-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pipi
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Pipi replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Pani Jolu,proszę się trzymać,zdrowia życzę.Doskonale wiem,co Pani czuje.Niech Święty Franciszek nad Wami czuwa. -
Chętnie bym to zrobiła,ale ja nie umiem wstawiać kilka zdjęć w jednym poście.A chyba trzeba edytować tamten post i dodać zdjęcia do tamtego,które już jest,tak?
-
Ja nie,ale chyba agaciaaa ją tam dodała.Dziękuję za link,zaraz popatrzę czy jest,ale chyba raczej tak. Tak,jest na 5 stronie 43 post,dodana przez agaciaaa.
-
.................. [IMG]http://images46.fotosik.pl/256/f4287b78b9b22d70med.jpg[/IMG]
-
tu z Kusym,on zawsze musi być górą [IMG]http://images36.fotosik.pl/144/4e18c61029986a62med.jpg[/IMG]
-
tu z Mają,która ma już dość. . . [IMG]http://images36.fotosik.pl/144/86d58fc2a3ece5edmed.jpg[/IMG]
-
................. [IMG]http://images38.fotosik.pl/253/442d0c5218a700b7med.jpg[/IMG]
-
\\\\\\\\\\\\\\\ [IMG]http://images42.fotosik.pl/169/65ee0289c25a1aabmed.jpg[/IMG]
-
////////////// [IMG]http://images43.fotosik.pl/257/a57fa805f63268aamed.jpg[/IMG]
-
xxxxxxxxxx[IMG]http://images40.fotosik.pl/253/4274ee22ad3d8899med.jpg[/IMG]
-
tam do środka kartonu wlazł kot [IMG]http://images45.fotosik.pl/258/c03ab9d29d2d7bd6med.jpg[/IMG]
-
Aza pozdrawia przy niedzieli [IMG]http://images42.fotosik.pl/169/d5344f00c819f315med.jpg[/IMG]
-
Skrajnie wychudzona i chora onka z chlewu - MA DOM!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
Trzymamy,bardzo mocno.Trzymajcie się wszyscy.Wszystkiego dobrego kochani. -
Skrajnie wychudzona i chora onka z chlewu - MA DOM!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
Bajk21,co słychać,jak suczki? -
[COLOR="#0000ff"]Becia66[COLOR="#000000"] przyszła paczka od Ciebie :multi: [COLOR="#ff00ff"],bardzo,bardzo dziękuję :loveu:[/COLOR][/COLOR][/COLOR] Nie mogłam wytrzymać i zadzwoniłam do Poli.Pani zachwycona,mówi,że to wspaniała suczka,bardzo grzeczna.Na początku trochę się obawiała,ale kiedy zwiedziła mieszkanie,trochę się ośmieliła.Nawet bawiła się z córką Państwa.Szkoda tylko,że nie może być w mieszkaniu.Mam nadzieję,że Pan,tak jak obiecał,kupi jej porządną budę i wszystko będzie dobrze.Nie mogą,jak na razie nadziwić się,że jest taka grzeczna i posłuszna.Ciekawe co będzie,jak ona poczuje się pewnie:evil_lol:.Tu u mnie potrafiła narozrabiać.Choć wcale nie znaczy,że tam będzie taka sama,prawda????
-
Talcott,dziękuję pięknie za prezent.Allegro śliczne,czekam na telefon. . . .:multi::multi::multi:
-
Lara dziękuję.Mam nadzieję,że Twoja praca nie pójdzie na marne.Wierzę w to,bo dziś jedną suczkę oddałam przez ogłoszenie w Allegro.DZIĘKUJĘ pięknie.
