Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. Piękne zwierzęta,Biedrona jak urosła. . . . .Córki śliczne dziewczynki,zgrabniutkie jakie.Ajjjjj,Bliss,zazdroszczę Ci ,na prawdę.Piękne zdjęcia,piękne wspomnienia będziesz miała.Takich rzeczy się nie zapomina nigdy.Na Mazury,jak masz mozliwość. . . .koniecznie,są piękne.Nacieszyłam oczy,dzięki za foty.Pozdrawiam
  2. Witam wszystkich. Anetek,odwiedzam Was tu na Twoje zaproszenie.Poczytałam troszeczkę,jeszcze nie doszłam do końca,ale pieseczki cudne,kochane.Cieszę się i dziękuje p.Eli,że je kocha,to przedewszystkim.Dziękuję za opieke nad nimi.Sama pomóc nie mogę,ale chętnie bedę odwiedzać i podnosić,aby tu za cicho nie było.Pani Elu,podziwiam Panią i szczęścia i siły i zdrowia życzę.Wiem,jak ciężko jest być samej i pracować,mając tyle zwierząt.Ja w prawdzie nie mam i nie miałam nigdy aż tyle.Tymbardziej rozumiem i podziwiam.My,te psie i kocie matki,juz tak mamy,że tylko szczęścia zwierząt pragniemy i zrobimy dla nich wszystko.Pozdrawiam bardzo serdecznie. Prosze przekazać p. Eli moje pozdrowienia i wyrazy szacunku.Dziękuję i pozdrawiam Irka z podlaskiego.
  3. Pomagacie i tak zbyt wiele,jestem ogromnie wdzięczna.Piszę o tym,tak jakby,na usprawiedliwienie.Obiecywałam setki razy,że to już koniec,że nie będę brała do siebie,że pomogę,ale nie bede zabierała do domu.Jednak nie moge dotrzymać słowa.Wiem,że nie powinnam. . . .ale tak bardzo one tego potrzebują.Uwierzcie mi,że to,co już naprawdę jest konieczne.Lubisia sen z powiek spędza,ale jakoś tak bardzo krzywdy nie ma,oprócz tego,że jest bezdomna i bardzo ładna.Był jeden incydent z tym szambem,ale zapamiętała i już tam nie idzie.Może ona za jakimś dzieciakiem poszła do tego ośrodka wypoczynkowego?Jak zaczęłam tam jeździć,to proszę bardzo,dom dla dwóch się znalazł.Może i Lubisię ktos przygarnie.Nie ukrywam,że martwię się i nie daj Boże coś jej sie stanie,nigdy sobie nie wybaczę.Namawiam i ja i p. Stasi córka Dorota,bo mieszka niedaleko,ale jak na razie nic,nie ma chętnego.Wyobraźcie sobie,że one wszystkie trzy są takie same.Tak jakby były rasowce.Może jak Lubisia będzie po sterylizacji,to będzie łatwiej ją oddać? Te,które teraz zabrałam,nie maja szans,żeby je tu u mnie ktos przygarnął.Maleńka Gabrysia jest odważna i się garnie do człowieka,przynajmniej do mnie.Fimka,boi sie panicznie.Biorę na siłę,całuje,noszę na rękach,ale jak na razie nie da się dobrowolnie pogałaskać. Cieszę się,że zglądacie tu do nas,że mnie wspieracie,bardzo dziękuję.Rozumiem,że nie zawsze można pomóc i nie mam żalu,naprawdę.Jakoś to będzie,było gorzej,potem lepiej. . . . .typowy rak jestem. . . . Bardzo żałuję,że nie mam uprawnień do tego,żebym mogła się podeprzeć,na tych "interwencjach".Byłoby zupełnie inaczej.Są tu tacy mądrzy",że jak blaszkę widzą,to inaczej rozmawiają.Ja jestem nikt i tylko się wtrącam. . . . .Jednak z dumą muszę się pochwalić,że dużooooo ludzi traktuje mnie jak kogoś,kto pomoże.Dzwonią,proszą,donoszą. . . . . .a to już baaaaaardzo dużo,myślę.Są tacy,co mówią: "pani,to dusza człowiek",tylko,że Oni nie chcą,ani psa,ani kota. . . . . .mówią: "trzeba dbać,jak się ma,a ja nie mam warunków,ani czasu". . . . . .i ja myślę sobie,że lepsze to,niż branie i znęcanie się nad nimi. Anetek100,chętnie "odwiedzę" tę Panią,ale musisz link poprawić,bo się nie otwiera.
