Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. Ok Malagos,w takim razie jedzie Gabi,dziękuję. karolina_g_k.Fimcia i Fifi,to ta sama suczka.Ja dałam jej imię Fimka,ale Wet w książeczce napisał Fifi,to zaczęłam ją tak nazywać i chyba jej się podoba,bo lepiej reaguje na Fifi.To jest bardzo fajna suczka,tylko,że w pierwszej chwili nie ufa.Potrzebowałam tygodnia,żeby dała się pogłaskać.Ma jeszcze takie stany lekowe,ale tylko czasem.Nie wiem jakby było w nowym miejscu,ale myslę,że szybko zaufa.Jest wesoła,bawi się z psami,zero agresji.Koty gania,ale tylko te,które uciekają.Nie robi im krzywdy.Na podwórko sygnalizuje,kręci się.U mnie jest ciężko,bo nie zawsze widzę,że prosi.W nocy jeszcze zdaża się,że są kałuże,ale która zrobi nie mam pojęcia.Widzę np. rano,jak je wypuszczę,to z mety robi siusiu.Trzeba popracować trochę.Ona jest bardzo mądra i szybko łapie o co chodzi.A dlaczego o nią pytasz? czy mogę się cieszyć?
  2. Jeszcze Żabka [IMG]http://images41.fotosik.pl/299/ca5acf7782a70a29med.jpg[/IMG] jutro je zważę,bo nie mam wagi. . . . .pożyczę
  3. O mamo ratunku. . . . .jak mnie wszystko boli.Jutro chyba z łóżka nie wstanę.Dwanaście stosów nagrabiłyśmy.Gdyby nie kochana Grażyna,ja sama nigdy w życiu bym tego nie zrobiła. Słuchajcie Lubisia to wspaniały pies.Powarczała przez chwilę na psy,ale już wszystko w porządku.Jest umęczona,chora i szczęśliwa.Kontenerek otwarty,ale ona w środku,szczęśliwie sobie śpi.Wyniosłam na podwórko,zrobiła siusiu i kupkę i znowu śpi.Moje suki tylko jej trochę przeszkadzają,bo co chwilę idą i zaglądają do niej,a ona biedna się budzi.Jednak zamknęła m drzwi,to zaczęła płakać.Nie chce być sama.Kto ją weźmie będzie miał prawdziwy skarb,mówię Wam. Randa masz rację. . . .musiało stać się nieszczęście,żeby potem jej sie polepszyło.Miałam jeszcze dziś gościa i przyjęłam na ganku,bo już teraz z żadnej strony do mnie wejść nie można.Wszędzie pies. . . . . . Dziś nareszcie chyba spokojnie się wyśpię. Evita też się wyśpij wreszcie. . . . . .dzwoniła do mnie ciągle,martwiła się biedna,dzwoniła,szukała jej miejsca. . . . .a Evelin,cosik w sobie masz kobietko,bo tylko raz padło słowo: "weź ją,będzie dobrze. . . .bierz do tego kontenera,bo łapę pies straci. . . . . " i zaczarowała mnie no. . . . . Wet - chirurg, dr. Gulko, powiedział,że już łapka zaczęła się zrtastać i takie rzeczy jak gips,to zakłada się natychmiast,bo to młody pies i bardzo szybko się zrastają kości. Teraz trzebaby robić operację,łamać na nowo,a to,ponieważ ona ma tę łapkę szytą,to teraz zupełnie niepotrzebne.Trzeba czasu i wszystko będzie dobrze.Powiedział,że to byłby drogi zabieg,określił na ok 800 zł/jeśli dobrze zrozumiałam/.Ona może troszkę utykać na tę łapkę,ale nie koniecznie.Teraz napiszę dokładnie,co jej tam w kliszy zobaczył.Więc jest to [B]przemieszczenie nasady kości piszczelowej i odłamanie guzowatości kości piszczelowej.[/B]Tak dokładnie to określił/zapisałam sobie,jak to mówił/.
