-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pipi
-
Malutka Żabka,już bezpieczna i ma swój domek - dziękujemy
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Z przyczyn ode mnie niezależnych zmieniłam mój nr. telefonu komórkowego.PROSZĘ WSZYSTKIE ZAINTERESOWANE CIOCIE O ZAPISANIE NOWEGO NUMERU: 721544369 Bardzo przepraszam -
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Z przyczyn ode mnie niezależnych zmieniłam mój nr. telefonu komórkowego.[B]PROSZĘ WSZYSTKIE ZAINTERESOWANE CIOCIE O ZAPISANIE NOWEGO NUMERU:[/B] [B][COLOR="#ff0000"][SIZE="6"]721544369[/SIZE][/COLOR][/B] [COLOR="#000000"][B]Bardzo przepraszam[/B][/COLOR] -
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
Pipi replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
Może zbierzmy się wszyscy,zastanówmy,co zrobić aby było lepiej.Kto jest odpowiedzialny,za los zwierząt w Polsce,tak na prawdę nikt.Nie wiadomo,za co karać,jak karać,czego się domagać i od kogo,wtedy kiedy dzieje się krzywda.Wypruwamy flaki,pomagamy,ale to wszystko jest syzyfowa praca,walka z wiatrakami.Nie ma komu nam pomóc,w zakresie prawa i odpowiedniej ustawy.Co jeden,to "lepszy".Beznadzieja . . . . . . . tabaluga1,zacytuję: "tylko zwierząt żal. . . . ." -
Cztery- małe jak okruszki- cudne trikolorki szukają domów
Pipi replied to evita.'s topic in Kotki już w nowych domach
[B]Szałwia[/B] :Rose: i kłaniam się z szacunkiem :modla:.Bardzo się cieszę,że Żabuni juz lepiej :multi:.Dziękuję :loveu: -
:sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Taaaak,nasza Evelin to prawdziwy Janioł :angel: Nigdy nie traci głowy,jest zawsze tam,gdzie tego bieda potrzebuje.Nie tylko Ona zresztą,lecz o Tobie Evelin tu mowa w tej chwili.Czasem,jak rozmawiamy,to mnie języka w gębie brakuje.Jak zwykle,cóż ja mogę?????? tylko podziękować :calus: Z przyczyn ode mnie niezależnych zmieniłam mój nr. telefonu komórkowego.PROSZĘ WSZYSTKIE ZAINTERESOWANE CIOCIE O ZAPISANIE NOWEGO NUMERU: 721544369 Bardzo przepraszam
-
Malutka Żabka,już bezpieczna i ma swój domek - dziękujemy
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
U Żabci wszystko ok.Tylko domku brak,nikt nie dzwoni. Jest już gotowa do adopcji.Charakter tylko trochę jej się zmienił.To istny szataniuk.Nawet przez okno potrafi wyjść.Bardzo by chciała cały czas być z człowiekiem.Jest bardzo aktywna,biega,szaleje,zabawom nie ma końca.Nadrabia niewolę w jakiej żyła.Tak bardzo się cieszy,że jest wolna. . . -
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
[url]http://images49.fotosik.pl/313/d86332b5b83017ba.jpg[/url] ja go znam, ta mina mówi,że to coś nowego,ale fajnie jest,tylko mnie nie wypuszczaj z rąk,błagalnym wzrokiem prosi.Myślę jednak,że mu przyjemnie było i chciałby częściej nad wodę jeździć.Ozzyku,buźkam baaardzo mocno. -
Malutka Żabka,już bezpieczna i ma swój domek - dziękujemy
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
[B]Agaciaaa jesteś kochana,dziękujemy.[/B]Żaba jest już gotowa do adopcji.Charakter tylko trochę jej się zmienił.To istny szataniuk.Nawet przez okno potrafi wyjść.Bardzo by chciała cały czas być z człowiekiem.Jest bardzo aktywna,biega,szaleje,zabawom nie ma końca.Nadrabia niewolę w jakiej żyła.Tak bardzo się cieszy,że jest wolna. . . .Gdybym mogła,nigdy bym jej nie oddała. -
W tym Brańsku,to jeszcze gorzej niż u mnie w Wyszkach.Jedna suczka bezdomna ma 8 szczeniaczków,sama widziałam.A dziś naliczyłam w jednym tylko miejscu 8 bezdomniaków.Leżały sobie w parku.Chude,kulawe,pełno tam ludzi,ale nie zauważyłam żeby ktoś choć zagadał do nich.Co za świat?Abrakadabra i co będzie z tymi małymi? Bliss,dziękuję pięknie za banerek.Nie umiem tylko wstawić,jak zwykle.A jeśli chodzi o tatusiów maluszków,to są oni tacy,jacys dziwni,bo:ani malutcy,ani średni.Są mali,ale na dłuższych łapkach,o. . . . Te jej dzieci to,każde poszło w jednego z rodziców.Zuzia,po mamie,a chłopcy,jeden po jednym tacie,a drugi po drugim i wszystko jasne :evil_lol:
-
dziękuję Izabela124,witam Nikt nie przyszedł do Skubi?[B]Ciocie,proszę pomóżcie biednej suni [/B]:help1:. Zabrałam ją,tak jak Żabkę z prawdziwego piekła.Jeszcze został tam piesek Pikuś,który cierpi głód i dostaje manto,bo ucieka od dzieciaka.Nie mogłam już patrzeć,jak ona biedna cierpi.Długo,bo 2 lata męczyła się tam u nich.Robiłam co mogłam,żeby jej ulżyć,ale w końcu zabrałam,bo wnuczek kobiety nosił szczeniaczki,rzucał je wszędzie.Jednego zostawił w trawie,drugiego w piasku,trzeciego kompał w wodzie. . . . .jak psie dziecko krzyczało,to i klapsa od chłopca dostało.Nie chcę tu demonizować,ale one tam nie mogły dłużej zostać.Nie dam rady ich zatrzymać u siebie.Ona dziś rzuciła się na Saszę.Kto nie wie,to powiem,że Sasza,to stara duża suka i gdybym w porę nie zareagowała,mogłoby być już po Skubi.Ona ma dzieci i ich broni.Żaden pies nie może się zbliżyć do pokoju w którym ona jest z dziećmi,bo natychmiast atakuje.Wszystkie psy zdenerwowane.Pogubiły się w zachowaniu,chodzą nerwowo i warczą na siebie wzajemnie.Nie mam gdzie jej odizolować. Proszę o domek tymczasowy dla niej.Ona jest bardzo ładna,w typie rasy.Jest czysta bardzo i grzeczna.Gdyby miała warunki,nie będzie na pewno z nią kłopotu.Myślę,że szybko domek się znajdzie.Jest wielkości pekińczyka.Ja najpierw myślałam,że to mix pekina,ale jej opiekunka powiedziała,że dostała ją od kobiety,która kupiła ją jako spaniela tybetańskiego.Jej włascicielka chciała ją uśpić,bo wyjechała na stałe do Kanady.Proszę pomóżcie. szczeniaczki urodziły się 21 czerwca,dziś mają 3 tygodnie.jest jedna suczka i dwa pieski.Suczce dostało się na imię Zuzia,chłopcy,to Dionizy i Bubek.Tak nazwała ich pani Stasia.One są śliczne.Ich tato,to Pikuś z podwórka i Pele z za płota.Pele,to syn Szczotki
-
[quote name='magda222']Czytam ten wątek od początku. Przeżywam wszystko co opisujesz Pipi. Jestem pełna podziwu dla Ciebie. Wykonujesz tytaniczną robotę. Wielki wielki szacunek dla Ciebie.[/QUOTE] Dziękuję pięknie,jednak bez Waszej pomocy nie mogłabym im pomóc.Jestem bardzo wdzięczna,dzięki. Evita :kiss_2::calus::Rose::Rose: za założenie wątku. Z przyczyn ode mnie niezależnych zmieniłam mój nr. telefonu komórkowego.PROSZĘ WSZYSTKIE ZAINTERESOWANE CIOCIE O ZAPISANIE NOWEGO NUMERU: 721544369 Bardzo przepraszam
-
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
Pipi replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
Bardzo ciekawe i wstrząsające jest to co poczytałam.Zginie masa niewinnych zwierząt i nie koniecznie wymagających uśmiercenia. /wieczorkiem,poczytam bardzo dokładnie/ edit: znam przypadki,gdzie ustawa nie jest do niczego potrzebna,żeby uśmiercić i to szpadlem np. bo pies nie szczeka,albo ma pchły,albo wyrósł brzydki,lub za dużo je. . . . . . -
:calus::iloveyou:[B]Evita,kocham Cię [/B] Byłam z Karlą w Brańsku.Boże,jak ona się cieszyła.Biegała szczęśliwa,zrobiła kupkę,siusiu.Witała się z Muszką i szczeniaczkiem.Jednego szczeniorka już oddali,została ta ciemniejsza suczka.Mówią,że nie mają dla niej miejsca. Myślałam,że Karlusi coś dolega,a ona tylko u mnie się boi.Zastanawiałam się,czy jej tam nie zostawić,ale stały cztery tiry i bałam się,że znowu ją skrzywdzą.Ona mi ufa,nie boi się,ale ciekawe,czy do psów się przekona.Dziś Skubi na nia napadła,bo jak Skubi była w kuchni,Karla poszła do pokoju,gdzie sa szczeniaki. Grunt,że Karli nic nie dolega.
