-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pipi
-
SZNAUCER MINI Misza szuka SUPER turboOpiekuna - ZNALAZŁ!!!
Pipi replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Bliss,masz dobry aparat. . . . .oddaje idealnie.Kocham morze i dzieki,że mogę popatrzeć.Szkoda,że nie mogę powąchać :roll: piękne zdjęcia :loveu: -
Malutka Żabka,już bezpieczna i ma swój domek - dziękujemy
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Dziękuję,wszystko dobrze.Jest najedzona,bezpieczna,wolna i szczęśliwa.Tylko już za długo jest z nami.Nikt nie dzwoni,nie pyta nawet :shake:.To jest taka fajna suczka.Jest bardzo aktywna,szaleje cały dzień,prawie wcale nie śpi.Potrzebny jest dom,raczej z podwórkiem i z drugim pieskiem.Kotów nie krzywdzi,ale potrafi przeganiać te,które uciekają.Te,które ją ignorują,zaprasza do zabawy.Kocha wszystkich i wszystko.Tylko dzieci nie cierpi i to jest nie bardzo dobre.Miałam jednych ludzi,którzy zastanawiali się,czy ją wziąć,bo się spodobała,ale mają dwoje dzieci.Wzięli szczeniaka ze schroniska,bardzo podobnego do Żabki.Dzieci są różne,te akurat tak kochają,że szczeniak ucieka i zaczyna gryźć. . . . . Przydałby się dla niej dt,gdzieś bliżej cywilizacji,bo u mnie nie ma ona szans.Tylko trzy pieski poszły ode mnie do adopcji z ogłoszeń.Reszta z dt i hotelików.Nie wiem,co za licho :roll: -
Dziękujemy Monika,jesteś kochana :modla::calus:
-
smutno tu u nas. . . . .[IMG]http://images41.fotosik.pl/320/d2673906279a0db5med.jpg[/IMG]
-
[quote name='anetek100']piękne te nowe sunieczki powinnys zybko znależć domek, ale w sumie u Pipi same piękności i ludzie niestety nie dzwonią, nie wiedza co tracą[/QUOTE] Oj tak,tak.Zwłaszcza te ostatnie,małe sunieczki [IMG]http://images45.fotosik.pl/325/77352184d42dc008med.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/320/bf6c1304d234c42cmed.jpg[/IMG]
-
i jeszcze . . . . [IMG]http://images50.fotosik.pl/325/07daeab239cb69afmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/325/1ec2fce9514a7ee8med.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/321/fbc8832fe013ef6amed.jpg[/IMG] bardzo mi jej żal,jest bardzo grzeczna,ciągle leży przy mnie i za mną chodzi.jak powiem zostań,to nie ma problemu,zostaje i czeka,az powiem chodź. . . . . .normalnie ideał. na nikogo nie warknęła nawet,kotów nie zna,a Brunię polizała po nosku. . . .
-
Taka jestem malutka,śliczniutka Muszka [IMG]http://images37.fotosik.pl/320/bf6c1304d234c42cmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/325/973592549e7f6637med.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/325/5e4de77a39bc6d3bmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/179/12f796addf41fe1dmed.jpg[/IMG]
-
SZNAUCER MINI Misza szuka SUPER turboOpiekuna - ZNALAZŁ!!!
Pipi replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
O mało nie spadłam z krzesła. . . .widać,że jej się podobało bardzo.Oj trafiło się małej,trafiło.Jak tylko mnie nerw szarpie,idę do Was i ładuję się na resztę dnia.Dziękuję Bliss . -
[quote name='ronja']ja myślę, że czas ogłaszać Diankę. to żywe sreberko, przyjacielska do całego świata, grzeczna, czyściutka - czego chcieć więcej;)[/QUOTE] No właśnie,czego chcieć więcej?. . . .domku tylko chcemy,dobreeeego. . . [B]Prosimy o ogłoszenia dla Diany.[/B]Ostatnio, ciocie od ogłoszeń,macie pełne ręce roboty,ale jeszcze jedną Diankę ;) :evil_lol: :loveu:,proszę. . . . .!
