Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. Elik,to nie ta karma.Na kwicie jest tylko napisane,ze z Krakvetu. Enia,a to nie Ty? O jejku Hankag,bardzo dziękuję za dary.To co ciociu enia i evita,zapraszam.Na bliny,albo jak kto woli babkę ziemniaczaną.
  2. Bajk21,dziękuję.Widać,że jej jest u Was dobrze i nie uczepiona? nie ucieka?
  3. Dostałam dwa worki karmy Bosh.Bardzo serdeczne dziękuję,ale nie wiem od kogo?
  4. A gdzie jest ten kod,gdzie go szukać?
  5. asiam,dziękujemy za bannerek,bardzo ładny,ale gdym ja jeszcze go wstawić umiała?Jak klikam prawym,to u mnie nie ma opcji:kopiuj obrazek,tylko kopiuj adres obrazka.Jak klikne w to,to mi przy wklejaniu w sygnaturce tylko link się wkleja.
  6. [quote name='elik']Pipi, Foksia już po zabiegu w hoteliku :multi:[/QUOTE] Tak,o Foksi już wiem,ale co u Bajki?
  7. Jak się cieszę,że wszystko dobrze z nią.Całe szczęście,że udało się ją uratować.Jesteście kochane,nie wiem jak dziękować.Biedna malutka,tyle przeżyła.Nie mogę zrozumieć,dlaczego zwierzęta cierpią?Ona ma już cierpienia za sobą.Teraz zdrowiej kochana psinko i do domku. . . . .
  8. Co słychać u Bajeczki?,taka tu cisza?
  9. Jak pociepleje i zrobię samochód,powiozę Gutka do kastracji.On i tak nie ma nic do stracenia,a może akurat coś się zmieni w jego zachowaniu. Evelin,nie o kastracji chciałam pogadać.O Gutku,ale o czym innym.Nie ma pośpiechu,jeszcze porozmawiamy,to nic takiego.Ja wczoraj pamiętałam,ale byłaś z koleżanką i nie byłam pewna,na ile mogę sobie pozwolić w "gadaniu".Ale,co ma wisieć nie utonie,innym razem.
  10. [quote name='enia']Pipi nie możesz tak pisać- bo tu jest praca zespołowa, ja bym nie mogła pomagać gdyby nie inni dogomaniacy, tu jest transakcja wiązana, ktoś coś da, inny kupi, jeszcze inny wystawi, lub zawiezie. Tu na dogo przekonałam się, że czasem mogę liczyć bardziej na obcych ludzi niż na własną rodzinę. I jest większe zrozumienie naszej "choroby" a nie wyśmiewanie itp. I mi to pasuje:) A kozy marzną w mróz czy mają jakieś lepsze futro niż psy???? nie można Mietka zamknąć w obórce żeby mu zimno nie wiało?[/QUOTE] Wiem,wiem,nie chciałam nikogo urazić,jeśli to tak zabrzmiało,przepraszam.Oczywiście, świętą racją jest, iż bez współpracy innych nie było by możliwe.Ja nie mam słów uznania dla Was i bardzo dziękuję. Na swoją rodzinę ja też nie mam słów.Wszyscy mają jedno,góra dwa zwierzęta i mówią,że wystarczy,a o bezdomne niech martwią się organizacje,po to one są.A ja jestem trzaśnięta i raczej mnie unikają.Mamy nawet umowę,że jak się spotykamy/bardzo rzadko/,to o psach nie rozmawiamy,bo po co się denerwować.Tak to już jest,że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu/ktoś,kiedyś tak powiedział/ Mietek marznie,kogut marznie.Mietek stoi w chlewie,ma słomę,siano.Obórki nie mam niestety.Już jedna taka ciężka zima była tu i Miecio był wtedy mały i przeżył,tylko odchorował,leczyliśmy,bo głos stracił.Teraz jest wielki,staram się dać dobrze jeść,dwa razy ciepłej wody i jakoś musi to przetrwać.Zapowiadają jeszcze kilka nocy takich zimnych.Oby,bo to już przesada z tymi mrozami.
