-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pipi
-
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
Pipi replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
[quote name='Ingrid44']Kochani Zaprotestujcie ! ! ! [URL="http://www.fejsik.pl/Masowa-EKSTERMINACJA-psow-przed-Euro-2012-Facebook-protestuje-a262"]http://www.fejsik.pl/Masowa-EKSTERMINACJA-psow-przed-Euro-2012-Facebook-protestuje-a262 [/URL][/QUOTE] Podpisałam petycję,ale wypełniłam na wyczucie/nie znam angielskiego/ i nie pokazało mojego nazwiska,tylko tekst i że jestem z Polski - nie wiem,czy to ma jakieś znaczenie do ważności głosu.Na stronie jest widoczne.Powiem,że jestem wstrząśnięta,tym co zobaczyłam,okropne.Czego potrzeba,żebyśmy stali się prawi? -
[quote name='dreag']Dzwoniłam do Asencji, zarobiona po pachy psami i kotami...[/QUOTE] Asencja,trzymaj się kochana,jeszcze trochę i będzie dobrze.One tak szybko rosną,wakacje na półmetku. . . . .zaraz ruszą adopcje,zobaczysz ;) . . . a tak na poważnie,to współczuję bardzo i wytrwałości Ci życzę,trzymaj się :p buziaczki maluszkom przesyłam :kiss_2::kiss_2:
-
Ha,ha,ha,nie skorzystały z podkładów,bo wszystko zostało u mnie w samochodzie :eviltong: A tak poważnie,to jesteś dla mnie Evelin bezcenna,nie wiem jak dziękować.Jeszcze i zdjęcia nam pokazałaś.Co to znaczy młodym być.Ja zaliczyłabym zgon,po takim dniu jazdy. Jaka Dianka duża przy Pipi? Po Dianie płacze i to bardzo Lisek/Szaman.Bawili się i zaprzyjaźnili,a teraz jej nie ma i on chodzi i szczeka,wyje,spokoju nie ma.Już Żabę wysyłałam do niego,ale jak Dianki nie ma to Żaba nie chce.Z Dianą,owszem,razem biegała,a teraz nie chce.Od dnia kiedy Szaman przyjechał do mnie,Diana w domu nie spała.Jestem ciekawa czu ona ma pchły.Nie mam jak Szamana odpchlić,bo nie pozwala się dotknąć.Myślę,że przeszły na Diankę,choć nie widziałam,żeby ona się drapała.On,bardzo. A jak Dianka w nowym miejscu,spodobało się?
-
[quote name='Randa']jutro wyniki z zeskrobin, dziś jak wiozłam Tolkę w ten upał do weta myślałam, że zejdę...Tola mnie nie zawiodła i 3 razy narzygała.Evelin utnęła w korkach i ma właśnie 100 km do przejechania biedne te znalezione kociska, jest jakaś szansa, żeby współpracować z kotkowem czy miau żeby wyadoptowywać Twoje koty?[/QUOTE] Evelin,dzielna dziewczyno,jak ja Tobie i kiedy się odwdzięczę?Siedzę sobie zadowolona i w klawiaturę klepię. . . . . wywiozłaś znowu ode mnie 6 piesów.Mam wyrzuty sumienia.Dobrze,że klima w aucie,to mam nadzieję,że szczęśliwie dojedziesz.Jeszcze tylko godzina i ufffffff. . . . . .nareszcie w domu.Dziękuje. Do Agi z kotkowa dziś dzwoniłam i nic z tego,mają zawalone dt,nie da rady.Dla Bruni z warsztatu Eni założyła wątek na miau,ale nie ma szczęścia.Te kociki nie wiem czy przeżyją.Bardzo słabe są.Na szczęście piją i jedzą,a jutro popędzę do weta.Kotkowo pomoże,bo zapłaci za leczenie.Potem zobaczymy,tak? Ja dziś miałam to samo z kotami jak wracałam do domu.Były wymioty,była biegunka,całe auto tfuuuu.Ale co tam,to tylko samochód :evil_lol:,no tak,czy nie. . . . .