-
Witaj [B]Izabela124[/B],witaj. Chciałam powiedzieć kilka słów o Karlusi.Nie wiem co robić.Ona bardzo się boi moich psów.Jak wyniosę ją do ogródka,to tak się trzęsie,że nie da rady stać na nóżkach.Siada i tak bardzo się trzęsie,że aż jej główka się majta,to w jedną,to w drugą stronę.Jak żyję na tym Świecie,to jeszcze czegoś takiego nie widziałam. W mieszkaniu,wyjdzie z klatki,tylko,jak nie ma psów.Nie boi się tylko starej,głuchej Majki,Luki i Skubi.Reszta psów,to dla niej ogromny stres. Na podwórko,nie ma mowy,żeby wyszła sama.Co ja mogę zrobić,żeby się tak nie bała.? Druga rzecz,to ona w ogóle nie pije wody.Evita poradziłaś,żebym oleju nalała do wody,ale i to nie działa.Pije zupę,ale tylko taką dla ludzi,przyprawioną.Dałam zupy bez przypraw - nie chce. Brzuszek się goi,ale jest jakiś dziwnie twardy.Denerwuję się,bo pierwszy raz mam takiego pieska.Nawet Gucio,czy Saba tak się nie trzęsły.Nie znam się na tym,ale może po narkozie to jest jakieś powikłanie?Ja po narkozie popadłam w okropną depresję.Nawet sikałam bez czucia.Trzęsłam się ze strachu i chciałam umrzeć.Nie chciałam widzieć nawet dzieci.Martwię się o nią.Może do lekarza z nią jechać? Na Orlenie była taka radosna,wszystkich witała,nikogo się nie bała,choć nie jednego kopa zaliczyła.Teraz nie ten pies.Wieczorkiem pojadę z nią do Brańska,zobaczę jak tam będzie się zachowywać.Przynajmniej będę wiedziała,że nie jest chora,jeśli tam będzie zadowolona.Potem oczywiście wrócimy do domu.Kochana i taka biedna jest.
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Pipi replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Ale ze mnie gamoń,no?????przecież ja też mogłam zrobić kilka zdjęć.Tym bardziej,że ci Państwo bardzo mili i ucieszyli się,że przyjechałam.Pan powiedział,że to bardzo dobrze świadczy o Pani Joli,że martwi się o sunię.Byli zdziwieni,że tak szybko wizyta poadopcyjna.Szkoda,że nie pomyślałam o zdjęciach. . . .demencja chyba :cool3: -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Pipi replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Pani Jolu,jeździłam dziś do Czeremchy do suni.Zajechałam bez umawiania,z nienacka.Poprostu nie miałam nic na koncie i nie miałam jak zadzwonić.Powiem,że druga wizyta poadopcyjna nie będzie konieczna.Pan,na hamaku w cieniu,sunia w mieszkaniu na kanapie w salonie smacznie sobie spała.Drzwi otwarte,droga wolna na piękne podwórko na życzenie.Chodzi sobie kiedy chce i dokąd chce.Teren ogrodzony pierwsza klasa.Mnie elegancko obszczekała.Szczepienia jeszcze nie zrobione,bo Pani powiedziała,że jest upał i wet zalecił troszkę poczekać./tak mi powiedzieli/Państwo bardzo mili,suczka widać,że ich kocha.Lepiej trafić nie mogła.Bardzo podziękowałam i to wszystko.A ha,może jeszcze tylko tyle,że kilosów zrobiłam 150,a myślałam,że to tak bliziutko?:evil_lol: -
Malutki Rumcajsik chore oczko, koci katar- znalazł DS!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
O matko,a co się stało? to po kastracji?Boże,biedny kić. -
Malutki Rumcajsik chore oczko, koci katar- znalazł DS!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
........................................................ -
Malutki Rumcajsik chore oczko, koci katar- znalazł DS!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
biedny kocik. . . .Bożenko,wiem,że zrobisz wszystko żeby mu pomóc.cieszę się,że z Rumcajsem wsio oki.Buźkam i miłego dnia życzę. -
Ufffff,to można kciuki puścić.[B][COLOR="#ff0000"]GRATULACJE[/COLOR][/B][COLOR="#000000"] śliczna,dobra kobietko.[/COLOR]Zdzwonimy się w tygodniu,bo może będę środa,czwartek w Białym,dziękuję.
