Jump to content
Dogomania

Karmi

Members
  • Posts

    1988
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Karmi

  1. [quote name='Jasiek']Słuszna decyzja.Jak się nie zna na robocie to bardzo dobrze że tego nie robi.Np. mój wet nie zajmuje sie ortopedią i za to go lubię on specjalizuje się w hodowli i rozrodzie i za to też go lubię:lol::lol::lol:[/quote] Myślisz, ze to tak prosto działa: veci robią tylko to co potrafią ??? To dobrze, ze masz taką dobrą opinię o weterynarzach. Trudno mi jednak w to uwierzyć, więc nie udawaj, ze nie wiesz o co chodzi. Jednak gdyby tak naprawde było to teraz pisze wyraźnie: Moi veci nie kopiują nie dlatego, ze niepotrafią ale dlatego ze zwierzęta leczą a nie kaleczą. Ufff !!! Ciężko się z Tobą gada :roll:
  2. Fakt. Czesi ostro zagrali. Kto ,,przegapił" wprowadzenie zakazu ma spory problem. Nikt się nie przejmuje gdzie wystawi swojego psa. I co? Jeszcze im sie zwiazek nie rozleciał a wystawy też nie zagineły. Teraz pytanie retoryczne ; dlaczego u nas tak nie moze być?
  3. [quote name='maxxel']Znam wiele osob ktore posiadaja kopiowane psy nie wystawiajac je.Wystawy nie sa wiec wielka przeszkoda.[/quote] Ale jakąś są - to musisz przyznać- a to już coś. :diabloti:
  4. [B]maxxel[/B] Dlatego proponuję ,,kampanię społeczną" żeby zdobycie takiego zaświadczenia nie było takie proste i łatwe. Kopiujący muszą poczuć, ze to nie jest akceptowane. Swiat psiarzy jest mały. Myślisz, ze twój znajomy vet ryzykowałby reputacje gdyby dotarło do niego kopiowanie zniechęca innych klientów. Ja myślę, ze nie. Ja mam ten problem z głowy. Mój vet nie kopiuje ... i za to go lubie :loveu:
  5. Zakaz powinien byc wprowadzony z terminem przyszłościowym. Przykładowo: obowiązuje dajmy na to psy urodzone po 1. 1. 08. Data jest oczywiście ,,z kosmosu". Chodzi mi o to, ze gdyby taki zakaz miał się pojawić to człownkowie ZK musiliby być wcześniej poinformowani. Innaczej sobie tego nie wyobrażam bo odbiłoby się to na psach. Poprostu.
  6. [B]zuzulolandia[/B] Dokładnie o to mi chodziło. Jeśli chodzi o hodowców to nie mogę sobie wyobrazić egzekwowania zakazu, ale uważam że możemy próbować wpływać na ZK. ,,Potępienie" przez jakąś szanowaną organizację np TOZ mogłoby zmusić Związek do jakiejś reakcji. Marzy mi się wprowadzenie zakazu wystawiania kopiowanych psów. Jestem jednak realistką więc na początek wystarczyłaby mi jakaś ,,medialna burza" żeby uczulić ludzi na ten problem. To już byłoby coś. [B]maxxel[/B] lubisz prowokować. Wiem. Mnie jednak nie łatwo poruszyć.Co zrobiłabym? Nie powiem publicznie :razz: Ale pomarzyć sobie mogę... Żartuje oczywiście ale myśle, ze kto jak kto ale Ty to zrozumiesz :cool3:
  7. Może mam zbyt bujną wyobaraźnię, ale ja tam widze podwójne ostrogi. Wy też? Kur...czaki to bosek :sad:
  8. Wpadne w dyskusję jeśli można... Śledze ten wątek od początku i widze, że przeciwnicy kopiowania jakikolwiek argument by podawali to i tak nie zdołają zmienić poglądów fanatyków kopiowania. Smutne to niestety... ZK oczywiście umywa ręce. Mamy zakaz i co? Ano nic :angryy: Przyszedł mi do głowy pomysł, że możnaby spóbować uzyskać wsparcie organizacji broniących praw zwierząt. Wiem, wiem oni mają swoje problemy bo w tym kraju jest co robić, ale może warto. Rozmowa dużego z dużym wygląda inaczej niż protesty nas maluczkich. Jeśli to zły pomysł to możecie teraz mnie zakrzyczeć :razz:
  9. Ja też czekam, ale nie licze na coś odkrywczego. Dlaczego? Statut SDZ ( zwłaszcz w pierwszych wersjach bo były zmiany) był łudząco podobny do statutu TOZu :razz: Coś mi podpowiada, ze statut Sfory będzie podobny do statutu Straży. Jeśli się myle to chetnie piszącym zwróce honor. Mało z wami ostatnio dyskutuje. Wybaczcie. Mam chorego mojego staruszka nibyjamnika. Jemu teraz poświęcam czas... :-(
  10. Zgadzam się z Tobą w 100%. Dodam, że uczłowieczanie psa ( oczywiście tu w sensie negatywnym) to bardzo wygodny argument. To nie człowiek więc nie myśli, nie czuje... itp, itd... Więc o co chodzi? Ba nawet jak człowiek dobrze pogłówkuje to może sobie sumionko dzięki takiej argumentacji uspokoić. A kto myśli inaczej???.... Ten jest dziwny a może wręcz jest dziwakiem. :razz: Moim zdaniem nie można mówić o antropomirfizacji jeśli chodzi cięcie czegokolwiek. Traktujemy nasze psy jak członków rodziny i cienka jest granica między tym co jest w naszym stosunku do nich ,,normalne" a co ,,nienormalne". Nie nam to zresztą oceniać. Tu rozmawiamy o czymś innym, o świdomym zadawaniu cierpienia. Czy w takim przypadku gdy ktoś nie chce na takie przeżycia skazywać swoje zwierze jest jakimś ,,dziwakiem"? Kimś kto zapomniał, ze pies jest psem? Nie sądzę. Dla mnie taki ktoś jest dobrym i wrażliwym człowiekiem!
  11. Maxxel, myślę że problemem jest chyba coś innego: jak uczłowieczyć człowieka :diabloti:
  12. [quote name='Mraulina']Dzięki. Podam meila.[/quote] ...i ja też poprosze. Chce wiedzieć o czym rozmawiamy.
  13. Pies jest na Paluchu.
  14. Lara nic nie wie. Jej strona jest takim naszym centrum informacji o bosach również tych potrzebujących pomocy. Wniosek z tego taki że jeśli ona nie ma nowych wiadomości to nam niestety nie pozostaje nam nic innego jak czekać i mieć nadzieję, że beka się odezwie.
  15. Nic więcej nie wiem niż to co tu pisze :sad: Spróbuje zaraz skontaktować się z Larą. Może do niej dotarły jakieś informacje. Z pisaniem o piesku proponuję zaczekać aż dowiemy się o nim czegoś więcej. Oki? Nawet nie wiemy gdzie ten biedak przebywa.
  16. [B]Jefta[/B] No fakt tego nie dopowiedziałam bo wydaje mi się to ,,oczywitą oczywistością". Dzięki za uzupełnienie. Obawiam się jednak, ze ta część wymagań hodowlanych nie dotyczy tego hodoFcy.Logika mi podpowiada, że skoro sprzedaje psy bez papierów (siląc się na takie naciągane tłumaczenia) to z dużym prawdopodobieństem można założyć, że jedno lub nawet oboje rodziców nie ma takich uprawnień.
  17. Pies ,,porodowodowy" :shake:Cudne określenie ,,lewego" psa. Czego to hodo[B]f[/B]cy nie wymyślą. Limit ilościowy (6) już dawno nie obowiązuje.Dziwię się, że jeszcze ktoś daje się na to nabrać. Wszystkie pieski powinny mieć metryki, które potem można ,,zamienić" w rodowód. Jeśli ktoś wmówił Ci, ze pies nie może mieć ,,papierów" bo urodził się 7 czy 9 to przepraszam za dosadność, ale zwyczajnie wpuścił Cię w maliny.
  18. [B]beka [/B]odezwij się proszę. Co z piesem??? Prosimy o więcej informacji.
  19. A no takie :razz: Zgadzam się z Tobą, że wszystko ,,wyjdzie w praniu", ale boję się, że takie ( nie mam tu na myśli tych czy tamtych, mówię ogólnie) organizacje psują robote stowarzyszeniom czy fundacjom, które ciężka pracą zarobiły na społeczne zaufanie.
