw. z hodowli psów rodowodowych kupują również zagranicę i rzadko zdazają sie tego typu "wpadki".[/quote] Czy oby napewno chodzi tylko o pseudohodowców? Mam wrażenie, ze sporo osób spośród ,,rasowych " hodowców też nie przykłada dużego znaczenia do tego jakie psy hoduje. Rasowy + rasowy= rasowy więc o co chodzi? :shake: Hodowla wymaga ogromnej wiedzy. Nie może być traktowana jak radosna twórczość. Nie posądzam wszystkich hodowców o złą wolę ale czasami przydałoby się im trochę więcej odpowiedzialności i zwykłego, zdrowego rozsądku.
-
[quote name='ursa81']W jakimś innym topicu przeczytałam Karmi, że jesteś prawnikiem. Sądziłam, że Ty będziesz wiedziała, że chodziło o książkowy przykład. Post był kierowany głównie do Ciebie. Kontekst był chwilowo inny niż samo kopiowanie, odeszliśmy daleko od tematu. Dyskusja była o samym prawie. W tym wątku dopuszczalne są offy. Czy tym wyjaśnieniem poziom został uratowany? .[/quote] Chyba tak :razz: Wiem, co chciałaś przez ten przykład powiedzieć. Uważam jednak, ze to nie miejsce na podejmowanie dyskusji o aborcji. Jeśli chcesz możemy to robić na PW. Decyzji o aborcji nikt, żadna osoba ! nie podejmuje ot tak sobie. Nikt nie robi tego dla kaprysu. Każda taka decyzja ma ludzką tragiedię w tle. Nieporównywalne są przyczyny i skutki. Nikt - nawet zwolennik- nie jest wstanie traktować aborcji jak zabiegu kosmetycznego o którym się zapomina następnego dnia. Dlatego właśnie uważam, ze stawianie aborcji i kopiowania obok siebie nawet jeśli chce dowieść się niewłaściwości rozwiązań polskiego prawa jest niepotrzebne i niewłaściwe.
-
[quote name='lisica']Dla mnie wypowiedź,na temat aborcji w wątku o kopiowaniu,jest nielogiczne i ma na celu wywarcie określonego wpływu, dla określonego celu Pan Były Minister Ziobro nie jest dla mnie autorytetem:evil_lol:[/quote] Dlatego też nie ciągnełam tego wątku dalej. Mówienie o aborcji w jakikolwiek sposób w kontekscie kopiowania...? :shake: Lepiej to zostawmy i trzymajmy pewien poziom.
-
[quote name='onek']O, nie poznaję , to na prawdę Ty , Lutomskak? To Ty pisałaś? Narkoza ryzykowna?, ból pooperacyjny? inne skutki, następstwa? Mała uwaga- ustawa mówi o [U]koniecznym [/U]ograniczeniu populacji. A w jakiej sytuacji Ty kastrujesz psy?[/quote] Ta ,,konieczność" bywa poprostu różnie interpretowana. Było już o dywanach :angryy: Oczywiście Lutomskak nie mówię o Tobie !
