-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pipi
-
Dziękujemy,również pozdrawiamy.Piękności,cudności i jaka uśmiechnięta?. . . .
-
Brańsk- śliczny mix saarloosa wilczaka! Wolter ma dom!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
[B]jkp[/B],zyczę Ci miłych,spokojnych wakacji. Trzymam mocno za Wolterka. -
Jadąc do Białegostoku,po drodze widziałam Lubisię,jak biegła za dziewczynką na rowerze.Biedna taka,z językiem na brodzie. . . . .zapytałam: dziewczynko,to twój piesek,a ona: nieeeee i pojechała. . . .. .Lubisia za nią.Straszny żal. . . . Jesteśmy już po wizycie u weta z kotami.Poprawiły się ładnie.Murcia wazyła 1.45, a teraz waży prawie 2 kg.Zambrowiak/ja nazywam go Niuniek/.ważył 2.40,a w teraz waży 2.90 kg. Zalecenie: dalej podawać antybiotyk.Za tydzień do kontroli.Murcię czeka operacja wyjęcia oczka i sterylizacja.Chyba będą to dwa zabiegi raczej.Niuniek dziś nad ranem polazł do Poświętniaczek.Jest cały poturbowany i obolały.Dostał leki p.bólowe i przeciwzapalne.Znalazłam go,jak wstałam, na wierzchu kojca,całego wyślinionego,nie ruszał się i był bardzo przestraszony.Po co tam poszedł??????Psy w domu mu nic nie robią,ociera się o nie,to myślał,że i tam mu nic nie grozi.Kolejnego kota by załatwiły.Normalnie koszmar z nimi.Mam nadzieję,że więcej tam nie pójdzie.
-
[quote name='Randa']cudo ta mała, trzeba tylko dobrze poogłaszać[/QUOTE] . . . . .no właśnie. . . . . Dzwoniła dziś do mnie Madallena i pytała czy Sunia ma ogłoszenia. . . . . [B]Bardzo proszę o ogłoszenia dla Pipi.Evita zrobi Allegro.Kto mógłby trochę poogłaszać? proszę. Madallena wraca po niedzieli do Warszawy i prosi,żeby sunię ogłaszać.[/B]Namiary do ogłoszeń podaję:tel. 501226939 i mail:info@bernardyn.com.pl
-
[quote name='Asiaczek']A czy wiadomo coś o dalszych losach Lubisi? Pzdr.[/QUOTE] Lubisia została wykąpana jeszcze raz i teraz trochę się boi tej pani,która ją pocichu podkarmia.Ponoć w Ośrodku wczasowym nie była od tamtej pory.Ale niestety jest bezdomna w dalszym ciągu. Nie wiem, w którą stronę się obrócić w tej chwili,bo: kojec,astka kolejna,Muszka na Orlenie i jej szczeniak,Lubisia,jutro koty do Białegostoku do kontroli. . . . . Muszę jakos po kolei.Oj,się kręci ostatnio.To nic,ja lubię. . . . .
-
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Dostałam od Evelin jakie potrzebne sa materiały,wymiary i pojadę do miasta zorientuję się ile to będzie kosztowało. Li1,patrzyłam w ogłoszenia,z linków,które podałaś i jeden fajny kojec w cenie 1200 zł byłby idealny,ale to jest w Żywcu i trzebaby go rozspawać i na nowo pospawać.To idealny,jak dla Gutka by był,bo siatką zamknięty od góry.No ale przede wszystkim za daleko.Rozmawiałam też z producentem kojców w Warszawie,to znowu cena jest nie do przeskoczenia.Najtańszy to 2,500 zł + transport 45 zł za 100 km.Nie ma raczej co szukać i trza brać się do roboty.Wszystko sprawdzę i jak będę wiedziała co do ceny materiałów,które podała mi Evelin,to dam tu znać,tak?Dziękuję,że chcecie pomóc,to dla mnie ogromne wsparcie i dla Gutka oczywiście. -
Jutro wkleję zdjęcia Pipi/Karli.Dostałam je od Maddaleny.Przysłała mi również fajny tekst do ogłoszeń.[/QUOTE] --------------------------------- Nie wiem,dlaczego napisałam,że od Maddaleny?????????chyba dlatego,że sunia jest u Niej. Zdjęcia przysłała mi E-S oczywiście.[B]Przepraszam za to,najmocniej,jak tylko potrafię.[/B] [B]Wątku na Bernardynach też nie zatajałam,tylko nie przyszło mi do głowy,żeby tu wkleić.Powinnam,wiem to teraz i za to też przepraszam.[/B]
