Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. Jakiś czas temuDwa psy Robaka poturbowały,leżał wtedy około tygodnia,nawet nic nie jadł.Wet powiedział wtedy,żeby zostawić go w spokoju i dać mu czas.Wyszedł z tego.Ja gdybym pozwoliła psom,nawet tym,które śpią razem z kotami,to kto wie,jak zabawa z nimi by się kończyła.To wredoty są.One tylko na mnie patrzą.One czują instyktownie,że kot jest słabszy i mają chęć.Nie wszyscy,ale kilka to ma zapędy. . . Gandzia leży,śpi.Nie chce nic,nawet pić.
  2. Witaj faalka.Co tam słychać u Kretki? pozdrawiamy cieplutko.
  3. Ewix,gdzie się podziałaś? Zapraszamy,przyjdz trochę.
  4. Przykra rzecz dzisiaj mnie znowu spotkała z samego rana.Podzielę się z Wami. Wchodzę rano do Saby,patrzę,a na podłodze leży kotka Gandzia,ta czarna z rudym.Cała mokra i tylko patrzy wytrzeszczonymi oczkami.Myślałam,że mi serce wyskoczy.Ona musiała przecisnąć się prze szparę między piecem,a budką w której mieszkają koty.Ja żeby posprzątać,wymienić im posłanka,muszę odsunąć ten ich domek i widocznie nie wystarczająco zasunęłam.Gandzia jest chudziutka i przedostała się do Saby.Moje koty nie boją się psów i nie przewidziała,że Saba nie zna kotów i traktuje ich jak wroga.Najprawdopodobniej poturbowała Gandzię.Nie wiem co jej jest.Zabrałam do mieszkania,obmacałam,nie płacze,to chyba jest tylko w szoku.Myślę,że nie ma nic połamanego.Staje na nóżki i tylko tylną łapkę podkula.Będę obserwowć ją.Jak coś to jakoś do weta pojadę.Matko,nie mogę sobie darować,że taką mendą jestem no.Biedna kicia.Przecież gdybym tam nie weszła,to kto wie,czy Gandzia uszła by z życiem.Biedna. . . .
  5. A ha,przepraszam,enia pisałaś mi o tym.Jezu,widzicie co ze mną się dzieje?.Mnie znowu sie pogarsza z pamięcią.Jak tylko emocje i obowiązki do góry,tak ja myśleć przestaję.Matko. . . . . Fajnie by było gdyby Aza mogła do dt pojechać.Trzeba ją wychować na porządną pannę,a ja jak zwykle nie bardzo z tym.Źle się czuję ostatnio,jestem przemęczona i powiem Wam prawdę,że sama sobie się dziwię,że jeszcze łażę.Na całym ciele popękały mi naczynka,zrobiłam się sina.No ale co mam poradzić,jeszcze jakoś leci. . . . Nie gniewajcie się.
  6. [quote name='obraczus87']Zobaczcie: [URL]http://arka.strefa.pl/Akcja-2010/akcja_sterylizacji_2010.html[/URL][/QUOTE] Popieram w 100%.Jeszcze więcej i jeszcze częściej powinny być takie akcje.Może w końcu coś się zmieni.
  7. Ależ nie ma za co.Ja teraz odwiedzam Was w wolnej chcwili.Piękne pieski,naprawdę.Takie mądre,serdeczne spojrzenie mają.Chwytają za serce,śliczności sa.
  8. to dobrze,cieszymy się bardzo,dziękuję.