  11. Od rana próbuję napisać posta i wywala,albo zawiesza się,nawet nie zdążę skopiować w razie czego.Tyle pisania i wszystko na nic.Pisałam o psach,które zostały u tych ludzi.One tak samo są schowane i ciężko je zauważyć.Tak samo chude i tak samo biedne jak Bajka.Żyją pod chmurką,na szmatach i na łańcuchach,poskręcanych,bo nawet kółka,które zaniosłam nie przyczepią/kółko takie obrotowe,żeby łańcuch się nie skręcał/.Tych piesków,to mowy nie ma żeby oddał.To są psy pani,z nimi ni ma biedy,tak mówi.Nalegałam,żeby puścił je z tego łańcucha i wiecie co usłyszałam?.Nie można ich puścić,bo do sąsiadki lecą i iglaki,tuje i jakieś tam jeszcze krzaczki obsikują.Sąsiad powiedział,że zabije,bo już raz kupował nowe krzaczki przez te psy.A u właściciela,o którym piszę,jeden krzaczek przy schodach wsadzony rośnie i też jak pod sikają,to uschnie.Będę ich tam teraz "gnębić" i nie odpuszczę,do tąd aż zrozumieją,że pies,to też "człowiek". Evelin,jesteś kochana i bardzo dziękuję i przepraszam.I będę przepraszać i dziękować,bo tylko tyle mogę zrobić z wdzięczności.Tylu psom uratowałaś życie,bo zawsze pomożesz,nigdy nie odmówisz,a ja wiem co znaczy jazda i to po nie przespanej nocy i w taką pogodę i to tyle kilosów.CO JA BYM ZROBIŁA BEZ WAS KOCHANE??????????NIC,NIC,NIC i dobrze o tym wiem.Mogłabym tylko płakać nad ich losem,albo z bezsilności wziąć sznur i do lasu.To Wy nakręcacie mnie do życia,to dzięki Wam mogę je nakarmić,to dzięki Wam mogę nawet mieć komputer i być z Wami w kontakcie. [COLOR="#ff0000"][SIZE="6"]DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKO Z CAŁEGO SERCA :loveu:[/SIZE][/COLOR]
  12. Gucio by zwariował już do reszty.On jak już wyjdzie,to za Norkę się chowa.Mnie to aż korci,żeby ich wypuścić,żeby sobie luzem żyli,ale nie jestem pewna,czy nie pójdą w las.Może jak będzie już ciepło,spróbuję.Przecież chyba rozumieją i wiedzą gdzie jeść dostają.Może by się trzymały podwórka.Pomyślałam sobie,żeby jednak Gutka wykastrować.Kto wie,może by spokojniejszy był,przestał tak strasznie się bać.Wet w Białymstoku mówił,że Saby nie można sterylizować,a wet z innego miasta zrobił zabieg i to jak była prawie cała łysa.Wszystko dobrze się zagoiło,nic się nie stało.Tak samo Guciowi trzeba wyrzucić klejnoty,co?
  13. Siedzę i płaczę i myślę,ile jeszcze takich bied jest na świecie.A co tam,na świecie,tu u mnie.I prawda jest taka,że jest tu ich wiele,w takim samym stanie.One umierają i nikt na nie uwagi nie zwraca.Mówią,selekcja naturalna i patrzą na takie cierpienie.Właściciel Bajki,na pożegnanie o łapkę ją prosił i nie ma sobie nic do zarzucenia,przecież karmił,żyła sobie. . . . .Brak słów.Nic to,najważniejsze,że Bajeczka ma już to zło w tyle.Na pewno odwdzięczy się dobrem,będzie się szybko uczyła,jak być damą i zapomni swoich "panów". Bardzo czekam na wieści,jak tam u niej teraz.Bardzo się bałam o evelin,bo ciocia po nocnym dyżurze od razu w trasę pojechała.Mam nadzieję,że ciocia odpoczywasz teraz,zasłużenie.Bardzo Ci dziękuję,z serca dziękuję. Enia,ciociu,z serca dziękuję i wszystkim dziękuję,że jesteście.Dobranoc
  14. Wszyscy już wiemy,że Foksia,to bardzo mądra,a przede wszystkim bardzo dzielna dziewczynka.Będzie dobrze.Musi być dobrze,tak,czy nie?
  15. Biedna,a ja myślałam,że jak jej nie dam dzisiaj jeść,to nie będzie rzygać.Evelin,przepraszam.Kiedyś Tola narobiła i to nie raz,teraz Bajka.Macie się ze mną.