-
[quote name='Amber']Oczywiście, że biorę to pod uwagę. W niektórych stanach również jest zakaz kopiowania, trzymania bullowatych itp. ale w innych jest pełna dowolność. Tak? A w których? :razz: Taka policja działa też w Europie. U nas pewnie za 20 lat też coś się ruszy :p My wolimy zakazać kopiowania, bo łatwo nabazgrać przepis na papierze, trudniej za to ustanowić odpowiednie służby, do odpowiednich zadań. Czyżbyś miała na myśli ,,policję" dla zwierząt działającą w Polsce? :razz: Mówiąc o policji dla zwierząt miałam na myśli formację działającą w strukturze państwa. Zgadzam się - każdy przepis trudno się egzekwuje. Przypominam jednak, ze rozmawiamy tu o kopiowaniu a ściśle mówiąc o zakazie wystawiania kopiowanych psów. To akurat nie jest trudne do wyegzekwowania. Mam znajomych w tym kraju. Dłużej niż 2 tygodnie mieszkać bym tam nie chciała... A ja tam mieszkałam o wiele dłiużej niż 2 tygodnie, mieszkałam z psami. To skąd tyle kopiowanych, młodych psów na ringach z ładnie przyciętymi uszami? Napisałam dobry i szanujący się vet...:razz: Nie porównuj legalizacji kopiowania, a legalizacji przestępstw przeciwko ludziom, bo to smieszne. Widzisz dla mnie to nie jest śmieszne. Przestępstwo to przestępstwo wykroczenie to wykroczenie. Czy te przeciwko zwierzętom są mniej ważne? Aaaa ! To już rozumiem dlaczego nasze sądy orzekają śmiesznie niskie kary, często w zawiasach :angryy: Bardzo to mądre. Niestety zaraz odezwą się głosy j.w. że w takim razie może od razu zalegalizować narkotyki, morderstwa itp. ale każdy myślący w miarę racjonalnie, wie o co chodzi... Wiem, więc chyba myśle racjonalnie... I dlatego będę zwlekać z chipowaniem swoich psów jak tylko długo będzie się dało...[/quote] Długo to się nie da. Niedługo kończy się okres przejściowy. Potem tylko chip jeśli będziesz chciała wyjechać z psem za granice. Chyba ,że nie będziesz chciała...
-
[quote name='Amber']Moim zdaniem nie do końca. Gdy kopiowanie było legalne, weci bardziej przykładali się do zabiegu, nie oddawali psów w narkozie itp. Teraz się spieszą i jest to niebezpieczne... Więc może faktycznie, trzeba rozumować w ten sposób... Chociaż podstawą jest znalezienie dobrego weta, który mimo wszystko do zabiegu się przyłoży. Kiedyś też zyli partacze...[/quote] Moim zdaniem żaden dobry, szanujący się vet nie podejmie się kopiowania. Zalegalizujmy? Ciekwe podejście do tworzenia prawa. Zalegalizujmy to i owo bo osoby popełniające przestępstwa czy wykroczenia ,,się śpieszą i to jest niebezpieczne". Tak.... stres ... wiadomo...
-
[quote name='MARS']Porównuję różnicę w odczuwaniu bólu. Wolałbym mieć przez godzinę pod narkozą wyrywane kilka zębów niż jednego szybko na żywca. Czytasz w moich myślach ;)[/quote] Widzisz mówisz co byś wolał. Zwierzęta nie mają takiego wyboru. Wyrywanie zębów jest koniecznością :razz: a kopiowanie uszu zachcianką. Jeśli miałbyś brzydkie uszka i chciałbyś je sobie ,,podrasować" to sprawa dotyczyłaby tylko Ciebie. Twoje uszy twój wybór :evil_lol:. Ryzykujesz, cierpisz twoja sprawa. Zwierzakom to nie jest potrzebane do szczęscia. To jest porównanie różnicy.
