-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pipi
-
Na dzień dobry z rana,trochę Kusego.Mówi się,że teściowej,i męża nie można pochwalić.Ja już wiem,że psa też nie chwalić.Powiedziałam przedtem,że Kusy jest grzeczny i tylko zabawkami się bawi. . . . .a on skubany dzisiaj z samego rana "zjadł" mi kapcia.Jaki szczęśliwy był z tego powodu,to postanowiłam to uwiecznić.Tak się cieszył,tak go podrzucał,nawet chował pod poduszkę.Nie mogłam się gniewać. . . . . [IMG]http://images35.fotosik.pl/113/91a38e2fc175afdcmed.jpg[/IMG]
-
Foksia uratowana przed zamarznięciem - od 16.02.2010 r. w DS pełnym miłość
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Nawet o tym nie pomyślałam,ale enia masz rację,że ona bała się,że znowu pojedzie,a ma u Aliny dobrze.Jest w mieszkaniu,a fakt,że wymarzła się biedna.A na zdjęciach nie widać,że chuda,tak ładnie wygląda,jak nie ta sama.Trudno uwierzyć,że to ona.[B]Dziękuję Wam za nią.[/B] -
Foksia uratowana przed zamarznięciem - od 16.02.2010 r. w DS pełnym miłość
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Śliczniusia,czyściutka,tłuściutka,miodzio suczka.Może i troszkę smutna,ale mi sie wydaje,że dlatego iż na smyczce była.Może się mylę,ale ona biegała w Falkach luzem i miała wolność,a tu trochę ograniczona.Jedno wiem na pewno,ze nie smuci się bo tęskni/nie ma do czego,ani kogo/. -
Skrajnie wychudzona i chora onka z chlewu - MA DOM!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
Ha,ha,nie podała,no właśnie,potwierdzam,widziałam,że odwracała główkę od niego.W ogóle nie chciała z nim gadać.Powinna jeszcze ugryźć na koniec. -
Skrajnie wychudzona i chora onka z chlewu - MA DOM!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
Ona i urosła i gruba jakaś,czy ja też mam zwidy?Bajk21,dziękuję za Bajkę.Śliczna jest i jak grzecznie z talerzyka zjada. [B]Kobiety,gdyby nie Wasza pomoc,BAJKA umarłaby w tym chlewie i nigdy nie poznała normalnego życia.A o siedzeniu przy stole,nawet nie śniłaby. [COLOR="#ff0000"][SIZE="5"]DZIĘKUJĘ :loveu::multi:[/SIZE][/COLOR][/B] -
jesie jeno [IMG]http://images36.fotosik.pl/145/f0f29ec704234551med.jpg[/IMG]
-
zabawa na śniegu [IMG]http://images47.fotosik.pl/258/8aaf10c4ddcbcd80med.jpg[/IMG]
-
troszkę Azy z Płomykiem/słabo widać,ale zawsze cuś. . /[IMG]http://images47.fotosik.pl/258/0029ae5bb4d71ee8med.jpg[/IMG]
-
Tak,już kilka razy go widziałam,ale nie wiem czy to jest czyjś pies,czy jak zwykle wyrzucony.Ostatnio jak jeździła PKS-em do miasta i czekałam raniutko na przystanku,wydaje mi się,że go widziałam.Nie tak dawno,bo dosłownie kilka dni temu jedna kobieta powiedziała mi,że widziała jak przy krzyżu/na początku wsi,przy wjeździe/ zatrzymał się samochód osobowy i wyrzucili psa.Biegał,biegał w tę i spowrotem i poszedł gdzieś.Potem inna kobieta mówiła,że kręciła się cały dzień suczka czarna i ona nawet chleba jej rzuciła,ale nie chciała i poszła pod wieczór drogą do następnej wsi.Tu na porządku dziennym jest takie wyrzucanie psów.I tak: miejscowi,to do mnie podrzucają,a obcy do wsi.Jeden pies zostaje i czeka i włuczy się po wsi,a inny pokręci się i idzie dalej. A co do tego,który wziął kurę,to dzisiaj go ganiali widziałam z okna.Jeśli da się złapać,to już po nim.Mają tu sposoby,żeby złapać psa.Kilka lat temu mojego Bobika zwabił jeden taki do chlewka i zatłukł kijem.Przebił mu płuca.Potem podrzucił na drogę.Po dłuższym czasie dowiedziałam się kto to był.Już go nie ma,umarł na raka płuc.