-
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
[quote name='enia']i przestałyby latać po wsi, wychodząc każdą możliwą dziurą w płocie..... li1- poszukam w domu fot podwórka, może jakoś w ten sposób sobie wyobrazisz;) Gucio na pewno musi wychodzić z kojca i biegać tak jak u jamora, a wsadzić go tam z Sabą? zły pomysł, będzie ją naśladował......a ona dzika. Pipi to Nora teraz też już jest w kojcu? czy pani dziennikarka odebrała już swojego podopiecznego na tym awaryjnym tymczasie u Ciebie?[/QUOTE] Z tym pieskiem jest smutna historia,bo mam umowę do 6 września,ale on jest jak Gucio.Bawi się,biega,nie ucieka,nie jest agresywny,ale nie mogę go pogłaskać.Nie mogę go popryskać nawet od pcheł,bo ucieka.Kojec musi być otwarty,bo natychmiast wychodzi górą. To pies z łapanki w Hajnówce,którego Urząd Miasta kazał odłowić i uśpić.Pani JS i Pani kierownik schronu,dały mu szansę dwa miesiące,potem ma wrócić do schroniska.Jednak plan był taki,że jak się oswoi,to będzie dobrze,jeśli nie,to morbital.Bardzo mi go żal,bo wiem,że to koniec dla niego.Będę jeszcze rozmawiała,co z nim będzie dalej.Może mu przyszykują jakieś miejsce,ale wątpię.To dobry i kochany pies i ładny.On od szczeniaka żył sobie na ulicach Hajnówki i chodził za karmicielką,ale Ona nigdy go nie głaskała,nie przytulała,bo myślała,że w taki sposób będzie żył i nikt go nie skrzywdzi.Jednak komuś w końcu przeszkadzało,/bo on ma coś z wilka,w nocy wyje/zadzwonił,no i odłowili. Nora jest w kojcu razem z Sabą.Nora chodzi,Saba siedzi.Szczekały,a sąsiedzi cały czas tu są.Na noc zabierać na razie nie mogę do domu,bo cały czas jakaś bieda po sterylizacji dochodzi do siebie,właśnie tam,gdzie były Poświętniaczki.Teraz jest Muszka z Orlenu,potem Fimcia,jej mama i Lubisia,czekają w kolejce.Jeszcze sprawa kotów. . . . .napadają na koty - Poświętniaczki.Nie pisałam,ale Nora na spacerze,skoczyła na staruszka Robaka,na moich oczach.A koty zdezorientowane są i nie wiedzą,który pies dobry,a który be. Nie wiem,może to już starość,ale nie zawsze radzę sobie z nimi.Osobiście od dziecka miałam tak,że z niczym nie ma dla mnie problemu,ale muszę mieć spokojne nerwy. . . .a tu,nie koniecznie spokój/sąsiedzi,inne psy potrzebujące pomocy/Ciągle ruch.Teraz znowu pełno,nawet w obrębie mojego domu są dwa nowe psy,które podchodzą pod dom.Latam daleko na skraj wsi,wodę i żarcie raz dziennie niosę.Jeden jest chyba suką,bo coś brzuch mi się nie podoba.Jednak dzikie i nie ma mowy,żeby im pomóc.Będzie dobrze,jak wyczaję szczeniaczki,jak urodzi,to zrobię "porządek".Ojejku. . . . . . .nie wiem po co to piszę. . . .przepraszam. -