-
[quote name='mshume']Rozumiem,ze moja propozycja DT nie jest juz rozważana?[/QUOTE] Jest,jak najbardziej,przepraszam.Zapomniałam napisać ile waży sunia,tak?Nie wiem,co napisać,bo wet jej nie wazył.Powiedział,że da zastrzyk na 7,5 kg i tak zrobił.Mshume,ciocia,ale Karla jest na prawdę mała.U mnie jest suczka,która ważyła przed sterylizacją 8,5 kg,a jest mniejsza od Karli.Widziałam mniejsze pieski od niej,ale mogę przysiąc,że ona zalicza się do małych piesków.Miałam jeszcze sprawdzić,jaka jest do dzieci,ale przed sterylizacją zajechałam do znajomej i pocałowałam w klamkę.Na stacji paliw,pani powiedziała,że głaskały ja dzieci nie raz i kładła się rzed nimi i brzuszek pokazywała.Jest bardzo/jak na razie/spokojna i grzeczna. [B]Mshume[/B],proszę,jeśli możesz,pomóż.Jestem znowu baaaardzo zawalona piesami i nie ukrywam,że trochę nie radzę sobie,bo ciasno ogromnie.Psy starsze denerwują się.Zrobiły się nerwowe,pogubiły się w dyscyplinie.Ratuj. . . . /cie.
-
Kilka obiecanych zdjęć.Byłyby wcześniej,ale na dogo nie mogłam wejść.Nie wpuszczali mnie. [IMG]http://images35.fotosik.pl/167/7129cab5c75ae5d9med.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/313/072231742a7c8c9bmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/313/c820379b4502bcf9med.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/313/ca0dcdf9ac92bd28med.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/309/8a46bc56c311f7ddmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/313/e20f62cdf841301cmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/309/0b641924dbe01064med.jpg[/IMG] Sunia czuje się chyba dobrze.Była już na podwórku.Trochę się martwię,bo jeszcze siusiu nie robiła i nie chce pić.Przeważnie śpi.
-
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Czyli co? "dupa" blada z Guciem. . . . .co robić?????????? . . . .to samo jest z jego siostrą Sabą,kurcze no!!!!!! -
Już jesteśmy w domu.Karla nie była w ciąży.Wet powiedział,że to była raczej jej pierwsza cieczka.Macica maleńka.Po zabiegu podał jej relanium,bo natychmiast się obudziła i zaczęła się zrywać.Pospała jeszcze ok 10 minut i w samochodzie już nie spała.Na razie odpoczywa w kontenerku.Szczerze powiem,że nie wiem co z nią zrobię,bo warczy na wszystkie psy.Mam nadzieję,że to się zmieni,jak dojdzie do siebie.Sunia była w drodze do weta bardzo grzeczna.Patrzyła sobie przez okno i co chwilę mnie lizała i podgryzała za włosy z tyłu.Jest prawdziwym przylepkiem.Zero agresji.Jak wkładałam jej szelki,to się trochę namęczyłam,bo jakieś takie dziwne,że nie potrafiłam założyć.Ona znosiła z rozkoszą moje przekładanie,nakładanie,zdejmowanie,zapinanie i odpinanie.Jest przemiła,rozkoszna i mogę powiedzieć,że mądra jest bardzo. Postaram się wkleić kilka zdjęć,tylko,że są bardzo słabej jakości.[B]Niezastąpiona Agaciaaa by się przydała do zdjęć.Agata,co Ty na to?[/B]A jak tam oroniłaś się już?
-
Cztery- małe jak okruszki- cudne trikolorki szukają domów
Pipi replied to evita.'s topic in Kotki już w nowych domach
Przyłączam się,Biedroneczki mocne kciuki za was.