-
[quote name='Randa']No to już mamy dwie Pipi na jednym wątku :evil_lol:[/QUOTE] Nioooo!!!!!bardzo mi miło z tego powodu.Ta druga nawet taka sama bałaganiara,jak ja:razz: Przed chwilą dzwoniła do mnie Maddalena.Pipi wykąpana,wyczesana,najedzona,w szelki ubrana i oswaja się.W nocy powinna dobrze spać,bo dzień pełen wrażeń.Maddaleno dziękuję
-
[quote name='Randa']Miałam zepsuty komputer, auto, odkurzacz,telefon itp. -jestem i czytam-koszmar jakiś. Strach jechać gdziekolwiek. A moja Tola tymczsowiczka, która przeszła parwo, sterylkę, piękną sesję zdjęciową do ogłoszeń, najprawdopodobniej ma ...nużeńca.Trzymam kciuki za Kropkę, jest cudowną przytulaśną sunią :loveu:[/QUOTE] O masz tobie babo placek. . . . . .jak zacznie się psuć,to zawsze tak jest,po kolei,jedno za drugim.Przykra sprawa z Tolą,ale może jednak nie?Będziesz badać?
-
Mała Pipi już u Maddaleny.Odrazu upodobała sobie córkę,a miejsce do obserwacji przy kominku,tak żeby wszystkich widziała.Ciotki,dziękuję z całego serca mojego. A czy Maddalena pokażesz nam ją czasem?Nie ukrywam,że ujęła mnie za serce,tak baaaardzo szczególnoe i choć była u mnie krótko,to ma miejsce w moim sercu.Takiego psa jak ona jeszcze nie miałam.Jest wyjątkowa :-(, pusto tu bez niej i smutno.Patrzę na pogryzione kapcie i :-(
-
Nie zaglądacie do nas?????ale ja i tak jeszcze tylko pokażę te kotki. Oto one: Kot,chyba jest nawet wykastrowany????jest w trochę lepszej kondycji od kotki [IMG]http://images41.fotosik.pl/313/1f0cdc4c03b2ae76med.jpg[/IMG] Kotka,bez oka,tylko dziura,przeraźliwie chuda,lekka jak piórko [IMG]http://images40.fotosik.pl/314/d9683f5987e15a5bmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/317/3e2c4a6dfce9e0d3med.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/317/f86a0262bb374476med.jpg[/IMG]
-
Dzwoniła kilka razy,ostatni raz powiedziała tylko tyle,że jeśli chodzi o wizytę przedadopcyjną,to jak ustali z córką,to się odezwie.Było to kilka dni temu.Chyba w sobotę,ale dokładnie nie pamiętam.Myślę,że to ta sama kobieta,bo dlaczego już nie dzwoni?
-
Brańsk- śliczny mix saarloosa wilczaka! Wolter ma dom!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Baaaardzo ok.Lucyna dziękujemy pięknie. -
[quote name='salibinka']Pipi, czy masz ten numer? Bardzo proszę, jeśli tak, podaj mi na pw.[/QUOTE] bardzo przykre,ale pewnie usunęłam,nie mam jej numeru.Jak znajdę w karteluszkach,na których notuję,to dam znać.Przepraszam,gdybym pomyslała,że może sie przydać i wiedziała wcześniej,zachowałabym ten numer.