-
Dzięki bardzo Evita :buzi:
-
[IMG][URL=http://img820.imageshack.us/i/dsc1095n.jpg/][IMG]http://a.imageshack.us/img820/9050/dsc1095n.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL][/IMG]Mam problem z zdjęciami,nie mogę zapisać na dysku. . . . na razie jedno mam to jest Pipi u Maddaleny [IMG][URL=http://img843.imageshack.us/i/dsc1096.jpg/][IMG]http://a.imageshack.us/img843/6460/dsc1096.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL][/IMG] [IMG][URL=http://img814.imageshack.us/i/dsc1246.jpg/][IMG]http://a.imageshack.us/img814/4366/dsc1246.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL][/IMG] [IMG][URL=http://img826.imageshack.us/i/dsc1217.jpg/][IMG]http://a.imageshack.us/img826/9323/dsc1217.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL][/IMG] [IMG][URL=http://img801.imageshack.us/i/dsc1089n.jpg/][IMG]http://a.imageshack.us/img801/1006/dsc1089n.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL][/IMG] dalej nie idzie,nie wiem dlaczego.jest zdjęć bardzo dużo,poprosiłam Evitę,żeby mi pomogła proszę troszeczkę poczekać,na pewno będzie więcej i jeszcze ładniejsze [B]Tekst od Maddaleny[/B]: Pipi jest młodziutką suczką, wyrzuconą przez kogoś na stacji benzynowej. Aktualnie przebywa w DT w Warszawie przebywającym na wczasach na działce w lesie. Sunia oswaja się z ludźmi, psami, normalnymi odgłosami domu, które do niedawna ją przerażały. Maleńka jest wyjątkowo inteligentna, reaguje na swoje imię, szybko się adaptuje. Wesoła, pogodna, odkryła uroki psich zabaw i zabawek, przytulanek z człowiekiem i coraz bardziej się otwiera, choć po jej reakcjach lękowych wyraźnie widać, że przeszłość ma za sobą wyjątkowo nieciekawą, pełną bólu i cierpienia zadawanego niestety przez człowieka. Jest mixem yorka, ma długą sierść, jest bardzo zgrabna, filigranowa, cudownie się porusza - delikatnie i cichutko Sama wchodzi już na kolana się przytulać. O wiele ładniej wygląda w rzeczywistości niż na zdjęciach. Kontakt w sprawie adopcji: Magdalena: 501-226-939 /[B]ja jeszcze dodałabym,że jest wysterylizowana i zaszczepiona od wścieklizny i ma około roku/[/B]
-
[quote name='Randa']Ten pies, który wczoraj za Rampą chciał wskoczyć do auta, to pewnie z powodu tej cieczki. Ale Ci kichy narobiłyśmy![/QUOTE] Przestań Randa,nawet tak nie mów,bo się pogniewam.Kichę to ja miałam,jak moje wszystkie suki miały,jeszcze zupełnie nie tak dawno cieczkę.Ze sto kawalerów było i sobie radziłam.Teraz,to ja mam wczasy.Wczasy dzięki Wam,bo ni ma cieczki już u mnie.Cieszę się,że udało się Wam ją uratować przed dziećmi.Nawet jak już tamten sie dorwał,to i tak nie urodzi i nie będzie musiała męczyć się i martwić o dzieci.Jaki los ja czekał,to wiadomo przecież.Cieszę się też,że jest zdrowa,mądra i nie ma z nia kłopotu.Tylko na razie Muszka jeszcze kilka dni musi poczekać,bo oswajam i zapoznaje towarzystwo.Jak ogarne,to teraz zajme się Muszka z Orlenu. Pani od Kropki nie odbiera telefonu ode mnie i sama nie dzwoni.Nie wiem co mam myśleć.Jutro zadzwonię jeszcze raz,jak nie dodzwonie sie,to pewnie dam sobie spokój.