  4. [quote name='Evelin']Pipi a ostatecznie którą z małych suczek chcesz dać do Malagos? Żabkę,Gabrysię czy inną?[/QUOTE] Chciałam Gabrysię,ale chyba Malagos nie chcesz szczeniaka/ma jeszcze zęby mleczne/,to mogę Fifi trikolorkę,albo Żabkę.No sama nie wiem,na prawdę.Może ja pokażę jeszcze raz wszystkie trzy i Malagos sama wybierze.Fifi jest już po kastracji i Żaba ciachnięta.Żabka,to ma nawet wszystkie szczepienia.Mnie osobiście wszystko jedno,która pojedzie,bo wiem,że będzie miała szansę.U mnie z adopcjami baaaardzo ciężko.Tu to tylko wyrzucają,a brać nikt nie chce raczej.
  5. Jestem z powrotem i Lubisia ze mną u mnie w domu.Łapka złamana,ale wet powiedział,że już zaczęło się zrastać i że minimum ruchu,to będzie dobrze.Mam zdjęcie i fakturę,jutro zeskanuję. Ciesze się,że Evelin niezawodna zawiezie Gabrysię. Kochane,muszę lecieć siano pw kupki chociaż zgarnąć,bo sasiadka zadzwoniła,że burze zapowiadają kilkudniowe ponoć,to siano zgnije.Chce mi pomóc,to we dwie szybciej zrobimy.Jak obrobię się z sianem,napiszę więcej o Lubisi. Ona jest kochana,na razie spi w kontenerku,a moje piesy leżą przy niej.Ona powarczała troszeczkę,ale zobaczyła,że nikt jej nie gryzie,to sobie spi. Lecę,bo kumpela gwiżdże już na mnie,z grabiami stoi,a psy wrzeszczą.Lecę,pa. . . . .
  6. [quote name='malagos']A jak do mnie trafi któraś z małych suczek od Pipi (bo chodzi o miejsce w dudce, mam dosc małą, a jest juz Wigusia), to Pipi wexmie moze Lubisię?[/QUOTE] O matko,nie wierzę,co przeczytałam. . . . .czy ja dobrze rozumiem Malagos,że mogę przywieźć do Ciebie Lubisię? Teraz to już jadę do lekarza z nią,bo jednak muszę.Jak wrócę,to się natychmiast odezwę.
  7. [quote name='enia']Pipi, a oni płacą chociaż za jej leczenie?[/QUOTE] Za szycie łapki,które kosztowało 40 zł,pani dała mi 50 zł.Do jazdy dołożyłam tylko 10 zł.Za wczorajsze w Białymstoku,to jak zajechałam ją wziąć,to jedno,przez drugiego/mąż i żona/ zarzekali się,że nie będą płacić.Zapłaciłam za wczoraj 88 zł + paliwo. Wczorajszą wizytę za sponsorowała [B]Evita.Bardzo dziękuję.[/B] Ci ludzie już się denerwują,mówią,że nie dość,że dali dom dwóm przybłędom,to mają przykrości teraz,bo taki problem,że szczekają,że sąsiedzi się skarżą,bo szczekają i śmieją się z nich. . . . . .Martwię się,że w końcu wywalą ją na ulicę,albo wywiozą gdzieś i powiedzą,że poszła sobie,albo nie wiedzą gdzie jest.Przydałby się dt,oj przydałby się. Fakturę za leczenie w Białymstoku wezmę po zakończeniu. Nie wiem ile dziś zapłacę,może nic,a może trzeba będzie.
  8. Śliczności są. . . . .chyba to one molestowały Soemę,raczej :evil_lol: Skubi,kochana,mądra,taka dostojna dama.Ciekawe,jak się sprawuje na co dzień? A jak tam malutka w nowym domku.
  9. [B]Evita dziękuję.[/B]Przymierzałam się do tego,ale dziękuję,że mnie wyprzedziłaś :kiss_2: O usztywnieniu łapki coś wspominała wczoraj p.doktor.Zobaczymy,co dziś powie chirurg.Masz rację Malagos,że trzeba ograniczyć ruch,ale nie ma jak.Ona nawet na schodki wchodzi i pod drzwiami leży u ludzi.
  10. Wczoraj byłam na prześwietleniu łapki i p.wet ma wątpliwości.Jest jakieś przemieszczenie,ale zdjęcie zostało do konsultacji chirurga.Dziś muszę gnać jeszcze raz,jesli jest to przemieszczenie.Łapka opuchnięta dalej.Dostała jeszcze wczoraj leki przeciwzapalne. Zaraz poszukam wątku labkowego i ją tam umieszczę. Wczoraj jak wr.z lecznicy,nikogo z opiekunów Lubisi nie było w domu.Wpuściłam ją za bramę i pojechałam.