-
Kabaju,postaram się,ale Płomyk jak tylko usłyszy i zobaczy,że ja z aparatem podchodzę,to ucieka.Pochodzę dziś za nim,może się uda.Mogłabym w domu na cykać,ale u mnie jak jest na dworze pochmurno,to ciemno w chałupie i zdjęcia nie wychodzą.Ale się postaram zrobić kilka.Płomyk się zmanierował przez to,że ja za nimi chodzę i wołam i nie pozwalam iść w stronę bramy.On się pogubił i ni jak nie pojmuje o co mi chodzi i zwyczajnie mnie sie boi jak jest na dworze.A ja muszę ich pilnować,bo sąsiad się awanturuje i nie życzy sobie,aby biegały po jego posesji.Problem idzie w obie strony,bo ani ja ani on nie mamy bramy i ogrodzenia.Nie chcę się kłucić,więc psy poszkodowane.Płomykai Alutke przyuczam na szelkach i na smyczy chodzić,ale oporni sa.Na ziemię,a właściwie na snieg padają i koniec,ani kroku.Płomyk zdezorientowany i zaczął się bać.Mam co raz więcej problemów od sąsiadów. Wczoraj byłam na podwórku i słyszałam jak kura u sąsiadki strasznie wrzeszczała.Po chwili miałam już kłopoty,że mój pies napadł i zadusił kurę.W tym momencie moje psy były w domu i po kilku godzinach okazało się,że to jakiś pies w ogóle nie z naszej wsi.Wielki,chudy i biedny.Z głodu zabrał kurę.Wszystko co złe we wsi,to na moje psy zaraz zwalają.Myślicie,że mnie przeprosiła,,,,akurat. Płomyk będzie dużym psem.On jest młody,a już prawie jak owczarek niemiecki.
-
No właśnie,przy tych maluchach,to i dorosłe dziecinnieją.U mnie tak samo.Mała narozrabia,a stare się podłanczają i broją razem.Co dwie głowy,to nie jedna ha,hah:lol::lol::lol:
-
Ależ ona ma zabawki,patyki,szmaty,piłeczki,które roznosi po całym podwórku i nie tylko.Ma towarzystwo.Ale ją interesuje wszystko co się nawinie.Musi przez to przejść i nie ma na to rady.Wszystkie szczeniaki są takie. Przed chwilą poszła do chlewa i zabrała dla Mietka chleb i wcale go nie je,a zabrała i się bawi :loveu:
-
Okaż SERCE psiakom z Radzymina i dorzuć parę groszy !
Pipi replied to Abrakadabra's topic in Już w nowym domu
Podniosę i proszę pomóżcie pani Joli.Tu nie ma ściemy,tu samochód jest potrzebny jak powietrze. -
Azik,to takie pocieszne psie dziecko,bardzo grzeczne dziecko.Przechodzi fazę zdobywania.Poznaje ciągle coś nowego.Dzisiaj zabrała kotu myszkę.Brała ją w zęby,nosiła,puszczała,lizała,zaniosła do budy.Myślałam,że ta mysz jest martwa,ale po chwili patrzę,Aza znowu wyszła z budy z myszą w pyszczku i puściła ją,a myszka siedzi na przeciw i się trzęsie.Oczywiście jak zobaczyłam,że mysz żyje,zabrałam i zaniosłam do chlewa i puściłam w siano.Myszka była malutkim dzieckiem,jak Aza.W nocy dziewczynka grzecznie śpi,ale tylko trzy godziny,potem zaczyna głośno ziewać i ja zrozumiałam,że ona tak oznajmia,że chce za potrzebą.Wypuszczam na godzinkę i potem ona sama domaga się,żeby ją wpuścić.Ja myślę,że ona w bloku szybko nauczyła by się czystości.Niestety jest bałaganiarą i na oczach psoci.Nie rozumie jak krzyknę,dalej robi swoje.Mam taki sposób,że ręcznikiem karcę.Ze dwa razy liznęłam po zadku i szybko zrozumiała,że jak krzyczę i po chwili ręcznik biorę do ręki,to znaczy,że trzeba zmykać. Ciąga buty i śmiecie.Nie wiem jak jej wytłumaczyć,że nie wolno.Wogóle nie słucha.Może jeszcze jest za mała,po prostu. [IMG]http://images39.fotosik.pl/253/2c90ff926448abcdmed.jpg[/IMG] - zasypia
-
Foksia uratowana przed zamarznięciem - od 16.02.2010 r. w DS pełnym miłość
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
[quote name='enia']Foksia czas do domu......:)[/QUOTE] No właśnie Foksia,do domku. . . .