-
Dziękuję Wam i dodam,że lubię,jak mnie ktos pochwali :eviltong::oops:. Spieszę donieść,że Rampa jest bardzo mądrą dziewczynką.Już sama/bez ciągnięcia/ wychodzi na podwórko,pięknie się załatwia i wraca do domu.Nie zrobiła w mieszkaniu ani razu.Merda ogonkiem na mój widok.Wepchała się do łóżka,tak,jakby zawsze w nim spała.A, że u mnie ostatnie dni "burdel" na kółkach,to pewnie poczuła się,jak u bezdomnych :evil_lol:.Z psami było zapoznanie przez płot i nie było warknięcia nawet.Myślę,że będzie dobrze.Jeszcze dzień i będa razem brykać.Moje psy zdziwione,że Dianka,jakby większa sie zrobiła :crazyeye:.Patrzą i patrzą,tylko Żaba na nią szczeka.Jeśli chodzi o jej cieczkę,to nie wiem co mam myśleć,bo od południa siedzą dwa kawalery i to pod drzwiami.Przez płot wskakują.Wygląda na to,że cieczke już jakis czas ma,bo u mnie zawsze jak była cieczka,to po tygodniu psy się pokazywały.Straszny raban z tego powodu,ale mam nadzieję,że właściciel przyjdzie i zabierze,bo już dzwoniłam.To psy tego,od którego Bajka wyszła. Koty pojadą do kontroli w sobotę i wet powie,czy juz mozna dać kici narkozę i czy bedzie oczko zaszywać.Kicia waży 1,45.Z kotkiem jest trochę lepiej.Nie chce siedzieć w pokoju,drapie w drzwi,chce wyjść.Jak wypuściłam na chwilę,to bardzo grzecznie się zachowuje w stosunku do kotów,ale fuczy na psy.Jak zwykle żabie sie oberwało po nosie,bo chciała natychmiast sie zaprzyjaźnić.
-
Pierwsza noc za nami.Kolejny pies u mnie,który nad wszystko kocha wolność.Ponieważ jest to suka ON i nie jest zagłodzona,ma swoją wagę.Za nic w świecie nie chciała wyjść na siu.Na smyczy chodzi dość dobrze.Nie skacze,nie wyrywa, idzie, ale tylko do przodu :evil_lol: Kupkę zrobiła,ale nic więcej.Codziłyśmy godzinkę,ale tylko w ogródku.Nie możemy pozwiedzać wsi,bo ma cieczkę.Wieczorem posłanie było czyste,a rano pokazała się krew.Jednak mogłam w świetle żaróweczki nie zauważyć.Spała bardzo grzecznie do 6;00.A ha,na kota bardzo się zjeżyła,ogon pod siebie.Ciekawe jak to będzie. Mtko,jak ja nie cierpię,jak pada.Piachu z psów mam chyba z tonę :cool3:. Nie mogę załapać,że to jest Rampa,a nie Dianka :evil_lol:,a ona patrzy na mnie jak na durnia,bo co chwilę Dianka,Dianka!,ojjjj Rampa,chodź. . . . .:evil_lol: A tak w ogóle,to baaaardzo fajna sunia.Jest nieufna jeszcze,ale widać,że lubi pieszczotki :loveu: :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: A teraz pokażę Wam sunię,z wsi Strabla.Sunia urodziła się jako bezdomna,bo jej mamę ktoś poprostu wywiózł i zostawił przy kościele.O losie mamy i jej dzieci nikt nic nie wie.Ludzie mówią,że ona sobie poszła,a jej dzieci za nią. . . . . .Ona została sama.Nazwali ją Lubisia,bo lubi wszystkich,nawet kocha.Chodzi po wsi i nawet nad rzekę do Doktorc pobliskich.Tam jest jakiś ośrodek wypoczynkowy i jedni nakarmią,inni pobiją.Została nawet wrzucona do latryny.Wróciła z ośrodka do wsi cała w gównie.Jedna pani nie mogła patrzeć na to i starała się ja wykąpać,ale mówią,że dalej od niej śmierdzi.Teraz to już całkiem ma przechlapane,bo nawet pani sklepowa ją od sklepu odgania. Kochani,chciałabym bardzo prosić o ogłoszenia dla niej.Wiem,że dt,to bardzo ciężka sprawa,ale choć ogłoszenia.Może akurat ktos się zakocha.Tylko może nie pisać w ogłoszeniach,że w kiblu wylądowała.Ja osobiście jeszcze jej nie widziałam.Zdjęcia przysłała mi znajoma mmsem.Jest bardzo ładna i przyjazna,mimo wszystko. [IMG]http://images38.fotosik.pl/315/e27a2f9d71f6e822med.