  9. [quote name='agaciaaa']To czemu nikt jej nie chce? Tyyyle ogłoszeń, wyróżnione allegro i nic... :shake:[/QUOTE] agacia,widzę,że wyjątkowo jej los nie jest Ci obojętny.Może się skusisz? ona taka do Sary podobna.Ale było by fajnie :multi:
  10. Jest młodziutka,ma jeszcze mleczne ząbki,jest w trakcie wymiany.W związku ze swoją nie spożytą energią robi w domu "sajgon",potrafi w nocy załatwić potrzebę,ale bardzo sporadycznie,jednak w ciągu dnia jest tak aktywna,że nie daje spokoju innym psom,zaczepia do zabawy i wtedy to dopiero się zaczyna.Kwiatków już nie mam,tapeta poobgryzana,nawet popiół,który stał pod piecem w wiadrze,a wyszłam na chwileczkę,rozniosła po całym mieszkaniu.Ja ją wywalam na podwórko,tylko jak ma chęć pobiegać zrobić "porządki".Na dworze nie siedzi w kojcu,ona biega luzem,ma bardzo ocieploną budkę,ma tam cieplutko,jak położyłam termometr,to pokazało 3 st. na plusie,przy tym ona bardzo lubi być na podwórku.Ja wołam ją co jakiś czas,ale nie zawsze wejdzie do mieszkania.Ona jest i tu i tam.Generalnie z jej zachowaniem w mieszkaniu nie jest najlepiej jeszcze.No i tak do końca nie wiem gdzie ona trafi,więc nie bardzo chcę ją w ciepełku cały czas trzymać.Bez opieki nie można jej jeszcze zostawić.Cały czas trzeba mieć na nią oko. ...................................................... Może ja nie powinnam tak o niej pisać,no ale taka jest prawda.To jeszcze szczeniak,więc ma prawo do takiego zachowania,a ja sama jestem i przy 16 psach/11 w mieszkaniu/,mam co robić,a jeszcze jak np.pojadę gdzieś i nie ma mnie kilka ładnych godzin.Nie mogę jej pilnować,a ona opieki wymaga,bo niestety broi.No taka jest prawda. AlinoS,a dlaczego pytasz?Czy ja o czymś nie wiem?
  11. [quote name='agaciaaa']To czemu nikt jej nie chce? Tyyyle ogłoszeń, wyróżnione allegro i nic... :shake:[/QUOTE] No właśnie.A po inne psy tak samo.Jakieś fatum nad moim domem.Mnie chyba nie sądzone inaczej,już nie wiem co myśleć.W innych miastach,cyk i pieso w ds,a u mnie??????
  12. My mamy szczęście,bo nie każdy,kto adoptuje psa chce jeszcze się pokazać i zgadza się na wątku pozostać razem z nami.Na filmiku widać,jak Pan z zachwytem patrzy na Foksię.Ona może troszkę zagubiona,zdziwiona,bo tyle ludzi i wszyscy inni.Ona na pewno myślała,a gdzie Alina i tamten domek i poduszka.Szybko zrozumie i się przekona,że to już na zawsze ci ludzie z nią pozostaną i życzę jej,żeby szybko zapomniała o nas i zostawiła wszystko w tyle.Teraz ma dom i ludzi,swoich ludzi.O JEZUNIU KOCHANY. . . . .
  13. [quote name='elik']Ja też ryczę, też ze szczęścia, ale jeszcze nie idź spać, bo i filmik będzie. A wszystko za sprawą kkanarekk, to Jej dzieła :)[/QUOTE] Ok,w takim razie poczekam na filmik. [B]kkanarku,Wielkie dziękuję za wszystko.[/B] Jeden pies,a tyle ludzi w koło niej,tyle emocji.Ej,Foksia,nie zawiedź,pamiętaj :mad::loveu:
  14. Wzruszyłam się.Elik,dziękuję.Idę płakać. . . .ze szczęścia. . . .:placz::loveu::multi:
  15. [quote name='Havanka']Z bazarku, na hotelik dla Gucia, (stan na dzisiaj) jest już [B]142 złote !!!! [/B]Ale to jeszcze nie koniec[B],[/B] bazarek wciąż trwa !!![B] Dziękuję kochanym Cioteczkom za odwiedziny na wątku bazarkowym, a przede wszystkim za udział w licytacjach!:sweetCyb::sweetCyb: [/B][/QUOTE] [B]dziękuję,dziękuję,dziękuję :multi::multi::multi::multi:[/B]
  16. O matko,co za dzień,pełen wrażeń,pozytywnych,oczywiście.Fajnie,że się udało.Ja osobiście,muszę odpocząć po dzisiejszym dniu.A Wy??????? Ale jak znam sama siebie,to pewnie na zdjęcia będę czekać,inaczej nie odsapnę.