  16. [quote name='kabaja']enia .chciałabym Ci podziękować za robienie bazarków i wogóle za wszystko co robisz dla piesków Pipi .Jak dla mnie jesteś Wielka .Za szybka akcja z foksią i onką wielkie ukłony wszystkim pomagajacy cioteczkom oraz za to ,ze wspieracie pieski Pipi na codzien.[/QUOTE] Podpisuję się,pod tym obiema rękami.Enia i Evita,są najwspanialszymi ciociami pod słońcem,one są ze mną od początku i bardzo dużo i skutecznie mi pomagają.DZIĘKUJĘ,DZIĘKUJĘ WAM WSZYSTKIM. BAJKA,pojechała.Oby szczęśliwie dojechały.Ciocia evelin była zła na chłopa,najpierw chciała mu trochę nawciskać,ale ze względu na mnie powstrzymała się i nic nie powiedziała.Chcę Wam powiedzieć,że w chwilę potem,jak odjechały,zaszłam do sąsiadki,a jej mąż do mnie powiedział:no?,to ile wzięłaś za sukę? ty to zaradna baba jesteś i wiesz co?weź i mojego,ja tam nie chce nawet działki.I co na to powiecie?Albo miał do mnie pretensje,że czemu ja do niego nie przychodzę i jemu psów nie karmię.zastanowiłam się chwilę i pomyślałam sobie,że nie będę się nawet starała,żeby mu odpowiedzieć i wykład zrobić,bo doszłam do wniosku,że to i tak nie zmieni jego sposobu dedukcji.Powiedziałam tylko,nie ma sprawy od dziś karmię twoje psy.Więcej tam nie pójdę. . . . . . Jamnisia,już w domu.Psy przywitały ją bardzo serdecznie,tylko ona jakaś taka smutna.Zjadła i teraz śpi.Szkoda,że się nie udało.Pani,u której była,powiedziała do mnie,że nigdy już psa do domu nie weźmie.To za duży obowiązek,nie wiedziała o tym,bo nigdy nie miała psa,ale teraz już wie i nie chce.To co my możemy powiedzieć?-o tym obowiązku???????
  17. :multi:Bajka już pojechała.Biedulka taka zdezorientowana,że szok.Evelin cyknęła kilka zdjęć przed odjazdem i pojechały.Szczęśliwej drogi im życzę. Oby okazała się grzeczna,tak jak Foksia i nie sprawiała problemów :shake: :loveu::loveu::loveu:
  18. Zauważyłam,że na pierwszej stronie nie ma wpłaty Hrabiny.Na pewno jeszcze nie doszła,ale jest wysłane 50 zł,tylko,że przekazem pocztowym.Lada moment powinno być.Nie pamiętam,czy pisałam o tym,że Hrabinie wszystko jedno na co pójdą pieniądze.Myślę,że do sterylki trzeba dołożyć.Jak myślicie?. Jestem cała w nerwach,czekam na Jamnisię i na evelin i doczekać się nie mogę. Bardzo się martwię,żeby jamnisia nie zwiała facetowi.
  19. Trzymam,bardzo mocno trzymam.
  20. [quote name='enia']Możesz liczy na pomoc w dowozie na sterylizację. Dziekuje za dom tymczasowy dla małej.Jakoś trzeba ją nazwac :) oby tylko chłop sie nie rozmyślił........[/QUOTE] Tu właśnie enia napisała,że bajk21 może liczyć na dowóz na sterylkę.
  21. [quote name='paros']Pani Joli samochód zepsuł się i jest w naprawie. Wydawało się, że starczy na remont samochodu. Ale okazało się, że jeszcze trzeba poprawić docisk sprzęgła i coś jeszcze a to dodatkowy koszt około 350 zł, których pani Jola nie ma. A bez samochodu jest uziemiona :shake:[/QUOTE] Enia,pisała,że pomoże zawieźć oneczkę do weta.
  22. Elik,wysłałam do Ciebie PW,podałam wszystko,ale nie jestem pewna,czy otrzymałaś.
  23. Ewunia,dziękuję Ci bardzo.Oby kociki się znalazły.Ja,kiedyś,jak mieszkałam w bloku,też dokarmiałam koty.Spółdzielnia mieszkaniowa na moim osiedlu,pokrywała koszty kastracji i sterylizacji kotów,więc ja,którego tylko zdołałam złapać,nosiłam do weta,potem trzymałam w piwnicy,do puki doszedł do siebie.Na całe osiedle,tylko u mnie było otworzone okienko w piwnicy.Wszystkie koty mieszkała u mnie.A ile musiałam przejść,żeby mi kraty na okienko nie założyli?.Sprawa miała miejsce nawet u prokuratora,ale nie ustąpiłam i wygrałam.Do dziś nie ma tam kraty,a człowiek,który teraz tam mieszka nie ma nic na przeciw.To młody mężczyzna,student i bardzo mu jestem wdzięczna,bo koty dalej tam mieszkają.Jest również moja "następczyni".która je karmi.Tylko gołabki muszą sobie jakoś radzić,bo nikt teraz nie dokarmia.Był pan staruszek,ale umarł. Uciekła mi między nogami Nora,ale zawołałam i bez problemu wróciła do mnie.Usiadła i pozwoliła założyć szelki.Odkryłam,że jest bardzo posłuszna.
  24. Meksykany, jak tak dalej pójdzie będą jak niteczki :evil_lol:.Pakuś jest nie do poznania.Gdyby był jakiś konkurs na metamorfozy,Pakuś jednogłośnie zająłby pierwsze miejsce :multi:.Coronaaj,jesteś wspaniałą,kochaną ciocią.Tak powinien żyć każdy pies na świecie.Pozdrawiam sedrecznie Irka :loveu::loveu::loveu:
  25. Bajka,bardzo mi się podoba,jestem za.
×
×
  • Create New...