  11. Dzięki za wyróżnienie.Zmieniłam sobie tapetę w komputerze i się nacieszam. . . . . . w tvp2 leci teraz film o tygrysach,polecam - piękne sa
  12. Jakie miętolenie???????to czysta miłość,w obie strony.Córki cudne,aniołki z loczkami.Pokaż wszystkim,pochwal się,proszę.Chyba regulamin nie zabrania?
  13. Matko,jakie "mordowanie",aż się popłakałam - tak szczerze i od serca.Dlaczego nie pokażesz tych zdjęć tutaj?????? są "przerażająco" cudowne dziękuję Ci za Biedronkę.Gdyby jej i jej siostrzyczek kotka nie schowała,nie byłoby jej na tym świecie.Ciekawe jak reszcie się udało?
  14. [quote name='Randa']Pipi trzeba Jamorowi napisać kiedy Gucio i Ozzy byli ostatni raz odrobaczani[/QUOTE] Jeden i drugi odrobaczabi w lutym,zaraz napisze do jamora.
  15. Bliss,podaję maila: [email]jankowska.irena@wp.pl[/email] co dziennie będe pocztę spr. dzięki.
  16. Z łapką Lubisi nie jest dobrze.Zajeżdżam dziś do niej i co widzę. . . . .mama Lubisia i brat Lubiś przywitali mnie szczekaniem,a Lubisia leżała w wykopanej w piachu jamce,nawet do mnie nie podeszła.Nie mogłam wejść na posesję,bo nikogo nie było/takie to pilnowanie i opieka psa/.Rozmawiałam z jednym panem,który mieszka obok i po dłuższej chwili podeszła do nas pod płot.Wydaje mi się,że ona szła chwiejnym krokiem,ale nie jestem pewna.Szła tak jakoś dziwnie.Łapka wygląda brzydko,jest zupełnie bezwładna,nawet na nią ani na chwilę nie staje.Na szwach sa strupy dosyć grube.Jest podejrzenie,że ją samochód trzasnął,a nie pogryzły psy.Przydałoby się prześwietlić tę łapkę.Zaraz podzwonię i wypytam trochę. . . .co robić.. . . . .Jej bardzo potrzebna jest opieka.Ci ludzie wyjechali sobie i wcale sie nie przejmują. . . . . .biedna mała,nie ma szczęścia. . . . Już podzwoniłam,tu i tam,po lecznicach i jutro na Wesołej w Białymstoku jestem umówiona między 13 a 16 godzina.Nigdzie więcej w weekend nie przeswietlają,a tu nie ma na co czekac. Ludzi u Lubisi jeszcze nie ma w domu,fajnie co?
  17. Jestem. . . . [B]Evita[/B],dziękuję,że założyłaś wątek. U Lubisi? tak sobie,a raczej źle.Ciąga tę łapkę,ciągle liże,łapka cała w piachu.Pachwina odparzona.Pani,która nią się opiekuje posypuje ponoć mąką ziemniaczaną,ale to nic nie pomaga,bo mała zaraz wylizuje.Pani pracuje i ok 9 godzin,nikt się Lubisią nie przejmuje.Dziś jadę na 3 sterylizacje i będę niedaleko wsi,w której jest sunia.Zajadę,zobaczę,a może jak brzydko łapka wygląda,to zabiorę ją do weta,niech zobaczy.Lubisia jeszcze dostaje antybiotyk 2x dziennie synolux,ale nie wiem,czy jej podają. Kurcze,nie mogę wziąć jej do domu,bo w każdym kącie u mnie pies.Ja znowu ruszyć się w łóżku nie daję rady,bo pchają się nawet na głowę. Martwię się o nią,bo miała być na podwórku u tych ludzi,ale dowiedziałam się,że ona dalej łazi po wsi/nie wiem czy to prawda,dziś to sprawdzę.Na łapkę nie staje,tylko ją ciąga,ale wet mówi,że nie powinno być źle i będzie chodzić. [B]Proszę,błagam,może znajdzie ktoś dla niej miejsce u siebie?Proszę o dt dla niej.[/B]
  18. [quote name='Sankja']to ile psiaków masz Pipi teraz na stanie? :)[/QUOTE] Mam 17 piesków i 11 kotków.Psów do adopcji 13,a kotków 5 Evita dzięki za wątek Lubisi,już tam lecę. . . . .:scared:
  19. zagłosowałam. . . . . . .trzymam mocno kciuki i porozsyłam troszeczkę :kciuki:
  20. Nie wytrzymam normalnie. . . . . .pięknisia z niej i jak oni się przyjaźnią?Chłopcy natychmiast przybyli na pomoc królewience.Bardzo żałuję,że nie mam jak pokazać co u mnie się dzieje na co dzień.Jednak takich pozycji i minek to u mnie nie widziałam jeszcze.Coś wspaniałego.To Twoja zasługa Bliss.Dajesz nam tu wiele piękna,spokoju i ciepła.Dla mnie stał się ten wątek nałogiem.Już nie mogę się powstrzymać,żeby tu nie przyjść,dziękuję. . . . a psy,to maja takie pysie,że tylko całować,całować,całować. . . . . .
