Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. [quote name='Asiaczek']Może przez normalny link będziesz mogła nas znaleźć: [url]http://www.dogomania.pl/threads/18883-Basenji-Asiaczek-przyjaciele[/url] Zapraszam! Pzdr.[/QUOTE] Dziękuję,już tam byłam.Piękne pieski.Nacieszyłam oczy.Nie miałam nawet pojęcia o takiej rasie,teraz już wiem.
  2. Asiaczku,jestem,wreszcie tu przyszłam.Piękne pieski.Takim to dobrze. . . . Jeśli pozwolisz,będę Was odwiedzać w wolnej chwili.Na razie przeszłam przez kilka stron,ale tak jak do agaciaaa,co jakiś czas tu się zjawię.Miło jest popatrzeć,na piękne,zadbane,kochane przez człowieka pieski.Zawsze jak będzie mi smutno,teraz będę miała gdzie się pocieszyć.Dziękuję i pozdrawiam :loveu:
  3. O matko! jaka wiadomość z rana i to w poniedziałek. . . [B]Jamor,dziękuję. Tylko co z tymi jajami,nie kumam tak do końca.To co nie wycinać??????[/B]
  4. Próbowałam wszystkiego.O założeniu szelek nie ma mowy.Ja go dotykam tylko wtedy,kiedy ucieka między nogami,jak ja wchodzę do drugiego pomieszczenia,żeby dać jeść.Potem kiedy już moski pełne i ja wołam,on natychmiast wbiega i znowu ja mu zastawiam drogę,kucam w przejściu na przykład.On wtedy potrafi przeskoczyć nad moją głową i zaczyna jeść.Kiedy podchodzę bliżej,żeby tak jak dla Norki w misce pogrzebać,on znowu ucieka i potrafi w tym pędzie wywalić miski do góry nogami.Ja nawet czołgam się czasami po śniegu,podsuwając się do niego,ale on po mnie przebiega w tę i spowrotem. Ja mówiąc szczerze,już teraz jak mam iść do nich,to mnie do tyłu odrzuca.Mam też dość tego oswajania,kiedy pracowałam nad Norką,widziałam postępy i chciało się do niej iść i idę z chęcią.Kiedy tylko chwilę mam idę.Co do Gucia nie ukrywam,że już nie mam siły.Po prostu mi go żal i myślę,że jak nie da się mu pomóc,to nie jest to dla niego życie,ja przynajmniej nie mogę na to patrzeć. Enia,zapewniam Cię,że na moim miejscu też byś doszła do takich wniosków.Ja jestem bardzo cierpliwa,ale mnie dobija to,że nie mogę mu pomóc.
  5. Tak,ale ja podziwiam Cię za zdecydowanie,szybkie działanie.Ja jestem taka pipa,wezmę i potem siedzę i płaczę i czekami. . . . . .Gdyby własnie nie łańcuszek dobrej woli,siły jaką mnie nakręcacie i właśnie między innymi Ty ciociu Elik,ja siedziała bym i płakała,bo nie potrafię się zmobilizować i jakoś tak działać z rozmachem.Nie potrafię być jakaś twórcza,przebojowa i zdecydowana.I nie mów,że to nie prawda.Podziwiam i dziękuję i już i koniec,kropka,tak?. . . . . A pobeczeć?,,,,becz,kochana,to pomaga i nakręca.A jak jeszcze beczenie ze szczęścia,to już całkiem ok. . . .:loveu:
  6. Dziękuję zoja.Śliczna ta koteczka,zakochałam się w niej.Gdybym nie miała kotów,tylko ona mogła by być moja.Nie ma jednak sensu,aby trafiła do mnie,bo ja również staram się oddawać swoje kotki.Ciężko z tym jest.Mam u siebie dziesięć.Życzę kocince jak najlepiej.
  7. A ja chciała bym zapytać o tę malutką kotunię z pierwszej strony,chyna nela i o pieska Lizaka,nigdzie nie mogę znaleźć o nich ,co z nimi,jak ich losy się toczą,co u nich słychać.Lizak jest w ankiecie i ma zero punktów,chciała bym go zobaczyć.Kicia jest śliczna i utkwiła mi w sercu,co u niej>,śliczna jest.Przepraszam,że pytam i wlazłam tu nie na temat.
  8. Nie,to miłości eni.Kotka własna,a suczka w swoim stałym domku.Była na dt u eni.Chyba nic nie pomyliłam.Kota,śliczna,prawda?