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/314/fed6477d4f2fdff0med.jpg[/IMG] Wiem,wiem. . . .końca nie widać. . . . . Jeszcze w kolejce na pomoc czeka u mnie w okolicy w wsi Daniłowo Mix amstafa w bardzo złych warunkach,uczepiony do budy/jeśli można nazwać to budą/,przeraźliwie chudy.Cały dzień na słońcu.Nie widziałam tam miski,ani wody.Wiem,że tam mieszkają dwie dziewczyny,które cały tydzień sa w mieście.Już z tamtąd został zabrany Dalmatyńczyk,słyszałam,że TOZ pomógł wtedy.Na jego miejsce "wskoczył AST.Ciągle o nim myślę. No i psy u mnie we wsi,nie moge spac przez nie.Na tej posesji gdzie TOZ niczego nie stwierdził.Tam są ciągle inne psy.Teraz znowu pojawiły się inne.Koszmar,bo nic nie moge zrobić.Grozi mi właściciel,nie pozwala zrobić zdjęć.Jestem tak blisko,a nic nie moge zrobić.W ogóle boję sie tych ludzi. . . .lepiej nie mówić.
-
Jestem i szczęśliwie wróciłam.Co prawda zastała mnie burza w drodze i musiałam sie zatrzymać,bo tak strasznie lało,że nic nie było widać.Ale jestem cała i zdrowa,dziękuję za kciuki. Mała sunia już u Zuzy. Oto ona.Musze powiedzieć,że na zdjęciach nie jest taka fajna jak na zywo.Zuza pokaże ja potem. [IMG]http://images38.fotosik.pl/315/19624ee2c2929614med.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/314/65c6e117f8d6b4d6med.jpg[/IMG] tak sobie smacznie spała całą drogę [IMG]http://images39.fotosik.pl/315/cc4731025343cb89med.jpg[/IMG] Mam jeszcze jedną niespodziankę,ale raczej jutro opowiem i pokażę,bo padam.Miałam jeszcze przed chwilą wizytę,przyjechały do mnie dwie ciotki i. . . . . . . .?
-
Witaj Diana,trochę mi ciebie brakuje mordeczko.Wiem jednak,że masz u ronji raj,więc wcale się nie martwię.Ciesze się,że Ciocia Evelin cię uratowała,bo jesteś najpiękniejszym onkiem na Świecie.Ten,kto się ciebie pozbył,jest głupi i ma wszy. . . . . .a ten,kto przyjmie cię pod swój dach,jest naaaajwspanialszym człowiekiem na Świecie i już Go lubię,tylko że jeszcze o tym nie wie. . . . .ooooo!!!!!!!
-
[quote name='Evelin']wątek Dianki [URL]http://www.dogomania.pl/threads/189864-Fajna-m%C5%82odziutka-onkowata-Dianka-zd%C4%85zy%C5%82a-ju%C5%BC-pozna%C4%87-porzucenie...[/URL] czasem juz nie mam siły na to wszystko...[/QUOTE] Evelin,dziękuję za wątek dla Dianki,ale mnie się nie otwiera. AgusiaP,może sunia jest starsza,ja nie znam się zupełnie na astach.Ale jak tylko wet pozwoli,to ciachnę.Gość zniesmaczony sytuacją,ale czeka na pomoc. Przed chwilą zdzwoniła do mnie Pani,przedstawiła się,ale juz zapomniałam.Chodzi o to,że zgłosiła się jako dt,a nawet i ds.Pani była już dt,dla suczki z Stowarzyszenia Obrońców Zwierząt,od Pani z Dogo/nicku nie pamięta/,która nazywa się Monika Cugo**** z Pińczowa.Pani X,ma dwa kotki wysterylizowane i pieska wykastrowanego.Zgadza się na wizytę w jej domu.Mieszka z mężem miedzy Kielcami,a Częstochową/chyba Jędrzejów?/jeśli nie pokreciłam.Z emocji,nie zapamietałam wszystkiego.