  21. Jest, poprostu prześliczna. . . . . . .
  22. Ona takie sliczne minki robi. . . .kochciczka jedna. . . . .
  23. [quote name='Monica_20']chyba chodzi o kaganiec.[/QUOTE] tak,kaganiec ma ktoś podrzucić tym ludziom dla Lubisi
  24. Kiedyś mój brat na motorze miał wypadek.Rozwalił nogę,tuż nad kostką.Po szyciu rany założyli gips i pierwszy opatrunek zmienili po miesiącu.Ładnie się goiło i pamiętam,że nie bolało go nawet. Trochę żałuję ze do Białego z nią wczoraj nie pojechałam.Na pewno jak zwykle panikuję i wszystko będzie dobrze.Trzeba czasu tylko i opieki dla niej.Oczami wyobraźni widzę,jak biedulka cierpi tam na piachu mokrym z tą raną.
  25. Blis dziękuję. . . . .kciuki potrzebne są bardzo :kciuki: Dodzwoniłam się i nie jest źle.W nocy spała,bo było cicho.Nad samym ranem chciała wyjść,zaczęła piszczeć,zerwali się na równe nogi,ale szwy całe,na szczęście.Pani powiedziała,że brzydko wygląda w pachwinie,bo odparzona jest skóra.Wczoraj juz tak było,ale przy zabiegu wet popryskał sreberkiem zrobiło się ładnie.Dziś wszystko wylizane i aż sie klei.Pani posypuje,co jakiś czas mąką ziemniaczaną,ale mówi,że chwila i wylizane.Mówi też,że dziś ją to musi bardzo boleć,bo jak chce zrobić krok,to siada i nawet podgryza tę łapkę.Ciekawe,czy weterynarz zrobił dobrze,czy nie będzie komplikacji.Mnie się wydaje,że gdyby trochę usztywnił lekkim gipsem byłoby lepiej,bo przy ruchu,nie bolałoby ją tak,a i zagoiło się szybciej.Teraz to co? tylko czekac tak? co będzie dalej. Boleję,że nie mogę wziąć jej do siebie.Kobieta mówi,że u niej też ona spokoju nie ma,bo psy jej dokuczają.Jej braciszek zwłaszcza do niej,do zabawy zaczepia,nie rozumie,że ja boli.Podbiega,szarpie ją za kark,za uszy. . . . .U mnie tyle ich jest,że tym bardziej spokoju nie dadzą.W chałupie wszystkie te ostatnie siedzą i jeszcze mam na "przechowaniu" sukę onka,mojej mamy.Będzie u mnie tydzień,a jest taka,że w pokoju nie zamknę,bo klaustrofobię chyba ma.Zamknęłam na chwilę,to zdemolowała wszystko,nawet regał przewróciła.ECH. . . . . Ktoś ma porzyczyć kaganiec. . . . .przed chwilą miałam telefon,że o 13 przywiozą. . . . . [B]jkp dziękuję :iloveyou:[/B],może na dt ktoś weźmie niunię,to bardzo się przyda.Poczekajmy,jak Evita założy wątek, to może się uda.
×
×
  • Create New...