  9. Ktoś,kto by ją wziął do siebie miał by na prawdę pociechę pod każdym względem.Mądra,jeszcze w miarę posłuszna.Szkoda,że nikt jej nie chce.Ona u mnie się zmanieruje przy tych łobuzach.Jest bardzo pojętna,w mig chwyta od nich wszystkie negatywne zachowania.Nie jest wybredna w jedzeniu,nie zachłanna.Jak jest najedzona,to może stać i ona już nie podejdzie,nie zabiera kotom,tak jak inne psy.Zje tyle ile potrzebuje.Uwielbia tylko podkradać Mietkowi suchy chleb.Łazi tam do niego,bawi się w sianie/woli jak na śniegu/.Dokucza tylko kogutowi.Ona chce się bawić i nie rozumie,że on jest już stary i może zrobić jej krzywdę.Jak on ją dziubnie czasem,to na jakiś czas pamięta,ale po kilku minutach znowu zaczepia.Nie które koty też gnębi,tylko dla zabawy,ale one nie chcą i uciekają,a ona ma wtedy radochę.Fajniutka jest i wielka szkoda,że nikt nie dzwoni.Nie ma szczęścia ona niestety.Szkoda,ale idzie do wiosny i może jeszcze jej się uda.Ja osobiście tylko nie przeżyję,jak mi jeszcze ktoś taką Azę podrzuci,wrrrrrrrrr.
  10. Jamor jest szkoleniowcem,zna się na tym,wie jak pracować z psami.Myślę,że już po kilku dniach będzie wiedział,czy dla gucia jest szansa.Tak jak żyją te psy u mnie,odcięte od świata i w dodatku w ciągłym strachu,jest niesprawiedliwe,nie uczciwe wobec nich.Ja wiem coś o tym,bo moje życie od kilku miesięcy wygląda podobnie jak ich i ja,człowiek dziczeję i wiem,że to nie życie.Ja jestem świadoma tego,co dzieje się w moim życiu,a Gucio nie rozumie.Jeszcze trochę i sie podda.Pojawiło się światełko,przekonajmy się czy on ma szansę.Ja martwię się teraz czu jamor zechce wziąć go do siebie.Wiem jednak i czuję,że Z guciem może jeszcze być dobrze.Ja tylko nie umiem znaleźć do niego drogi.Starałam się,na prawdę się staram,ale jestem samiuteńka i nie radzę sobie z tym wszystkim.Bolą mnie gnaty od ciągania co dziennie po tym śniegu.No nie użalam się,ale tak jest.Pomóżmy mu przestać się bać.Ja tak żyć jak Gucio bym nie chciała.Pełna miska,to jeszcze nie wszystko.Oni u mnie w tej zagrodzie widzą tylko niebo i mnie dwa razy na dobę,przez kilka minut.Tak nie może być.Przekonajmy się czy on ma szansę,proszę.
  11. Marysiu55,popłakałam się czytając.Cała prawda została tu powiedziana.Zazdroszczę Ci,że potrafisz przelać na papier.Piękny tekst,według mnie,nic dodać,nic ująć.Gdybym ja szukała na Allegro pieska,wybrała bym Foksię.Dobrze,już teraz wiemy do kogo po teksty się uśmiechać.[B]DZIĘKUJEMY BARDZO :loveu:[/B]
  12. Asiaczku,dzień dobry bardzo.Cieszę się,że jesteś.Dziękuję za pomoc. Galeria Asiaczków nie otwiera się.To bardzo piękne pieski,gratuluję.
  13. Elik,jesteś jak woda,ogień i słońce.Taka precyzyjna,szybka,ciepła.Emanuje z Ciebie samo dobro.Wielki szacunek mam dla Ciebie,podziwiam.Tyle życia w Tobie.Jak Ty to robisz kobieto? No i z tymi banerkami????,no wiesz. . . .
  14. [B]Havanko,DZIĘKUJĘ.Jesteś bardzo zdolna. Ellig,dziękuję,że jesteś.Trzymam się,dzięki Wam się trzymam :loveu::loveu: [/B]
  15. [IMG]http://images49.fotosik.pl/260/a154b646f1511ca0med.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/256/7e25cb89bd7ff9bcmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/255/d48ef5f0facca5f9med.jpg[/IMG] nosiła ją,tarmosiła,taka pocieszna. . .