  17. Już wiem,pieski na miejscu.Na wątku Foksi elik juz pisała.Pewnie zaqraz przyjdzie i tutaj.
  18. [quote name='Ellig']Oj, ale sie tu dzieje! Pipi Ty to masz cierpliwosc:)[/QUOTE] Jesteś bardzo miła Ellig,dziękuję.Ja bardzo się staram. . .
  19. Ale nerwówka,co? ja też już doczekać sie nie mogę.Musimy jednak być cierpliwe,droga okropna.To ciężka praca,w taką pogodę jechać.Niech będzie dłużej,byle by bezpiecznie. Czekamy. . . .
  20. [quote name='Evelin']Pipi co tam u Gucia słychac?[/QUOTE] Ok,czeka.Zaszczepiłam,wirusowe i wściekliznę.Dostał na robaki.Ależ to głupek.. . .ja cała pokąsana jestem.Ta rozdziawa nawet ugryźć się boi.Oczywiście bez sedalinu się nie obeszło,ale prawie nie zadziałał.
  21. Elik,jak zwykle pomocna.Dziękuję Ci,dobra ciociu,że zaprosiłaś ludzi do siebie.Oby udało Ci się urwać z pracy.Pozdrawiam Was serdecznie.
  22. No właśnie,a jak długo rozmawiał ze mną.Zadawałam mu pytania,jak zawsze.Od początku mnie dziwiła ta rozmowa,no ale myślałam,że przecież nie każdy człowiek jest komunikatywny,nie wszyscy poprawnie mówią/on mówił bardzo szybko i nie wyraźnie/i ciągnęłam rozmowę.Próbowałam namówić na innego pieska,tłumaczyłam po kolei jakie mam,a on słuchał i mówi do mnie,żebym podała adres,to on przyjedzie i coś wybierze.Jakoś tak szczęśliwie się stało,że nie powiedziałam mu jeszcze adresu i na samym końcu dopiero zaczął się śmiać i mnie wyzywać.Ależ,mówię Wam,się wkurzyłam.Gdyby on się nie zdradził,to ja głupia pewnie bym tak dalej go zapraszała zadowolona.On jednak otworzył karty,jak powiedziałam,że jak by jechał,to dowód osobisty koniecznie niech ma ze sobą,bo umowę spiszemy.Dopiero zaczął się śmiać . . . . .i wszystko stało się jasne.Pomyślałam,jak trzeba uważać jednak.Nigdy nie wiadomo kto jest kto. . . . Może to był jakiś miejscowy,stąd,bo tu każdy zna mój nr telefonu.
  23. AlinoS,pozdrawiam serdecznie,domyślam się co czujesz,teraz jak już pojechali.
  24. Miałam dzisiaj telefon od jakiegoś debila.Dzwoni i mówi,że o piesa tego spokojnego pyta.W końcu domyśliłam się,że chodzi o Jamnisię.Zaczęłam go pytać,czy do mieszkania chce,czy ma dom itd. . . .a on mówi,że ma domek z ogródkiem i na podwórku będzie,ale jej będzie dobrze,bo on ma krówki,świnki,kurki,kaczuszki i ona będzie przecież z nimi.To ja mu na to,że Jamnisia nie może być w budzie,że do budy mam inne pieski.A on mi na to: to dawaj debilu wszystkie,ja im raj na ziemi zgotuę,ha,ha,ha i zaczął się śmiać.Miał akcent,taki jakiś ruski.Oczywiście się rozłączyłam.Powiedział na początku,że z Allegro dzwoni.Czy tam jest mój adres?Matko,jak się wkurzyłam.Jego nr nie wyświetlił się.Pokazało Ukryty.Jeszcze coś takiego mi się nie przytrafiło jak dotąd :crazyeye::crazyeye::mad::mad::mad:
×
×
  • Create New...