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
[quote name='li1']Pipi, mam nadzieje, ze te wyrazy " pokory i podziekowania " sa zartem. To my dziekujemy Tobie. Nie wiem jak wyglada u Ciebie podworko. Czy po postawieniu kojca bedzie wystarczajaco miejsca na wybieg dla psow ? Pies nie powinien byc sam w kojcu, Gucio musi miec kogos do towarzystwa. A moze niech nocuje z roznymi psami, tzn np 2-3 dni z jednym, potem pare dni z nastepnym ktorego lubi. W ciagu dnia bedzie mial mozliwosc biegania po podworku ? Jak rozumiem to trzeba naprawic plot. Napisz ile metrow jest do ogrodzenia.[/QUOTE] Sąsiad miał zrobić ogrodzenie z siatki z tej strony,która nas dzieli.Mówił na wiosnę,żebym nie zawracała sobie głowy,bo będzie grodził,jak tylko śnieg puści.Nie wiem dlaczego,ale siatki jak nie było,tak nie ma.Z drugiej strony płot jest słabiutki i niski.Bałam się,że Gucio jest dużym psem i dla niego nie będzie problemu przeskoczenie.Evelin powiedziała mi,że Gucio nie skacze,więc już się nie martwię. Jeśli chodzi o ilość metrów,to jest tego trochę. . . . .Myślę,że z 50 - 60 m,ale muszę zmierzyć. Z psami najwidoczniej,nie umiem postępować,bo Nora chodziła już po całym podwórku,nie było kłopotu z psami.Nie bawiła się z nimi,nie przepadała za towarzystwem,ale chodziła sobie tuż obok,czasem nawet pobiegała i nie musiałam ciągać jej na lince.Teraz ostatnio zaczęła napadać na suki.Atakuje z nienacka,wystarczy,że któraś podejdzie na kilka kroków.Znowu wróciłam do wyprowadzania na lince. Niby znam je bardzo dobrze,ale nie mam pojęcia od czego to zależy,że bywa różnie.Zauważyłam,że jak jest ich więcej jak dziesięć,to zaczynają się kłopoty w zachowaniu.Co jakiś czas bójki i nie wiadomo dlaczego.Zwłaszcza przy mnie nie ma zgody.Myślę,że to zazdrość. Rozpisałam się,ale to wątek Gucia i Ozzy,wybaczcie. [B]Ciociu Lidio[/B],mnie nie jest do żartów i wiem,że pomagam,wiem,że ratuję,ale też wiem,że [B]mogę sobie na to pozwolić dzięki Wam.Wiem co mówię,bo wiem,jak było kiedy byłam sama.Koniec,kropka,tak?[/B] :modla::modla::modla::modla::modla::iloveyou::Rose: -
[quote name='ronja']pusto u Dianki:([/QUOTE] odwiedzam,podglądam Diankę,tylko nie zawsze się odzywam. . . .pozdrawiam serdecznie.
-
To dobrze,dzięki. Sunia Muszka z Orlenu już po zabiegu,śpi.Dziś jest u mnie,a jutro odwiozę na stację.Jej córka,ta która miała zostać u nich razem z Muszką,dziś zaginęła.Nikt nie wie co się z nią stało.Myśleli,że może ja ją zabrałam.Dziwne,nie?????Pewnie ktos podjechał i zabrał do samochodu.O,taki los tych biedaków.