-
[quote name='Amber']Ludzie też kiedyś masowo kopiowali psy i też nic im się nie działo. Teraz nagle zaczęły umierać, chociaz medycyna poszła ostro do przodu... Ale ja pisałam na temat tych kolczykowanych i tatuowanych psów. Bo to chyba nie były polskie czworonogi? Mam "zadnie" (wybacz, śmieszna literówka ;))... Powinniśmy jak najdalej trzymac sie od jakichkolwiek regulacji prawnych stosowanych w Niemczech. I to nie tylko w zakresie kopiowania. Chory kraj.[/quote] Niemcy też fuj? :razz: Chory kraj? Trzymać się jak najdalej? Może nie we wszystkim? Podam pierwszy z brzegu przykład. Taki z górnej półki. Niemiecka ustawa zasadnicza. Konstytucja po zmianie w 2002 roku przyznała konstytucyjne prawa zwierzętom. Ochrona zwierząt jest ujęta w jednym zdaniu z ochroną życia. Czy u nas byłoby to możliwe??? To pytanie retoryczne. Nie musisz odpowiadać ;)
-
[quote name='Amber']Nie jestem pewna skąd były zdjęcia akurat tych psów, ale jeżeli gdzieś z USA to tam takie praktyki (i nie tylko takie) są dopuszczalne i jest to zgodne z prawem.[/quote] Wszędzie be a u nas cacy :razz: Usa to specyficzny kraj jeśli chodzi o ochronę zwierząt. Może drzemie w nich duch kolonizatora, ale to inny temat. Jesli chodzi o ochronę zwierząt to uważam, że USA zmienia się w pozytywnym kierunku. Najpierw jednak musisz brać pod uwagę, ze Stany to ... stany. Oprócz ustawy federalnej o ochronie zwierząt ( Animal Welfare Act) obowiązują dodatkowo w poszczególnych stanach ustawy stanowe często ostrzejsze niż prawo federalne. Nie można więc uogólniać. Trudno zgodziś się, ze w USA jest gorsze prawo. To prawo w wielu stanach surowo ściga i penalizuje!!! okrucieństwo wobec zwierząt. O takiej ,,Policji dla zwierząt" u nas mozna tylko pomarzyć :shake: Pozytywne zmiany widać u nich zresztą nie tylko w prawie karnym. Zwierzęta stają sie ,,obiektem" działań prawnych w tych dziedzinach, które były zarezerwowane tylko dla człowieka np. prawo spadkowe. Wiem, ze to dla niektórych śmiesznie brzmi, ale patrząc z drugiej strony tworzenie funduszu powierniczego na rzecz psa zabezpiecza jego byt po śmierci właściciela. Takie przykłady mozna mnożyć. Wnioski są takie, ze należy oceniać innych zbyt pochopnie :razz:
-
[quote name='Amber']Nie martw się, niedługo nie będzie już tatuaży, tylko chipy. Te też czasem się przemieszczają i trzeba je wyciągać operacyjnie, ale za chipami są wszyscy, więc jest to wola ludu i wszystko jest wporządku.[/quote] Co Ty z ta wolą ludu??? :razz: Tak za chipami są wszyscy. Ja też. Są mniej bolesne i bardziej trwałe. Przemieszczanie to mały margines przypadków. Tatuaż odwrotnie: nietrwały, robiony w większości przypadkow ( zapewne w ramach oszczędności) na ,,żywca". Pomyśleć, ze wszystko to robione dla wygody nielubiącego zmian ZK :shake:
-
[quote name='Amber']Z takim podejściem można byłoby się zapytać "a po co w ogóle nam te psy"? Skoro ktoś robi takie rzeczy, a przepisy na to zezwalają, to znaczy, że jest to "wola ludu" i nikomu nic do tego...[/quote] Jesteś pewna, ze przepisy na to zezwalają? :razz: Prawo, czyli jak to ładnie nazwywasz wola ludu ma to do siebie, że rzadko nadąża za pomysłami tegoż ludu. Przeważnie jest tak, ze zmiany społeczne ( te na + i na -) sobie a prawo sobie. Ale to już inna prawnicza bajka....
-
[quote name='Amber']Oczywiście, że kolczykowanie nie boli, obcinanie ucha pod narkozą też nie, ale chodzi tu o fakt męczenia biednych piesków, a nie o racjonalne podejście :razz:[/quote] Właśnie. Racjonalne podejście. Wystarczy pomyśleć; po co psu tatuż upiększajacy? Po co psu kolczyk? Osoba racjonalnie myśląca stwierdzi, że po ,,nico" i tego nie zrobi.
-
[quote name='MARS']Karmi a Niemcy? Czesi? Słowacy? PS. A propo brytyjczyków to ich wszystkie wyżły akurat ogony mają niekopiowane...[/quote] Niemcy też lubią polować :diabloti: Mówiąc serio chyba najpierw musimy uściślić czy mówimy o kopiowanych uszach czy ogonach. Słowacy??? Skad ten pomysł przecież na Słowacji nie ma zakazu wystawiania kopiowanych ( uszy i ogony)? Generalnie mam wrażenie, ze w tej dyskusji czyje prawo jest bardziej prawe wybierasz to co wygodne. Mówisz gdzie można pokazywać psy niektórych ras z ciętym ogonem lub, i, uchem a zapominasz wspomniec, ze pozostałe rasy mają bezwzględny zakaz kopiowania. Zakaz przestrzegany.