-
Agaciaaa,dziękuję za założenie wątku. Chciałam pochwalić się,że [B]Pola[/B][SIZE="3"]pojechała do nowego domu :multi::multi:[/SIZE] [url]http://i530.photobucket.com/albums/dd346/agacia_s/Pola/Obraz308.jpg[/url] Pani zadzwoniła w sprawie Jamnisi,ale ostatecznie wybrała Polę.Niestety Pola będzie mieszkała na werandzie.Ale u mnie też była w budzie,z tym,że mieszkała razem z Moną.Nie wiem,czy się nie rozchoruje sama.Wydałam,bo ludzie fajni,z Białegostoku.W razie gdyby coś nie tak,Pola wróci s powrotem.Dostałam 5 zł,na szczęście.Bardzo mi ni jak,ale jestem dobrej myśli i mam nadzieję,że będzie szczęśliwa. :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(
-
[quote name='ronja']Wieści od Kajtusia vel Kubusia:) Witam serdecznie Pani Marto, już myślałam,że poślę Pani zdjęcia naszego Kubusia (tak się jednak nazywa Kajtuś) ale technika nas pokonała i wgraliśmy je gdzieś, i nie możemy teraz ich znaleźć. Robimy teraz kolejne i niebawem coś Pani poślemy. Kubuś jest fantastyczny. Ma mnóstwo energii, wdzięku, ciepła, jest bardzo bystry. Pilnuje się nas bardzo ładnie i kontroluje gdzie jesteśmy. Na powitanie leci jak szalony i zaraz zaczyna przynosić wszystkie swoje zabawki. O Sonię jest zazdrosny nieprzeciętnie ale Sonia bardzo dobrze sobie z nim radzi (czasem strofuje Kubusia jak szczeniaka). Ożywiła się przy Kubusiu bardzo chociaż często chodzimy na "podwójne" spacery tzn. pierwsze wyjście z dwójką, później Sonię odstawiamy do domu i lecimy z Kubusiem już na długo. Samochodem jeździ bardzo chętnie, zna miejsce postoju naszego i jak jesteśmy niedaleko tego miejsca to on musi sprawdzić czy autko jest na swoim miejscu. Jest bardzo pogodny i żywiołowy, mamy takie wrażenie, że dopiero teraz przeżywa dzieciństwo. W domu jest cichy, szczeka rzadko ale na sygnał karetki - wyje - a po chwili sam jest zdziwiony i chyba zawstydzony, że takie odgłosy wydaje. Ma bardzo dobry kontakt z moim mężem czasem jestem o to zazdrosna. Futerko urosło mu teraz bardzo i jest jak pluszowa maskotka. Nie bardzo lubi się szczotkować ale mam już na to swoje sposoby. Mogę tak Panią zanudzać przez godzinę albo dłużej. Więc teraz pozdrawiam serdecznie i cały czas zapraszamy do nas.[/QUOTE] Ronja,dziękuję.Takie wiadomości dodają chęci do życia.Kochany Kubuś,dobrze że mu się wreszcie udało,po tym co on biedny miał za życie.Szczerze mówiąc bałam się,że po takim życiu jakie miał,nie potrafi zachować się w mieszkaniu.Widać,że potrafi docenić i odwdzięcza się jak tylko potrafi.Dziękuję jego Pani i całej Rodzinie.Pozdrawiam Irka
-
O jejku,dziękuję,tylko,że ja nie mogę teraz,muszę do gminy jechać i już samochód czeka.Pan,który przywiózł karmę podrzuci mnie w jedną stronę.Zanim wrócę,nie będzie za późno?Kurcze,muszę jechać.Odwlekałam sprawę,bo pogoda nie pozwalała mi na dotarcie do gminy,a tu jeszcze taka okazja.Powinnam w dwie godziny się wyrobić spowrotem.Jak uda mi się coś złapać,to będę szybciej. [B]Kochana Ellig,przywieźli karmę. 4 worki po 15 kg czapi [SIZE="4"]Bardzo dziękuję.[/SIZE][/B]
-
Agacia,podziękowania wielkie za Azę.Dzisiaj z samego rana był telefon,ale gość zapytał,czy ona może już stać na łańcuchu i czy ja jej "wywalę bebechy",bo jemu wszystko jedno,aby szczeniaków nie miała.On szuka szczeniaka,ale takiego,żeby już nie wył na łańcuchu,bo mu szkoda i on nie może słuchać.Fajnie co?Zaproponowałam Misia,bo ten u mnie na łańcuchu i ja wiem,że on czuje się na nim bezpiecznie i raczej nie cierpi,bo jak pobiega,swoją rundę zrobi,sam wraca i przy budzie siedzi i już nigdzie nie idzie.Ma swoje stałe pory do pobiegania i tak sobie zakodował,że jak puszczę czasem o innej porze jak zwykle,to nie chce iść.Misio jednak jest za stary i już nie będzie się słuchał.Nic nie wyszło,ale telefon był,to znaczy,że ludzie zaglądają w ogłoszenia. Malizna biedna,na łańcuch?szczeniaka?,brutal jeden :mad:
-
Skrajnie wychudzona i chora onka z chlewu - MA DOM!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
Pani Jolu,tak bardzo mi przykro.Tak bardzo szkoda piesków.Co to może być?biedne suczki.Nie wiem jak Panią pocieszyć.Wiem,rozumiem,ile teraz nerwów i pracy ma Pani na okrągło.Bardzo współczuję,proszę się trzymać.Wszyscy bardzo się martwimy. -
Ale w które okienko,w to co pisze się tekst? Ale numer,zapomniałam o nich.No masz,co za głowa,radziecka. . . . . . .,ale przyznasz,że na dwa lata,trzy psy,to coś nie tak?