-
[quote name='Malwi']a co ma fundacja AST do bernardynów ? Pipi - ale ci sie pokićkało :D hehehe to nie jest forum żadnej fundacji, tym bardziej powiązanej z ASTami :P to forum strony adopcyjnej bernardynów ( żadna fundacja ;) )[/QUOTE] O rany. . . . .toż tak.Baaaardzo przepraszam.Oczywiście,że mi się pokićkało. . . . .ależ się uśmiałam,sama z siebie. . . .oj,skleroza!!!!!! Wytłumaczę się trochę. . . . .Na Forum fundacji AST,była suczka,mała astka Neli,której okrutny los znalazł szczęśliwe zakończenie.Udało się i pojechała do domku stałego.Wspaniali ludzie,którzy pokochali ją już ze zdjęcia.Przyjechali po nią z pod Radomia do Warszawy,pociągiem. Jednocześnie pisałam,na tamtym forum i tu.Byłam okroooopnie śpiąca,bo poprzednią noc nie spałam w ogóle,ponieważ: była u mnie moja wnuczka,która jako dziecko miała alergię pokarmową.Teraz ma 18 lat i nie przyszło nam do głowy,że w nocy dostanie ataku duszności.Skończyło się na pogotowiu,podaniu wapna i alerteku.Zawiozłam ją do domu,do Białegostoku.Wróciłam ok 5 rano i psy,niestety nie dały mi już pospać.Tak więc cały dzień chodziłam jak pijana.Całe życie byłam taka,że najlepsza impreza,czy film,to jeśli przychodziła pora snu,ja do łóżka.Sen ponad wszystko. Wybaczcie,proszę,za tę pomyłkę. Tu link do astusi : [url]http://www.fundacja-ast.pl/forum/viewtopic.php?p=4084#4084[/url]
-
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Jamor,to zapytam,czy Gucio powinien w tym kojcu być sam,czy lepiej żeby był z matką i siostrą?Czy to,że Saba jest dzikuską nie doprowadzi do tego,że zacznie znowu z niej brać przykład? Będzie dobrze i myślę,że wszystko się ułoży.Pisałam tylko,że żal Gucia,bo jednak nie można porównać tego co jest u mnie,a co u Jamora.Ale jakby nie patrzeć,to psy żyją,są zdrowe/bo Saba zatrzymała się i już tragedii nie ma/,są szczęśliwe. Nie mam słów,aby wyrazić co czuję i jaka jestem wdzięczna za pomoc.Cieszę się,że choć im trzem /Nora,Saba,Gucio/ udało się pomóc.Przypomnę,że było ich w Poświętnym czternaście.Jedenaście zginęło. Dzięki Wam kochani,Gucinek żyje i nie ma powodów do narzekania. [B]Wyrazy wdzięczności i pokory w Waszą stronę.DZIĘKUJĘ BARDZO MOCNO.[/B]:modla::bigcool::Rose::cool2: -
cytuję z wątku na forum AST - napisała Madallena: "Dom z Ochoty wybrał innego psiaka z Opola. Ostatnią deską ratunku byli ludzie, którzy kiedyś do mnie dzwonili. Niestety, chłopisko nie zgadza się na psa. Co za facet! pipi zatem znowu szuka domu... Na dniach umieszczę ją na stronie psiego anioła, może coś ruszy". . . . . . . . .czyli,Allegro jak naj bardziej potrzebne,dzięki Evita. Nie ma szczęścia suczynka.Masa telefonów,duże zainteresowanie i nic. . . . . . Druga suczka Muszka,jutro na sterylizację,na 17:00.Trzymajcie jutro kciuki.Córka Muszki w piątek pojechała do domku,ale już w sobotę przywieźli,bo myśleli,że ona to pies.Urosła na sporą dziewczynkę. link do forum FUNDACJI AST: [url]http://www.bernardyn.org/forum/showthread.php?tid=262&page=4[/url] tam jest Pipka :loveu:
-