  4. [quote name='Asiaczek']780 zł - to całkiem ładna sumka. Ale czy starczy na materiały na kojec dla Gucia? Pzdr.[/QUOTE] Dokładnie tak.Tylko,że będzie jeszcze brakowało.Spawacz na pewno coś powie,żeby zapłacić. Bardzo proszę o jeszcze trochę.Ile trzeba będzie,po niedzieli powiem,jak kupię materiały.
  5. [quote name='AgusiaP']Pipi widziałaś ostatnio Lubisie? Cały czas o niej myśle...[/QUOTE] Tak,wczoraj widziałam.Jest i kręci się,a nawet przebywa na jednej z posesji.Tacy dziwni ludzie,bo niby ją lubią,niby jeść dają,ale wziąć na stałe,to,co to,to nie.A po co mnie ten kłopot mówi facet.Niech sobie chodzi,a co pani to przeszkadza.Ich jest w sumie trójka.Mama,którą nazywają też Lubisia,córka,właśnie Lubisia i piesek,brat Lubisi,którego nazywają Lubiś.Mama i syn,/boję się mówić głośno,ale. . ./raczej mają już domek i to całkiem fajni ludzie.Po sterylizacji ludzie powiedzieli: no to my ją weźmiemy do siebie,no i pieska też,niech będa,skoro nie będzie więcej szczeniaków. . . . Tylko Lubisia nie miała szczęścia i dalej się plącze.Jest przemiła,przytulaśna.Trochę przy pierwszym kontakcie szczeka i warczy,ale po chwili już kocha.Zabrałabym ją do siebie,ale w ciągu dwóch dni,znowu przybyło mi dwie suczki i to bardzo potrzebujące pomocy.Wczoraj zabrałam suczkę,która była pijana aż się przewracała.Wet jednak nie widział potrzeby odtrucia.Sunia "dostała" przymusowo piwa.Ot,tak dla zabawy.Nie wiem co z nią robić.Jest bardzo wystraszona.Spała ze mną na łóżku,ale w nogach i nie daje się pogłaskać.Żyła w zagródce 1x1,razem ze swoją mamą.Ma ok 8 m-cy,prawie wszystkie zęby stałe.Tam na posesji została jeszcze zagrożona jej mama,zupełnie sama. Mam już znowu 14 psów.Ostatnio przybyło cztery.Sumienie nakazuje mi zabrać jeszcze dwie,Lubisię i sunię z metrowej zagródki.Jednak,jak daję słowo,nie ma gdzie.Znowu zaczynają się bójki między nimi.Jest poprostu zagęszczenie.Rozdzielam,ale pomieszczeń za mało.Najgorzej jest w nocy,bo nie mogą być na podwórku,ponieważ sąsiedzi spać nie mogą.Nie chcę awantur,to do domu zabieram.Jeden o drugiego jest zazdrosny i bywają niezłe awantury. . . . . . Tę wczorajszą sunię zawiozłam dziś rano do właściciela,ale nie było nikogo i bramka zamknięta na klucz.Nie było,lub,nie chce mnie wpuścić.Wróciłyśmy do domu.. . . . .Przydałoby się kilka dt,choć tym małym,ostatnim.Muszę we wtorek wziąć do siebie Muszkę z Orlenu na kilka dni,bo sterylizacja umówiona.A jak Muszkę,to i jej córcię,bo nie oddana jeszcze/nie ma chętnych/.Nie wiem,gdzie je umieszczę.W dodatku muszę wziąć,choć na trochę moją mamę do siebie z suką ON.Mama jest po szpitalu,po jednym wylewie,jest słaba,nie daje rady z suką,a mój tato zaczął na nią krzyczeć/sukę/,nie chce chodzić,bo mu straż miejska mandat chciała wlepić,bo kupy nie zbiera po psie.Przyszedł do domu i oświadczył mamie,że więcej nie pójdzie,bo : ja też ledwo żyję i nie będę zbierał,rób co chcesz.Zadzwonił do mnie i powiedział,żebym pomogła,że pomagam innym,to chyba rodzicom tez moge.Mój ojciec choruje na raka prostaty i fakt,że ledwo żyje.To starzy już ludzie i mam obowiązek wobec nich.Oj,nie lekko. . . . . .ale co mam robić,nie moge inaczej.Mam nadzieję,że dzięki temu jestem zdrowa i silna,bo jestem potrzebna.
  6. Dobrze,że wszyscy w komplecie. . . . a jak tam Biedrona,na morze,widziała z bliska?
  7. Dzięki,jesteście kochane.Może zrobimy tak,że jak w sobotę nie przyjadą do mnie Enia i Evita/wybierają się/,to umówię się z Wami,ok?