  16. Zobaczcie jak bawiła się miską [IMG]http://images37.fotosik.pl/255/84f3c995fb049115med.jpg[/IMG]
  17. Kpa,uważam,że dobrze zrobiłeś.Wiem co czujesz,ale dla Daszy,należała się pomoc w przejściu na drugą stronę.Biedna,musiała bardzo cierpieć,jeśli zrobiła taki sajgon w domu.Nie wiemy,na ile pies potrafi myśleć,gdzie jest granica,ale ona najwidoczniej chciała umrzeć i w ten sposób szukała ulgi.Chciała wyjść,szukać pomocy.Może chciała,żeby ją prąd zabił.Psy mają instynkt i może czuła ten prąd,czuła,że to zabija.Nie wiem,ale myślę,że ja też bym tak postąpiła jak Ty.awaidziałam kiedyś,jak byłam dzieckiem,jak pies walił głową o własną budę.Zuszu leciała mu krew,a on nie przestawał.W końcu padł.Nie można było mu pomóc,bo nie pozwolił do siebie podejść,był w takim szale.Trwało to kilka godzin.Potem,po latach znowu widziałam podobną sytuację.Jeden i drugi pies nigdy nie byli puszczani z łańcucha.Ten pierwszy miał prawie 20 lat,nigdy nie chorował.Jego właściciel nie puszczał go na wolność,bo wszyscy go się bali i podsuwali mu jedzenie kijem.A ja mając 5 lat weszłam mu do budy i in siedział ze mną i mnie lizał,a ja go całowałam.Rodzice i babcia opowiadali,że byli pewni,że ja z tej budy żywa nie wyjdę.Nic mi nie zrobił i zawsze babcia dawała mi kostki,a ja mu zanosiłam do budy.Tylko mnie kochał i tylko na mnie nie warczał.Nigdy go nie zapomnę,choć byłam małą dziewczynką,pamiętam go całe życie.Miał na imę Tex.Jeśli człowiek widzi,że nie ma już ratunku i wie,że jego zwierzątko cierpi,powinien mu pomóc.Ja uważam,że dobrze zrobiłeś. Czy masz nowego przyjaciela?Mogłabym Ci w tym pomóc,jeśli nie masz,a myślisz o tym,żeby w Twoim domu mieć nowego pieska.
  18. Matko. . . . dziś patrzę przez okno,a bardzo daleko,na głównej ulicy we wsi siedzi jakiś piesek podobny do Azy.Wkładam kurtkę,lecę,a to Aza.Poszła sobie i to przez posesję sąsiada,który gania ich z widłami,ten sam,który "poczęstował"Saszę widłami,która ledwie z tego wyszła. Tak sobie myślę,dlaczego te psy u mnie są takie "wredne",zamiast siedzieć na podwórku,one biegną nie wiadomo po co i to teraz na ulicę,gdzie jest spory ruch.Zawsze było tak,że obok mnie jest puste siedlisko i one tam biegały,bawiły się i było dobrze.Teraz zasypane śniegiem i widocznie tam im wygodniej,bo odśnieżone i jest jak biegać.A to pokusa,nie jednemu tu miejscowemu chłopu,który tylko czeka,żeby mu na posesję weszły.Nie rozumiem ich na prawdę.Co za głupole.Tak się wystraszyłam jak ją zobaczyłam,że aż mi tchu zabrakło.W kojcu nie chce siedzieć,wrzeszczy jak opętana na całą wieś.Z szelek się wyswobodza.Kurczę,zaczynam nad nimi nie panować.Małpa jedna,zamiast się cieszyć,że ma dobrze,ona uczy się od reszty i zaczyna nawiewać.Jak wyjdę razem na podwórko i chodzę z nimi,to w pierwszej chwili są przy mnie,ale po kilku minutach już ja im nie jestem potrzebna i nawiewają.Nie słuchają się i mają mnie w d***e.Matko. . . . .
  19. Ło la boga :multi::multi::multi: Puszku,trzymam kciuki,baaardzo mocno.
  20. [quote name='enia']ciekawe czy któryś dzwonił?[/QUOTE] Nie. . . .
  21. Evelin,nie choruj nam ciocia,bądź zdrowa.Nie wiem jak mam dziękować.Jestem taka podekscytowana,nie mogę sobie miejsca znaleźć.Nareszcie coś się zmieni w życiu biedaka.Teraz myślę,żeby chociaż jamor się zgodził.
  22. Ja myślę,że AlinaS nas trochę zaniedbuje.
  23. [quote name='Aleksandra95']Hehe może znajde czas.:) Nie wiadomo czy sytuacja się poprawiła u p.Joli żeby pojechać? Robię na nk u siebie galerie z psiakami do adopcji! To link do mojego profilu możecie zapraszać:eviltong: [URL]http://nasza-klasa.pl/#profile/11638525[/URL] w dziale przygarne psa znalazłam:[URL]http://www.dogomania.pl/threads/179636-Szukamy-kudA-acza-podobnego-do-Czarka-Wadowice[/URL] zastanawiam się nad lisią lub wilczką tylko czy one akceptuja koty???[/QUOTE] Kochana,na naszej klasie w Twoim profilu nie ma zdjęć,nie ma galeri?????
  24. [quote name='kabaja']dziewczyny działacie błyskawicznie i dzięki Wam Gucio ma szanse na wyjście z tego panicznego strachu.Czy Jamor wie w jakim on jest stanie ?Zresztą o ile pamiętam to u niego już był taki strachulec i teraz jest już we własnym domku. Niestety nie mogę się zadeklarować się miesięcznie ,ale jednorazowo wyskrobie jakieś 100 zł[/QUOTE] O matko kochana,kabaja,jesteś boska,[B]DZIĘKUJĘ BARDZO.[/B]
  25. [B]Iza!!![/B],dziękuję bardzo.Nawet złotówka jest złota,każdy grosik ważny.Wierzę,że nazbieramy.Tobie Iza!!! z całego serca życzę,abyś pracę znalazła.
×
×
  • Create New...