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Szkoda,że musi wracać do mnie.Ja nie mam warunków,żeby go tak puszczać jak jamor.Po pierwsze boję się,po drugie płoty niskie,po trzecie,jak kojec stanie w ogródku,to nawet nie będzie takiej możliwości,żeby go wpuścić do wszystkich psów.Szkoda,wielka szkoda.Jakie to smutne,że nie ma człowieka,który dałby mu dom,nie koniecznie chcąc głaskać,przytulać . . . . .Mógłby żyć sobie spokojnie z jakimś pieskiem na posesji. . . . . Pojechałam dziś,żeby kupić w końcu materiały na kojec.W piątek wszystko było,a dziś okazuje się,że nie ma profilu stalowego 42 metry,tylko 12 m.Pani zamówi i ma być do końca tygodnia.Zapytałam,czy jak sprowadzi profil,to pozostałe elementy będą? bo pkazać sie może,że znowu czegoś nie ma. . . . . profil stalowy ma być 40x40x12, a pani mówi,że 12 mm,to jest bardzo gruby i ona nawet nie wie,że taki w ogóle jest.Twierdzi,że to na pewno pomyłka i grubość tego profilu,to 2 mmm i że w zupełności wystarczy. [B]płaskownik stalowy[/B],który mam kupić,ma mieć rozmiary (30/6),a pani teierdzi,że nie ma pojęcia co to w ogóle jest. . . . w Bielsku Podlaskim też coś tam im nie pasowało i nie rozumieli tych rozmiarów. . . . . [B]. . . a ja mam już taki mętlik w głowie,że /nie gniewajcie się/ mam dość. . . .[/B] - zamówiłam dziś takie grubości,jakie Oni w sklepie twierdzą i nie wiem,czy dobrze zrobiłam. . . .[B]RATUJCIE[/B], co robić ???????? -
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
U mnie się nie otwiera. . . . . . . Jeśli chodzi o całkowity koszt kojca,to na prawdę nie potrafię powiedzieć.Wczoraj w sklepie w Wyszkach przypadkiem,kupując środek na muchy,zauważyłam płaskowniki.Pytam. . . .okazuje się,że są elementy,tylko trochę grubsze.Pani policzyła wg. ilości i wyszło,że profile i płaskowniki i zawiasy będą kosztowały 475 zł.Będzie jeszcze potrzebna blacha,deski,skobel do zamykania i chyba drut do siatki. To tak: siatka ok 260 zł profile i płaskownik ok 450 zł zawiasy ok 20 zł skobel ok 25 zł blacha ? /może eternitem pokryjemy?/ deski ? / zobaczymy na samym końcu/ Razem,bez blachy [B]755 zł[/B] Dojdzie jeszcze spawacz i trzeba będzie kupić elektrody do spawania.Na razie nie wiem ile będzie tego potrzeba. Tak więc na elementy,bez blachy i desek na razie pieniądze są.Jutro jadę po elementy.Myślę,że z Wyszek,to poradzę sobie sama z przywiezieniem.W mieście Bielsk P. transport 150 zł by kosztował.A z siatką też sobie poradzę sama/mam nadzieję/. Starałam się bardzo,aby to co napisałam wyżej było jasne.Najlepiej jasne będzie jak zeskanuję potem fakturę. Guciu,korzystaj z wczasów na maxa,bo już niedługo wracasz do domciu,do mamy i siory. Evelin,chyba to nie przeszkadza,że te elementy będą tochę innycj rozmiarów? może zapytaj p. Bartka? -
O mamo,jaki śliczny. . . . . .i kotka maskotka nie pogryzły??????nie niszczą maskotek?A jak Skubi? Aniu,czy ona Ciebie już kocha?czy nie jest smutna?To bardzo charakterna sunia,nie ufała nikomu.Tam gdzie była,nie była szczęśliwa.Kopali,przeganiali.Nie wiedziała co jest dobre,co złe. . . .Bardzo bym chciała,żeby mogła jeszcze raz zaufać człowiekowi i pokochała,tak,jak swoją pierwszą panią,która oddała ją z powodu wyjazdu.W hoteliku jest jej czwarte miejsce na ziemi.Nie ma szczęścia dziewczyna.