  8. [quote name='Evelin']Pipi może i 350 zł Evelin...ale ja tylko zleciłam przekaz z Guciowego konta.. najlepiej napisz,ze z Guciowego konta,bo to ze wspólnych zbiórek...[/QUOTE] Ok,skarbuniu. . .już poprawione :loveu:
  9. [quote name='anetek100']witajcie trochę nie do tematu, ale wczoraj przed snem oglądałam sobie książkę "Psy 1001 fotografii" i przeglądając znalazłam dwie rasy, oczywiście o ktorych pojęcia nie mialam a bardzo mi przypomniały sunie Pipi:)hehehe wymyslam co;) Kropka ciutkę może bardziej z rysów niż barw przypomina mi rasę lapinporokoiry (hehehehe) a jamnisia chudszą wersję Vallhund ;)tak mi sie jakos pokojarzyły delikatnie;)[/QUOTE] Trochę pooglądałam w necie i faktycznie coś z tych ras mają w sobie.Szkoda tylko,że nikt ich nie chce.Z drugiej strony,to jedna i druga miały szansę,ale nie chciały widocznie nowych domków,bo wróciły do mnie.Kropka ma jeszcze raz. . . . .jak będzie? zobaczymy.
  10. Gabi,albo Gabrysia,dałam tak roboczo,jak to się mówi tej małej,co ją przedwczoraj do domu przywiozłam.Post 2595. Oj, Tola, Tola :loveu: . . . .jesteś kochana. To i dobrze,że ją zniszczyła,bo nareszcie sprawisz sobie nową :evil_lol:
  11. Pieniążki wpłynęły,bardzo dziękuję. To mamy tak: 350 zł Evelin/z Guciowego konta/ 30 zł Asiaczek 140 zł Bliss 260 zł Pipi/z wpłat bazarkowych i od jkp/- \podzieliłam sprawiedliwie - 130 z bazarków i 130 z pieniążków od jkp\ ............... 780 zł :multi:
  12. [quote name='Randa']Ja aktualnie dokarmiam dwa bezdomniaki, siedzą w lasku, jeden tamtą zimę przetrwał, drugi nowy...Na wiosce też sa bezdomniaki przy osiedlu bloków-jakoś sobie radzą któryś rok... Dobrze, że wzięłaś maleńką, jakoś poradzimy Nie dość, że człowiek pomaga, wyręcza gminę, to jeszcze za wariata uważają;-)[/QUOTE] Ja już tak dawno sobie myślałam,że dlaczego nam nie pokażesz "swoich" piesów?Proszę,pokaż!Wiem,że masz ich co nie miara i na co dzień zmagasz się z problemami.Właściwie to dlaczego nic się nie "chwalisz",aaaa? ;) Asiaczku,nie mam odwagi zaczepiać tematu zdjęć,bo agaciaaa napewno by przyjechała,tylko że to jest strasznie kłopotliwe.Duża odległość jest. Nauczyłam się wreszcie wrzucać zdjęcia z komórki. Oto one: malutka Gabi [IMG]http://images47.fotosik.pl/322/5a65104b0b5efec2med.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/321/311e10805b5c1650med.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/176/2eb528860ebd4492med.jpg[/IMG]
  13. Karla ma teraz na imię Pipi i są dwa domki chętne.Jeden domek był,żeby się zapoznać i spodobała się,ale Pańciostwo jest w rozjazdach w tej chwili i za tydzień,jak Pipi nie znajdzie innego domku,to po nią przyjadą.Drugi domek,gdzies na wsi i Madallena szuka kogoś do wizyty przedadopcyjnej.Pipi jest na forum bernardynów: [url]http://www.bernardyn.org/forum/showthread.php?tid=262&pid=3875#pid3875[/url] Jeszcze było zapytanie o małą z Warszawy,na Ochocie.Madallena wysłała odpowiedź na maila.
  14. [quote name='ronja']ja wpłaciłam deklaracje za 5 m-cy Evelin spożytkuj wg potrzeby;)[/QUOTE] Ronja baaaaardzo dziękujemy :loveu::multi:
  15. Dobry pomysł.Przy okazji zapytaj,może skoro identyczny,to jeszcze jednego by chciał,właśnie Wolterka.Może akurat????????Oj ,co to by było - prawda? Pisz kochana,pisz,a ja trzymam kciuki,baaaaardzo mocno.