-
[quote name='LALUNA']Prosto. Psy z certyfikatem uzytkowym ras mysliwskich maja w wielu krajach dozwolone kopiowanie.[/quote] Masz na myśli Wielką Brytanię? Fakt zabraniają kopiowania ze względów estetycznych ale dopuszczają kopiowanie u psów którym grozi uszkodzenie ogona. Brytyjczycy to jednak mimo wszystko wyjątek. Polowanie to ich ,,narodowy sport" dlatego zapewne w sposób szczególny traktowane są psy służące do polowania. Inne kraje nie wykazują takiego sentymentu. Jest zakaz i już.
-
[quote name='ursa81']Niestety i tym razem sprawa nie jest prosta: Nie ma czegoś takiego jak certyfikat czyli dokument, że ten pies może polować, a ten nie. Są próby polowe (oczywiście nie dotyczą małych szczeniąt, a chyba nie wyobrażamy sobie sytuacji, że właściciel otrzymuje pozwolenie na obcięcie ogona u dorosłego psa). Może zwyczajnie powinny być uwzględnione rasy (jako wyjątek), którym można (a moim zdaniem nawet należy) obcinać ogonki. Tylko ciekawa jestem takiej listy... A czy z nierasowym psem polować nie wolno bo nie ma rodowodu? Wielu myśliwych ma psy bez papierów ale z obciętymi ogonami. Z drugiej strony nie tylko wyżłów ten problem dotyczy: - wygrzebane z netu: "Co do boksera (bo cos czuje ze nie miałes do czynienia z ta akurat rasa) to jest to pies bardzo zywiołowy ktory cieszy sie całym soba i kiedy jest zadowolony tłucze tym swoim ogonkiem we wszystkie strony tak jak by go wcale wtedy nie czuł i jest to własnie niebezpieczne w małym mieszkaniu gdzie najczesciej robi to np o kant szafki czy futryny co moze powodowac skaleczenia lub stłuczenia tego dosc delikatnego organu." Jednym słowem sprawa obcinać ogony czy nie obcinać nie jest taka prosta.[/quote] Chyba wiem z jakiego miejsca netu wygrzebujesz takie ,,mądrości" :shake: Zainteresowanym podaję link: [URL]http://www.zadajpytanie.pl/pytanie/159[/URL] Pomijam już fakt, ze w wypowiedzi wystarczającym powodem do kopiowania jest mały metraż mieszkania :angryy: ( stąd przykład obcinania ,,z konieczności" ogonów bokserom). Pani wykazała zrozumienia dla takich osób. Cóż empatia fajna sprawa, ja jednak do takiego gabinetu nie zaprowadziłabym swojego psa. A noż dajmy na to mój beauceron zostałby ociosany do rozmiarów yorka. Też mam mały matraż :diabloti: Pani wererynarz stwierdza: ,,kopiowanie jest prawnie zabronione. Dopuszcza się tylko kopiowanie psów, które będą pracująco-polujące" :crazyeye: Tiiiiak. Wychodzi na to, ze my tu gadu gadu a problem zakazu kopiowania psów w Polsce jest już rozwiązany. Czyżbym coś przegapiła???:diabloti:
-
:cool2: Jestem ZA !!! Podpiszę się obiema ręcami :razz:
-