-
Mam u siebie wyświetlanie numerów.Zawsze wiem,jaki numer do mnie dzwoni,to kosztuje 3,60 miesięcznie do abonamentu.Jednak,kiedy telefon dzwoni,to ja widzę numer,ale jak odbiorę telefon,to potem,po rozmowie już numeru nie widać.Mogę odczytać numery,nieodebrane,jak mnie nie ma w domu i wracam,to na ekranie telefonu jest koperta i mogę odczytać wszystkie nr,które dzwoniły. Z p. Elą było tak,że widziałam nr. ale rozmawiałam i po rozmowie już nr nie ma.Miałam zapisane gdzieś w karteluszkach,bo zawsze jak ktoś dzwoni z ogłoszenia,to zapisuję sobie numer,ale musiałam wyrzucić.Nie przyszło mi do głowy,że może się przydać.Pamiętam,że zapisałam ten numer na karteczce,jak pani dzwoniła pierwszy raz.Dopiero potem,po kilku telefonach skojarzyłam,że to może być ta pani.Dopiero,jak poczytałam Wasz wątek,o Nince.Pamiętam,że raz było tak,że dzwoniła,ale nr się nie wyświetlił.Ponoć,jak się nie wyświetla,to numer jest ukryty,albo ze skype ktoś dzwoni. Przykro mi,na prawdę.
-
[quote name='enia']fajne foty, sunie cudne, ale skąd one? która to jest ta od tych meneli co ją piwem poili? Pipi a Skubi jest po sterylce już?[/QUOTE] obie są z tej samej posesji.Ta z czarnym była pojona i tak pijana,że nie wiedziała co z nia się dzieje.Rozmawiałam już potem,na trzeźwo z facetem i on powiedział do mnie,że tą suczkę matke,która u niego jeszcze jest,to kumpel przyniósł i ona była już w ciąży.Nie chce on żadnej suki i niech sobie zabieram,bo one życia u mnie nie maja,powiedział.On ma psa,dużego/pożal się boże/i wystarczy.Mowi,że jej nie chciał,ale skoro kumpel zostawił,to co miał zrobić? - zrobił zagrodę i tak sobie ona zyje.Rodzi dzieci,potem dzieci rozbierają,albo wywozi gdzieś do lasu,czy przy drodze zostawia i tak sobie zyją. . . . ..Sunia,tych co już u mnie są mama,została tam u niego.Teraz nie otwierają.Bramka zamknięta na klucz.Tak,na klucz,bo dom i posesja niczego sobie.Ale po podwórzu psy latać nie będą.Jeszcxze czego,powiedział. . . . .kwiatki żonka ma i srajo wszędzie. . . . . .jego życie też gówno warte,powiedział.Psy mają dobrze,a jak pani sie nie podoba,to won z tymi psami.To nie jego,a on i tak miłosierny jest,bo o nich dba,powiedział. Skubi pojechała do Ani nie wysterylizowana,bo karmiła dzieci.Chyba jeszcze karmi,ale nic nie wiem.
-
Kilka fotek "nowych suniek" Gabrysia [IMG]http://images39.fotosik.pl/318/4d53d73caa23be75med.jpg[/IMG] Gabi i Fimcia [IMG]http://images50.fotosik.pl/323/c67aa721de76f3a6med.jpg[/IMG] Gabi z Mają [IMG]http://images45.fotosik.pl/323/bab15b86534d43e0med.jpg[/IMG] Fimka,kolejna dzikuska u mnie,jest bardzo wystraszona,dopiero dziś pogłaskać się pozwoliła [IMG]http://images50.fotosik.pl/323/aba660f5f67cedccmed.jpg[/IMG] tu,smacznie śpią [IMG]http://images40.fotosik.pl/318/dea78dee992eed46med.jpg[/IMG]
-
Znowu jestem w punkcie wyjścia. . . . .Raz nagrała mi się ta pani na pocztę,że jeszcze zadzwoni.Ja dzwonię,ale nie odbiera.Jakoś nie możemy się zdzwonić,albo Pani nie chce. . . . .przed chwilą dzwoniłam i nie odebrała,a sygnał jest dobry.Wysłałam sms,że jeśli zrezygnowała z adopcji żeby napisała,lub zadzwoniła.