  16. Muszę powiedzieć,że w takim razie Misio jest bardzo mądry,że nie interesuje się kotami,bo u swojego "pana" był szczuty na koty i "zaliczył" kilka,prawdopodobnie. . . . .Ciągle myślę o piesku,cieszę się,że otrzymał pomoc.Bardzo,bardzo się kłaniam i dziękuję za opiekę i deklaracje dla niego.Trzymam mocno kciuki,aby mu się udało i mógł już mieć szczęśliwe życie w własnym domu.Dziękuję
  17. Tak,bardzo podobny,a może to wilczek?Fajnie by było. . . . .
  18. Asiaczek,baaaardzo dziękuję.Nr konta podaję na pw.
  19. Witaj Ewix,zastanawiałam się,dlaczego nie piszesz i nawet wysyłałam do Ciebie pw,ale również bez odpowiedzi.Cieszę się,że jesteś.Przykro z powodu operacji,mam nadzieję,że wszystko będzie dobrze.Dobrze,że Frędzelek może być przy tobie w takiej chwili. . . . .zdjęć nie widzę,chyba że wklejasz,to czekamy. . . .
  20. Witaj Enia.Jak po urlopie,pewnie zmęczona jesteś,jak to zwykle bywa :evil_lol:.Miałam dziś zajechać,wracając z Bielska i zobaczyć,popytać,jak tam ma naprawdę Lubisia,ale nie wyszło.Nie wyszło,bo efektem szukania elementów na kojec,jest maaaaaaleńka suczka,którą bez chwili wahania zabrałam do domu.Nie mogę tylko jej pokazać,bo zgubiłam gdzieś,albo zostawiłam aparat i nie mam czym zrobić zdjęcia. Suczka oczywiście jest z Wyszek,mojej Gminnej wsi.W gospodarstwie jest w sumie jeszcze trzy psy.Jeden duży pies,na łańcuchu/pani mówi,że nigdy nie puszczany/ i dwie suczki,zamknięte w takiej zagródce 1x1 m i maleńka budka bez podłogi,przewrócona na bok.Taka malutka,że jak jedna suczka wchodzi,druga już sie nie zmiesci.Nie wypuszczane z tej zagrody nigdy.Zapchlone,chude,straszne,ale ładne.Spokojniutkie,miłe,piszczały jak podeszłam.Na podwórku suczynka,maleńka,aż się ruszała cała,takie pchły.Leżała sobie i patrzyła z podkulonym ogonkiem,nie reagowała na mnie.Wcześniej,widziałam ją na ulicy.Kobiety chore psychicznie,bały się nawet rozmawiać.Złapałam malutką na rece i pojechałam.Odpchlona,odrobaczona,nakarmiona,śpi.Trzy godziny już śpi.Co dalej?. . . . .nie mam pojecia?Chciałabym umrzeć,choc na jakiś czas.To wszystko nie ma sensu.Nie powinna z domu wychodzic,bo przecież to i tak wszystko nie ma sensu.Wrrrrrrrr. . . . . . . . .
  21. Poczytałam o tej miejscowości i nie ukrywam,że ścisnęło mnie w gardle.Taka sama wieś,jak moja i skojarzyło mi się okropnie. [B]Proszę osobę sprawdzającą o porządne prześwietlenie tego domku.[/B]Proszę się nie gniewać,ale dla mnie wieś = zło. Trzymam mocno kciuki za małą.Przepraszam,że to napisałam,ale tyle zła tu u siebie widzę,tyle piesków rasowych,które ktoś sprzedał - -oddał wierząc,że będą miały domek z ogródkiem i będa szczęśliwe. . . . .nie znam ani jednej posesji,gdzie pies miałby dobre życie.Przepraszam
  22. [quote name='Randa']Nie umiem:evil_lol:[/QUOTE] i ja nie umiem,niestety. . . . . . . .agaciaaa by się przydała. . . . . . i kto jeszcze robi ogłoszenia? matko nie pamiętam. . . . . Ciotki,proszę,przybywajcie.
  23. Witajcie! Halooooo,nikogo nie ma? Rozumiem,wakacje. . . . . .jednak może jest ktoś na miejscu i mógłby ogłosić Pipi???? [B]Bardzo,bardzo o to proszę.[/B] :modla:
  24. [quote name='Asiaczek']W domu mam 7, starczy... Pzdr.[/QUOTE]Przyznam się bez bicia,że dawno nie byłam u Ciebie w galerii i nie wiedziałam,że masz 7 piesów.Wybieram się do Was w odwiedziny,muszę po podziwiać. . . . .
×
×
  • Create New...