-
Już na forum Fundacji AST odezwała się Katarzyna i czeka na fotki małej.Czuję,że się uda,oby tak było.Sunia jest czarnobiała i jest śliczna/według mnie/. [B]jkp,też jestem za sterylizacją i jak tylko będzie to możliwe,ciachnę,na bank ciachnę.[/B]Ładuje jeszcze akumulatorki i jak będzie można,jadę zrobić jej zdjęcia.To około 40 km ode mnie.Zabrałam babcię z drogi i choć nie było mi zupełnie po drodze,zawiozłam ją do domu,ale dzięki temu sunia ma szansę żyć.Tak pewnie musiało być.Przypadek? opatrzność?. . . . .coś w tym jest.Może ta stara kobieta,to Św. Krzysztof?. . . . . Ale mnie nachodzi,no????????chyba mi odbija z tego wszystkiego :oops:
-
To co,zabierać szczeniaka? i ciachać Muszkę,tak?.
-
Elu,nam również jest przykro i smutno,bez Ciebie.Jednak rozumiemy i cierpliwie czekamy.Wierzę,że jeszcze do nas wrócisz i będzie tak jak dawniej. Tymczasem szukam ratunku dla małej amstafki.Mieszka na wsi,a trafiła tam jako prezent.Jej opiekunowie,to dzieci,którym "mądry" tato przyniósł ją żeby miały z kim się bawić.Suczka nie wytrzymuje tych "pieszczot" i broni się jak może.Jak ucieka,to ją ganiają,az złapią.Kiedy już ją dorwą,to obrywa manto,a jak obrywa,to gryzie.Ona ma chwilę odpoczynku,tylko w nocy,jak oprawcy śpią.właściciel,widząc co się dzieje zrozumiał,że pies nie może u nich zostać,bo!!!!!!!!zagraża jego dzieciom.Jak urośnie,to zagryzie.Trzeba jej sie pozbyć. . . . . .ale jak?. . . .myślał,myślał,aż wymyślił,że zabije.Dzieci mają jechać na wakacje,to wtedy on załatwi malutką.Chce oszczędzić dzieciom "cierpienia",bo będą płakać."Przecie,to nie świnia,a oni jom kochajom". Jak dowiedziałam się o tym,powiedziałam,a właściwie uprosiłam gada,żeby tego nie robił i poczekał,a ja zobaczę,może uda mi się ją komuś oddać. Proszę,błagam,pomóżcie mi.Nie mogę zabrać jej do siebie,jestem zawalona tymczasami,mam wstrętnych sąsiadów,nie dam rady.Tak bardzo mi jej żal.Dziś bardzo postaram się o zdjęcia.Nie miałam przy sobie wczoraj,ani komórki,ani aparatu.Trafiłam na sunię przypadkiem.Jechałam z miasta i z drogi zabrałam "łebka".Pomagałam kobiecinie wyjąć toboły z samochodu i psinka podbiegła do mnie,ciężko wystraszona.. . . . . Wkleiłam ten post z wątku na sronie Fundacji AST.Tam się zalogowałam i poprosiłam o pomoc.Nie wiem jednak,czy ktoś w ogóle to przeczyta,bo w dziale psy potrzebujące pomocy,mój temat jest pierwszy i jedyny. Proszę,pomóżmy jeszcze jednej,na prawdę biednej istotce.Ona ma tak ok.2-3 miesiące.Po południu skoczę zrobić zdjęcia. Ostatnio znalezione koty mają sie lepiej.Kot Zambrowiak/tak nazwała go p.wet/,już się nie dusi i gile pod noskiem zniknęły.Koteczka Murcia,troszkę gorzej,lecz je,pije,ładnie się wypróżnia.Będzie dobrze.Dziękuję Aga&2 za pomoc,bo opłaci wizytę w Lecznicy i Evelin,która dała mi pieniądze na benzynę,abym mogła jeździć do weta z nimi.
-
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Aaaaa,to ja już nic nie rozumiem. . . . . .a tak,czy siak,to trzeba kupić. . . . .ja na początek mam od Bliss 140 zł.Mam też w skarpecie,to jak zadecydujecie,są i czekają.Musimy,a właściwie ja,prosić o deklarację.Może osobny wątek kojcowy,jak myślicie?