-
Pies z poderżniętym gardłem o którego walczyło pół Polski już w super domku
Pipi replied to elik's topic in Już w nowym domu
O matulu kochana,Myszko Miki,dziękujemy.Piękne zdjęcia,teraz musi się udać,czego życze Misiowi z całego serca mojego. -
Znowu się kręci. . . . . .dziś pojechałam na spotkanie z Evelin,bo powiozła dwie suczki ode mnie,Diankę i Karlę/Pipi.Kilka kilometrów od Wysokiego Mazowiecka zatrzymałyśmy się,aby "przeładować" psy.Raptem evelin mówi: patrz. . . .patrzę, a nie wiadomo skąd KOT.Biedny,z gilami pod nosem,chudy,jak powietrze.Zobaczyłam w pobliżu budynki jakieś,pomyślałam podjadę,zobaczę,zapytam.Dowiedziałam się od młodego człowieka,który tam był i robił ogrodzenie/student zootechniki/,że jest jeszcze jeden,że nikt nimi się nie zajmuje,bo właściciel umarł.Pokiciałam i po chwili słaniając się na cieniutkich nóżkach przyszła koteczka.Kot o kotka są tak przeraźliwie chude,że ja żyjąc prawie 60 lat,nie widziałam jeszcze na żywo takich szkieletów.Kotka nie ma jednego oczka.Jest tam jeszcze pies/suka?,która stoi przy chlewie z świniami,na góra metrowym łańcuchu,na szyi ma powróz.W garnku na słońcu stała zielona woda,gorąca. Koty oczywiście bez namysłu do samochodu,psu wymyłam cosik,jakby miskę na wodę,wlałam świeżej.Nie muszę pisać jak piła. . . . . .?! koszmar. . . Na domiar złego evelin z aparatem już odjechała.Koty są u mnie.Na szczęście zjadły kurczaczka i napiły się rosołu.W samochodzie myślałam,że kotka już odchodzi z tego świata,ale udało się dojechać szczęśliwie.Nie wiem czy będzie żyła.Jeśli do jutra przezyją u mnie,to jutro pojadę do Białegostoku do lecznicy.Zadzwoniłam do Aga&2 z kotkowa i powiedziała mi co mam robić i do jakiej lecznicy pojechać.Dziś obawiając się o własne zdrowie już nie pojadę,choć powinnam,nie dam rady. . . .upał.No,może pod wieczór skoczę,jak deczko chłodniej się zrobi.Biedne koty. . . .a ta suka co tam została??????o matko kochana. . . .
-
[quote name='salibinka']Pipi, czy masz ten numer? Bardzo proszę, jeśli tak, podaj mi na pw.[/QUOTE] Zaraz poszukam na starej karcie sim,może znajdę.Mam nowy numer,a kobieta dzwoniła na stary.Momęcik. . . . już szukam.
-
[quote name='mshume']Evelin,Maddalena czeka na sunię. Zmieniłysmy jej imię na Pipi :) poslalam Ci sms.:)[/QUOTE] :multi::multi::multi: Cieszę się bardzo,dziękuję.Chciałabym wiedzieć tylko,czy Maddalena poradzi z nią,kiedy ta nie chodzi na smyczy?No i nie ukrywam,że straszna niszczycielka.Już tu się zadomowiła i nabrała odwagi.Szarpie ci popadło.Raczej do bloku,to ona się nie nadaje.Nie wiem co mogłabym jeszcze napisać? może to,że jest to kochana sunia,bardzo kocha człowieka,a po jakimś czasie i do piesków się przekonuje.Dziś np. od 5 rano z Żabcią pięknie się bawiły,w prost miłość zakwitła. To co,pakuję obie i jadę kawałek drogi w kierunku naszej kochanej Evelin.
-
Dzwoniła do mnie jakiś czas temu p. Ela i chciała do adopcji moją Kropkę.Dzwoniła kilka razy,wypytywała,bardzo miła i znająca zycie.Na 99%jestem pewna,że to jest ta pani.Kiedy poprosiłam ją o dane i powiedziałam,że nie ma sprawy,ale koleżanka umówi sie i przyjedzie do pani,to powiedziała,że musi jeszcze z córką porozmawiać,bo nie wie,czy ta sobie tego zyczy.Wtedy powiedziałam,że wiem,kim pani jest,nazywa się pani,tak i tak. . . . . .I wiecie co?. . . . .rozłączyła się,nie powiedziała nawet żegnaj. . . . . .więcej nie zadzwoniła. Ta kobieta być może dalej bierze psy i morduje. . . . . .
-
Mshume,szkoda,że Ciebie nie ma.Taka okazja prędko się nie powtórzy.Ale to nic,może jeszcze rano coś sie wyjasni.