[quote name='Amber']Efekt sterylizacji = czysty dywan = zadowolenie właściciela Efekt kopiowania = ładny wygląd = zadowolenie właściciela Przy czym sterylka jest dużo bardziej ryzykowna. Prędzej obcięłabym swojemu psu uszy niż poddałabym go sterylizacji. I to jest chyba sedno sprawy.[/quote] Nie. To nie jest sedno sprawy :diabloti: Jeszcze raz: Efekt kopowania->ładny wygląd -> zadowolenie własciciela (bezcenne:razz:) Możnaby jeszcze dodać: pod warunkiem, ze właściciel trafi na dobrego fachowca. Jeśli nie punkt 3 znika a efektem jest: -II- -II- -> sp... wygląd -> wściekłość i niezadowolenie właściciela. Ale bądźmy optymistami pewnymi fachowości vetów. Więc ok: Efekt kopiowania-> ładny wygląd-> zadowolenie właściciela Efekt sterylizacji-> mniej bezdomnych zwierzaków jeśli bardzo Ci zalezy to mogę do efektów dodać tez ten słynny ,,czysty dywan", ale tylko jako efekt uboczny :diabloti:
-
[quote name='PIKA']wiem, ze jest zakaz, ktory jest martwy zresztą i roznie intepretowany, jak kazdy przepis prawny, co nie znaczy, ze nie podobaja mi sie kopiowane dogi (akurat dogi bo to moja rasa) i że mam zamiar potepiac w jakiś sposób wlascicieli kopiowanych psow, w pewnym sensie ich rozumiem. Nie ma zakazu ich wystawiana w Polsce to se kopiują, na niektóre wystawy w Europie nie pojadą, ale pojada na inne na wschód .. gdzie na tym wschodzie tak tutaj przywoływanym z przekąsem, organizacja wystaw jak i kynologia są często na wyższym poziomie niż w Polsce I niestety inne argumenty, poza prawnymi, przeciewnikow kopiowania, czy brutalne slowne ataki na kopiujących jakos do mnie nie przemawiają ;) Dopóki nie będzie zakazu wystawiania psów kopiowanych, psy kopiowane będą[/quote] Święte słowa: gdyby był zakaz wystawiania kopiowanych to zwyczaj kopiowania umarłby śmiercią naturalną. Właśnie o to chodzi o ten zakaz a raczej o jego brak ! :shake: Też jestem zdania, ze kopiowane wyglądają lepiej (mam beaucerony) ale moje ,,widzimisie" to mało, zeby kaleczyć psa. Zbyt kocham swoje psiny... Kynologia wschodnia jest ok. Jeśli wspominałam ( w formie groźby :razz:) o Wschodzie to miałam na myśli zwłaszcza przekraczanie granicy :shake: Same wystawy są organizowane bardzo profesjonalnie, z doborową obsadą sędziowska. Starają się !!! A że argumenty dyskutujących są niekiedy... hm... mało delikatne? :razz: Coż ... bądź sprawiedliwa. Zwolennicy kopiowania też nie przebierają w słowach. Prawda?
-
[quote name='Amber']To dobre strony sterylizacji, ale jest też dużo przeciwwskazań. Gdyby ich nie było bardzo chętnie wysterylizowałbym swoją drugą sukę, ale tego raczej nigdy nie zrobię. I to jest argument zdrowotny. Jednak jeżeli ktoś nie ma żadnego argumentu poza dywanem? Wedle ustawy wet nie ma prawa wtedy kastrować. Żeby nie było, nie jest przeciwniczką kastracji ani "populacyjnej" ani "dywanowej", bawi mnie jednak hipokryzja niektórych osób właśnie dotycząca kopiowania i kastracji/sterylki.[/quote] To nie hipokryzja ! :angryy: Jestem w stanie zaakceptować sterylizację nawet tą ,,dywanową". Wychodzę wtedy z założenia, ze osoba kupująca sucz musi liczyć się z cieczkującą panienką w domu. Jeśli jej myślenie nie sięga tak daleko to daruj... Czy taka osoba jest na tyle odpowiedzialna, zeby myśleć perspektywicznie o przypadkowej ciąży suczy? Niekoniecznie ! W tym przypadku lepszym wyjściem będzie sterylizacja niż zwiększanie liczby bezdomnych psów. Efekt sterylizacji będzie więc pozytywny. Jaki pozytywny efekt widzisz w kopiowaniu?