  20. Nie czuję się pobudzona. Hm... może oziębła jestem... :diabloti: A na dobranoc pozwolę sobie zadać następne pytanie. Wyczytałam np tu : http://www.zb.eco.pl/publication/wywiad-z-malgorzata-kozubek-p874l1 ze powstaje ( coś na wzór) Policja dla Zwierząt. Rozumiem, że marketing swoje prawa ma. Kazdy chwyt dozwolony, który wzbudzi zainteresowanie, ale chyba osobie siedzącej w temacie nie musze tłumaczyć, ze z przyczyn formalno- prawnych u nas stworzenie takiego czegoś jest nie możliwe. Rozumiem, ze w SdZ ktoś mógł się za dużo naoglądać Animal Planet, ale dlaczego nowa, startująca organizacja zaczyna od wmawiania ludziom bzdetów. No chyba, ze liczycie na telefony z pytaniami ile płacicie na miesiąc :razz: Każde zainteresowanie jest dobre na początek. Dla mnie to takie jakieś nie fajne. Przecież jesteście takim samym stowarzyszeniem jak każde inne. I nic ponadto nie możecie zrobić na co pozwala polskie prawo
  21. Odpowiem za Yorije. Myślę, że na tym polega problem z SdZ. Atak. Albo jesteś z nami albo przeciwko nam. Albo kochasz zwierzątka ( ups znowu to pisze, wybaczcie to zboczenie po SdZ) albo jesteś zły. Albo nam pomagasz, albo nie jesteś nic wart. Dlaczego wy ( w szerokim pojeciu) macie miec monopol na dobro? Dlaczego Ty odmawiasz innym słuszności ich wyborów. Dlaczego myślisz, że robią coś mniej wartościowego? Dlaczego uważasz, że Yorija miesza? Wszyscy chcieliśmy wiedzieć. To chyba żadna tajemnica. Można było napisać na poczatku jak się sprawa ma skoro nie chcecie mieć już nic wspólnego. Czy to był jakis problem? Cały ten wątek jest próbą uzyskania na to i owo odpowiedzi.Odpowiedzi prostych. Szło nam to z trudem. Udało się, ale ciągle mam niemiłe wrażenie, ze jesteśmy traktowani jak pieniacze. To chyba wasz błąd. Organizacja tego typu ( stowarzyszenie) musi dbać o swoją opinię. Musi wyjść do ludzi zamiast ustawiać się przeciwko ludziom. Na tym się daleko nie się zajedzie. Przykładem jest właśnie SdZ. Wasz sposób rozmowy (już na samym wstępie) z nami jest podobny. Może dlatego odrazu pojawiły się skojarzenia do wiadomej organizacji. A stwierdzenia o ,,zalegających zwojach" Yorija dla mnie są zwyczajnie niesmaczne.
  22. Yorija Ty to chyba czytasz w moich myślach :razz: A może szkoła KOMENDANTA nas tak nastroiła, z nadajemy na tej samej fali :cool3: Myślę, ze słusznie piszesz. Nie trzeba być w jakiejś organizacji, żeby pomagać zwierzakom. Znam wiele osób które to robią w cudowny sposób, za darmo, systematycznie i nie czekają na oklaski za takie ,,poświęcenie". Takich ludzi szanuję. Organizacja jest potrzebna bo może więcej. Jednak jeśli cała para idzie w gwizdek a organizacja utrudnia zamiast pomagać to nie ma sensu. Lepiej wtedy robić coś na własną rękę lub przyłączyć sie do organizacji sprawdzonej w działaniu. Ja tak zrobiłam. Dziękuję, za obronę. Też mi się tak wydawało, ze pisze wyraźnie. A jednak nie :diabloti:
  23. Nie ma sprawy. Już wyjaśniam. Nie zrobiłam tego wcześniej bo nie spędzam niedzieli przed kompem ale z psami na zielonym. Tylko tyle. Napisałam przecież, wyraźnie, że byłam wSdZ. Gdzie pisze, że nie byłam? Nie ma co się doszukiwać nieścisłości i bawić się w ,,prawda-fałsz" Napisałam, ze nie byłam w o. Kraków. Czy tak ? Byłam w o. Rzeszów. Jeśli ktoś ma ochotę wiedzieć więcej to powtórze, że byłam od początku, od powstania oddziału. Jeśli jeszcze potrzeba więcej faktów to dodam, ze byłam vice. Nie mam tu żadnej tajemnicy. Dlaczego miałabym mieć? Nie czuję się winna, ze losy stowarzyszenia potoczyły się w taki a nie w inny sposób. Odeszłam ja, prezes zrezygnował z szefowania, uciekli wartościowi ludzie ( szkoleniowiec, veci, osoby doświadczone w pomaganiu zwierzakom). To daje chyba do myślenia?
  24. Też tak myślę. Po co ta tajemniczość??? Ja też byłam w SdZ, ale to mnie chyba nie przekreśla do końca życia no nie? Powiedz, że nie ! :diabloti: :cool3:
  25. A może też do mnie? :cool3: Fakt na forum można sobie pozwolić na anonimowość, ale nikt nie żada żebyś podawała jakieś super tajne dane. To było proste pytanie ! Piszesz, że organizacja nie jest tajemnicza. Naprawde? Z tej dyskusji wynika zupełnie co innego...
×
×
  • Create New...