-
Mshume,jutro do Warszawy jedzie Evelin,bo wiezie Diankę do ronji i mogłaby przywieźć Karlusię.Potrzebny adres i może malutka jechać.Ona już po sterylizacji,jest raz odrobaczona i zaszczepiona od wścieklizny i zaczipowana.Co do karmy,to zaraz pomyślę i napiszę,ok? Jest tylko problem,że Karla nie umie jeszcze chodzić na smyczy.Panicznie się boi.Jeśli Madallena mieszka w bloku,to może byc problem,bo ona ściąga nawet szelki,o pasku już nie wspomnę. No i wszystkiego sie boi i jest chomikiem i buciki potrafi "zjeść" i poduszeczkę. . . . Piszę,bo jesli to będzie problemem,nie chce niczego ukrywać.A ha i kota,nie koniecznie kocha,potrafi wygonić z pokoju. . . .
-
Brańsk- śliczny mix saarloosa wilczaka! Wolter ma dom!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Zaglądam,zaglądam. . . . . . . . .?????????????/ -
Malutki Rumcajsik chore oczko, koci katar- znalazł DS!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
Dzięki Bożena za wieści.My się cieszymy,że ma się dobrze i jest szczęśliwy.Ciekawe o czym tak Ci opowiada?. . .pewnie o o tym,jak był malutki i co przeżył.Pewnie dziękuje Ci za ocalenie?Ja w każdym bądź razie baaaardzo dziękuję.Pozdrawiam gorąco. -
Brańsk- śliczny mix saarloosa wilczaka! Wolter ma dom!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Li1,masz chyba zapchaną skrzynkę pw,bo mi nie idzie wiadomość do Ciebie. -
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
Pipi replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
[url]http://www.polityczni.pl/sejm_o_zwie...o,50,4442.html[/url] W 18 minucie przestałam słuchać. . . . . . .przecież to jakieś kpiny,o czym oni tam mówią.Cyt:"policjant raz upomni,drugi raz upomni,a potem mandat.nie wielki,tylko taki żeby zadziałał. . . . ."to się nazyawają zmiany w prawie - cyrk. . . . . Na wsiach cierpią zwierzęta i to nie tylko psy,koty. . . . .cierpią zwierzęta gospodarskie,cierpią świnki morskie,królczki miniaturki,ptaszki w skandalicznych warunkach,w maleńkich klatkach.Króliki na ubój trzymane w klateczkach wielkości koszyka na zakupy,żyjące w odchodach,w których są robaki.Kozy,nigdy nie wypuszczane z chlewa/bo po co,jak zaraz będą zjedzone,jeszcze tylko miesiąc,dwa/.Byki,w chlewach,na metrowym łańcuchu,postawione tyłem do wejścia,nie mające nawet możliwości łba odwrócić w stronę światła,żyjące tak 1,5 roku.Potem do rzeźni,to po co ma chodzić po świecie. . . . . To co dzieje się w melinach,tam gdzie jest dużo biednych,wypaczonych dzieciaków,nikogo nie obchodzi.Dzieci katuką,rzucają się szczeniakami jak piłeczkami.Wlewają kotom piwo,które rodzice i ich goście nie wypili.Dzieci piją,małe dzieci piją i zatracaja się naśladując starszych. [B][COLOR="#ff0000"]Ja takie rzeczy widzę niemal co dnia.[/COLOR][/B][COLOR="#000000"]Nie mogę nic zrobić.Policja odsyła do dzielnicowego,lub wójta,a ci śmieją się i mówią,żebym zajęła się swoim życiem,że ludzie cierpią itd. . . . .[/COLOR] I coś Wam powiem - chranią w tym sejmie,a nic się nie dzieje,nic nie zmienia.Mnie już życia nie wystarczy i jestem pewna,że nie odejdę z tego świata spokojna,że coś się zmieniło,że zwierzęta żyją godnie.Chrzanić to wszystko. . . . . . .ja osobiście popłakać tylko mogę i od czasu,do czasu nawciskam tym "ludziom",gospodarzom. . . . . . Przepraszam,za to co tu napisałam,ale to prawda,której ja nie mogę zmienić i jest mi bardzo przykro.